Ranking 5 najpopularniejszych zabiegów ginekologii estetycznej. Wszystko, co musicie wiedzieć

Agnieszka Nalewczyńska
Agnieszka Nalewczyńska
6 maja 2016
Fot. iStock/Tatyana Sokolova
Fot. iStock/Tatyana Sokolova
 

Mija właśnie 10 lat od momentu kiedy moje życie zawodowe związałam z leczeniem kobiet i zostałam ginekologiem – położnikiem. Po dwóch latach pracy w zawodzie rozpoczęłam również doskonalenie w zakresie medycyny estetycznej, a jak tylko ginekologia estetyczna zawitała do Polski naturalne było dla mnie szkolenie się w tej dziedzinie.

Ginekologia estetyczna ma na celu przywrócenie dawnego wyglądu i funkcjonowania narządów intymnych  lub zwiększenie ich atrakcyjności. Synonimami ginekologii estetycznej są m.in. ginekologia plastyczna oraz kosmetoginekologia.

Skąd tak duża jej popularność? Przesuwanie granic tabu, szeroki dostęp do pornografii, szukanie nowych pozycji seksualnych i podniet doprowadza do coraz głębszej obserwacji własnej fizyczności. Kobiety są coraz bardziej świadome swojego ciała, mają też konkretne oczekiwania co do jakości swojego życia seksualnego a tym samym pragną, aby miejsca intymne były idealne. Szczęśliwie ginekologia estetyczna przestała być wstydliwie wykonywana za zamkniętymi drzwiami gabinetów lekarskich, ale coraz szerzej jest opisywana w prasie kobiecej oraz portalach internetowych.

Szczególnie w przełomowych momentach życia – po porodzie oraz w trakcie menopauzy pacjentki szukają pomocy w powrocie do stanu „młodzieńczego”. Ale proszę pamiętać, że ginekologia estetyczna to przede wszystkim wskazania medyczne takie jak suchość pochwy, podrażnienie powodujące świąd i pieczenie, uczucie napięcia, czy zanik warg sromowych większych oraz niwelowanie problemów estetycznych. A dodatkowo zyskujemy także ładniejszy, odświeżony wygląd miejsc intymnych.

Przygotowałam ranking 5 zabiegów z zakresu ginekologii estetycznej, które są najpopularniejsze w moim gabinecie lub w moim subiektywnym odczuciu będą coraz szerzej stosowane.

linia 2pxRanking 5 najpopularniejszych zabiegów ginekologii estetycznej [Spis treści] – wybierz interesujący cię zabieg

Rewitalizacja warg sromowych większych kwasem hialuronowym

Zmniejszanie warg sromowych mniejszych (labioplastyka)

Zabieg laserowego obkurczenia pochwy lub leczenia nietrzymania moczu

Osocze bogatopłytkowe Regeneris ® w regeneracji miejsc intymnych

Powiększenie punktu G

linia 2px

Rewitalizacja warg sromowych większych kwasem hialuronowym

Wskazania do zabiegu
Przeciwwskazania do zabiegu
Jak wykonuję zabieg?
Powikłania po zabiegu

Wraz z wiekiem nieuchronnie tracimy gęstość i jędrność skóry nie tylko na twarzy, ale również w okolicach intymnych. Wiele pacjentek w wieku okołomenopauzalnym skarży się na częste infekcje pochwy, związane nie tylko z atrofią błony śluzowej pochwy i zmniejszonym stężeniem hormonów płciowych ale również z zanikiem warg sromowych większych, stanowiących naturalną barierę, zamykających wejście do pochwy. Dodatkowo suchość pochwy stwierdzana u około 20% kobiet również przyczynia się do obniżonego komfortu pacjentek. Atrofia warg sromowych większych to zanik lub zmniejszenie ilości tkanki tłuszczowej w warstwie podskórnej tej okolicy. Przyczyną może być już wcześniej wspomniany okres przekwitania jak również przyczyny genetyczne. Największy dyskomfort z tego powodu odczuwają kobiety aktywne – jeżdżące konno, rowerem, gdyż dochodzi do bolesnych otarć tej okolicy. Kolejnym, ale rzadszym wskazaniem do tego zbiegu jest znaczna asymetria warg sromowych i związany z tym dyskomfort psychiczny pacjentki. Równie często zabieg ten wykonywany jest u pacjentek jednoczasowo z labioplastyką warg sromowych mniejszych, tym samym uzyskując lepszy efekt kosmetyczny i wizualny.

Na polskim rynku dostępna jest pierwsza na świecie i jedyna zarejestrowana  do tego celu linia resorbowalnych implantów stworzonych na bazie usieciowanego kwasu hialuronowego pod nazwą Desirial®. Unikalny skład uzupełniony dodatkiem naturalnego antyoksydantu – mannitolu – powoduje przedłużone działanie substancji a tym samym zapewniają bardziej długotrwałe efekty zabiegu. Kwas hialuronowy jest naturalnym polisacharydem, który wchodzi w skład skory i tkanki łącznej wszystkich organizmów żywych. DESIRIAL® jest usieciowanym kwasem hialuronowym NaHA IPN-Like o stężeniu19 mg/g z dodatkową zwartością mannitolu. Natomiast DESIRIAL® PLUS jest analogicznym produktem ale z większą zawartością kwasu hialuronowego (21mg/g).

Wskazania do zabiegu

Najczęściej jest to poprawa niedostatecznego nawilżenia pochwy, współistniejące podrażnienia powodujące świąd i dyskomfort, zanik warg sromowych większych oraz uczucie pieczenia sromu, a także chęć poprawy estetyki sromu.

Przeciwwskazania do zabiegu

Przeciwwskazaniami do wykonania zabiegu jest ciąża, aktywny stan zapalny pochwy i sromu, choroby skórne tej okolicy, wcześniejsze uczulenie na kwas hialuronowy, oraz choroba nowotworowa.

Jak wykonuję zabieg?

Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym za pomocą kaniuli (tępo zakończonej igły), która wprowadzana w obszar tkanki podskórnej wargi sromowej większej powoduje powiększenie ich objętości za pomocą kwasu hialuronowego Desirial®. Zabieg trwa średnio około 15-20 min. i jest prawie bezbolesny dla pacjentki.

Zabieg skutkuje uzyskaniem prawidłowego nawilżenia środkowych i głębokich warstw skóry właściwej, zwiększeniem jej objętości, wypełnienie warg i odtworzenie ich symetryczności. Korzystny jest fakt, że efekt zabiegu jest natychmiastowy i zauważalny przez pacjentkę, narastając w ciągu kolejnych 2 tygodni, na skutek chłonięcia wody. Zazwyczaj przez okres 1-2 lat nie ma potrzeby powtarzania zabiegu.

Powikłania po zabiegu

Ograniczenia dla pacjentki na okres pozabiegowy są nieznaczne – powinna zminimalizować nacisk na krocze przez okres około 2 tygodni, co oznacza rezygnację z jazdy konnej, rowerem lub noszenia bardzo obcisłej bielizny bądź spodni. Oprócz siniaków bądź krwiaków, które ustępują po okresie maksymalnie 2 tygodni nie rejestrowano poważnych powikłań.

DESIRIAL_PLANSZA1

Wróć do spisu treści

Zmniejszanie warg sromowych mniejszych (labioplastyka)

Wskazania do zabiegu zmniejszenia warg sromowych
Przeciwwskazania do zabiegu zmniejszenia warg sromowych
Jak wykonuję zabieg?
Powikłania po zabiegu zmniejszenia warg sromowych

Duże (przerośnięte) wargi sromowe mniejsze definiuje się jako ich wykraczanie poza wargi sromowe większe lub ich wzajemną znaczną dysproporcję.

Wskazania do zabiegu zmniejszenia warg sromowych

Ze strony pacjentki najczęstszym wskazaniem do zabiegu jest brak pewności siebie związany z powiększonymi wargami sromowymi, nie tylko w sytuacji intymnej, ale również dyskomfort przy założeniu kostiumu kąpielowego lub obcisłych spodni. Inne powody chęci redukcji warg sromowych to niemożność odbycia stosunku płciowego lub dyskomfort w trakcie, lokalne podrażnienia, trudność z utrzymaniem higieny osobistej, bolesność przy siedzeniu, jeździe na rowerze lub konnej.

Przeciwwskazania do zabiegu zmniejszenia warg sromowych

Przeciwwskazaniami do wykonania zabiegu jest ciąża, aktywny stan zapalny pochwy i sromu, choroby skórne tej okolicy, zaburzenia krążenia oraz choroba nowotworowa.

Jak wykonuję zabieg?

Zabieg polega na odcięciu nadmiaru wargi sromowej mniejszej za pomocą noża chirurgicznego bądź lasera, a następnie zszycie ich brzegu. Zabieg jest stosunkowo prosty w wykonaniu oraz krótki a rekonwalescencja pacjentki niedługa (do około miesiąca).

Powikłania po zabiegu zmniejszenia warg sromowych

Najczęstszym powikłaniem jest rozejście się zszytych brzegów, dolegliwości bólowe, krwiaki, infekcje oraz dyspareunia (na szczęście czasowa i szybko ustępująca).

Wróć do spisu treści

Zabieg laserowego obkurczenia pochwy lub leczenia nietrzymania moczu

Wskazania do zbiegu
Przeciwskazania
Jak wykonuję zabieg?
Powikłania po zabiegu

W trakcie życia kobiety zachodzą różne procesy (oprócz starzenia), które powodują nieprawidłowości w ukrwieniu, unerwieniu lub napięciu stanu pochwy. Porody drogami natury, zabiegowe, zakończone często urazami ścian pochwy, pęknięciami lub krwiakami znacznie zaburzają anatomię i funkcjonalność tego narządu. Są one najczęściej zabezpieczane chirurgicznie zaraz po ich wystąpieniu, niemniej jednak jeżeli dojdzie do uszkodzenia głębszych tkanek miednicy mniejszej (mięśni przepony miednicy) skutki mogą ujawnić się wiele lat po porodzie. Czynnikami wywołującymi są ciężka praca fizyczna, w warunkach stojących, zmiany hormonalne, wyczynowe uprawianie niektórych sportów a także pewne zachowania seksualne. Innym aspektem jest utrata elastyczności pochwy związana z drogą porodu a także wielkością płodu. Wiąże się to z osłabionym odczuwaniem wrażeń seksualnych na skutek rozszerzenia pochwy. Wszystkie powyższe czynniki mogą również powodować dolegliwości związane z nietrzymaniem moczu.

Zabieg ma na celu przywrócenie naturalnego pH pochwy, zwiększenie elastyczności jej ścianek, jak również lepszego ich napięcia oraz nawilżenia. Laser poprzez oddziaływanie na ściany pochwy powoduje ich fototermiczne nieablacyjne napięcie oraz obkurczenie. Następuje stymulacja wytwarzania kolagenu w błonie śluzowej. Dodatkowym korzystnym aspektem jest pobudzenie produkcji glikogenu, który stymuluje prawidłowe nawilżenie pochwy oraz kwaśne pH pochwy. Dlatego zmniejsza się uczucie odczuwania świądu, suchości oraz częstości infekcji pochwowych. Dzięki temu pacjentki obserwują poprawę jakości życia codziennego oraz seksualnego.

Zabieg jest praktycznie bezbolesny. Pacjentki opisują odczuwanie tylko ciepła, a odczucie to nie jest nieprzyjemne. Jeżeli zabiegowi laserowemu są poddawane zewnętrzne narządy płciowe możliwe jest miejscowe znieczulenie nasiękowe lub maścią znieczulającą przed zabiegiem.

Zwykle wykonanie jednego zabiegu jest wystarczające dla uzyskania odpowiedniego efektu. Natomiast w przypadku  uskarżania się na wysiłkowe nietrzymanie moczu procedurę zwykle należy powtórzyć. Jeżeli istnieje konieczność przeprowadzenia kolejnego zabiegu jest on możliwy po okresie około 4 tygodni.

Przed zabiegiem pacjentka musi mieć cytologię wykonaną w ciągu ostatniej połowy roku a także w aktualnym badaniu ginekologicznym nie powinny być stwierdzane nieprawidłowości podejrzane o rozrost nowotworowy.

Wskazania do zbiegu

Przede wszystkim wskazaniem jest zespół luźnej pochwy, problemy stref intymnych powstałe w wyniku przebytego porodu lub menopauzy, wysiłkowe nietrzymanie moczu oraz atrofia. Dodatkowo można rozważyć zastosowanie lasera przy innych dolegliwościach – świąd, suchość, dyspareunia (bolesność w trakcie stosunku).

Przeciwskazania

Przeciwwskazaniami do wykonania zabiegu jest ciąża, aktywny stan zapalny pochwy i sromu, choroby skórne tej okolicy, oraz choroba nowotworowa.

Jak wykonuję zabieg?

Aplikator w kształcie cylindra (dobrany tak aby równomiernie dostarczał energię lasera) ogrzewa tkanki i ich włókna kolagenowe. Przed zabiegiem pochwa zostaje znieczulona miejscowo kremem np. z 2% lidokainy a następnie odkażona. Do kanału pochwy zakładany jest wziernik laserowy. Umożliwia on wprowadzenie systemu doprowadzającego wiązkę laserową. Jego głowica zakończona jest adapterem, umożliwiającym 360 – stopniowe naświetlenie pochwy. Po naświetleniu całego kanału pochwy wziernik zostaje usunięty. W drugim etapie, za pomocą rękojeści umożliwiającej naświetlanie na wprost zabiegowi zostaje poddany przedsionek i wejście do pochwy.

Powikłania

Po zabiegu można niekiedy zaobserwować lekkie zaczerwienienie, obrzęk, dyskomfort, które najczęściej ustępują po okresie około 1-2 dni.

Po zabiegu konieczne jest zastosowanie wstrzemięźliwości płciowej w okresie 7 dni, unikanie gorących kąpieli, nasiadówek, sauny oraz ograniczenie znacznego wysiłku fizycznego.

Wróć do spisu treści

Osocze bogatopłytkowe Regeneris ® w regeneracji miejsc intymnych

Wskazania do zabiegu Regeneris® w ginekologii estetycznej
Przeciwskazania do zabiegu
Jak wykonuję zabieg?
Powikłania po zabiegu

Osocze bogatopłytkowe to autologiczny koncentrat ludzkich płytek krwi w małej objętości osocza. Osocze składa się głównie z wody (90% objętości), a także zawiera rozpuszczone białka, glukozę, minerały, hormony, płytki krwi oraz krwinki, a dodatkowo  białkowe czynniki wzrostu, które aktywnie biorą udział w stymulacji gojenia ran. Substancja ta prowadzi do autologicznej odnowy komórkowej tkanek.

Istnieje wiele różnych zestawów do wytwarzania osocza bogatopłytkowego, ale cześć z nich zawiera trombiny pochodzenia wołowego, niektóre mają chemiczny bufor, a inne po odwirowaniu osocza nie są w stanie zapewnić odpowiedniej koncentracji płytek krwi. Z tego względu we własnej praktyce korzystam z szwajcarskich zestawów Regeneris®, które posiadają rejestracje CE, akredytacje TÜV, czy certyfikaty ISO i są jednymi z najbezpieczniejszych i najlepiej przebadanych zestawów do uzyskiwania osocza bogatopłytkowego o idealnych parametrach jakościowych. 

Wskazania do zabiegu Regeneris® w ginekologii estetycznej 

Przede wszystkim jest to potrzeba rewitalizacji i odmłodzenia skóry okolic intymnych, wygładzenie i ujednolicenie kolorytu skóry, poprawa elastyczności, napięcia i gęstości skóry a także przebudowa blizn zarówno po nacięciu krocza jak i cięciu cesarskim.  Osocze bogatokomórkowe stosuje się również w celu przyspieszenia procesów gojenia po innych zabiegach z zakresu ginekologii estetycznej. Natomiast najnowszym i bardzo obiecującym wskazaniem są częste, nawracające lub przewlekłe stany zapalne sromu i pochwy, nie poddające się standardowemu leczeniu.

Przeciwskazania do zabiegu 

Przeciwskazaniem do zabiegu są przede wszystkim choroby krwi, nowotwory, ciąża i karmienie piersią oraz stosowanie leków przeciwkrzepliwych.

Jak wykonuję zabieg? 

W celu otrzymania osocza bogatopłytkowego konieczne jest pobranie od pacjenta około 10 ml objętości krwi pełnej w celu otrzymania  5-7 ml osocza bogatopłytkowego. Krew zostaje pobrana próżniowo do fiolki z żelem separującym, a następnie odwirowana w celu oddzielenia płytek krwi od pozostałych składników. Następnie wykonuje się mezoterapię, czyli linijne lub punktowe okłuwanie miejsc docelowych. Zabieg należy wykonywać w seriach – zazwyczaj jest to cykl 3 zabiegów w odstępach  1 miesiąca.

Powikłania po zabiegu 

Praktycznie oprócz zaczerwieniania, obrzęku lub drobnych zasinień w tej okolicy nie zostały opisane żadne działania niepożądane po zabiegu.

Poniżej przedstawiam link do zabiegu Regeneris na twarz, który przeprowadzałam http://kosmostolog.blogspot.com/2016/04/wampirzy-lifting-na-wasnej-twarzy.html

Wróć do spisu treści

I ostatni zabieg – ciekawostka

Powiększenie punktu G

Wskazania do zabiegu
Przeciwwskazania do zabiegu
Jak wykonuję zabieg
Powikłania po zabiegu

Punkt G (Grafenberga ) nazwany na część swojego odkrywcy, który w 1950 r. przedstawił teorię o istnieniu wyniosłości na przedniej ścianie pochwy w odległości około 5 cm od cewki moczowej, który miałby mieć największe znaczenie erogenne u kobiet. Miejsce to ma zawdzięczać swój potencjał do wywoływania kobiecego orgazmu nerwowi sromowemu, przebiegającemu w tej okolicy. Wielu naukowców kwestionuje obecność punktu G, gdyż zwykle jest on niedostępny badaniu z uwagi na niewielki rozmiar. Idąc tym tropem istnieje możliwość powiększenia i wyeksponowania tej części pochwy celem jej łatwiejszego stymulowania w trakcie stosunku.

Wskazania do zabiegu

Na prośbę pacjentki, która chce intensywniej przezywać orgazm.

Przeciwwskazania do zabiegu

Przeciwwskazaniami do wykonania zabiegu jest ciąża, aktywny stan zapalny pochwy i sromu, choroby skórne tej okolicy, wcześniejsze uczulenie na kwas hialuronowy, oraz choroba nowotworowa.

Jak wykonuję zabieg?

Powiększenie punktu G polega na podaniu niewielkiej ilości kwasu hialuronowego w domniemane miejsce jego obecności (czyli w przednią ścianę pochwy w odległości około 5 cm od cewki moczowej), tak aby docelowo powiększył się o około 100%. Należy podkreślić, że w tym wskazaniu zastosowanie kwasu hialuronowego jest zdecydowanie „off-label” i na wyraźną prośbę pacjentki.

Powikłania po zabiegu

Możliwe powikłania są następujące: krwawienie, zakażenie, krwiak, reakcja alergiczna oraz brak efektu terapeutycznego.

Wróć do spisu treści

Z mojego doświadczenia wynika, że grupą najbardziej świadomą w temacie zabiegów estetycznych jest młode pokolenie dziewczyn w wieku 25 – 40 lat. Trudno się dziwić, skoro wychowywałyśmy się w okresie rewolucji seksualnej a naszym ulubionym serialem był „Seks w wielkim mieście”. Nie zapominajmy jednak o naszych mamach, ciotkach a nawet babciach. Często cierpią na dolegliwości intymne, nie dzieląc się tym nawet z ginekologiem, z powodu poczucia tabu tego tematu. A okres menopauzy, chyba nie muszę pisać, to najbardziej newralgiczny i obciążający czas dla kobiety, dlatego nie wstydźmy się szukać pomocy. A do ginekologów apeluję – rozmawiajcie otwarcie z pacjentkami, bo kto jak nie my możemy poprawić ich komfort życia. Przecież życie nie kończy się po pięćdziesiątce!!!!

Pamiętajmy że zdrowie to piękno.


Eko wyprawka

Agnieszka Nalewczyńska
Agnieszka Nalewczyńska
6 czerwca 2016
Fot. Pixabay / PublicDomainPictures / CC0 Public Domain
Fot. Pixabay / PublicDomainPictures / CC0 Public Domain
 

Zegar tyka… termin porodu tuż… W ferworze wicia gniazda dla kolejnego maluszka, rozpakowując kolejne zabawki i inne gadżety, które chomikowałam po synku, co chwilę nachodziła mnie refleksja co tak naprawdę jest potrzebne przyszłej mamie? Czy kiedyś staraliście się policzyć ile pieniędzy zostało wydane przez nas same lub naszych bliskich na zupełnie niepotrzebne rzeczy dla maluszka?

Pochylając się nad kolejnym uroczym, piszczącym miśkiem i wkładając do pralki podstawę trzeciej maty edukacyjnej pomyślałam, że może warto zrobić rozrachunek sumienia, taki top niezbędnych niezbędności?

WÓZEK

Chyba nikogo nie zdziwi rozpoczęcie zestawienia od wózka. I tu posypuję głowę popiołem. Gdy byłam w ciąży z synkiem do zakupu wózka podeszłam zupełnie niepoważnie. Odwiedziłam jeden sklep, a wiedziona absolutnym zaufaniem do sprzedawcy kupiłam po prostu pierwszy lepszy. I tak jak byłam bardzo zadowolona z wersji z gondolą, tak spacerówka jak i nosidełko kompletnie nie spełniły moich oczekiwań. Dlatego teraz myślę, że mój wybór padł na wózek idealny.

Po pierwsze wiem, że trzeba kierować się przeznaczeniem wózka. W moim przypadku chciałabym taki najbardziej uniwersalny – zarówno sprawdzający się w miejskiej dżungli jak i w terenie. Koła muszą być super zwrotne. Po drugie konieczna jest głęboka, długa gondola montowana nie na wysokości kolan moich i mojego męża – szanujmy swoje plecy!!! Po trzecie spacerówka koniecznie musi mieć kilka regulowanych pozycji zarówno plecków jak i oparcia nóżek dla dziecka, dobrą budkę oraz wygodne siedzisko. A nosidełko, tu chyba nikt nie zaprzeczy, musi być po prostu bezpieczne w czasie transportu maluszka. Jeśli chodzi o stelaż to dla mnie najistotniejsze jest łatwe, szybkie składanie do jak najmniejszych gabarytów. No i oczywiście nie może ważyć miliona kilogramów.

Wybór wózków jest ogromny, bardzo długo się zastanawiałam zanim wybrałam wózek wyposażony w pełni regulowane siedzisko i które po złożeniu jest naprawdę mały. Gondolka jest prawdopodobnie najlżejsza z oferowanych na rynku – 3,4 kg . Budka spacerówki ma dodatkowy, zapinany na zamek segment, dzięki któremu możemy ją wydłużyć . Chroni to lepiej przed wiatrem i słońcem. A koła skręcają się fantastycznie. Dla eko Mam – wersja z podszyciami z eko bawełny. Niezwykle praktyczny i nowoczesny. Wózek idealny.

Pierwszy spacer fotorelacja:

attachment-5

FOTELIK

Nie bez znaczenia jest kwestia bezpiecznego przewożenia maluszka. Już pierwsza podróż ze szpitala do domu jest pełna emocji a wygodny i atestowany fotelik daje nam większe poczucie komfortu. I tutaj wybrałam moim zdaniem fotelik najlepszy na rynku – powalił mnie design, wyniki testów bezpieczeństwa, zagłówek regulowany w ośmiu ! pozycjach i fakt, że producent zadbał i pochwalił się że produkt nie zawiera substancji trujących dla dziecka.

Otulacz, szumiący miś  i smoczek z kauczuku czyli recepta na spokój maleństwa

Jestem podręcznikową mamą i jestem z tego dumna. Może to lata nauki spowodowały u mnie potrzebę ciągłego czytania i zgłębiania każdego tematu oraz napotkanego problemu? A nie oszukujmy się – macierzyństwo to jedna wielka zagadka! Jestem wierną wyznawczynią Tracy Hogg i jej książki „Zaklinaczka dzieci” dlatego tak bardzo potrzebny był mi otulacz oraz biały szum. Ileż ja się naokręcałam tego mojego oseska pieluchami tetrowymi i kocykami…a tu nóżka wyszła a tu rączka….droga przez mękę! A minęło pięć lat i cud nastąpił – znalazłam piękny, idealny otulacz firmy Lodger i już wiedziałam, ze musi być mój! A raczej mojej córeczki. Skład otulacza spełni oczekiwania każdej eko mamy – dzianina hydrofilowa, gwarantująca elastyczność materiału i chłonność.
Jedyny problem mam z wyborem koloru i wzoru tego cudeńka…a podobno od nadmiaru głowa nie boli ?

Podobnie rzecz się ma z białym szumem. Synkowi puszczałam go z mp3, ale ile historii słyszałam o przegrzanych suszarkach, obślinionych telefonach, umęczonych odkurzaczach oraz godzinach spędzonych pod wentylatorem w kuchni. A dziś mogę zwyczajnie kupić słodkiego, pluszowego misia, którego szum, wydobywający się z brzuszka będzie koić moją dziecinkę, a potem może zasłuży na rolę najlepszego przyjaciela-przytulanki?  Co bardzo dla mnie ważne pomysł na niego zrodził się w Polsce i produkowany jest również w naszym kraju.

Wierzę również w magiczną moc smoczka- uspokajacza. Oczywiście nie popieram zapychania ust dwulatka plastikiem, ale zaspokojenie normalnej potrzeby ssania u małego oseska to zupełnie co innego. Tym razem starałam się znaleźć taki z naturalnego kauczuku, w końcu będzie „spędzać” sporo czasu w buzi mojego dziecka. Wybrałam smoczek klasyczny okrągły z czystego kauczuku.

Karmienie

Akcja karmienie-tu poległam na całej linii. Bardzo chciałam synka karmić piersią, a im bardziej chciałam tym pokarmu było mniej. Walczyłam o każdy ml mleka jak lwica, dlatego wiem, ze laktator niesie nieocenioną pomoc, dla mnie produkt niezbędny. I z góry zaopatrzyłam się w butelki do karmienia, które kształtem swojego smoczka są jak najbardziej zbliżone do kobiecej piersi. Liczę, że może uda się karmić na przemian. Jak butelka to i sterylizator – najlepiej duży, aby pomieścił kilka butelek, smoczki oraz niektóre gadżety które sterylizowałam. Dlatego wybrałam elektryczny, łatwy w użytkowaniu z krótkim programem działania. Oczywiście nie ma co szaleć z przesadną jałowością otoczenia dziecka. Mojemu zdarzało się polizać podłogę, brudną zabawkę wpakować do buzi a jabłko najlepiej smakowało ubrudzone w piaskownicy ale w pierwszym miesiącu życia, gdy otaczający świat jest tak nowy warto przyłożyć się do czystości wokół dziecka.

A wracając do tematu mlecznego, to w poprzedniej ciąży poduszkę do karmienia kupiłam ładną i jak większość rzeczy ślicznych – kompletnie niepraktyczną. Była sztywna, zupełnie nieforemna a tym samym zbyteczna…choć może nie do końca bo jak synek zaczął siadać jej sztywność była jednak nieocenionym podparciem (choć dla mnie gadżet zbędny). Dopiero jak zaczęłam mieć problem z karmieniem i udałam się do pogotowia laktacyjnego zakochałam się w mięciutkiej, wypełnionej kuleczkami poduszce, którą tam otrzymałam do ćwiczenia przystawiania młodego do piersi. W drugiej ciąży, jak tylko kręgosłup zaczął odmawiać współpracy wyszukałam ową poduszkę w internecie, a jakie było moje szczęście, gdy okazało się, że można kupić ją w wersji multi – dużą, która służy mi w tej chwili jako oparcie i podparcie a za chwilę będzie pomocna w karmieniu. Dziecko cudownie układa się przy piersi, a kuleczki tworzą wokół niego mięciutka otulinkę.

Kosz Mojżesza

Kosz Mojżesza – to chyba wyjątek w kategorii śliczne i praktyczne. Leciutka gondola, przepięknie wykonana z ekologicznych surowców, przewiewna, którą wszędzie mogę zabrać ze sobą – do kuchni, do salonu a nawet łazienki. Poprzednio, aby dziecko mieć przy sobie korzystałam z wózka i gondoli ale to rozwiązanie jest dosyć kłopotliwe. Nie muszę pisać o konieczności czyszczenia kół każdorazowo po spacerze, a także o utrudnionym wjeździe do niektórych pomieszczeń. W tej ciąży wymarzyłam sobie obecność w domu pięknej kołyski i naturalnym wyborem dla mnie był właśnie kosz Mojżesza. Myślę, ze to była bardzo dobra decyzja.

DSC00024
Kąpiel w zgodzie z naturą czyli Tummy Tub

Wanienka – niby oczywiste, po prostu przedmiot napełniany wodą…. Poprzednio miałam piękny stelaż z przewijakiem nakładanym na wanienkę, który już podczas pierwszej kąpieli okazał się kompletnie niepraktyczny i zupełnie niefunkcjonalny. Więc pozostał jako mebel-przewijak a wanienka uroczo kurzyła się pod spodem. Kupiłam więc kolejną wanienkę do położenia na komodzie ale gimnastyka (szczególnie samodzielna) jak utrzymać głowę malucha nad taflą wody to nie lada wyzwanie. Pomagałam sobie na rożne sposoby: stelaże do wanienki – sztywne, gąbka jako wyściółka – nie do wykręcenia po kąpieli i trudna w utrzymaniu w czystości. Dlatego teraz szukałam ergonomicznego wiaderka, w którym maluch mógłby siedzieć, a także abyśmy obydwie czerpały przyjemność z wieczornej toalety. Nie obawiajcie się kąpieli w wiaderku – dzieci przyjmując pozycje embrionalną czują się w wiaderku jak w łonie matki, a dzięki ograniczonej przestrzeni jest im przytulnie i ciepło. Ponownie również apeluję – dbajmy o swoje kręgosłupy, bo jeszcze trochę muszą nam posłużyć.

Czysta pupa bez odparzeń

I na okrasę sprawa „grubej wagi” czyli toaleta pupki niemowlaka. Przyznaję bez bicia, że z uwagi na swoją wygodę i liczne obowiązki, nie tylko macierzyńskie, kwestia pielęgnacji musiała być łatwa, szybka i wygodna. Dlatego nigdy nie rozważałam pieluch wielorazowych czy też tetrowych, bo szkoda było mi czasu na pranie i prasowanie. I pewnie, gdyby nie bycie Ambasadorką eko serwisu naturalniedladzieci.com nadal używałabym klasycznych, sklepowych pieluch. Jednak zostałam uświadomiona, że można zakupić pieluchy ekologiczne, również jednorazowe, ale przyjazne zarówno dla pupy mojego malucha jak i dla środowiska i te właśnie pieluchy biodegradowalne mam zamiar teraz stosować. To w końcu niezwykle ważne, żeby pupa malucha miała kontakt z jak najbardziej naturalnym materiałem. Nie ukrywam, że są droższe od tych zwykłych ale uspokajają sumienie, że nie produkuję całej masy kolejnych śmieci a moje dziecko nie wchłania trucizny przez skórę.

A jak już złapałam eko bakcyla to zakupiłam również biodegradowalne woreczki na pieluchy oraz całą masę eko gadżetów do higieny: organiczne kosmetyki , bio mokre chusteczki, bio waciki, spray na ciemieniuchę na bazie olejka migdałowego, naturalny płyn do prania (dopiera wszystko, bez obaw !), spray do odkażania zabawek (warto!).

Szczególnie zachwyciła mnie woda miceralna dla dzieci w dużej, poręcznej butli z dozownikiem, którą stosuję do przemywania buzi córki. Dodatkowa jej zaletą jest delikatny zapach nie drażniący małego noska. Niezbędny jest też organizer z nożyczkami, cążkami, piękną i miękką szczotką do włosów (dla mnie bardzo istotne bo córeczka urodziła się z bujną, czarną czupryną) oraz przyrządami do toalety noska.

Młoda okazała sie strasznym zmarzluszkiem dlatego niezbędny był mi dodatkowy kocyk – wybrałam śliczny, szary ze wzorem w warkocze. Co ciekawe mogłam do tego dokupić jego wersję mini, która ma przyczep na smoczek. To zestawienie sprawdziło sie doskonale – smoczek jest zawsze łatwy do znalezienia, nawet w nocy a niedługo córka będzie mogla sie do niego również przytulać.

W trakcie wieczornej toalety naszym hitem okazał się być dwustronny ręcznik bambusowy, który jest bardzo chłonny i szczelnie otula dziecko po kąpieli. Dodatkowo ma bardzo fajny zaczep na szyję rodzica, dzięki temu nie trzeba się martwić, ze sie zamoczymy a ręce są wolne.

W kolejnych wpisach opowiem Wam jak się sprawdziły produkty i o moich kolejnych odkryciach, ułatwiających życie z maluszkiem.


Zabiegi kosmetyczne w ciąży. Sprawdź, z czego powinnaś zrezygnować | Radzi mama lekarz

Agnieszka Nalewczyńska
Agnieszka Nalewczyńska
21 kwietnia 2016
Fot. Flickr / Eugene Luchinin /
Fot. Flickr / Eugene Luchinin / CC BY

Ciąża to czas wyjątkowego oczekiwania dla przyszłej mamy. Ale czyż nie każda z nas, na każdym etapie życia, również w ciąży chciałaby wyglądać pięknie? Jednak dostępność do informacji, głównie czerpanych poprzez fora internetowe zasypuje ciężarne informacjami, często niestety sprzecznymi. 

Postaram się rzetelnie rozwiać „mamine” wątpliwości, które zabiegi kosmetyczne są możliwe i bezpieczne do przeprowadzenia w trakcie ciąży, a których należy zdecydowanie unikać.

Zabiegi proponowane ciężarnym powinny był mało inwazyjne i delikatne. I o ile to możliwe powinny być wykonywane manualnie (czyli bez zastosowania żadnych dodatkowych sprzętów). Ginekolodzy a także dermatolodzy są zgodni. Najbardziej newralgiczny okres rozwoju ciąży to pierwszy trymestr i w tym czasie powinno ograniczyć się stosowanie kosmetyków do minimum. Dlatego też większość dostępnych kremów stosowanych w profilaktyce rozstępów na opakowaniu ma informację: po 4 miesiącu ciąży. Jednakże o ile dany kosmetyk nie zawiera retinoidów (głównie stosowanych w kremach przeciwzmarszczkowych do twarzy lub w kuracjach przeciwtrądzikowych) obawy o zdrowie i rozwój dziecka raczej są nieuzasadnione.  Najlepiej byłoby w trakcie całej ciąży stosować wyłącznie kosmetyki przeznaczone dla ciężarnych, ale niestety nie zawsze można wierzyć producentom, który deklarują, że produkt jest dla kobiet w ciąży. Czasem jest to po prostu chwyt marketingowy.

A jakich zabiegów się wystrzegać?

Solarium i słońce

Intensywne plażowanie, szczególnie poza naszą szerokością geograficzną, nie dość, że może spowodować przegrzanie matki, szok termiczny, poparzenia skóry, to również może nas nabawić bardzo trudnych w leczeniu i usunięciu przebarwień na które naraża nas zaburzona hemostaza hormonalna w ciąży.

 Farbowanie włosów 

Zdania są podzielone. Zresztą, która z nas chce straszyć odrostem długości nawet kilku centymetrów, a co gorsza siwymi włosami? Co prawda u części kobiet stan włosów, dzięki zmianom hormonalnym znacznie się poprawia, zmniejsza się ich przetłuszczanie (na skutek zmniejszonego wydzielania sebum) a same w sobie stają się bujniejsze (gdyż mniej ich wypada) niemniej jednak wizualny fakt zaniechania farbowania wygląda mocno odpychająco.

Dlatego kompromisem jest albo zastosowanie naturalnych płukanek (co niestety nie rozwiązuje problemu siwych włosów) albo farby bez amoniaku, które są dostępne na rynku. Minimalizuje to ryzyko przejścia tej substancji do krwioobiegu i wystąpienia wystąpienia reakcji uczuleniowej. I tu ciekawostka – radzę każdej przyszłej mamie wykonywać próbę uczuleniową przed zabiegiem, nawet tym, u których zawsze zabieg przebiegał bez problemu. Ciąża to czas szczególny i niestety często nie jesteśmy w stanie przewidzieć reakcji naszego organizmu.

Zabiegi przy użyciu wszelakich urządzeń elektrycznych 

Zakazana jest jonoforeza, elektroforeza, galwanizacja, gdyż prąd może wykazywać negatywny wpływ na rozwijający się płód. Nie wolno stosować laserów, fali RF oraz wszelkich nowoczesnych wynalazków szeroko stosowanych zarówno w medycynie anti-aging jak i w zabiegach lekarskich. Nie należy wykonywać również zabiegów z zakresu endermologii. Mogą doprowadzać do zaburzonego przepływu limfy przez naczynia chłonne a także predysponować do zmian naczyniowych na skórze. Dodatkowo zmieniona dystrybucja płynów może wywołać wzrost ciśnienia tętniczego matki, co jest bardzo niebezpieczne dla niej jak i dziecka. Z tych samych przyczyn w ciąży nie wolno stosować baniek chińskich.

Depilacja 

Metoda laserowa oraz IPL jak już wyżej wspomniałam jest zakazana. Co prawda nie ma konkretnych badań w tym kierunku ( jak na temat każdego zabiegu przeprowadzanego w ciąży – gdyż żadna komisja bioetyczna w cywilizowanym kraju nie zgodziłaby się na takie doświadczenie) jednak zarówno duża bolesność tych zabiegów jak i ryzyko powstania przewlekłych zmian skórnych skutecznie je eliminują z portfolio dla ciężarnych.

Pozostają nam jedynie metody mechaniczne – najszybsze i najbezpieczniejsze golenie na mokro (jednak w pewnym okresie ciąży już trudno wykonalne, głównie w zakresie bikini oraz nóg) a także depilacja woskiem bądź pastą cukrową. W ciąży obniża się nieco próg bólu i dlatego zabiegi te mogą być niestety bardziej bolesne. Kosmetyczka wykonując zabieg powinna również dbać o odpowiednią temperaturę wosku, aby nie doprowadzić do zbytniego rozszerzenia naczyń i ich trwałego popękania. Dla mnie osobiście zaniechanie depilacji jest absolutnie nie do przyjęcia dlatego korzystam z usług zaprzyjaźnionego gabinetu kosmetycznego.

Retinol i pochodne witaminy A

Są bezwzględnie zakazane w kosmetykach dla kobiet w ciąży. W leczeniu trądziku należy zrezygnować z tetracyklin, które uszkadzają płód oraz kwasu salicylowego, mogącego powodować wady wrodzone płodu lub zaburzenia krzepnięcia krwi u noworodka. Ostrożnie należy również podchodzić do maseczek algowych, które mają wysoką zawartość jodu, mogącego kumulować się w organizmie. Ciąża nie jest również korzystnym okresem dla przeprowadzania kuracji za pomocą peelingów ze względu na ograniczoną przewidywalność reakcji skórnych, możliwe podrażnienia lub niekorzystny wpływ ich czynników aktywnych na płód.

Dla kobiet ciężarnych również niebezpieczne są nagłe zmiany temperatur – dlatego nie należy korzystać z kriokomory oraz sauny. Nie jest również wskazany mocny ucisk (typu bicze wodne, jacuzzi) lub masaże (głównie okolicy brzucha).

Basen

Z uwagi na możliwość infekcji okolic intymnych raczej odradzałabym z korzystania.

Makijaż permanentny 

Nasze rysy w ciąży zmieniają się, często mamy obrzęki nie tylko nóg, ale i twarzy. Dlatego powinno się je odłożyć na okres po ciąży a nawet po połogu. Podobnie jest z tatuażami.

Medycyna estetyczna 

Praktycznie żaden zabieg nie jest możliwy do przeprowadzenia. Choć zabieg kwasem hialuronowym nie powinien wpłynąć na rozwój dziecka, ale brak badań na ten temat dyskwalifikuje je z listy kobiet w ciąży.

 Czy w takim razie możemy w ogóle korzystać z jakichś zabiegów?

Oczywiście, bo każda ciąża to nie choroba, a my mamy zasługujemy na odrobinę luksusu przed czekającym nas poważnym wyzwaniem. Poniżej lista dozwolonych zabiegów:

Masaże

delikatne masaże okolicy stóp, dłoni a nawet karku potrafią zrelaksować nie jedną mamę i spokojnie, bez ryzyka możemy z nich korzystać. W przypadku wystąpienia bóli okolicy lędźwiowej doświadczony fizjoterapeuta może pomóc nam złagodzić dolegliwości umiejętnym uciskiem tej okolicy. Najwygodniejsza dla mamy pozycja podczas tych zabiegów to leżąca na lewym boku. Tu warto wspomnieć o możliwości wystąpienia zespołu żyły głównej dolnej, która może być uciśnięta przez powiększoną macicę powodując nawet omdlenia – dlatego w zaawansowanej ciąży pozycją leżącą z wyboru jest lewy bok.

Wizyta u kosmetyczki

Henna brwi i rzęs

– z założeniem wykonania przed zabiegiem próby uczuleniowej jest to zabieg krótki, nieobciążony żadnym ryzykiem a dający szybki efekt bardziej wyrazistej twarzy oraz dłuższych rzęs.

Masaż twarzy, szyi i dekoltu

Owocowe lub inne delikatne maseczki. Zabieg oczyszczania twarzy za pomocą preparatów ziołowych. Możliwe jest również wykonanie mikrodermabrazji czyli dogłębnego złuszczania.

Zabiegi zapobiegające rozstępom i cellulitowi

Chętnie oferowane przez liczne salony kosmetyczne oraz obiekty spa to bardzo dobry sposób na relaks i profilaktykę tych zmian, o ile zespół je wykonujący dopilnuje, aby nie stosowano preparatów o dużej zwartości kofeiny bądź innych substancji drażniących.

Pedicure i manicure 

Jedne z częściej wykonywanych zabiegów w trakcie ciąży. O ile zrezygnujemy z paznokci akrylowych to pozostałe zabiegi są jak najbardziej bezpieczne. Korzystne jest aby w czasie ciąży nasza kosmetyczka nie używała preparatów zawierających aceton, formaldehyd oraz toluen.

Przedłużanie rzęs

Jestem na tak, o ile wykonywałyśmy je również przed ciążą i nie były przyczyna podrażnienia spojówek lub dyskomfortu oraz o ile przyszła mama jest w stanie wyleżeć w jednej pozycji przez dłuższą chwilę.

Materiał starałam się przygotować jak najbardziej rzetelnie i obiektywnie, nie mniej jednak z pewnością nie udało mi się go nie „skazić” swoimi własnymi przemyśleniami i doświadczeniami zarówno jako lekarza jak i mamy. Dlatego zawsze najlepiej skonsultować się z własnym lekarzem prowadzącym ciążę i jego opinię uznać za decydująca.