Najczęściej zdradzają ci, po których najmniej się tego spodziewamy [BADANIA]

Seksualnie
Seksualnie
25 lutego 2018
Fot. iStock/Maciej Bledowski
Następny

Skoro kliknęłaś, najwyraźniej obawiasz się, że twój facet może cię zdradzać. Masz jakieś dowody czy opierasz się wyłącznie na przeczuciach? Pewnie zauważyłaś, że ostatnio w łóżku coś nie gra – jakoś oddaliliście się od siebie, seks nie jest tak dobry, nie macie dla siebie czasu. Uważasz, że masz powody do obaw. A co, jeśli powiem ci, że najczęściej zdradzają ci, którzy… są zadowoleni ze swojego życia erotycznego? Teraz to dopiero jest się czego obawiać, prawda? 

Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego na Florydzie obserwowali przez 3 lata 233 małżeństwa. Z ich analiz wynika, że najczęściej zdradzają osoby, które określają swoje życie seksualne jako satysfakcjonujące. Muszę przyznać, że te badania dosłownie zwaliły mnie z nóg. Zawsze mi się wydawało, że nie szuka się dodatkowych uciech, jeśli w związku wszystko gra i partnerzy są dopasowani seksualnie. Sama zresztą żyję w takim udanym związku i ostatnie, co przyszłoby mi go głowy do zdrada. Czy to moja, czy jego. Okazuje się, że jednak nikt nie może spać spokojnie.

Najciekawsze jednak jest to, jak naukowcy argumentują takie zachowanie. Najprawdopodobniej niewierność ta wynika z większej otwartości i radości, jaką daje seks. Osoby, które zdradzają, mimo swojego zadowolenia z życia erotycznego, są po prostu bardzo pozytywnie nastawieni do uprawiania seksu.

Nie wiem, jak ty, ale ja to bym chyba wyszła z siebie i stanęła obok, jakby mi facet powiedział, że poszedł do innej, bo tak mu ze mną dobrze, że chciał więcej i więcej… Nie dociera do mnie takie tłumaczenie, sorry.

Ale to jeszcze nie wszystko. Z badań amerykańskich naukowców wynika także, częściej zdradzają młodzi ludzie oraz kobiety, które nie należą do najatrakcyjniejszych (wybacz to sformułowanie, starałam się napisać jak najładniej). Panowie częściej decydują się na zdradę, jeśli ich partnerki nie są zbytnio atrakcyjne (w ich ocenie).

Co ciekawe, kobiety, które przed ślubem prowadziły dość intensywny i rozwiązły tryb życia, znacznie rzadziej zdradzają później swoich partnerów. Ta zasada nie występuje jednak u panów 😉

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

To, CO jesz i JAK jesz, ma ogromny wpływ na twoje życie życie seksualne

Seksualnie
Seksualnie
27 lutego 2018
Fot. iStock/Tverdohlib
Następny

Zapewne myślałaś, że będzie o afrodyzjakach… Otóż nie do końca. Po tym, jak objadłam się owoców morza, po tym, jak gdzieś przeczytałam, że zwiększają libido (i się zatrułam), a swojemu facetowi kazałam zjeść trzy, świeże ananasy, nie mam już ochoty na eksperymenty z afrodyzjakami. Choć trzeba przyznać, że to, co jemy i jak jemy, ma ogromny wpływ na to, czy seks będzie udany. Tak, tak, moi drodzy. Koniec wtranżalania badziewia przed telewizorem. 

Zadbajcie o odpowiedni nastrój

Myśląc o udanym seksie, często wyobrażamy sobie fantastyczną randkę, której zwieńczeniem są właśnie kilkugodzinne fikołki w łóżku. Myślimy o wyjściu do kina lub na kolację. To całkiem niezły pomysł. Chodzi bowiem o to, żebyście wprowadzili się w dobry nastrój. Dlatego ważna jest zmiana otoczenia lub zwykłe podkręcenie atmosfery. Tak, możecie zjeść razem kolację w domu, ale może dla odmiany ubierzecie się elegancko, włączycie nastrojową muzykę? Albo przeciwnie – podasz przekąski na kocu, rozłożonym w salonie? A może latem zrobicie sobie piknik w parku?

Nie spieszcie się

Niezależnie od tego, co jecie, nie spieszcie się. I nie chodzi tylko o późniejszy problemy z trawieniem i nagromadzeniem gazów w jelitach z powodu połykania powietrza w trakcie łapczywego jedzenia. Po prostu pośpiech nie jest ani wskazany, ani seksowny. Jedzcie powoli, delektujcie się każdym kęsem, rozmawiajcie, patrzcie sobie w oczy, karmcie siebie nawzajem… Cieszę się chwilą i wybornym posiłkiem.

Gotujcie razem

Wspólny czas w kuchni może być naprawdę fascynujący. Możecie gotować nago lub zakryć się wyłącznie kuchennymi fartuszkami. Jedno z was może siedzieć na kuchennym blacie i wyłącznie próbować kolejnych kęsów. Nie bójcie się ziół i przypraw, które podkręcają apetyt. A jeśli najdzie was ochota na seks, przypilnujcie, żeby nic się nie przypaliło… Kto choć raz dał się ponieść na kuchennym blacie, ten doskonale wie, jak bardzo wspólne gotowanie podkręca apetyt na pyszne jedzenie i… dobry seks.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Koniec rozczarowań. Kilka wskazówek, które gwarantują orgazm za każdym razem

Seksualnie
Seksualnie
23 lutego 2018
Następny

Przestańmy się czarować – wszystkie marzymy o nieziemskim seksie, zakończonym orgazmem. Nie chcemy sobie ciągle wmawiać, że „to nie ten dzień”, że „dojdę innym razem” i mówić „tak, kochanie, wszystko cudownie”. I co najgorsze – nie chcemy udawać orgazmu, a czasem wiadomo – innego wyjścia nie ma, więc niech chociaż temu facetowi będzie miło, jak usłyszy nasze groteskowe jęki. Nie, nie, nie! Dość. Oto kilka rozwiązań, dzięki którym łatwiej osiągniesz orgazm

Odwrócona klasyka

On kładzie się na plecach, a ty na nim. Ale głowę miej skierowaną w stronę jego stóp (twoje będą przy jego głowie). Ocieraj się o jego penisa łechtaczką. Możesz pomóc sobie ręką. Pod takim kątem doznania będą o wiele silniejsze. Z tej pozycji możesz potem szybko na nim usiąść – teraz macie odwróconą kowbojkę. Lepiej kucać, zamiast utrzymywać się na kolanach. Po pierwsze – taki widok jest dla faceta bardziej pociągający. Po drugie, zrobisz się ciaśniejsza i będziesz intensywniej odczuwać każdą stymulację. Jeśli potrzebujesz – pieść palcami łechtaczkę. Możesz też wykorzystać wibrator, lub jego ręce. Ważne, żebyś jasno komunikowała, czego potrzebujesz. Tylko wtedy jest szansa, że faktycznie będziesz miała orgazm. Szczerość w seksie jest kluczem do sukcesu.

Na siedząco

Poproś go, żeby usiadł na łóżku z wyprostowanymi nogami. Może podpierać się rękami. Ty kucnij nad nim i usiądź. W tej pozycji intensywnie stymulujesz przednią ścianę pochwy, który jest wyjątkowo wrażliwa. Nie wykonuj szybkich, niekontrolowanych ruchów. Skup się raczej na tym, co odczuwasz. Staraj się opadać na penisa tak, jakbyś chciała, żeby wszedł jak najgłębiej, dociskaj biodra i łechtaczkę. Przede wszystkim – nie spiesz się. Możesz też w tej pozycji usiąść plecami do niego. W tej opcji lepiej żebyś oparła się na kolanach i lekko pochyliła do przodu. Facet będzie oczarowany, bo będzie mógł trzymać cię za włosy – oni to uwielbiają. Ty natomiast, jeśli się pochylisz w stronę materaca, zafundujesz swojemu punktowi G masaż główką penisa, zakończony orgazmem.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie