Kulki gejszy. 4 rzeczy, które musisz o nich wiedzieć

Seksualnie
Seksualnie
16 maja 2018
Fot. iStock/bombardir
Fot. iStock/bombardir
 

Kulki gejszy są takim gadżetem, który  w świadomości ogółu funkcjonuje jako wybitnie erotyczny gadżet. Kobiety coraz częściej nie tylko marzą o ich dyskretnym działaniu, ale coraz częściej je kupują. Świadomość noszenia ich w sobie doskonale wpływa i na kobiecą i na męską wyobraźnię.

Wydaje się nam (stojąc w kolejce do kasy, czy wypożyczając książkę z biblioteki), że z kulkami gejszy zrobimy coś, od czego spłoną nam policzki.

Kulki gejszy nie zastąpią faceta

Kulki gejszy (kulki waginalne) najczęściej błędnie są kojarzone z super organizmami na zawołanie. Za tymi gadżetami stoi mit, który warto obalić i świadomie podejść do tego, co „oferuj” kulki gejszy. A mogą one pozytywnie wpłynąć na odczuwanie dłuższych i bardziej intensywnych orgazmów, ale to nie działa w ten sposób, że przy samym włożeniu kulek gejszy do pochwy już zaliczymy pierwszy orgazm. Kulki służą przede wszystkim temu, aby ćwiczyć mięśnie Kegla. Wiadomo, że im częściej będziemy zaciskać te mięśnie na kulkach, tym lepszy efekt powinniśmy uzyskać. Nie licząc wpływu na intensywniejsze orgazmy, przede wszystkim zapobiegniemy po takim problemom, jak nietrzymanie moczu czy wypadanie macicy i szybciej wrócimy do formy po przebytym porodzie.

Kilka faktów na temat kulek gejszy

Aby w perspektywie dłuższego czasu móc jak najlepiej skorzystać z możliwości, które dają kulki gejszy, przede wszystkim trzeba pamiętać o kilku rzeczach.

1. Zastosowanie kulek raz na jakiś czas nie wystarczy

Kulki gejszy to nie wibrator, który włożony, gdy przyjdzie ochota, pozwala odczuć wielką przyjemność. Żeby odczuć efekt noszenia kulek waginalnych, należy je zakładać regularnie, co przynosi najlepsze efekty. Kulki wymuszają pracę mięśni Kegla, o których na co dzień niestety zapominamy.

2. Rozmiar ma znaczenie

Kulki mają różną średnicę, są pojedyncze i podwójne, więc trzeba się zastanowić, które wybrać dla siebie. Wiele zależy od stanu zdrowia, wieku, predyspozycji, warunków fizjologicznych,, ilości porodów. Zbyt duża średnica kulek może utrudnić ich włożenie i powodować ból, natomiast zbyt małe mogą się przesuwać. Jeżeli kobieta jeszcze nie rodziła, może potrzebować kulki (podwójne lub pojedyncze) o mniejszej średnicy. Większe sprawdzają się po porodzie, gdy pozwalają szybciej wrócić do formy.

3. Kulki nie mogą sprawiać dyskomfortu

Kulki nie powinny powodować bólu, krwawienia i nie powinny uciskać. Dobrze dobrany rozmiar likwiduje problem dyskomfortu. Aby bezboleśnie je zaaplikować pamiętaj o odrobinie lubrykantu na bazie wody, będzie łatwiej je wsunąć i nie zrobisz sobie żadnej krzywdy.

4. Orgazm nie na zawołanie

Od samego patrzenia na kulki raczej nie ma co liczyć na orgazm. Idealnie dobranych kulek praktycznie nie czuć. Oczywiście możliwa delikatna stymulacja, ale nic nie przychodzi ot tak sobie. Zazwyczaj trzeba się skupić się, aby osiągnąć zamierzony cel przy odrobinie szczęścia, a podczas wyboru pieczywa w supermarkecie może być o to niełatwo.

źródło:  seksualnosc-kobiet.pl


7 największych mitów na temat seksu analnego. Czas najwyższy je obalić

Seksualnie
Seksualnie
20 maja 2018
Fot. iStock / KatarzynaBialasiewicz
Fot. iStock / KatarzynaBialasiewicz
 

Seks analny niesłusznie posiada złą reputację. Właściwie, nie wiadomo dlaczego, narosło wokół niego mnóstwo mitów, co więcej stał się on tematem tabu, a przecież może nie każdy z nas decyduje się na seks analny, ale wielu jest go zwyczajnie ciekawych. Jeśli macie wątpliwości, że jest to dobry sposób na urozmaicenie seksu w waszej sypialni, macie wątpliwości, to czas najwyższy rozprawić się z błędnymi przekonaniami na temat seksu analnego.

Mit #1: Możesz wskoczyć tak po prostu

Fałsz: mhm, niezupełnie. Odbytnica nie jest tak giętka jak pochwa, a także, w przeciwieństwie do pochwy, nie jest samonawilżająca. Jeśli rozpoczynacie przygodę z seksem analnym nie spieszcie się, zacznijcie od używania palców, cienkich zabawek, czasami wymaga to kilku różnych podejść. Cierpliwość jest tu ważna, żeby nie zrazić się na samym początku.

Mit #2: To boli

Fałsz: seks analny nie musi boleć, a jeśli boli, to znaczy, że coś w samej technice jest nie w porządku. Wiele kobiet uważa, że jest on niesamowicie przyjemne i może doprowadzić do orgazmu. Ważne, by zacząć powoli, oswoić się z seksem analnym, używać różnych nawilżających lubrykantów.

Mit #3: Jeśli boli, nigdy nie spróbuję drugi raz

Fałsz: jeśli spróbowałaś i było naprawdę źle, to jasne jest, że masz opory przed kolejnym razem, ale tak naprawdę nie trzeba się zamykać na seks analny. Warto porozmawiać z partnerem, powiedzieć, czego się obawiasz, ustalić, że jeśli nie będzie ci się podobać – on przerwie. Pamiętajcie o podstawowej instrukcji: powoli, na początek z mniejszymi rozmiarami, użyj lubrykanta. Powinnaś poczuć się zrelaksowana, w czym może ci pomóc zabawa z twoją łechtaczką.

Mit #4: Tylko rozwiązłe dziewczyny chcą seksu analnego

Fałsz: zawsze słyszałaś, że tylko złe dziewczyny są chętne do seksu analnego? W rzeczywistości seks analny uznano niegdyś za priorytetowe tabu, którego pary heteroseksualne chcą spróbować. Jeśli posiadacie naturalną ciekawość waszego ciała i chcecie poszerzyć doświadczenia przyjemności, powinniście spróbować seksu analnego, nie ma w tym zupełnie nic złego.

Mit #5: Seks analny poprawi nasze życie seksualne

Fałsz: nie ma takiej opcji. Pewnie nie raz słyszałaś, czego to faceci oczekują w łóżku, więc myślisz sobie: „Jak mu ulegnę, to może coś się przełamie i będzie lepiej”. Błagam – nigdy nie myśl w ten sposób. Twoja wymuszona kryzysową sytuacją w związku otwartość na seks nie pomoże. Problem i tak pozostanie, jeśli go nie przegadacie. Seks analny jest świetny, ale gdy oboje tego chcecie i gdy nie staje się narzędziem do osiągnięcia jakiegoś celu.

Mit #6: Seks analny powoduje uszkodzenia ciała

Fałsz: uprawianie jakiegokolwiek seksu w niewłaściwy sposób może doprowadzić do uszkodzenia ciała, zwłaszcza narządów intymnych, bo rozumiem, że mówimy w tym przypadku o odbytnicy. Suchość pochwy może spowodować różnego rodzaju zatarcia, ból, itp.. To samo może wydarzyć się w przypadku seksu analnego, jeśli nie użyjemy lubrykanta (nie śliny).

Mit #7: Po seksie analnym on nie będzie chciał niczego innego

Fałsz: co prawda nie jest tajemnicą, że mężczyźni lubią seks analny, ponieważ jego „szczelność” zapewnia mu większe doznania. Jednak większość facetów, nie chce wcale rezygnować z twojego głównego wejścia. Pochwy nadal są „na topie”. 😉 Seks analny to zwykle uczta, która od czasu do czasu się zdarza w waszym regularnym repertuarze seksualnym. Zatem – smacznego!


Tak w łóżku zachowuje się kochanek, który szanuje kobietę

Seksualnie
Seksualnie
30 kwietnia 2018
Fot. iStock/Alina555
Następny

Myśląc o naszym życiu seksualnym, często skupiamy się na dwóch aspektach – jak często chodzimy do łóżka i czy wieje nudą. Chcemy eksperymentować i przeganiać nudę. Ma być tak, żeby para szła uszami. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, że w naszej sypiani jest miejsce na szacunek. Oczekujemy go na co dzień w związku i na ogół potrafimy dostrzec. A jak objawia się szacunek w czasie seksu? Czy ostry, wulgarny i pełen wyzwisk seks może mieć choć namiastkę szacunku? Może. 

Gdybym miała w skrócie powiedzieć, czym dla mnie jest szacunek, powiedziałabym, że liczeniem się ze zdaniem i potrzebami partnera – tak w dużym skrócie. To do tego dorzucę też umiejętność komunikacji, czułość i otwartość. Nawet najbardziej szalony seks może być pełen szacunku. Oto kilka prostych zachowań, w których dobry kochanek pokazuje partnerce, jak bardzo jest dla niego ważna:

Wybiera takie pozycję, w których widzi jej twarz

Oczywiście – nie ciągle i wyłącznie. Jednak nie unika ich. Dobry kochanek chce widzieć twarz partnerki, mieć z nią kontakt wzrokowy i obserwować jak reaguje na pieszczoty. Najłatwiej wyczytać to z mimiki, odgłosy mogą być przecież wyćwiczone.

Całuje w czubek głowy lub w czoło

Ten rodzaj pocałunku ma w sobie coś magicznego. Choć nie kojarzy nam się z erotycznym uniesieniem, jest oznaką miłości i czułości. On nie musi tego robić, jeśli zależy mu tylko na seksie lub co gorsza – na własnej satysfakcji. Na taki drobny gest czułości i sympatii decydują się tylko ci mężczyźni, którzy szanują i doceniają partnerkę.

Rozumie słowo „Nie”

Nawet jeśli proponuje coś nowego i spotyka się z odmową, nie obraża się i nie robi nic na siłę. Niektórym facetom wciąż wydaje się, że my, mówiąc „Nie” próbujemy się z nimi droczyć. Szacunek w łóżku oznacza, że liczymy się ze zdaniem drugiej osoby i potrafimy uszanować nie tylko jej potrzeby i pragnienia, ale przede wszystkim granice.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie