Jak długo powinien trwać dobry seks? Ile to jest – zbyt krótko albo za długo?

Seksualnie
Seksualnie
25 czerwca 2018
Fot. iStock/AleksandarNakic
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Ile razy zastanawialiście się, ile powinien trwać seks, żeby nazwać go dobrym? Jak często słyszycie o całonocnych szaleństwach znajomych, przyjaciółek i myślicie: „Kurde, co z nami jest nie tak?”. Ile znaczy dobrze, wystarczająco, tak, by nie było wstydu? Najbardziej drażliwi są w tym temacie oczywiście faceci.

Więc może, gdy następnym razem inni będą się chwalić swoimi seksualnymi rekordami, ty przytocz fachowe źródła – bo dłużej wcale nie musi znaczyć lepiej.

Co prawda nauka nie ma zbyt wiele do powiedzenia na temat tego ile powinien trwać seks, ale przeprowadzono kilka badań na podstawie których ustalono (badania z 2005 roku opublikowane Journal of Sexual Medicine), że średnia długość stosunku wynosi między 5,4 do 7,5 minuty – przy czym chodzi o to, by orgazm miała jedna i druga strona. Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia gry wstępnej, dla jednym mogą to być tylko i wyłącznie pieszczoty, dla innych dzielenie się fantazjami, oglądanie filmów erotycznych czy pornograficznych – coś co docelowo podnosi temperaturę w sypialni i znacznie ułatwia osiągnięcie przyjemności.

Cóż trochę to lakoniczna odpowiedź na dręczące pytanie. Ale uwaga, w 2008 roku wykonano kolejne badania, w którym terapeuci seksualni określili, że stosunek trwający od jednej do dwóch minut jest „zbyt szybki”, 3-7 minut „odpowiedni”, a 7-13 minut „pożądany”, przy czym już od 10 do 30 minut uznaje się za długi.

Okazuje się, że średnio poświęcamy od 11 do 13 minut na grę wstępna, a od siedmiu do ośmiu minut na sam stosunek. Jednak uczestnicy badań często twierdzili, że chcieliby, by ich seks trwał dwa razy dłużej. Cóż, każdy z nas ma inne potrzeby, a do tego uprawia seks w różnych okolicznościach. Bywa, że mamy ochotę na szybki numerek, a czasami stres, zmęczenie sprawiają, że długo wchodzimy w seksualną zabawę. Tak naprawdę rodzaj seksu, na który akurat mamy nastrój, wpływa na jego długość. Przecież czasami wystarczy seks pod prysznicem – w tajemnicy przed dziećmi, a bywa, że odczuwamy potrzebę długiej i czułej gry wstępnej.

Jedno jest pewne – seks powinien trwać tak długo, abyście oboje byli usatysfakcjonowani.


źródło: www.gq.com

 


9 rzeczy na temat kobiecego ciała, w które faceci wierzą, a które są idiotyczne. Obalamy mity

Seksualnie
Seksualnie
28 czerwca 2018
Fot. iStock/istrejman
Następny

Niektórzy faceci są jak wieczni chłopcy, chcą mieć świetny seks, ale boją się doedukować w tym zakresie. Wydaje im się, że to co wiedzieli mając 17 lat wystarczy, gdy mają 37 i więcej. Tymczasem to my – kobiety na tym tracimy, zwłaszcza, gdy panowie kompletnie nie mają pojęcia o kobiecym ciele. Jeśli znacie takich – podsuńcie im ten tekst bez słowa, może okazać się skuteczniejszy niż jakakolwiek rozmowa.

Nasze waginy pozostają tej samej wielkości bez względu na to, ile mamy seksu

Moja znajoma miała kiedyś faceta, który być dość przeciętny, ale wydawało mu się, że kawał solidnego penisa między nogami. Do tego stopnia, że potrafił jej powiedzieć, że być może zbyt dużo seksu z nim rozciągnie jej waginę. Panowie – to nieprawda, ilość, rozmiar nie ma znaczenia, nie zmieniamy się TAM, pod ich wypływem.

Nie, nie sikamy z naszych wagin

Wiecie, że na świecie są mężczyźni, którzy myślą, że siusiamy waginami? Drodzy panowie – kobiety mają TRZY otwory w dole, nie dwa. Jest odbyt, pochwa i …. (werble) … cewka moczowa! Cewka moczowa znajduje się pomiędzy łechtaczką a pochwą, i stąd właśnie siusiamy.

Gra wstępna powinna trwać dłużej niż cztery sekundy

Tak się składa, że nie jesteśmy zamrożonymi kolacjami, które można wepchnąć do kuchenki mikrofalowej i podgrzać w ciągu dwóch minut. Średnio kobieta potrzebuje ponad kwadransu, aby uzyskać wystarczające podniecenie, by móc osiągnąć orgazm. Oznacza to dużo całowania … i szeptania … i dotykania. Panowie najczęściej szybko koncentrują się na deserze opuszczając tym samym przystawkę i danie główne – a my jesteśmy głodne.

Wkurzamy się, ale nie przez PMS

Jasne, że jesteśmy hormonalnymi stworzeniami, ale na miłość boską nie da się wszystkiego usprawiedliwić okresem. Naprawdę. To, że się wściekamy, krzyczymy i rzucamy talerzami – 9 na 10 razy spowodowane jest idiotycznym zachowaniem naszego partnera, a nie hormonami.

Kiedy się nam podoba, nie warto nic zmieniać

Jesteś z nim w łóżku, on pyta, czy tak jest ci dobrze, ty odpowiadasz, że idealnie, po czym… on wszystko zmienia. Nie, stop. Nie tędy droga, jest nam dobrze tak jak jest, nie chcemy żadnych zmian. Zapanuj nad nimi!

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

8 rzeczy, które musisz wiedzieć o masażu prostaty, który doprowadzi twojego mężczyznę na szczyt orgazmu. To jego punkt G

Seksualnie
Seksualnie
18 czerwca 2018
Fot. iStock/South_agency
Fot. iStock/South_agency

Są takie rzeczy, o których niby każdy wie, ale wstydzi się spytać. A przecież seks to rzecz naturalna, tak jak wszystko z nim związane. Jak to jest z tym męskim punktem G naprawdę?

1. Co to jest?

Szlachetny, lecz nierozumiany gruczoł prostaty, to psotny kawałek ludzkiej tkanki, który może doprowadzić każdego mężczyznę – hetero czy homoseksualnego do najlepszego orgazmu w jego życiu.

2. Dlaczego warto się nim zainteresować?

Podobnie jak w przypadku żeńskiego punktu G, który został nazwany na cześć pioniera seksuologa Ernsta Gräfenberga, męski gruczoł krokowy może pomóc w tak intensywnym orgazmie, że sąsiedzi z bloków obok nie będą mieć wątpliwości, że twój facet krzyczy z rozkoszy.

3. Gdzie to jest?

W odróżnieniu od żeńskiego punktu G, który znajduje się wewnątrz pochwy na górnej ścianie w pobliżu pępka, natura sprawiła mężczyznom okrutny żart umieszczając męski punkt G cztery lub pięć centymetrów w odbycie.

4. Jak duży jest?

Źródła internetowe twierdzą, że gruczoł krokowy ma wielkość orzecha włoskiego lub kasztanowca. Nie wiadomo, dlaczego porównywany jest do orzechów, a nie na przykład jajek…

5. Po co facetowi ten gruczoł?

Zwykle prostata służy jako „zastawka”, która pozwala mężczyźnie na oddawanie moczu lub wytrysk. Nie potrafi tych dwóch rzeczy zrobić jednocześnie.

6. Dlaczego robi mu dobrze?

Prostata nie tylko działa tylko jak „strażnik” między oddawaniem moczu a wytryskiem, ale także pomaga w produkcji spermy. W zasadzie wszystkie męskie orgazmy zaczynają się od prostaty. A ponieważ obfituje on w zakończenia nerwowe – nawet więcej zakończeń nerwowych niż penis – jest kluczowy dla seksualnej przyjemności mężczyzny. Niezależnie od tego, czy jest stymulowany bezpośrednio czy pośrednio, gruczoł krokowy twojego faceta potrafi zwiększyć intensywność jego orgazmu o 497% (!!!).

7. Co jeśli nie chcę mu wkładać palca do tyłka albo on tego nie chce?

Męski gruczoł prostaty może być pośrednio stymulowany przez wywieranie nacisku na krocze –  to taka ziemia niczyja między moszną a odbytem. Ponieważ zakończenia nerwowe w kroczu są połączone z zakończeniami nerwowymi prostaty, wywieranie nacisku na tę część twojego faceta da mu kawał sporej przyjemności.

8. A co jeśli jednak zmienimy zdanie?

Wtedy warto spróbować. Pamiętajcie, żeby, obojętnie czy używacie palców czy analnych zabawek, zadbać o lubrykant, odbyt nie zachowuje się jak pochwa w momencie podniecenia. Jeśli tego chcecie – po prostu potraktujcie jak nową zabawę w łóżku. Bądź delikatna, dajcie sobie czas. Gruczoł znajduje się około 5 centymetrów w głąb odbytu – powinnaś go wyczuć i podrażnić. Po wszystkim – uwierz – on będzie ci bezgranicznie wdzięczny. 😉


 

źródło: Toughtcatalogy