Czego faceci chcą w łóżku? Punkt 9. może zaskoczyć

Seksualnie
Seksualnie
7 lutego 2018
Fot. iStock/MilosStankovic
Następny

Tak, jesteśmy wyzwolone i pewne siebie. Tak, wiemy, czego oczekujemy od facetów w łóżku i coraz częściej potrafimy o tym głośno mówić. Tak, zależy nam na orgazmie. Ale mimo tej całej samoświadomości, wciąż bardzo chcemy zadowolić naszych facetów, bo to fantastyczne uczucie, go po seksie brakuje mu słów i chce więcej, więcej, więcej. Jak być idealną kochanką? Wystarczy wiedzieć, czego facet pragnie w łóżku. Na szczęście istnieje kilka cech wspólnych między nimi wszystkimi.

Przejmowanie inicjatywy

Facet chce widzieć twoje zaangażowanie. To nic przyjemnego, gdy to on zawsze inicjuje seks. Wcześniej czy później zacznie się zastanawiać, czy w ogóle go go pragniesz, czy może godzisz się z litości. Tak więc wykaż trochę inicjatywy, korona ci z głowy nie spadnie.

Seksowna bielizna

Nie oszukujmy się, każdy facet jest wzrokowcem. Nie mówię, że każdego wieczoru masz paradować w niewygodnej, acz seksownej bieliźnie. Wystarczy, że zadbasz o siebie i raz na jakiś czas staniesz przed nim w czymś MEGA. Znasz to uczucie, gdy facet rozbiera cię wzrokiem? Boskie!

Gra wstępna

To nie jest tak, że tylko kobiety lubią grą wstępną, a dla facetów jest to tylko niepotrzebny (i przymusowy) dodatek do seksu. Oni też uwielbiają, gdy sytuacja rozkręca się powoli. Co nie znaczy, że nie lubią szybkich numerków. Trzeba to po prostu wszystko wyważyć.

Spontaniczność

I tu łączymy inicjatywę z szybkim numerkiem. Pamiętaj, że rutyna zabija związek i zaskocz go czymś. Możesz zaciągnąć go do łóżka, gdy kompletnie się tego nie spodziewać, zainicjować coś w sklepie/w aucie/na spacerze. Ogranicza cię tylko wyobraźnia.

Wulgarne teksty

Albo chociaż jęki… Serio, jeśli się wstydzisz i nie wiesz, co mogłabyś powiedzieć, po prostu jęcz (naturalnie!).

Odpowiedni zwrot

W łóżku zapomnij o tych wszystkich „Kochaniach”, „Myszkach”, „Kotkach”, „Skarbach” itd. Chcesz go podniecić i jedocześnie połechtać? Mów do niego po imieniu. Nic tak na człowieka nie działa, jak zwracanie się po imieniu. Sprawdź, a zobaczysz, o co chodzi.

Strona 1 z 2

Czytaj dalej…

Kinky seks – czy jesteś gotowa na perwersję?

Seksualnie
Seksualnie
8 lutego 2018
Fot. iStock/stock_colors
Następny

Myślałam, że o seksie wiem już wszystko. Nie to, żebym wszystkiego w życiu spróbowała. Przed wieloma eksperymentami powstrzymuje mnie jednak zdrowy rozsądek i znajomość siebie. Pewne rzeczy, jak seks grupowy, po  prostu nie wchodzą w rachubę. Ale seks analny? Perwersja? Chętnie. Byleby w duecie. A potem trafiam na tekst o „kinky”. Myślę sobie: „Matko kochana, a cóż to może być za pozycja?”. Pudło. Byłam szalenie rozczarowana, gdy dowiedziałam się, że kinky jest określeniem szerokiego wachlarza różnych perwersji. Od tak prostych, jak przebieranki czy lateksowe stroje, przez zastosowanie w łóżku gadżetów erotycznych, aż po wiązania i kłucie igłami. Także śmiem twierdzić, że każdy z nas już trochę seksu typu „kinky” zasmakował. Ja na pewno.

Mówiąc w skrócie, ten rodzaj seksu jest kompletnym przeciwieństwem romantycznych uniesień, pełnych subtelnych ochów i achów. Jego cechą charakterystyczną jest to, że intensywność doznać wzrasta, a ogranicza nas wyłącznie własna wyobraźnia.

Co jeszcze jest typowe dla „kinky”? Planowanie. Bo jak wszystkie wiemy, dobry seks jest planowany. Nie to, żeby nie można było być spontanicznym – właściwie większość rzeczy zadzieje się ot tak, w przypływie pożądania. Ale trzeba przyznać, że jeśli długo o czymś fantazjujemy, seks po prostu jest lepszy i wbrew pozorom… bardziej zaskakujący. Bo nowością są dla nas doznania – nasze i partnera.

Czy jesteś gotowa na „kinky” seks? Oto kilka rzeczy, o których musisz wiedzieć.

Perwersyjny seks dla każdego oznacza co innego

Dla jednych będą to lateksowe ubrania, dla innych seks w masce konia. Kto inny będzie chciał podduszać partnera lub wiązać. To ty musisz określić, co dla ciebie jest perwersją. A przede wszystkim zastanowić się, czy masz ochotę wcielić ten scenariusz w życie. Tylko uważaj! To jest cholernie wciągające. Gdy raz spróbujesz, będziesz chciała ciągle i ciągle przełamywać swoją nieśmiałość. Będziesz sobie pozwalać na coraz więcej.

Kluczem jest komunikacja, zaufanie i zgoda

Komunikacja jest ważna zawsze, ale w tym przypadku szczególnie, ponieważ wychodzisz poza swoją strefę komfortu. Musicie jasno określić, czego chcecie spróbować i jak ma to wyglądać. Jeżeli będziecie potrafili otwarcie ze sobą rozmawiać o swoich fantazjach i potrzebach, szanse na udany seks są wysokie.

Strona 1 z 2

Czytaj dalej…

 

Czy można uprawiać seks w trakcie grypy?

Seksualnie
Seksualnie
6 lutego 2018
Fot. iStock/MilosStankovic
Fot. iStock/MilosStankovic

I teraz pewnie pomyślałaś sobie: „Kto, do jasnej cholery, ma ochotę na seks w trakcie choroby?!”. I to jeszcze w trakcie grypy, prawda? Gdy łamie w kościach, gorączka powoduje dreszcze, a z nosa leci katar. Znajdą się tacy, którzy nawet na łożu śmierci chcieliby odhaczyć numer. Tym wszystkim, którzy nawet w trakcie zdrowotnej niedyspozycji mają chęć na miłosne igraszki, śpieszę z odpowiedzią – i tak, i nie. Trzeba bowiem zwrócić uwagę na kilka czynników.  

Przede wszystkim musicie mieć świadomość, że istnieje ryzyko zarażenia partnera. To kiepska wizja, ponieważ grypa to nic przyjemnego. Jeśli jednak przebywacie ze sobą niemal cały czas, zachowujecie intymność, przytulacie się i śpicie razem, a partner jak był zdrowy, tak jest, to być może już się uodpornił (albo jeszcze choroba się nie rozwinęła). Druga sprawa, to to, jak się czujesz. Jeżeli nie masz siły nawet kiwnąć palcem, lepiej odpuść sobie aktywność fizyczną, jaką niewątpliwie jest seks. Na igraszki przyjdzie czas, gdy zacznie się okres zdrowienia.

Zapewne słyszałaś, że seks przynosi wiele korzyści zdrowotnych – np. zmniejsza uczucie stresu i lęku. „Seks może również wzmocnić odporność, a bliski kontakt z kochaniem może zmniejszyć częstość występowania przeziębień” – twierdzi dr Michael Krychman z Southern California Center for Sexual Health and Survivorship Medicine. Zdaniem dr Rachel Needle, psychologa i terapeutki ds. seksu w West Palm Beach seks przyczynia się do poprawy funkcjonowania układu krążenia, wzmacnia odporność, łagodzi napięcie i stres, poprawia sen, obniża wskaźniki depresji i lęku oraz łagodzić ból.

Dr Krychman radzi, by powstrzymać się w czasie, gdy dolegliwości są naprawdę uciążliwe. Gdy choroba zaczyna przechodzić, wtedy można już rozważyć seks. Jedyne, czego lepiej unikać, to pocałunki. Dotykanie się czy nawet stosunek płciowy, to nie to samo, co kontakt ze śliną. Na ogół, gdy jeden z partnerów gorzej się czuje, drugi automatycznie przenosi się na kanapę. Choć wydaje się to być mało romantyczne, takie postępowanie zmniejsza ryzyko zarażenia. Dlatego też lepiej trzymać się tej zasady do momentu zdrowienia.

Źródło: Bustle