Chcecie zaszaleć? Oto 5 miejsc, w których zaliczyłam cudowny seks i potężny orgazm

Seksualnie
Seksualnie
13 listopada 2017
Fot. iStock/PeopleImages
Fot. iStock/PeopleImages
 

Lubię seks – nie będę ukrywać. Daleko mi jednak do nimfomanki, czy jakby to nazwać w innych kręgach – „puszczalskiej”. Mam to szczęście, że trafiłam na faceta, który ma podobny temperament, a seks jest dla nas jedną z form budowania związkowej intymności. Tak doskonałe porozumienie sprawia, że często pozwalamy sobie zaszaleć. I nie ma to żadnego związku z przełamywaniem rutyny czy poszukiwaniem coraz to nowych podniet. 
Kiedy jesteś w związku z kimś, kto tylko na ciebie spojrzy, a ty już wiesz, co chodzi mu po głowie, zdarzają się różne, naprawdę dziwaczne przygody. Takie, na które zasługuje każda z nas. Jeżeli w twoim związku, mimo upływu lat panuje taka chemia, wiesz o czym mówię. Tak, seks jest dla mnie ważny. Nie uważam go za fundament, ale z pewnością jest czymś, co może spektakularnie zrujnować związek.

Dla tych, którzy tak jak my, darzą się ogromnym zaufaniem i chętnie eksperymentują, opowiem dzisiaj o pięciu miejscach, w których zaliczyliśmy niesamowity, spontaniczny seks. Być może zainspiruję was do urozmaicenia życia seksualnego. Osobom, które czują się w związku niepewnie, nie polecam. Miłość i zaufanie, potem szaleństwo. Nigdy na odwrót.

Na parkingu

Nie, nie pod galerią handlową czy supermarketem. Swojego czasu, wracając z udanej randki w kinie, zaliczyliśmy wspaniały seks na parkingu podziemnym na naszym osiedlu. Było szybko, namiętnie i bardzo nerwowo. Przecież znają nas wszyscy sąsiedzi. Całość trwała może 12 minut. Na tylnym siedzeniu, rzecz jasna. Do tej pory mam ciarki, gdy przypomnę sobie nasze rumieńce, gdy jechaliśmy w windzie z sąsiadem.

W nowym mieszkaniu

Właśnie mieliśmy po 7 miesiącach wspólnie zamieszkać. Wynajęliśmy większe mieszkanie, było w połowie urządzone – kanapa w salonie, łóżko i szafa w sypialni. Kochaliśmy się na gołej podłodze w przedpokoju tego samego dnia, w którym odebraliśmy klucze. Lubię wracać do tych beztroskich, szczęśliwych chwil.

W domu rodzinnym

Czułam się dziwnie, kiedy pierwszy raz nocowaliśmy razem w domu moich rodziców. Spaliśmy w pokoju, który zajmowałam od dzieciństwa. W tym samym, w którym kiedyś na ścianach wisiały plakaty Leonardo DiCaprio i w którym przeżywałam pierwszy pocałunek, randkę, zawód miłosny. Choć kiedyś nocowaliśmy tam razem miałam 27 lat, byłam potwornie zawstydzona. Do tego świadomość, że po domu kręcą się moi rodzice. Tak, było dziwnie, ale pamiętam to do dziś.

W przymierzalni

Wiem, wiem, oklepane. Każdy słyszał, niewiele osób doświadczyło. Polecam na stojąco, od tyłu. Spróbujcie, potem mówcie, że „nuuuudy”.

Na balkonie

Tegoroczne wakacje we Władysławowie. Pewnie zdecydowaliśmy się na ten seks dlatego, że balustrady były zabudowane. Na dworze było jeszcze widno. Położyliśmy koce i bluzy na podłodze. Nikt nas nie widział, ale pikanterii dodawał fakt, że na sąsiednich balkonach byli inni goście, którzy bawili się, pili i głośno rozmawiali. Byliśmy cicho, ale wystarczyło nam to, w jaki sposób patrzyliśmy sobie w oczy. Tak, ten brudny balkon był zdecydowanie najbardziej romantycznym miejscem. I to późniejsze popijanie wina w szlafrokach…


5 kroków do lepszego seksu i… częstszych orgazmów

Seksualnie
Seksualnie
14 listopada 2017
Fot. iStock/DmitriMaruta
Fot. iStock/DmitriMaruta
 

Większość z moich znajomych narzeka na seks. Bo za rzadko, bo nie taki, bo za krótko, bo znowu bez orgazmu. Łatwiej wyrzucić swoje żale w gronie najbliższych przyjaciółek niż otwarcie porozmawiać z facetem. Kto wie, być może on też nie jest zadowolony z życia seksualnego? Może on też rozmawia o tym z kumplami? To zabawne, że wolimy latami kisić się w mało satysfakcjonującej relacji, zamiast natychmiast wdrożyć system naprawczy. Bo udane życie seksualne masz na wyciągnięcie ręki. Chcesz wiedzieć, jak to osiągnąć?

Chcesz mieć orgazm? Mów o szczegółach

No niestety, moje drogie, trzeba to powtórzyć kolejny raz – faceci (i kobiety też, choć tak im się wydaje) nie potrafią czytać w myślach. Czas się z tym pogodzić i przejść do działania. Mów otwarcie, czego oczekujesz i jak chcesz być pieszczona. I nie wystarczy „ustami”, trzeba dokładnie. Wiem, to wymaga przełamania pewnej bariery i dobrania odpowiedniego słownictwa. Lepiej unikać zarówno medycznych, jak i infantylnych określeń. Mów o seksie poza sypialnią. Dlaczego nie porozmawiać o tym na kanapie przed telewizorem? Albo w trakcie randki? Jeśli będzie to normalna, szczera rozmowa, a nie wyrzut pretensji, żalu i niezaspokojonych potrzeb, gwarantuję, że rozmowa skończy się w łóżku.

Nastaw się pozytywnie

Dlaczego z góry zakładasz, że nie będziesz zrozumiana? Albo boisz się, że on odbierze taką rozmowę jak atak? Może myślisz, że w ten sposób dasz mu zrozumienia, że jest kiepskim kochankiem? No cóż, jeśli od takich słów rozpoczniesz rozmowę, to nie ma się co dziwić. Zacznij od tego, co robi super. Potem przejdź to tego, czego pragniesz. I nie zapomnij też, żeby zapytać, co on chciałby zmienić. Pamiętaj, do tanga trzeba dwojga. Kto wie, czy i on czegoś w sobie nie tłamsi.

Nie wymądrzaj się

Nawet jeśli doskonale wiesz, czego pragniesz, nie wchodź w rolę nauczycielki, która to właśnie zamierza wytłumaczyć facetowi, czego pragną kobiety. Mów o sobie, bądź sobą. A jemu pozwól być nim.

Myśl o przyszłości

Dobra komunikacja w sprawach seksu pozytywnie wpływa na relacje w związku. Uwierz, że jeśli coś w tym temacie szwankuje, odbije się to na waszej codzienności. Działa to również w drugą stronę. Jeśli chcesz mieć udane życie seksualne, musisz na bieżąco rozwiązywać problemy, które się między wami pojawiają. Błędne koło? Tak. Czas coś z tym zrobić.


Na podstawie: Psychology Today


Zapytałam kilku kolegów, dlaczego kręci ich seks analny. Oto, czego się dowiedziałam

Seksualnie
Seksualnie
10 listopada 2017
Fot. iStock/CoffeeAndMilk
Fot. iStock/CoffeeAndMilk
 

W ostatnim czasie napisałam kilka tekstów na temat teksu analnego (do przeczytania TU i TU), które spotkały się z waszym ogromnym zainteresowaniem. Znaczy się – temat was nurtuje. Być może chcecie spróbować, ale macie obawy, albo już spróbowałyście i coś poszło nie tak. Jedna z czytelniczek napisała, że jest pewna presja w tym temacie ze strony facetów. Postanowiłam więc zapytać kilku znajomych mężczyzn, co ich tak kręci w seksie analnym.

Dominacja

Wszyscy zgodnie potwierdzili, że najbardziej podniecająca jest dominacja nad partnerką. Dodali też, że seks analny ma w sobie coś zwierzęcego. Że przekraczana jest pewna granica, przez co ma się pełną kontrolę nad kobietą.

Przyjemność

Coż, nie ma się co dziwić – jest po prostu ciaśniej, więc dla faceta przyjemniej. To był argument nr 2. Jeden z kolegów powiedział, że jest to najlepsza forma stymulacji penisa, jaką przeżył. Są to zupełnie inne doznania. Ponoć nawet seks oralny ląduje gdzieś w tyle.

Intymność

Seks analny pozwala partnerom zbliżyć się do siebie najbardziej, jak to możliwe. Ponieważ tę formę seksu uważa się za najintymniejszą, dla wielu par oznacza to przejście na wyższy level w związku.

Zaufanie

Jeden z panów powiedział mi, że zgodna partnerki na seks analny jest dla niego wyrazem zaufania. Oznacza, że kobieta nie czuje przed nim wstydu i wie, że nie spotka jej nic złego.

Zakazany owoc…

… smakuje najlepiej. Ponieważ seks analny wciąż jest tematem tabu, wielu mężczyzn o nim marzy. Ci, którzy już spróbowali, mówią, że ta forma współżycia pociąga ich także dlatego, że rzadko się zdarza.

Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zapytać o zdanie kobiety.