BDSM – przewodnik dla początkujących. O czym każdy powinien pamiętać

Seksualnie
Seksualnie
25 maja 2018
Fot. iStock/dannikonov
 

BDSM zazwyczaj kojarzy się ze skórzanym gorsetem, pejczem w dłoni i bólem. Trochę to błędne myślenie, bo tyle odmian BDSM, ile chętnych do spróbowania. Nie trzeba przecież brać od razu wszystkiego, ale skupić się na kilku aspektach BDSM i się nimi bawić.

Masz ochotę spróbować? Sprawdź co musisz wiedzieć o dodawaniu niewielkiej ilości przypraw (i klapsów) do waszego życia seksualnego.

1. Pozbądź się wstydu i odrób pracę domową

Bez względu na to, jak BDSM wygląda na zewnątrz, to w rzeczywistości potrafi być maksymalnie ekscytujący, zwiększa intymność w związku i wprowadza do niego element zabawy. Nie ma jednak, co się spieszyć. Na początek odpowiedz sobie szczerze na pytanie, czego tak naprawdę chcesz. Eksperci mówią, że największym błędem kobiet jest czekane, aż partner się domyśli, czego

2. Zrób listę swoich pragnień

Serio – to bardzo ważne. Nim wprowadzicie BDSM do waszego życia seksualnego, wypisz wszystko to, czego oczekujesz i przeczytaj dwa razy – najpierw sama, później z partnerem. Jeśli nie jesteś pewna swoich fantazji poszukaj szczegółowej listy praktyk BDSM.

3. Porozmawiaj z partnerem o BDSM

I niech to będzie rozmowa z pozytywnym wydźwiękiem, ciekawością, która sprawi, że twój partner zainteresuje się spełnianiem twoich fantazji. Wszyscy instynktownie chcemy próbować nowych rzeczy. Nie wiesz, jak zacząć? Podsuń mu może fragment książki, albo… ten artykuł. 😉

4. Skup się na początek na jednej rzeczy

Jeśli na przykład myślicie o klapsach, skupcie się na tym konkretnie – gdzie chcecie spróbować, jakich rekwizytów użyć, a następnie zaangażujcie się w to w sposób dla was jak najbardziej komfortowy. Ciesz się z tej zabawy, sprawdź jak się czujesz, czy lepiej ci w roli dawcy czy biorcy.

5. Szanuj wzajemne granice

To bardzo ważne, by jeszcze przed całą zabawą ustalić słowo wytrych – które użyte będzie mówić o tym, żeby przestać. Przestrzeganie bezpieczeństwa jest niezwykle ważne. Każde pomysły mogą być negocjowane, ale przed seksem, by uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek. Negocjuj swoje granice, oczekuj przyjemności – masz do tego pełne prawo.

6. Nie bój się zmian

Tak jak pisałam – tyle BDSM, co sypialni, w których się pojawia. Dlatego nie ograniczaj się do jednej roli, jednego działania. Jeśli oboje się BDSM odnajdujecie, próbujcie różnych scenariuszy, spełniajcie swoje fantazje, nie musicie wchodzić w żadne ramy.

7. Rozmawiaj

BDSM wymaga komunikacji. Uczciwość i zadawanie pytań nie tylko pomoże ci stworzyć przyszłe, oszałamiające doświadczenia, ale także zwiększy twoją bliskość z partnerem. To jest wasz świat, wy w nim uczestniczycie, wy ustalacie reguły i zasady. Bądźcie od początku do końca w tym razem.

Powodzenia!


źrodło: Shape

 


Czy można osiągnąć orgazm tylko od pieszczenia piersi? Oczywiście! Co powinniście wiedzie o orgazmie sutkowym

Seksualnie
Seksualnie
28 maja 2018
Fot. iStock/kopitinphoto
 

Miałyście kiedyś orgazm tylko po tym, jak partner pieścił wasze piersi? Znam kobiety, które miewają i okazuje się, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Kobiety mogą osiągnąć orgazm po stymulacji ich sutków. W końcu o tym, że nasze piersi są niezwykle wrażliwe, wie każdy – obojętnie czy to kobieta czy mężczyzna.

Jeśli macie wątpliwości, spieszę je rozwiać. Okazuje się, że piersi, podobnie jak twoja łechtaczka, puchną podczas podniecenia – w niektórych przypadkach zwiększają się nawet o 25% od ich normalnej wielkości. Stymulacja piersi aktywuje tę samą część mózgu, co stymulacja łechtaczki. Dlatego też możliwe są orgazmy przy pieszczeniu jedynie piersi.

Ktoś powie: „No już bez przesady, ile tych orgazmów może być”. Hej – może być całe mnóstwo, jeśli tylko masz na nie ochotę, choć oczywiście co działa na jedną osobę, wcale nie musi doprowadzać do orgazmu drugą. Podobnie jest z piersiami. Jedne z nas wolą, gdy są potraktowane delikatnie, innymi przyjemność sprawia trochę bólu, podszczypywania. Z sutkami mężczyźni powinni się obchodzić trochę jak z łechtaczką – pieścić wszystko to, co wokół, by następnie przejść do sedna sprawy.

Przy orgazmie sutków ogromną rolę odgrywa nasza głowa. Wyluzuj, skup się na dotyku, doznaniach, nie myśl czy to już, czy może za chwilę. A jak nie osiągniesz orgazmu – takie pieszczoty i próby mogą okazać się fantastyczną grą wstępną.


źródło: Metro

 


Nie musicie wypróbowywać akrobatycznych pozycji, by zwiększyć przyjemność wspólnego seksu. Wystarczy dodać trochę „twista” do rutyny

Seksualnie
Seksualnie
24 maja 2018
Fot. iStock/nd3000

Większość z nas zastanawiając się nad urozmaiceniu życia seksualnego od razu myśli: „Trzeba znaleźć nowe pozycje”. I wtedy zaczyna się „zabawa” – bo noga nie tam, twarz wykrzywiona, plecy bolą. Dajcie sobie spokój, naprawdę nie trzeba wymyślnych pozycji, by seks stał się przyjemniejszy. Czasami wystarczy wprowadzić kilka drobnych poprawek do stałych elementów waszego wspólnego seksu.

I chociaż przyjemność z pewnością oznacza osiągnięcie orgazmu tak często, jak to możliwe, to jednak poczucie wspólnego przeżywania rozkoszy, górnolotnie nazywane „stopieniem się ciał” (ale niech będzie), także jest ważne. Dlatego zamiast zajmować się całą książką Kamasutry, wybierz kilka najczęstszych pozycji seksualnych i dodaj do nich odrobinę „twista”.

Na jeźdźca

Wiele kobiet lubi tę pozycję, ponieważ może kontrolować kąt i szybkość wepchnięcia. Aby było jeszcze bardziej intensywnie, zamiast siedzieć, klękaj i pochylaj się do przodu, a następnie wchodź i wychodź powoli. Pomoże to w trafieniu w punkt G, a jednocześnie pozwoli ci stymulować łechtaczkę.

Na pieska

Gdy partner wchodzi od tyłu, jest ciasno dopasowany, ale to również idealny kąt, by trafić w punkt G. Cały majstersztyk tej pozycji polega na tym, że pozostawia ona łechtaczkę na wyciągnięcie ręki, więc łatwo ją stymulować ręcznie. Minu tej pozycji – bolące kolana, ale spokojnie, wystarczy umieścić poduszki pod brzuchem, wyprostować nogi i czerpać przyjemność z tej pozycji.

69

Myślę, że ta pozycja ma tylu zwolenników, co przeciwników. Można ją jednak świetnie wykorzystać dostarczając sobie jeszcze więcej rozkoszy choćby przez użycie wibratora. Koleżanka – ekspert od seksu, kiedyś powiedziała: „Dzieci mają swoje zabawki, a dorośli swoje”, więc czemu nie zacząć ich używać?

Na łyżeczkę

Niewiele jest tak czułych pozycji jak ta, kiedy oboje czujecie blisko całe wasze ciała. Zastanawiacie się, co można urozmaicić w tej pozycji? A spróbujecie zawiązać sobie oczy, skupić się na dotyku, na tym co czujecie, a nie co widzicie? Uwierzcie, to może być kompletny odlot.

Na siedząco

Okej – siedzicie twarzą w twarz, patrzycie sobie w oczy, to zwiększa intymność podczas seksu, ale gdybyście tak oboje skupili się na oddechu. Zatrzymali na chwilę oddychając głęboko i powoli – razem. Niby banał – ale wypróbujcie, efekt głębszego oddechu, może was zaskoczyć… oj może.

Na misjonarza

Są tacy, którzy uznają tę pozycję za nudną czy banalną, bo podstawową. Tymczasem to świetna pozycja do stymulacji łechtaczki. Wypróbuj dwie sztuczki:  podłóż pod pupę poduszkę, to zmieni kąt penetracji i ułatwi znalezienie punktu G, a następnie złóż nogi razem, aby partnera rozłożyły się poza twoimi. Dużo nie trzeba, aby osiągnąć orgazm.


źródło: Shape