9 rzeczy na temat kobiecego ciała, w które faceci wierzą, a które są idiotyczne. Obalamy mity

Seksualnie
Seksualnie
28 czerwca 2018
1 z 1

9 rzeczy na temat kobiecego ciała, w które faceci wierzą, a które są idiotyczne. Obalamy mity

Fot. iStock/istrejman

Nasze cycki to nie worek treningowy

Tak, wiemy, że faceci kochają nasze cycki. My też je lubimy. Różnica między kobietami i mężczyznami polega na tym, że kobiety mają piersi i często się nimi bawią, więc wiemy dokładnie, jak się z nimi obchodzić. Dlatego nie ściskamy sobie sutków, tak jakbyśmy starały się energicznie wyrwać kapsel z dietetycznej coli. Dotykaj delikatnie lub nie dotykaj ich wcale. Uwaga – jest tylko jedno ostrzeżenie.

Jest nam zimniej

Badania naukowe wykazały, że temperatura dłoni u kobiet jest średnio o trzy stopnie niższa niż u mężczyzn. Dlatego po seksie nie zabierajcie nam kołdry, koców! Jeśli tak będziecie robić, my zadzwonimy do waszych matek i powiemy im, co o nich mówicie.

Nie, nie możemy zajść w ciążę po seksie analnym

Inna znajoma spotkała kiedyś faceta, który na słowo „owulacja” nie chciał mieć z nią seksu analnego, bo bał się, że ona zajdzie w ciążę. Był przekonany, „wszystko, to jednak wielka dziura ze sobą powiązana”… Jeśli jest na świecie drugi facet, który tak myśli – wyprowadzamy go z błędu. P.S. Lepiej nie idźcie z nim do łóżka.

Facet raczej nie wie, kiedy mamy orgazm

Dobra, poza jednym wyjątkiem – kiedy trzyma w nas palce i doprowadza do orgazmu trafiając na punkt G – może wyczuć skurcze, ale tylko wtedy. W innych sytuacjach możemy oszukiwać, ale nie musimy, może zaciskać mięśnie Kegla, a wy będziecie przekonani, że mamy właśnie mega orgazm.

Cóż, tylko my wiemy, kiedy to jest prawda. 😉


źródło: Thoughtcatalog

PoprzedniNastępny

Czego faceci naprawdę w łóżku? Siedem rzeczy, o których powinna wiedzieć każda kobieta

Seksualnie
Seksualnie
9 lipca 2018
Fot. iStock/South_agency
Fot. iStock/South_agency
 

Kiedy myślimy o tym, czego faceci naprawdę chcą w łóżku, a o czym nam nie mówią, najczęściej przychodzą nam na myśl jakieś akrobatyczne sztuczki rodem z filmów porno i szafa wypełniona gadżetami i skórzanymi biczami. Pewnie dlatego często boimy się spytać, bo obawiamy się, że nie sprostamy ich oczekiwaniom.

Jednak prawda jest taka, że większość facetów jest trochę bardziej niż przewidywalna w swoich skłonnościach. Chcą trochę pikantnego, trochę słodkiego, ale wciąż zaskakującego życia seksualnego. Czy to trudne? Jasne, że nie. Popytałam znajomych mężczyzn i… oto siedem rzeczy, których faceci najbardziej pożądają w łóżku.

Inicjatywy

Umówmy się – facet, który nieustannie musi inicjować seks, czuje się raczej mało pożądany. Warto o tym pamiętać. Oni też lubią być zdobywani, lubią wiedzieć, że mamy ochotę na seks właśnie z nim. To zawsze podnosi temperaturę w sypialni. A jak nie wiesz, jak mu powiedzieć, że go pożądasz, wystarczy jeden SMS w stylu: „Chcę się z tobą kochać”. I tyle. To dobry wstęp. On reszty tym razem się domyśli. 😉

Aktywności

I nie chodzi tu o jakieś wygibasy, tylko o odwzajemnianie tego, co czujesz, co chcesz, żeby on poczuł. Masz z tym problem? Zacznij choćby od rąk – chwyć go za ramiona, plecy, tyłek, pociągnij za włosy – pokaż mu, że jest ci dobrze, daj się ponieść.

Seksownej bielizny

Tutaj trochę bym się kłóciła, bo facetów można podzielić na tych, którzy doceniają seksowną bieliznę i na tych, którzy zdecydowanie bardziej cenią jej brak pod ubraniem. Którą wersję dla swojego faceta wybierzesz?

Spontaniczności

Nie da się uniknąć rutyny nawet w seksie, zwłaszcza, gdy jesteście razem dłużej niż pół roku. Gdy za każdym razem zaczyna się i kończy tak samo staje się nużący i mało ciekawy. Ale uwaga – seks w łazience, w kuchni lub tuż przed wyjściem do pracy – wszystko załatwi. Poproś go tylko, żeby wszedł do łazienki, kiedy jeszcze rano myjesz zęby…

Dirty Talk

Nie musisz od razu uczyć się na pamięć tego, co mówią gwiazdy filmów porno podczas seksu, ale wystarczy, że powiesz: „Tak mi dobrze” lub jękniesz, by dać sygnał, że on jest na dobrej drodze…

Otwartości

I nie chodzi wcale o otwarte związku, trójkąty, tylko o otwartość na nowe – pozycje, zapachy, smaki. Weź to, co on chce ci dać, baw się seksem. Bo obok otwartości, poczucie humoru bardzo cenią sobie mężczyźni. Seks nie musi być (i nie powinien) być śmiertelnie poważny.

Twojego orgazmu

Wbrew pozorom, większości facetów, nie chodzi o to, żeby wsadzić, spuścić się, wyjąć i sobie pójść. Jeśli on cię kocha, zależy mu na tobie, to przede wszystkim ciebie będzie chciał doprowadzić do orgazmu. Celem każdego świetnego kochanka jest zadowolenie jego partnerki.


Jak długo powinien trwać dobry seks? Ile to jest – zbyt krótko albo za długo?

Seksualnie
Seksualnie
25 czerwca 2018
Fot. iStock/AleksandarNakic
Fot. iStock/AleksandarNakic

Ile razy zastanawialiście się, ile powinien trwać seks, żeby nazwać go dobrym? Jak często słyszycie o całonocnych szaleństwach znajomych, przyjaciółek i myślicie: „Kurde, co z nami jest nie tak?”. Ile znaczy dobrze, wystarczająco, tak, by nie było wstydu? Najbardziej drażliwi są w tym temacie oczywiście faceci.

Więc może, gdy następnym razem inni będą się chwalić swoimi seksualnymi rekordami, ty przytocz fachowe źródła – bo dłużej wcale nie musi znaczyć lepiej.

Co prawda nauka nie ma zbyt wiele do powiedzenia na temat tego ile powinien trwać seks, ale przeprowadzono kilka badań na podstawie których ustalono (badania z 2005 roku opublikowane Journal of Sexual Medicine), że średnia długość stosunku wynosi między 5,4 do 7,5 minuty – przy czym chodzi o to, by orgazm miała jedna i druga strona. Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia gry wstępnej, dla jednym mogą to być tylko i wyłącznie pieszczoty, dla innych dzielenie się fantazjami, oglądanie filmów erotycznych czy pornograficznych – coś co docelowo podnosi temperaturę w sypialni i znacznie ułatwia osiągnięcie przyjemności.

Cóż trochę to lakoniczna odpowiedź na dręczące pytanie. Ale uwaga, w 2008 roku wykonano kolejne badania, w którym terapeuci seksualni określili, że stosunek trwający od jednej do dwóch minut jest „zbyt szybki”, 3-7 minut „odpowiedni”, a 7-13 minut „pożądany”, przy czym już od 10 do 30 minut uznaje się za długi.

Okazuje się, że średnio poświęcamy od 11 do 13 minut na grę wstępna, a od siedmiu do ośmiu minut na sam stosunek. Jednak uczestnicy badań często twierdzili, że chcieliby, by ich seks trwał dwa razy dłużej. Cóż, każdy z nas ma inne potrzeby, a do tego uprawia seks w różnych okolicznościach. Bywa, że mamy ochotę na szybki numerek, a czasami stres, zmęczenie sprawiają, że długo wchodzimy w seksualną zabawę. Tak naprawdę rodzaj seksu, na który akurat mamy nastrój, wpływa na jego długość. Przecież czasami wystarczy seks pod prysznicem – w tajemnicy przed dziećmi, a bywa, że odczuwamy potrzebę długiej i czułej gry wstępnej.

Jedno jest pewne – seks powinien trwać tak długo, abyście oboje byli usatysfakcjonowani.


źródło: www.gq.com