5 nieoczywistych zachowań, które podkręcą twój seksapil i libido. Przestań udawać, zacznij przyciągać facetów

Seksualnie
Seksualnie
6 marca 2018
Fot. iStock/praetorianphoto
Następny

Myśląc o seksapilu, co przychodzi ci do głowy? Wyobrażasz sobie seksowną, ponętną kobietę, za którą ogląda się każdy facet? Pudło. To nie tylko wygląd zewnętrzny, a tak naprawdę seksapil to coś znacznie bardziej skomplikowanego. Kiedy zaczynasz z kimś rozmawiać, oddziałujesz na tę osobę na wielu płaszczyznach. A więc seksapil to nie tylko twoja fizyczna strona, ale także to, co masz w głowie. To inteligencja, pewność siebie, polot, tajemniczość, pasja. Na twoją atrakcyjność seksualną mają też wpływ określone zachowania. Możesz dzięki nim mniej lub bardziej wpływać na inne osoby. Co zatem robić, żeby podkręcić swój seksapil i zwiększyć libido? Bo musisz wiedzieć, że jedno i drugie często idzie w parze… 

Bądź bezinteresowna

Bezinteresowne zachowanie są dobre z dwóch powodów. Po pierwsze, w ten sposób pomagasz komuś, kto tego potrzebuje, za co na ogół otrzymujesz wdzięczność. Po drugie, takie zachowanie podnosi twoją atrakcyjność w oczach innych. Osoby bezinteresowne oceniane są lepiej, ponieważ dają nadzieję na dobry związek. Są odbierane jako troskliwe i zaangażowane. To na ogół przekłada się również na życie erotyczne.

Bądź kreatywna

Kreatywność często wiąże się z inteligencją, a inteligencja jest czymś, co wiele osób uważa za najatrakcyjniejszą cechę potencjalnego partnera. Odkrycie swojej kreatywności może zwiększyć twój seksapil. Niezależnie od tego, czy skupiasz się na sztuce, muzyce, filmie czy tańcu, odczuwanie twojego kreatywnego popędu jest dla innych szalenie pociągające.

Bądź jak otwarta książka

Wszyscy dzisiaj zamykamy się w swojej twardej skorupie i paradujemy w niej niczym rycerz w zbroi. Boimy się, że ktoś nas zrani, ponieważ odkryje wszystkie nasze tajemnice. Jeśli faktycznie chcesz roztaczać wokół siebie czas, musisz się otworzyć. Chodzi zarówno o twój umysł, jak i serce czy ciało. Zacznij zachowywać się przyjaźnie. Przestań krzyżować ręce na piersi, bo w ten sposób tylko wszystkich odstraszasz. Bądź serdeczna i otwarta na nowe znajomości, a znacznie szybciej kogoś uwiedziesz.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Trening… analny. Co zrobić, żeby mieć naprawdę niezapomniane wrażenia?

Seksualnie
Seksualnie
7 marca 2018
Fot. iStock/Raphli
Następny

Seks analny staje się coraz popularniejszy. Mamy zwolenników, przeciwników i osoby – nazwijmy to – „zdystansowane” z powodu dość nieprzyjemnych doświadczeń. No cóż, aby seks analny był udany, trzeba podejść do sprawy z powagą. I nie chodzi o śmiertelnie poważną minę, a o właściwie przygotowanie i przegadanie tematu z partnerem. Po rozmowach z koleżankami wiem, że my-kobiety bardzo chcemy spróbować, ale panicznie boimy się bólu. Dlatego to najczęściej faceci proponują ten rodzaj seksu. Zamiast jednak chować się za rumieńcem wstydu, warto się przełamać i spełniać swoje erotyczne fantazje. Grunt, to wiedzieć co zrobić, żeby wszystko się udało. 

Kiedyś już opisywałam swój pierwszy seks analny. Generalnie – szału nie było, ale nie zniechęciłam się na długie lata. Często jednak pierwsza, nieudana próba kończy się traumą. Ona z płaczem zaciska zęby, on jest zmieszany i właściwie nie wie, jak się zachować. To naprawdę nie musi tak wyglądać. Co zrobić, żebyście oboje mieli niezapomniane doznania?

Trenuj!

Propozycja w stylu „hej, to może wsadzisz mi w tyłek?” zawsze kończy się źle. Żeby seks analny był cudowny, trzeba dobrze się przygotować. I to dosłownie! Bo nie mówię tu tylko o nastawieniu psychicznym. Warto popracować nad mięśniami odbytu, słowem – zaznajomić się z nimi. Możecie zacząć od penetracji palcami (polecam lateksowe rękawiczki na początku), użyć kulek analnych, małych wibratorów. Chodzi o to, żeby się nie spieszyć. Takie zabawny możecie prowadzać przez kilka tygodni, miesięcy… a do dopiero potem skoczyć na głęboką wodę. W takiej sytuacji ty będziesz już przygotowana. Będziesz wiedziała, jakiego uczucia się spodziewać i jak może zareagować twoje ciało. To cholernie ważne! Jeśli nigdy nie bawiliście się w ten sposób i nagle zdecydujesz się na penetrację członkiem, możesz bardzo pożałować i zniechęcić się do seksu analnego, a po co?

Nawilżaj!

Im więcej, tym lepiej. Odbyt nie jest tak nawilżony jak pochwa, dlatego potrzebuje odpowiedniego wspomagania. Jeśli zrezygnujecie z nawilżenia, stosunek będzie bardzo bolesny i nieprzyjemny. Ślina może nie wystarczyć, dlatego kupcie wcześniej bardzo dobry lubrykant, który nie wysycha.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Jak próbowałam sama wykonać brazylijską depilację i dlaczego to był bardzo zły pomysł

Seksualnie
Seksualnie
5 marca 2018
Fot. iStock/Paul Bradbury
Następny

Z pewnością każda z was słyszała to porównanie, że seks oralny bez depilacji miejsc intymnych jest jak lizanie lizaka wyciągniętego spod szafy. Wiem, obrzydliwe, ale trzeba przyznać, że pasuje idealnie. Ze świecą szukać dziś facetów, którym podoba się naturalny busz między kobiecymi udami. Często też my decydujemy się na depilację same z siebie – wydaje nam się, że tak wyglądamy ponętniej. Do tego dochodzą kwestie higieny. Nie ma się co dziwić, że tak zaciekle walczymy z niechcianym owłosieniem łonowym. Lekarze są w tej kwestii zgodni – lepiej mieć włosy, ponieważ depilacja sprzyja podrażnieniom. A jeśli już nie możemy się powstrzymać, to chociaż pozbywajmy się tego owłosienia z głową. No i właśnie… tu zaczyna się dobry temat. 

Jak młoda dziewczyna bardzo zależało mi, żeby podążać za trendami. Oczywistym więc dla mnie było, że na moim łonie nie może być ani jednego włoska. Nic wspominam to z rozbawieniem, bo jako doświadczona kobieta doskonale wiem, co tak naprawdę kręci dojrzałych facetów, co jest w łóżku ważne i na co można przymknąć oko. Mając te 20 lat pragnęłam jednak mieć idealnie gładką cipkę i nie tylko. Bo mniej więcej wtedy okryłam, że te włoski rosną baaardzo głęboko… A mieć je w okolicy odbytu? Matko kochana. I nie trzeba wcale zaraz uprawiać seksu analnego, po prostu wystarczy, że wyobraźnia zacznie pracować i człowiek sobie wyobrazi, ile to zarazków.

Najpierw używałam maszynki. Każda z nas wie, jaka to mordęga golić włosy w tym miejscu. Robiłam to z pewnością ponad sto razy i zawsze musiałam się gdzieś zaciąć. Wiadomo – bolało niemiłosiernie, no i mało to seksowne. Poza tym – wrota dla zarazków i bakterii, a jeszcze tylko zakażenia brakuje, żeby było full atrakcji. Kupiłam więc depilator i to był dopiero koszmar. Użyłam raz, wyrwałam może 4 włosy i podziękowałam. Mam traumę do dziś jak słyszę podobny odgłos. Uznałam więc, że trzeba zastosować depilację woskiem. Zaboli raz i będzie z głowy. Minus? Trzeba się rozkraczyć przed obcą babą. Co więcej, część depilacji odbywa się w pozycji na czworaka z wypiętym tyłkiem (jeśli mówimy o pełnej, brazylijskiej depilacji). Jednym słowem – dramat.

Wpadłam więc na fantastyczny pomysł, że zrobię to sama z pomocą gotowych pasków z woskiem. Przecież to żadna filozofia, a instrukcja jest dodana. Ależ się myliłam…

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie