14 faktów o seksie, które nie każdemu są znane

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 grudnia 2016
Fot. iStock / AleksandarNakic
Fot. iStock / AleksandarNakic

Seks to dla większości z nas słowo — klucz do uśmiechu zadowolenia na twarzy. Lubimy seks, mówimy i czytamy o nim tak często, jak korzystamy z samego zbliżenia. Seks ma wiele pozytywów dla zdrowia fizycznego i psychicznego, doskonale buduje więzi między partnerami. To zdecydowanie coś więcej niż tylko naturalny akt dzikiego pożądania.

Wydaje się nam, że wiemy o nim tyle, ile same wypróbujemy, ewentualnie czego dowiemy się już poza łóżkowym konkursem. A sam seks to temat rzeka, który może zaskoczyć i największych jego zwolenników oraz znawców. Czy est coś, czego jeszcze możemy nie wiedzieć? Owszem, i to sporo faktów, które rzeczywiście mogą zaskoczyć nawet tych bardziej obeznanych w temacie.

14 ciekawostek o seksie, które bywają wiedzą tajemną

1. Siła złego na jednego

Można w ten sposób żartobliwie określić liczbę plemników, przypadających na jedną komórkę jajową podczas stosunku. My, kobiety, jesteśmy bardziej oszczędne z materiałem genetycznym — na zazwyczaj jedno uwalniane jajo na miesiąc, ale mężczyzna w jednym wytrysku, posyła między 30 mln a 750 mln plemników. Ale w tej materii facet przegrywa ze zwykłą … świnią. To zwierzątko częstuje swoją partnerkę w jednym wytrysku aż  8 miliardami plemników.

2. Plemniki dłużej mogą przetrwać

Kobiety są płodne przez około trzy do sześciu dni w miesiącu, w zależności od ich cyklu menstruacyjnego. Plemniki mogą znajdować się w drogach rodnych przez okres do pięciu dni i przetrwać. Oczywiście te najbardziej żywotne, bo najczęściej pozostają żywe przez okres dwóch dni.

3. Kobiety stają się gorące podczas owulacji

Nie chodzi tu o chęci na igraszki — choć akurat one wybitnie szybują do góry — ale o ciepłotę ciała. Owulacja podnosi ciepłotę ciała kobiety nawet o pół stopnia Celsjusza. Przed owulacją, większość kobiet notuje u siebie temperaturę od 35,5 do 36,6 stopni Celsjusza. Zaraz po owulacji temperatura ciała wzrasta do około 36,1 do 37,2 stopni C. Ten fakt może posłużyć do procesu naturalnego planowania powiększenia rodziny.

4. Seks tak, ale nie ze zwierzętami

Zoofilia, która nie jest czymś akceptowanym, a wręcz przeciwnie, naraża na powikłania zdrowotne. Nie powinno być zaskoczeniem wynik badania, które wykazało, że seks ze zwierzętami  takimi jak kury, świnie i konie, jest związany z rakiem prącia. Powstające podczas stosunku mikrourazy penisa, otwierają drogę drobnoustrojom, takim jak wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), i nie tylko.

5. Sutki i pochwa mają wspólny mianownik

Sutki tak, jak pochwa i łechtaczka są strefami erogennymi, których sygnały sensoryczne kończą się w tym samym obszarze mózgu. Jeden obszar kontroluje wiele przyjemności.

6. Telefon komórkowy a seks

Są kobiety, szczególnie z grona zmęczonych nadmiarem obowiązku matek, które wcale nie cieszą się seksem. Uwaga! Aż 12 procent kobiet zerka do smartfona podczas zbliżenia z partnerem.

7. Lepiej wzdychać niż rozmawiać

Najlepiej ograniczyć dobór tematów do omówienia w łóżku. Przeprowadzono badanie, które określiło, że najbardziej usatysfakcjonowani seksualnie byli ci, którzy używali niewerbalnej komunikacji, aby poinformować swoich partnerów co im się podobało w łóżku. Czyli zamiast słownego przekierowania partnera, wystarczy proste „oh” i „ah” a efekt o niebo lepszy.

8. Orgazm na siłowni

Czyli tzw. orgazm powysiłkowy, do którego przyznają się kobiety podczas ćwiczeń fizycznych. Przeżywają one orgazm podczas podnoszenia ciężarów, jogi, jazdy na rowerze, biegania i spaceru, nawet nie myśląc o seksie. To wysiłek fizyczny daje seksualną przyjemność i powoduje orgazm.  Aż 40 procent z tych kobiet miało te doświadczenia więcej niż 11 razy w swoim życiu. Jak widać ani facet, ani wibrator do szczęścia bywają niepotrzebne.

9. Brak orgazmu

Około jedna na cztery kobiety nie przeżywa orgazmu podczas stosunku seksualnego. Dla kobiet w wieku od 18 do 30 lat największym problemem jest osiągnięcie orgazmu, podczas gdy starsze kobiety najczęściej skarżą się na brak pociągu seksualnego.

10. Kobiety usatysfakcjonowanie z „gabarytów” partnera

Aż 85 procent kobiet w opublikowanym w 2007 r. w British Journal of Urology Internationa badaniu, deklarowała zadowolenie z rozmiaru penisa swojego partnera. Dla odmiany, tylko 55 procent mężczyzn było zadowolonych z własnego penisa.

11. Nie tylko penis został dobrze zmierzony

Średni rozmiar penisa od dawna nie jest wielką tajemnicą. A co z kobiecymi strefami erotycznymi? Według badań opublikowanych w czasopiśmie Human Reproduction w 2006 r., średnia pochwy wynosi około 6,2 cm, ale długość pochwy waha się od 4 cm do prawie 9,5 cm. Pochwa jest bardzo elastyczna, a jej długość może zmieniać się w zależności od kobiecego cyklu miesiączkowego.

12. Zespół Morfeusza

Czyli seks przez sen, o którym się nie pamięta. To za­bu­rze­nie po­le­ga­ na od­by­wa­niu nie­świa­do­mego seksu czy masturbacji podczas snu. Dzieje się tak, gdy lu­na­tyzm łą­czy się z in­ten­syw­ny­mi sen­ny­mi ma­rze­nia­mi ero­tycz­ny­mi. Badanie przeprowadzone w 2010 wykazało, że wśród 832 pacjentów leczonych w klinikach zaburzeń snu, aż u 7,6 procent, cierpiało na Zespół Morfeusza.

13. Mężczyźni myślą o seksie naprawdę często

Gdybyśmy miały generalizować, powiedziałybyśmy, że facet myśli o trzech rzeczach jednakowo często — seks — sen — jedzenie. I nie byłoby tu wielkiej pomyłki, ponieważ mężczyźni w sile wieku przeciętnie myślą o seksie 18 razy dziennie, a kobiety 10 razy dziennie. Mężczyźni również śnią o samym stosunku o wiele częściej niż kobiety, które wolą marzyć o pocałunkach i bliskości.

14. Seks może powodować amnezję 

Globalna amnezja mijająca po kilku godzinach dotyka podczas seksu od 3 do 5 kobiet na 100 000. Pacjenci nie pamiętają niczego, poza seksem, po czym wracają do pełnej sprawności. Najpewniej wynika to z faktu nieprawidłowego działania zastawek w żyłach szyjnych. Seks (a także defekacja i wysiłek fizyczny) podnosi ciśnienie w jamie brzusznej, co przy wadliwie działających zastawkach żylnych szyi może spowodować chwilowe niedotlenienie części mózgu, odpowiedzialnej za pamięć.


źródło: www.livescience.com


Każdy z nas ma tylko 3 szanse, żeby się zakochać. Wykorzystaj je wszystkie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 grudnia 2016
Fot. iStock/graphixel
Fot. iStock/graphixel

W życiu kochamy, prawdziwie, szczerze może tylko raz, a może wiele razy i za każdym razem inaczej. Jedno się nie zmienia, kiedy się zakochujemy, chcemy także być kochani, najważniejsi, chcemy być szczęśliwi. Ale tak już jest, że niektórzy, z tych, których kochamy, pojawiają się w naszym życiu po to, żeby już w nim zostać, a inni są tu tylko przez chwilę, odchodzą zostawiając nas z emocjonalnym cierpieniem i nowym doświadczeniem.  Psychologowie mówią, że człowiek może „naprawdę” zakochać się trzykrotnie. I każde z tych doświadczeń, na swój sposób, jest ważne, a nawet konieczne dla naszego duchowego i emocjonalnego rozwoju.

1. Miłość jak z bajki

Pierwsza miłość przychodzi do nas najczęściej wtedy, kiedy jesteśmy jeszcze bardzo młodzi. Powala na kolana, zaskakuje paletą odczuć, emocji i doświadczeń do tej pory nieznanych, ale też takich, jakie od dawna już sobie wyobrażaliśmy. A nasze wyobrażenia o miłości bliskie są pięknym opowieściom o niej, bajkom, romantyczny wizjom z powieści i filmów. Zakochani, uważamy, że przydarzył nam się właśnie się ten rodzaj uczucia, o którym czytaliśmy, który widzieliśmy na ekranie. Idealizujemy więc tę miłość i wierzymy, że będzie trwała do końca życia.

Dalej robimy to, czego oczekują od nas członkowie naszej rodziny czy rówieśnicy. Ale możemy nie chcieć zauważać małych problemów, niezgodności. Jesteśmy gotowi poświęcić ważne do tej pory dla nas zasady w trosce o nasz związek, ponieważ wierzymy, że wszystko jest dokładnie tak, jak powinno być. Najważniejsze dla nas to, jak wygląda nasza relacja na zewnątrz, a nie to, co naprawdę i jak czujemy.

Taka miłość uczy nas, że patrzeć na swojego partnera jest tak samo ważne, jak rozglądać się wokół siebie.

2. Miłość trudna, skomplikowana

Druga miłość naszego życia jest tą najbardziej skomplikowaną. Przekonani, że odrobiliśmy  naszą lekcję z wcześniejszych doświadczeń, dbamy, aby tym razem związać się z „kimś zupełnie innym” niż poprzedni partner. No, przynajmniej tak nam się wydaje… Czego zaznamy tym razem? Może będziemy manipulowani, może ukochana osoba będzie nas okłamywała, może nas zrani, w każdym wypadku szybko staniemy się ofiarą w tym związku. Pewnie będziemy próbować na siłę jakoś „załatać”, naprawić tę miłość, kosztem własnego zdrowia, szczęścia, poczucia wartości. Każda z tych prób skończy się niepowodzeniem. Ta relacja jest dramatyczna, ale mylą cię, łudzą obietnicą zmian sporadyczne intensywne chwile szczęścia.

Taka miłość uczy nas, że ważne jest, by nie tylko dawać, ale również dostawać w zamian.

3. Miłość dojrzała

Trzecia miłość pojawia się w naszym życiu, kiedy mamy już  na nią nie „czekamy”. Przychodzi bocznymi drzwiami, po cichu, nie w tym miejscu i nie o „tym” czasie. I na pierwszy rzut oka wydaje się być czymś zupełnie niezgodnym z naszymi wyobrażeniami. „To niemożliwe, że to tylko tyle” – zdajemy się myśleć, obserwując tę naszą miłość.  To nie jest nasz ideał. Ale właśnie dlatego ten związek jest najbardziej „prawdziwy”, autentyczny, szczery, wypływający z potrzeby i chęci dwóch serc. Ta relacja układa się z niezwykłą łatwością i to jest coś, czego nie da się wytłumaczyć słowami.

Na tym etapie w życiu, nie mamy już nierealnych oczekiwań. Nie tracimy już czasu na wymyślanie cech, które miłość naszego życia powinna posiadać. W końcu jesteśmy gotowi zaakceptować naszego partnera, takiego, jakim jest naprawdę. I, co równie ważne, nasz partner postrzega nas dokładnie w ten sam sposób.

Taka miłość uczy nas być realistą w miłości, ale także uświadamia nam, że szczęśliwy, udany związek nie musi być doskonały.


Zródło: brightside.me

 


9 błędnych przekonań, które mogą zniszczyć każdy związek

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 grudnia 2016
Fot. iStock /filadendron
Fot. iStock /filadendron

Nie jest łatwo zbudować związek doskonały (o ile to w ogóle możliwe), który byłby satysfakcjonujący tak samo dla niego, jak i dla niej. Potrzeba nie tylko dobrych chęci i ogromu miłości, ale szeregu innych rzeczy, które składają się na zgodne, wspólne trwanie. Dobrze jest mieć także świadomość, że wiele naszych oczekiwań i przekonań, przy których uparcie obstajemy, może bardzo zaszkodzić związkowi, a my o tym po prostu możemy nie wiedzieć.

Najczęściej przyglądamy się wspólnemu życiu, gdy dopada nas kryzys. Szukamy źródła problemów, ale często nie umiemy się ich dopatrzyć w pozornie nieszkodliwych działaniach, które mogą rujnować dzień po dniu to, co mozolnie było budowane. To smutne, ale wiele związków rozpada się, gdy trudno partnerom wyjść poza mylne wyobrażenia na temat wspólnego życia.

9 fałszywych przekonań, które wyjątkowo szkodzą związkowi

1. Partner powinien wiedzieć, co czujesz, o czym myślisz

A tak niestety nie jest. Oczekiwanie, że partner w lot pojmie o co chodzi, jest wielce ryzykowne. Nikt nie będzie czytał w twoich myślach, nadskakując co chwila, by zadowolić twoje oczekiwania. Nawet gdy w związku trwasz dłuższy czas i jesteś skłonna powiedzieć, że znacie się jak łyse konie, pamiętaj, że emocje, marzenia i pragnienia zmieniają się z czasem i zależą od wielu okoliczności. Tu nie zadziała jeden schemat, po którym on będzie wiedział, że o dokładnie o tym myślisz. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest mówić wprost, co czujesz.

2. Musisz stale wymagać

Boisz się, że gdy obniżysz poprzeczkę, to facet przestanie się starać? Stawiasz partnerowi wymagania, których nie może wypełnić, a to rodzi frustrację dla obu stron. On może się poczuć stale przypierany do muru i niewystarczająco dobry dla ciebie. Przyjrzyj się temu, czego właściwie oczekujesz od tego związku, bo być może skoro stale windujesz oczekiwania, ten związek nie jest spełnieniem twoich pragnień i szkoda tracić czasu własnego i drugiej osoby.

3. Wiesz lepiej

I bez dyskusji! Jeśli tak wyglądają wasze rozmowy, twój partner staje w bardzo trudnej sytuacji. Przekonanie o własnej nieomylności i wprowadzanie jedynej i słusznej, bo twojej wizji związku sprawi, że automatycznie nie będzie tam miejsca dla partnera. Rozmowy staną się właściwie bezcelowe, skoro facet nie ma nigdy szans, aby przekonać cię do jego racji. To właściwie początek końca związku.

4. Nie musisz za nic przepraszać

Twoja duma nie pozwala ci przepraszać, nawet gdy wina leży jedynie po twojej stronie. To buduje poczucie niesprawiedliwości, zrzucanie odpowiedzialności za to, co się stało na drugą osobę. Lepiej nie testować, ile partnerowi wystarczy cierpliwości za odkręcanie sytuacji, które wynikają z twojej winy. Bo jednak „przepraszam”to nie ujma, a dobry początek na spokojne przegadanie problemu, a nie odsuwanie go w niepamięć. Niedopowiedzenia zemszczą się w przyszłości.

5. Uważasz, że skoro ty się dla niego poświęcasz, on musi się odwdzięczyć

Związek nie powinien opierać się na poświęceniu jednej ze stron, a raczej na budowaniu kompromisu. Jeśli lubisz dawać od siebie więcej, niż musisz, to jedna sprawa. Druga jest taka, że mimo twojej postawy nie możesz oczekiwać tego samego od partnera. To spowoduje poczucie wywierania przymusu na partnerze, czego nikt nie zniesie na dłuższą metę.

6. Wychodzisz z założenia, że miłość wystarczy za wszystko

Niestety, tak nie jest. Owszem, na początku każdego związku tak się może wydawać, że miłość was utrzymuje przy życiu, ale to się kończy. Sama miłość nie wystarczy do szczęścia, gdy zabraknie wam tematów do rozmowy, wspólnych planów, marzeń, odpowiedzialności.

7. Nie możesz zapominać o jego błędach

I stale wyciągasz jego przewinienia jak z rękawa. Liczysz na to, że — szczególnie podczas kłótni — że gdy przypomnisz mu co przeskrobał, partner od razu spuści z tonu. A zamiast tego, jemu odechciewa się dyskusji, podczas której nie ma nic konstruktywnego, za to stale wyciągane są stare brudy. To prowadzi do wzajemnej krytyki i oskarżeń.

8. Zakładasz najgorszy scenariusz

Gdy partner musi zostać dłużej w pracy, od razu podejrzewasz go o romans w biurze. Gdy zrobi coś nie tak jak zawsze, dopatrujesz się najgorszych intencji, podstępu czy złośliwości. Nie masz dowodów, ale i tak nie możesz się przed tym powstrzymać. Wprowadzanie takiego napięcia i wymuszanie tłumaczeń, to jedna z najgorszych rzeczy w związku.

9. Jesteś przekonana, że ci się wszystko należy

W związku nie powinna istnieć sytuacja, w której zwalniasz siebie z zasad, które obowiązują partnera. Gdy wracasz zmęczona z pracy, możesz zjeść posiłek i nie sprzątać po tym, co wykonuje za ciebie partner. Ani to miłe, ani sprawiedliwie, więc konflikty na tle podobnych nierówności w związku, prędzej, niż później się na nim negatywnie odbiją.


źródło: www.psychozytywnie.plcharaktery.eu


Zobacz także

Fot. iStock

Drogi „Były”, szanowny „Eks”, dlaczego udajesz, że mnie nie kochałeś?

Fot. Pexels / Katie Salerno /

Miłość namiętna, miłość toksyczna. Przeżyj ją i idź dalej. Zupełnie gdzie indziej

Fot. Pixabay / Foundry / CC0 Public Domain

„Co nas kręci, podnieca, blokuje. Jak być szczęśliwym w łóżku?”. Na kozetce u sex coacha