Seks jest dobry na wszystko? Są sytuacje, kiedy rozwiązać problem może właśnie łózko!

Redakcja
Redakcja
17 sierpnia 2017
Fot. iStock / vadimguzhva
Fot. iStock / vadimguzhva

Nie łatwo jest żyć w związku, funkcjonować zgodnie z drugą osobą. Przecież para to nadal dwie odrębne jednostki, które mogą mieć wspólne plany i marzenia, ulubione rzeczy lub odwrotnie, każde inne hobby czy poczucie humoru, o które idą sprzeczki. Najczęściej wspólne życie i mieszkanie w jednym domu sprawia, że poznajemy się jeszcze lepiej. Jednak długoterminowe relacje nie zawsze bywają łatwe.

Gdy pojawiają się kwestie, w których rozmowa nie przynosi żadnego rozwiązania, szukamy innego wyjścia. Jedni idą do terapeuty, inni do łóżka, bo seks bywa znakomitym bodźcem do rozwiązania wielu problemów. Choć trzeba podkreślić, że sam seks bez rozmowy, nie przyniesie porozumienia. A to droga donikąd.

5 sytuacji, które można rozwiązać seksem (z przymrużeniem oka)

1. Nie macie dla siebie zbyt dużo czasu

No tak — praca, dom, obowiązki i gdy do tego są dzieci, czas dla siebie skraca się boleśnie. Z tych resztek, które pozostają wieczorami lub w wolne weekendy, rzeczywiście niespecjalnie jest czym gospodarować. Jeśli brakuje mam tego wspólnego czasu, rozmów, bliskości i chciałabyś coś zmienić, zaciągnij partnera do łóżka. Wtedy będziecie mieć czas tylko dla siebie, odświeżycie swoją bliskość, dotyk i spojrzenie na siebie. Być może odkryjecie na nowo radość ze spędzania w ten sposób czasu. Liczy się bliskość, a w łóżku już się bliżej być nie da 😉

2. Seks u was zgrzyta

Najlepszym sposobem na rozwiązanie problemów z seksem jest właśnie seks, bo ćwiczenie czyni mistrzem. Nie da się ukryć, że w długotrwałych relacjach pociąg seksualny nie jest tak intensywny, jak na początku związku. I bardzo często rzut okiem na partnera wcale nie zachęca do łóżkowych szaleństw, jednak odłożenie na bok nadmiernych oczekiwań pozwoli znów odkryć radość seksu. Poza tym, nieużywany narząd zanika i szkoda zupełnie tracić resztki popędu seksualnego przed późną starością (uwaga, starsi ludzie również korzystają z seksu!).

3. Łatwiej będzie ci opowiedzieć o tym, czego oczekujesz od partnera

Bliskość fizyczna i emocjonalna otwierają na siebie partnerów. Łatwiej rozmawiać po gorącej nocy spędzonej w łóżku na temat waszych potrzeb, niż przychodzić z pracy, rzucić torebkę na kanapę i omawiać nurtujące kwestie seksualne. Rozmowa po seksie pozwala spojrzeć na pewne rzeczy z dystansu i porozmawiać o tym, czego nie powinniście dłużej odkładać.

4. Kiedy chcesz zresetować wasz związek

Seks jest bardzo ważnym wyznacznikiem satysfakcji w związku. Kiedy między wami wieje nudą, seks również nie będzie szczególnie powalający. Brak satysfakcji to poważny problem dla wielu par, bo po kilku latach, właśnie ten seks jest klejem, który utrzymuje silne relacje. Jeśli potrzebujesz odświeżyć wasze życie seksualne z partnerem, postaw na rozmowę w łóżku. Tak łatwiej jest naturalnie przejść od słów do czynu.

5. Gdy chcesz przeprosić

Dwa byty w jednym związku często narażone są na tarcia z powodu istniejących między nimi różnic. Jednak nic nie prowadzi do porozumienia piękniej, niż namiętna noc. Oczyszczenie z nadmiaru energii, odświeżenie bliskości połączone z aktywacją endorfin, zdecydowanie pomaga rozładować złe emocje. Poza tym, po seksie łatwiej jest przyznać, że czasem możesz się mylić.

źródło: hellogiggles.com


Co zabija twoje poczucie własnej wartości? Niektóre przyczyny nie łatwo jest zauważyć

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
17 sierpnia 2017
fot. iStock/ LaraBelova
fot. iStock/ LaraBelova

W naszym społeczeństwie niskie poczucie własnej wartości to prawdziwa epidemia. Nie wierzymy w siebie, umniejszamy swoje dokonania i umiejętności, mówimy o sobie najczęściej niekorzystnie, a zalet nie dostrzegamy, wszystko w imię skromności i by nie wyjść na zadufanego w sobie egoistę. A przecież nie trzeba od razu popadać ze skrajności w skrajność – posiadanie poczucia własnej wartości na odpowiednim poziomie nie oznacza przecież, że mamy się za pępek świata.

Po Internecie krąży taki cytat „Mówisz, że możesz – to możesz. Mówisz, że nie możesz – to nie możesz”. Te dwa zdania świetnie ilustrują to, jak oddziałuje na nas nasze poczucie własnej wartości. Jeśli mamy je zaniżone, czujemy się słabi, zalęknieni, niezdolni, spodziewamy się najgorszego i często właśnie to dostajemy (na zasadzie samospełniającego się proroctwa). Wysokie poczucie własnej wartości i dobra samoocena działają zupełnie odwrotnie – jesteśmy pewni siebie i czujemy, że złapaliśmy wiatr w żagle, a dzięki temu działamy zdecydowanie, nie boimy się dążyć do celu, jesteśmy zdeterminowani, by spełniać własne marzenia i co najważniejsze, wierzymy, że nam się to uda!

Utrzymanie odpowiedniego poziomu własnej wartości wymaga pracy nad samym sobą. A nie jest to łatwe, bo na sposób, w jaki się postrzegamy, wpływają różne rzeczy. Oto kilka ukrytych przyczyn niskiego poczucia własnej wartości – zdiagnozuj je i zacznij działać!

Za dużo autokrytycyzmu

Powtarzasz sobie ciągle, że nie dasz rady, że się nie uda? Pewnie tak będzie! Widzisz w sobie same wady i niedoskonałości? Twój humor z pewnością się od tego nie poprawi. Ten mały głos w twojej głowie, który co chwilę podpowiada ci, że jesteś za gruba, za brzydka, niewystarczająco zdolna, masz za duży nos, za małą wiedzę i w ogóle beznadzieja i porażka, jest nie tylko wkurzający, ale też niezwykle negatywny dla twojej samooceny! Zacznij od uśmiechania się do samej siebie i mówienia komplementu – wiem, na początku może to być dziwne i krępujące, ale dasz radę! Skup się na tym, co ci się podoba, doceniaj każdą zaletę. Motywuj siebie – zmień myślenie na bardziej pozytywne i zawsze zakładaj sukces.  Czas pozbyć się złych nawyków, autokrytycyzmu i surowego oceniania i zastąpić je życzliwością i sympatią do samej siebie.

Traumatyczne przeżycia

Ktoś, kto był ofiarą przemocy, nadużyć fizycznych lub psychicznych, napaści, dobrze wie, jak trudno jest czuć się dobrze z samym sobą po takich traumatycznych przeżyciach. Oprawca robi wszystko, by poniżyć i zniszczyć poczucie własnej wartości swojej ofiary, która nawet jeśli uwolni się i wyzwoli, będzie zmagać z poczuciem winy, lękiem, żalem i złością, także na samego siebie. Nie jest łatwo czuć się wówczas pewnie, mocno i przebojem iść przez życie. Najważniejsza sprawą jest zrozumienie, że nie ponosimy winy za zło, które nas dotknęło i że nie każdy chce nas skrzywdzić lub wykorzystać. Na podstawie tego można odbudowywać wiarę w siebie, innych ludzi i otaczający nas świat.

Niesprawiedliwe porównywanie się z innymi

Jeśli chcemy zapracować sobie na niskie poczucie własnej wartości i kiepską samoocenę, to najprostsza droga prowadzi poprzez porównywanie się z innymi. Zawsze znajdzie się ktoś lepszy, mądrzejszy, bogatszy, szczuplejszy czy ładniejszy – już nasza w tym głowa! Będziemy doszukiwać się swoich wad i wyolbrzymiać zalety innych, stawiać ich na piedestale, a siebie i własne sukcesy ignorować i deprecjonować. I dopóki nie zrozumiemy, że jesteśmy wspaniali i wyjątkowi tacy, jacy jesteśmy, że nie musimy być idealni, nasze poczucie własnej wartości nie wzrośnie.

Negatywne opinie rodziców

Nawet jako dorośli i dojrzali ludzie wciąż odczuwamy wagę słów i opinii wygłoszonych przez naszych rodziców. Jeśli są one negatywne, wówczas nasze poczucie własnej wartości może na tym ucierpieć – bo skoro najbliższe ci osoby krytykują, wytykają błędy i podkreślają porażki, to coś w tym musi być… STOP! Wcale nie musi! Bo rodzice nie mają wyłączności na prawdę i nie są nieomylni. Zdarzają się toksyczne matki, toksyczni ojcowie, którzy nieświadomi swoich czynów krzywdzą dzieci niesprawiedliwymi ocenami i zbyt wygórowanymi wymaganiami. Zasługujesz na szacunek, miłość i wsparcie. Na to, by cię doceniać, chwalić i motywować pozytywnym słowem, a nie „dobijać” i sprawiać, że czujesz się źle. Nie masz wpływu na zachowania swoich rodziców i sposób ich percepcji, ale możesz zdecydować jak TY odbierzesz ich słowa i co z nimi zrobisz.

Wpływ mediów społecznościowych

Ach, ten Facebook, Instagram i inne portale społecznościowe – kłamstwo na kłamstwie kłamstwem pogania! Nie zapominaj, że ludzie wrzucają tam to, co chcę pokazać innym i naprawdę potrafią stworzyć zupełnie inną rzeczywistość! Dzikie sukcesy, szalona zabawa, zero problemów wychowawczych, zakochany po uszy partner i życie jak w Madrycie? Nie daj się nabrać na piękne obrazki, selfie z filtrem i wpisy dobrze przemyślane i edytowane kilka razy. Nie zazdrość innym szczęścia – skup się na budowaniu własnego!

Brak asertywności

Masz problem z wyrażaniem własnego zdania, mówieniem „nie” i wygłaszaniem własnych opinii? Pozwalasz innym, by decydowali za ciebie, wchodzili ci na głowę, a nawet traktowali bez szacunku i godności? Asertywność jest ściśle związana z poczuciem własnej wartości – jeśli nie czujesz się wewnętrznie silna, to boisz się mówić, co naprawdę myślisz i czujesz, masz problem z wyrażaniem swoich potrzeb. Nie musisz być od razu buntowniczką, wojowniczką i zawsze być w kontrze do innych – nie na tym to polega! To, że się na coś nie zgadzasz lub masz odmienne zdanie, to nic złego. Każdy z nas jest inny, ma swoje potrzeby, emocje, które zasługują na szacunek, uwagę i akceptację. Tak, twoje także!

Praca nad podniesieniem poczucia własnej wartości nie jest łatwa, ale krok po kroku, wprowadzając stopniowe zmiany, można poczuć się pewniej we własnej skórze i przezwyciężyć nękające nas lęki. W końcu to nasze życie i warto poprowadzić je tam, gdzie chcemy i tak, jak chcemy – bez strachu, niepewności i poczucia bycia gorszym od innych.

Na podstawie: www.bustle.com


„O, schudłaś!”, „Ty zawsze!”. Czego nigdy nie powiedzą ludzie inteligentni emocjonalnie?

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
17 sierpnia 2017
Fot. iStock/avid_creative
Fot. iStock/avid_creative

Ludzie inteligentni emocjonalnie wiedzą, że są takie wyrażenia, których nie należy wypowiadać głośno. Dlaczego? Bo mogą być odebrane przez rozmówcę w inny niż chcemy sposób. Dlatego, aby nie tworzyć kłopotliwych sytuacji, warto poznać teksty – z pozoru niewinne – które mogą wywołać u drugiego człowieka sprzeczne uczucia. Należy ich unikać za wszelką cenę, choć wypowiadając niektóre z nich mamy naprawdę dobre intencje.

Zdaniem naukowców wielu z nas brakuje świadomości społecznej. Wynika to z tego, że skupiamy się na tym, co będziemy dalej mówić i na tym, co inni będą do nas mówić. Dlatego całkowicie tracimy to, jak na nasze słowa zareaguje rozmówca.

Jakich więc tekstów powinnyśmy się szczególnie wystrzegać?

Fot. iStock/Portra

Fot. iStock/Portra

Wyglądasz na zmęczoną/ego

Zmęczenia nie da się ukryć. Podkrążone oczy, poszarzała cera, często tłuste włosy zdradzają, że mamy trochę gorszy okres w życiu lub problemy. Wielu z nas chcąc okazać swoją troskę, używa słów: „wyglądasz na zmęczonego”. Jest to duży błąd. Zamiast tego zapytaj się, „czy wszystko w porządku?”.

Stwierdzając, że ktoś wygląda na zmęczonego, możemy tę osobę zranić i obrazić. Dlatego lepiej zadać pytanie, gdyż wtedy dajemy rozmówcy szansę na zwierzenie się i opowiedzenie o problemach.

Ty zawsze / ty nigdy

Nie jesteśmy jednowymiarowi i stali w swoich zachowaniach oraz decyzjach, dlatego należy wystrzegać się stwierdzeń „ty zawsze” lub „ty nigdy”. Sprawiają one, że rozmówca staje się defensywny i zamyka się na to, co chcesz dalej przekazać.

Zamiast tego zwróć się słowami: „wydaje mi się, że często robisz to”, „robisz często coś takiego, że ciężko tego nie zauważyć”. Wystarczy, że konkretnie wskażesz tę rzecz w zachowaniu rozmówcy, o której chcesz porozmawiać lub mu ją zarzucić.

Jak już powiedziałam wcześniej

To zdanie brzmi tak, jakbyś była obrażona lub jakbyś zarzucała rozmówcy, że nie jest on w stanie zrozumieć twoich słów i musisz mu na nowo powtarzać, żeby wreszcie zapamiętał. Może także wywołać wrażenie, jakbyś czuła się lepsza od innych. Dlatego takiego stwierdzenia po prostu unikaj.

Powodzenia

Życząc powodzenia chcemy okazać komuś wsparcie. Jednak rozmówca może się poczuć tak, że potrzebuje szczęścia, aby odnieść sukces. Zamiast tego powiedz: „wiem, że masz wszystko, żeby ci się udało”. W ten sposób wyrazisz wiarę w jego umiejętności i dodasz mu pewności siebie.

To zależy od ciebie / cokolwiek chcesz

Tak odpowiadamy zazwyczaj wtedy, kiedyś ktoś prosi nas o radę i pomoc w podjęciu decyzji. Rozmówca oczekuje od nas wyrażenia swojego zdania i podpowiedzi, a używając takich stwierdzeń dajemy mu znak, że mamy gdzieś jego przyszłość.

Wiadomo, że nie zawsze potrafimy pomóc. Ale lepiej w takich sytuacjach powiedzieć, że: „ja nie mam jednoznacznej opinii na ten temat, ale widzę tu kilka kwestii do rozważenia”. Wystarczy, że okażesz swoje zainteresowanie i wykażesz się dobrymi chęciami.

O, schudłaś!

Hmm, zastanawiasz się, dlaczego to stwierdzenie się tutaj znalazło? Ten przecież miły komentarz stwarza wrażenie, że jesteś krytyczna. Osoba, którą komplementujesz, może pomyśleć, że wcześniej wyglądała grubo i nieatrakcyjnie.

Zamiast tego powiedz: „wyglądasz fantastycznie”. Nie wspominaj głośno o jej przemianie, lecz pochwal tylko to, jak się teraz prezentuje.

Z całym szacunkiem…

Przeważnie takie stwierdzenie jest bardzo fałszywe, bo wcale nie zwracamy się z szacunkiem. Najczęściej jest używane w rozmowie jako przerywnik czyjejś wypowiedzi, który jest sygnałem, że to, co słyszymy, nas denerwuje lub mamy już dosyć słuchania.

Poddaję się

Osoby inteligentne emocjonalnie nie poddają się tak szybko, gdy im na czymś zależy. Szukają rozwiązania do końca i wierzą w to, że istnieją sposoby, aby zdobyć to, czego chcą. Dlatego nie rezygnuj tak szybko i nie wypowiadaj na głos, że w ogóle chodzi ci po głowie rezygnacja.

Niektóre z tych tekstów wypowiadamy nieświadomie lub z dobrymi intencjami. Dlatego warto nad sobą popracować i zacząć ich unikać.  Co byście jeszcze dodały do tej listy?


 

Źródło: entrepreneur


Zobacz także

Fot. iStock / shironosov

Dlaczego mężczyźni wolą romansować z mężatkami?

Fot. iStock / shumelki

Jak ja głupio kochałam… najgłupiej na świecie. Gdzie trzeba się znaleźć, żeby otworzyć oczy szeroko?

Fot. iStock/1BSG

Dlaczego boimy się odejść? 6 powodów, dla których zostajemy w złych związkach