Seks analny może być przyjemny. Jest też bardzo niebezpieczny. O czym MUSISZ wiedzieć?

Seksualnie
Seksualnie
19 października 2017
Fot. iStock/visoook
Fot. iStock/visoook
 

Seks analny wciąż wzbudza mnóstwo kontrowersji. Jedne go uwielbiają, inne nawet nie są w stanie wyobrazić sobie, że penis mógłby znaleźć się w ich odbycie. Są też takie, które bardzo chciałyby spróbować, ale mają mnóstwo obaw. Niezależnie od tego, czy jesteś fanką seksu analnego czy też pierwsza próba dopiero przed tobą, powinnaś wiedzieć, jakie ryzyko niesie ze sobą ta forma kontaktu płciowego. Niebezpieczeństw czyha bowiem sporo.

Ból

Tak, seks analny może być bolesny, jeśli niewłaściwie się do niego zabierzemy. Bez odpowiedniego rozluźnienia, psychicznego i fizycznego przygotowania, pierwsza próba może zakończyć się prawdziwą traumą.

Urazy wewnętrze

Ściany odbytu zbudowane są inaczej niż wnętrze pochwy, które to potrafi rozciągnąć się do rozmiaru główki noworodka. Błona śluzowa odbytu nie posiada także zdolności do takiego nawilżenia, jakie osiąga pochwa. Dlatego też w przypadku seksu analnego ryzyko urazu wewnętrznego jest wysokie.

Zakażenia

Nawet w przypadku drobnych ran (a wystarczy zranić się paznokciem), może dojść do zakażenia. Po pierwsze, niebezpieczne są choroby, których ewentualnym nosicielem jest partner. Po drugie, w odbycie znajduje się mnóstwo bakterii, które same w sobie stwarzają zagrożenie. Po trzecie, pamiętaj, żeby zawsze dokładnie czyścić zabawki, których używacie w trakcie seksu.

Bakterie i wirusy

Zakażeniu może ulec także pochwa i układ moczowy, jeśli nie przestrzegacie podstawowych zasad higieny. Przede wszystkim partnerzy powinni dokładnie umyć się przed seksem analnym. Bardzo ważne jednak, by w trakcie zabaw nie zapomnieć o jednej, najważniejszej zasadzie: co raz zostało włożone do odbytu (penis, palce, wibrator) nie może trafić do pochwy bez wcześniejszego umycia.

Choroby przenoszone drogą płciową

Ze względu na wysokie prawdopodobieństwo zranienia delikatnych ścian odbytu, ryzyko zakażenia chorobą weneryczną wzrasta. Można się jednak przed tym uchronić, stosując prezerwatywy.

Złamanie penisa

Nie chodzi jednak o złamanie (narząd ten nie posiada kości), które przyszło ci na myśl. Mowa o sytuacji, w której zostają uszkodzone naczynia krwionośne. W efekcie penis robi się siny, pojawia się także obrzęk. To dość bolesne, dlatego lepiej uważać. Ponieważ odbyt wyposażony jest w bardzo silny zwieracz, ryzyko złamania penisa wzrasta. Szczególnie, gdy kobieta jest spięta lub wybieracie pozycje, które wymagają nieco gimnastyki.

Kał

Cóż, fizjologii nie da się oszukać. Można jednak zminimalizować ryzyko niespodzianki. Rozwiązaniem jest przede wszystkim lewatywa. Choć nie to ma kluczowe znaczenie. Jeżeli partnerzy są ze sobą blisko, a w dodatku są dojrzali emocjonalnie, nie będą mieli problemu z ewentualną wpadką.

Rozluźnienie zwieracza

O tym myślimy najrzadziej, a szkoda. Mięśnie tworzące zwieracz odbytu są bardzo silne, jednak z biegiem czasu i pod wpływem częstego rozciągania, mogą ulec rozluźnieniu. W efekcie dochodzi do niekontrolowanego wycieku kału. Nic przyjemnego, prawda?

Seks analny może być przyjemnym i ekscytującym doświadczeniem dla par, które chcą spróbować czegoś niezwykłego. Jednak niesie ze sobą kilka niebezpieczeństw. Można zminimalizować ryzyko, odpowiednio się do niego przygotowując i zachowując środki ostrożności. Jak to mówią – wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem.

Źródło: Love Panky


Zdarzyło ci się płakać w trakcie seksu? Nie jesteś jedyna

Seksualnie
Seksualnie
20 października 2017
Fot. iStock/cindygoff
Fot. iStock/cindygoff
 

Jakiś czas temu, podczas jednego z babskich spotkań, zaczęłyśmy rozmawiać o różnych żenujących sytuacjach, jakie nas spotkały w czasie seksu. Przez godzinę śmiałyśmy się z tych momentów, gdy sąsiad głośno pukał w ścianę lub w najmniej oczekiwanym momencie pojawili się teściowie. I tak sobie opowiadałyśmy różne historie, gdy nagle M. z grobową miną wyznała, że kiedyś popłakała się w trakcie seksu. Nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego tak się stało, ale doskonale pamięta reakcję swojego ówczesnego partnera, który szybko się ubrał i czmychnął.

Różne rzeczy chcemy wyprawiać w łóżku, ale na pewno nie chcemy płakać. Wydaje nam się to dziwne, niestosowne, wstydliwe. Mimo to, czasem po prostu się zdarza, a powodów jest kilka. Seks to przecież nie tylko zaspokajanie fizjologicznych potrzeb. To także mnóstwo emocji. Bezpieczeństwo, miłość, zaufanie, pragnienie i… totalna bezbronność. Wiesz, dlaczego płaczemy?

Emocjonalne oczyszczenie

Seks, a przede wszystkim orgazm, wyzwala w nas mnóstwo emocji i pozwala rozładować nagromadzone napięcie. To dlatego zdarza nam się uronić kilka łez, nad którymi kompletnie nie da się zapanować.

Radość

Bądźmy szczerzy – dobry, udany seks jest boski i powoduje wyrzut hormonów szczęścia. Chociaż początkowo może powodować konsternację, jeśli do łez dołączy uśmiech, partner na pewno zrozumie, że nie dzieje się nic złego.

Dyskomfort

Jeżeli zaczynasz płakać z powodu bólu, powinnaś natychmiast przerwać igraszki. Bólu nie wolno ignorować. Jeśli natomiast zaczynasz płakać, ponieważ robicie coś, co ci nie odpowiada i powoduje, że boisz się lub czujesz się nieswojo, czas na poważną rozmowę.

Wspomnienia

Czasem zwykły dotyk, zapach lub usłyszane słowo może przywołać niemiłe wspomnienia z przeszłości. Jeśli tak dzieje się w twoim przypadku, powinnaś opowiedzieć o tym zdarzeniu swojemu partnerowi. Niewykluczone, że konieczna będzie terapia u seksuologa – indywidualna lub wspólna. Najważniejsze jednak, byś się nie obwiniała.

Co możesz dla siebie zrobić? Przede wszystkim nie hamuj łez i nie wstydź się ich. Jeżeli łączy was głębokie uczucie, takie sytuacje nie będą miały wpływu na wasze relacje. Najważniejsza jest szczerość, ponieważ partnerowi może się wydawać, że płaczesz przez niego. Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Nie jesteś jedyna, serio.


 

Źródło: Love Panky


Widzisz go po raz pierwszy. Jak ocenić, czy jest dobry w łóżku?

Seksualnie
Seksualnie
18 października 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

Istnieje kilka teorii, jak stwierdzić, czy facet ma dużego penisa. Podobno świadczy o tym rozmiar stopy czy nosa. Te historie można sobie jednak wsadzić między bajki. Doświadczenia moje i przyjaciółek mówią, że rozmiar buta niewiele ma wspólnego z członkiem. I’m sorry. Poza tym wszystkie wiemy, że ogromny penis nie gwarantuje świetnego seksu. Czy można za to w jakiś sposób stwierdzić czy facet jest dobry w łóżku? Owszem. I tu znowu was zawiodę – nawet jeśli mężczyzna wygląda jak adonis, a ty na jego widok dostajesz palpitacji, wcale nie musi okazać się dobrym kochankiem, a ty po upojnej nocy wcale nie będziesz krzyczeć „Jeszcze! Jeszcze!”. Jak więc to sprawdzić? Trzeba z facetem chwilę porozmawiać. I to wcale nie o seksie. Pierwsza randka wystarczy, by to ocenić. 

Jest dumny ze swoich osiągnięć

Uwaga! Dumny, ale nie przechwala się. Facet, który odnosi sukcesy w jakiejś dziedzinie (może to być sport, życie zawodowe, pasja) i szczerze opowiada o tym kobiecie, daje jej jasny sygnał, że jest świadomy swoich umiejętności.

Jest hojny

Ludzie, którzy są hojni z natury, są także hojni w łóżku. Czerpią po prostu radość z dawania.

Jest gentlemanem

Jeżeli wyznaje zasadę „panie przodem”, możesz liczyć, że i w sypialni zadba o to, by i twoje potrzeby zostały zaspokojone jako pierwsze. Będzie też starał się, byś czuła się komfortowo i kobieco.

Jego chód jest pewny i naturalny

Ludzie, którzy stąpają pewnie, z reguły nie mają problemów z pewnością siebie. Jeżeli facet zna swoją wartość, potrafi stanąć na wysokości zadania w pracy, w miłości i w łóżku.

Ma intuicję

Niektórzy mężczyźni również podejmują w życiu decyzje na podstawie własnej intuicji i ocenie uczuć innych. Jest to bardzo przydatne w łóżku, ponieważ pozwala skupić się na tym, co dzieje się z naszymi ciałami i jak reaguje na wszystko partner.

Jest inteligentny

Potrafi zadowolić kobietę, ponieważ w sypialni wykorzystuje całą wiedzę na temat kobiet i seksu, jaką do tej pory zdobył.

Jest dobrym tancerzem

Ma poczucie rytmu, wie jak się poruszać i kiedy w ogóle należy się poruszać. Potrafi także idealnie dopasować swoje ciało do twojego tak, by wszystko zagrało zgodnie z tym, co sobie zaplanował.

Dobrze całuje

To się po prostu czuje. Jeżeli już w trakcie całowania coś jest nie tak – nie ta technika, brak chemii – najprawdopodobniej i w łóżku nie będziesz z niego zadowolona.

Potrafi śmiać się z samego siebie

Naprawdę, dystans do siebie to podstawa. Nawet w sypialni. Jeżeli on potrafi śmiać się z samego siebie, nie musisz obawiać się żadnych niezręcznych sytuacji, ponieważ on szybko wybawi was z opresji.

Jest nieco próżny

Mogłoby się wydawać, że ta cecha kompletnie tu nie pasuje. Nie, jeśli mówimy o życiu seksualnym. Dobry kochanek chce być doceniony i zaspokojony.

Zadaje mnóstwo pytań

Ciekawość drugiej osoby jest zawsze dobrym znakiem. Chociaż wydaje wam się, że rozmawiacie o jakichś pierdołach, on na podstawie twoich odpowiedzi może wywnioskować, jaki masz temperament, co lubisz, co cię wzrusza, a co irytuje. Niby nic, a jednak pozwala mu to odpowiednio zająć się tobą w łóżku.

Trzyma cię za rękę, odpowiednio dozując własną siłę

To znak, że twój luby może okazać się dobrym kochankiem, który jednocześnie daje ci czułość, wsparcie i bezpieczeństwo, ale także potrafi przejąć inicjatywę, gdy będzie taka potrzeba.

Źródło: Love Panky