„Mam prawo zawalczyć o siebie. Ile razy można dawać szansę?”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
16 maja 2017
Fot. Unsplash /
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Kolejny raz za ogromny bukiet czerwonych róż. Naprawdę był ogromny, nie tam jakieś byle co z marketu. Kwiaty najbardziej podobały się mojej mamie: – Widzisz? Już tydzień stoją, na pewno szczerze chce wrócić. Gdzie ty masz sumienie dziewczyno, tak się nad dzieckiem znęcać…

No tak, pomyślałam. Może trzeba zacisnąć zęby, schować dumę, pragnienia o czułości, głowie na jego kolanach pochować wraz z marzeniami o wielkiej miłości. Bo nie spotkałam jej. Jeszcze nie. Co tam wielka miłość, przynajmniej Staś będzie szczęśliwy.

Na pierwszą jatkę po kolejnej szansie nie musiałam długo czekać. Bo kiedy odmówiłam wspólnej wizyty u jego siostry, usłyszałam ten niekończący się ciąg w stylu: „staram się a Tobie trudno dogodzić”, „czego ty właściwie chcesz”, o co ci wiecznie chodzi”… Jak to możliwe, że kiedy proszę, żeby dał mi trochę czasu, bo nie potrafię tak na pokaz, na zawołanie, pozamiatać pod dywan, on wpada w furię. „Imbecyl emocjonalny” – tak nazywa go moja przyjaciółka. Ma rację. Nie rozumie, że po latach zdrad, powrotów, traktowania mnie jak gówno, mam prawo zawalczyć o siebie. Ile razy można dawać szansę? Ile można obiecywać sobie, że będę konsekwentna, że tym razem się nie złamię.

Proszę, żeby poszedł sam i powiedział jak jest. „A jak jest” – pyta? „Źle. Jesteśmy w separacji, mam cię dosyć, bo jesteś gnojem i zwyczajnie nasza rodzina się rozpadła”. Trzaska drzwiami i wychodzi. Wraca na drugi dzień. Nawet mnie nie obchodzi, gdzie był i z kim. Uśmiecham się pod nosem na tę okoliczność, bo to dobry znak. Naprawdę dobry. To właśnie z chwilą, kiedy zdałam sobie sprawę, że przestały dotykać mnie jego kłamstwa, zaczęłam czuć twardy pancerz na swojej skórze. Kolejne noce poza domem, telefon ciągle w spodniach, głupie docinki.  Na początku było ciężko i kiedy kazałam mu się wynosić, to nawet ja przestraszyłam się tego, co powiedziałam na głos. Nie podejrzewałabym u siebie tyle zdecydowania.

„Co ty beze mnie zrobisz?” – to pytanie lubię najbardziej. Jakbym robiła jakieś wzniosłe rzeczy z nim, jakbym sama była nikim, jakbym miała rozpaść się bez niego… „Niech ta twoja przyjaciółka nauczy cię chociaż dobrze laskę robić!”. Pewnie, że nauczy.

Mija trzeci tydzień przeprosin. Kwiaty wyleciały przez okno. Nie, nie mam sumienia, dziecka mi nie żal. Jeszcze jest dla nas szansa, szansa, że ten mały człowiek, jak będzie dorosły, nigdy nie powie tak do swojej kobiety.


Kosmetyk, który łączy pokolenia. Henna niepodzielnie króluje w kosmetyczkach Polek

Redakcja
Redakcja
17 maja 2017
Fot. iStock / dimid_86
Fot. iStock / dimid_86
 

Są takie kosmetyki, które cieszą się powodzeniem od wielu lat, a nawet i dekad. Królują niepodzielnie na półkach babć, matek i znajdziemy je także w naszych łazienkach. Wypróbowana receptura i działanie, które nie sprawią niemiłych niespodzianek powodują, że stajemy się wierne wybranym produktom do pielegnacji. I bardzo dobrze.

Jednym z takich specyfików, którego nie może zabraknąć w kosmetyczce większości kobiet, jest henna. Niby nic wielkiego, a jednak efekt, jaki można uzyskać dzięki niej, zachwyca kolejne pokolenie młodych Polek.

Długa historia henny

Henna w czystej postaci to roślinny barwnik, który pozyskiwany jest z liści i pędów rośliny zwanej lawsonią bezbronną, rosnącą jedynie w suchym i gorącym klimacie. Pierwotnie jej sproszkowane części łączono z różnymi dodatkami, pozostawiało się bez dostępu powietrza, aby wydzieliła się główna substancja barwiąca, czyli lawson. I tą substancją przez długi czas zabarwiano brwi, włosy czy nawet rzęsy i skórę. Po dziś dzień kobiety w państwach arabskich opierają swoją tradycyjną pielęgnację na naturalnej hennie. Natomiast w państwach europejskich wykonuje się farbowanie brwi i rzęs za pomocą nowoczesnych barwników podanych w formie proszku, kremu czy żelu, a nazwa „henna” odnosi się do samego zabiegu barwienia.

Nowoczesna henna ma wiele zalet

Dobrze zaaplikowana henna dodaje charakteru kobiecej twarzy. Umiejętne jej zastosowanie, czyli zabarwienie włosków, doskonale podkreśli (a nawet zmieni) kolor np. brwi. W dodatku w sposób bezpieczny, nawet na dwa tygodnie nada wyrazistości spojrzeniu. Dzięki hennie możesz zapomnieć o męczącym obowiązku codziennego podkreślania spojrzenia. Ograniczysz poranny rytuał makijażu i zapomnisz o możliwości wybiegnięcia bez podkreślenia brwi, kiedy jesteś spóźniona. Nie ma mowy o niedokończonym makijażu! Za to jest więcej czasu na ostatni łyk kawy, zanim wciągnie cię wir obowiązków.

Znakomity pretekst do spotkań

To kolejny atut henny, który należy docenić. Na co dzień nie ma tyle czasu, byś spotykała się z przyjaciółkami tak często, jak tylko masz na to ochotę. A wspólne babskie popołudnie czy wieczór, fajna muzyka, luźna atmosfera oraz zabiegi pielęgnacyjne, dostarczą wam pozytywnych wrażeń i umocnią więzi. Henna będzie do tego świetnym pretekstem, bo wykonanie jej w domowym zaciszu jest wygodne i niewymagające szczególnych przygotowań, jak w przypadku odwiedzin w gabinecie kosmetycznym.

Jeśli obawiasz się, że coś może pójść nie tak, albo nie dasz sobie rady z przygotowaniem henny, odłóż obawy na bok, ten zabieg jest naprawdę szybki i prosty. Nie musisz za każdym razem biegać po drogeriach i szukać akcesoriów do barwienia, ponieważ zestaw henny od Delia Cosmetics zawiera wszystko, co potrzebne jest do wykonania nawet 15 zabiegów! Oszczędzisz pieniądze i czas, bo bez problemu znajdziesz kwadrans raz na dwa tygodnie, żeby poświęcić go na zadbanie o oprawę oczu i wykonanie koloryzacji (efekt można osiągnąć już po 5 minutach zastosowania henny).

Nasze mamy miały trudniej, my mamy wybór

Nie ma przesady w stwierdzeniu, że henna tak samo dobrze podkreśli atuty spojrzenia ukochanej babci, jak i jej dorosłej wnuczki. Już nawet po ukończeniu 16 roku życia możesz wykonywać koloryzację henną, kiedy tylko masz ochotę. Wystarczy skorzystać z niej mądrze, zgodnie z instrukcją, choć może po inny rodzaj henny sięgnie seniorka, a inny do koszyka wrzuci dwudziestolatka. Przecież henna wraz z upływającym czasem, zmieniała nie tylko wygląd opakowania, ale i konsystencję.

Kilka dekad temu Polki sięgały po hennę w proszku, czyli tradycyjną hennę, przeznaczoną do farbowania brwi. Ta podstawowa wersja, spełniała oczekiwania kobiet i cieszyła (nadal cieszy się!) wyjątkowym powodzeniem. Wystarczy wymieszać zawartość saszetek do uzyskania jednolitej, kremowej konsystencji, a następnie nałożyć na brwi, najlepiej za pomocą patyczków kosmetycznych. Po 10-15 minutach można zmyć i gotowe! Ponieważ panie mają odmienne potrzeby oraz typy urody, henna od Delia Cosmetics dostępna w 3 kolorach: czarnym, brązowym i grafitowym.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Zdjęcia prasowe Delia Cosmetics

Henna w kremie od Delia Cosmetics pozwala na szybką i wygodną koloryzację brwi. Krem z tubki koloryzującej łączy się z aktywatorem z buteleczki w odpowiednich proporcjach. Następnie należy zamieszać do uzyskania gładkiej, jednorodnej konsystencji. Kremowa konsystencja i specjalny aplikator umożliwiają precyzyjne nakładanie preparatu, więc młodsze miłośniczki henny mają łatwiej, niż kobiety jeszcze kilka lat temu.

Fot. Zdjęcia prasowe Delia Cosmetics

W podobny sposób przygotowuje się hennę żelową od Delia Cosmetics, która wymaga połączenia w miseczce, za pomocą aplikatora ok. 1 cm żelu koloryzującego z tubki z 5-6 kroplami aktywatora z buteleczki. Później wystarczy zmieszać do uzyskania gładkiej, jednorodnej konsystencji, zaaplikować na brwi i rzęsy, zmyć i cieszyć się efektem.

Fot. Zdjęcia prasowe Delia Cosmetics

Kilka rzeczy, o których trzeba pamiętać

Sięgając po hennę musisz pamiętać o kilku ważnych rzeczach, by efekt za każdym razem był zachwycający. Zanim sięgniesz po nią pierwszy raz, koniecznie przeprowadź test uczuleniowy na 24 h przed zabiegiem (nawet jeśli wykonujesz go kolejny raz!). Przestrzegaj również zaleceń z ulotki oraz ilości i sposobu łączenia kremu, żelu czy proszku z aktywatorem. I koniecznie zabezpiecz skórę wokół brwi tłustym kremem lub wazeliną, aby nie pofarbować obszaru poza linią włosków.

Jeśli zastanawiasz się, czy dany kolor henny będzie pasował do twojego typu urody, nie sięgaj po nią na chybił-trafił, ale zwróć uwagę na swoją karnację i kolor włosów, które henna powinna pięknie podkreślić, ale nie agresywnie odznaczać.

Fot. Zdjęcia prasowe Delia Cosmetics

Poza tym pokrycie brwi i rzęs henną to zabieg szybki, który przeprowadzony zgodnie z instrukcją, pozwoli cieszyć się przez dwa tygodnie doskonale podkreślonymi brwiami i rzęsmi każdego dnia. W prosty i naturalny sposób.


Artykuł powstał we współpracy z firmą Delia Cosmetics

 


10 naturalnych sposobów na piękny i świeży zapach w domu

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
16 maja 2017
Fot. iStock / pixelfit
Fot. iStock / pixelfit
 

Dom to nie tylko ściany, meble i członkowie rodziny. To także zapach, który unosi się w powietrzu. Po wejściu do środka to on wita cię jako pierwszy – przed psem, dziećmi, mężem, w zależności od tego, co masz:). Dlatego warto zadbać, żeby był to twój ulubiony zapach, który będzie sprawiał, że będziesz czuć się bezpiecznie i tak prawdziwie domowo. Takiego efektu nie uzyskasz używając kupnych środków zapachowych, dlatego mamy dla ciebie kilka naturalnych metod. Wybierz swoją ulubioną i ciesz się pięknym zapachem.

Skórki cytrusów

Zapach cytrusów działa orzeźwiająco i pobudzająco. Nie wyrzucaj skórek po owocach. Skórki z cytryn i pomarańczy możesz ułożyć na ozdobnym talerzyku, układając obok np. ozdobne kamyczki bądź zebrane nad morzem muszelki. Stwórz swoją kompozycję, która będzie dekoracją na parapecie lub w innym ustronnym miejscu. To, gdzie umieścisz swoje dzieło zależy od wystroju wnętrza i twojego upodobania. Zapach powinien unosić się przez 2-3 dni.

Kawa w ziarnach

Zapach kawy działa na ciebie odprężająco, a jednocześnie pobudzająco? Możesz czuć go przez cały dzień, a nie tylko wtedy, kiedy parzysz ulubiony napój. Ziarna możesz wysypać na ozdobny spodek. Ładnie prezentują się także filiżanki wypełnione ziarnami, które mogą być uroczą dekoracją w pokoju.

Pachnące mydełka

To niezawodny sposób na uzyskanie pięknego zapachu w domu. Wybierz kilka ulubionych mydełek i umieść je w kilku miejscach. Jeśli nie chcesz położyć całej kostki, bo uważasz, że nie wygląda za ładnie, możesz zetrzeć ją na tarce. Rozłóż na talerzyku bądź posyp mydełkiem płatki sztucznych kwiatów. Dzięki temu zyskasz nie tylko piękny zapach, lecz także dekorację.

Wywietrz pościel

Jeśli chcesz zachować zapach świeżości, jak najczęściej wietrz pościel. Jeśli nie masz balkonu możesz na 1-2 h przed snem otworzyć szeroko okno, by do środka wpadło powietrze. Ułóż swoją pościel w nieładzie, żeby jak najwięcej miejsc przesiąkło zapachem. Cudownie się zasypia w takiej pościeli:)

Woreczek z ziołami

Zioła nie tylko mają walory smakowe, lecz także przyjemnie pachną. Dlatego warto wykorzystać ich cenne właściwości i za ich pomocą zadbać o piękny zapach w domu. Wybierz ulubione zioło np. lawendę, miętę. Możesz je także włożyć do woreczka i umieścić w szafie. Jednak pamiętaj, że on się kurzy i trzeba go regularnie prać.

Fot. iStock / foodandstyle

Fot. iStock / foodandstyle

Soda z kroplami olejku eterycznego

To sposób na to, aby na długo unosił się w domu ulubiony zapach. Wysyp na talerzyk sodę i skrop ją kilkoma kroplami ulubionego olejku eterycznego. Zapach będzie unosił się w całym mieszkaniu.

Słoiczek wypełniony płatkami róż

Do przygotowania słoiczka, który będzie także ozdobą pomieszczenia, potrzebujesz płatków róż i soli. Układaj je warstwowo, aż do wypełnienia naczynia. Kiedy już skończysz, szczelnie zakręć. Możesz go otworzyć po kilku dniach. Dzięki takiemu sposobowi, zapach będzie intensywny i szybko rozniesie się po mieszkaniu.

Wywieszenie upranych firanek

Wiele pań domu podaje ten sposób jako jeden z ulubionych i taki, który przywołuje im wspomnienia rodzinnego domu. Polecają, aby wywiesić wyprane firanki w dobrym proszku i z dodatkiem płynu do płukania. W miarę jak firanki schną, po domu roznosi się przyjemny zapach.

Kwiaty

Pachnące kwiaty to niezawodny sposób na piękny zapach w domu. Możesz wybrać zarówno doniczkowe, jak i cięte. Oprócz pięknego zapachu, zapanuje także prawdziwie domowa atmosfera. Rośliny sprawiają, że w domu jest przyjemnie, zielono i przytulnie.

Potpourri

To specjalnie przygotowane mieszanki suszonych kwiatów i ziół. Można wymieszać ze sobą zasuszone płatki kwiatów, łyżeczkę przypraw (mogą być te dodawane do piernika) oraz kilka kropel olejku eterycznego. Taką kompozycję można umieścić w koszyczku lub na spodeczku.

 

Piękny zapach w domu sprawia, że chętniej w nim przebywamy i przy okazji odpoczywamy. Twój ulubiony zapach będzie sprawiał, że będzie ci po prostu dobrze i będziesz miała lepszy nastrój.


Zobacz także

Fot. iStock /  momcilog

Słuchasz dobrych rad doświadczonych mężatek? Na te powinnaś uważać, jeśli nie chcesz zrujnować swojego związku

Fot. Flickr / John O'Nolan / CC BY

33 zdania, które wyrażają sympatię i miłość. Które jest twoim ulubionym?

Fot. iStock / Martin Dimitrov

Mąż wybaczył mi romans i za to go znienawidziłam. Wolałabym, żeby krzyczał, wyzywał i… puścił mnie wolno