Prawdziwa miłość wszystko pokona? Pytanie, czym jest to „wszystko” i czy naprawdę powinna

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
22 lutego 2018
Fot. iStock/Jasmina007
Fot. iStock/Jasmina007
 

Wszyscy szukamy miłości, choć tak naprawdę nie potrafimy zdefiniować, czym ona jest. Oczekujemy, że trafi nas strzała amora i ziemia się rozstąpi. Wierzymy w miłość romantyczną, zniewalającą. Tymczasem może ona zrodzić się zupełnie przypadkiem – pojawić się z czasem. Czym jest prawdziwa miłość i jak kochać mądrze, by wiedzieć, kiedy walczyć, a kiedy odejść?

Ewelina Celejewska: Czy istnieje „miłość od pierwszego wejrzenia”?

Joanna Godecka: I tak i nie, zależy jak na to spojrzymy. Miłość jest uczuciem dojrzałym w przeciwieństwie do zauroczenia, które to może nas faktycznie dopaść od „pierwszego wejrzenia”. Czasem z tego zauroczenia i pierwszego kontaktu rozwija się głębokie uczucie i dlatego potem ludzie mówią, że zakochali się w sobie od „pierwszego wejrzenia”. Żeby jednak móc to stwierdzić, potrzeba czasu. Jest niezbędny, żeby zweryfikować te pierwsze, silne emocje, które nami targają.

Starsi często radzą młodszym, żeby troszkę poczekali, bo gdy faktycznie trafią na wielką miłość, to doskonale będą wiedzieć, że to właśnie to.

Takie przeświadczenie czasami może być szkodliwe. Oczekujemy wówczas jakichś fanfar, chórów anielskich i innych dziwnych znaków, a tu jakoś cicho i spokojnie. Lepiej nie tworzyć takich mitów, ponieważ mogą one w niektórych przypadkach przynieść więcej szkody niż pożytku. Możemy mieć bardzo dobrego partnera, z którym tworzymy fajną relację, ale pozbawioną jakichś takich pierwszych uniesień i w rezultacie dojść do wniosków, że może i jest dobrze, ale to chyba jednak nie ten, skoro nie ma fajerwerków i nie wydarzyło się to czy tamto. Relacje międzyludzkie są bardzo specyficzne, niepowtarzalne i czasem trochę skomplikowane, w związku z tym to, co w ostatecznym rozrachunku nazwiemy prawdziwą miłością, będzie zależało od nas – jak my tę miłość definiujemy, czego oczekujemy… I dlatego lepiej nie nastawiać się na jakieś konkretne zjawiska, które będą tej miłości towarzyszyły.

Czyli trudno stworzyć jedną, uniwersalną definicję miłości?

Miłość, ale taka trochę szerzej pojęta, to uczucie, które zakłada, że więź z drugą osobą jest dla nas bardzo ważna, że w sposób naturalny wyświadczamy jej różne dobrodziejstwa i z drugiej strony jest to samo, ale nie na zasadzie kalkulacji – ty mi to, więc ja tobie tamto – tylko jest to płynąca z głębi serca chęć i potrzeba. Do tego dochodzi atrakcyjność fizyczna, intelektualna i wspólne wartości. Oczywiście trochę tu idealizuję, bo często przecież zdarza się, że ludzie mają inne poglądy, a jednak bardzo się kochają. Najważniejsze jest podejście wzajemne do siebie, oparte na jak najlepszych przesłankach oraz chemia, dzięki której faktycznie partnerów łączy miłość, a nie przyjaźń.

"Szczęście w miłości. Jak kochać mądrze i rozumieć siebie", Joanna Godecka / Fot. materiały prasowe

„Szczęście w miłości. Jak kochać mądrze i rozumieć siebie”, Joanna Godecka / Fot. materiały prasowe

W jakie mity jeszcze wierzymy?

Często słyszymy, że jeśli kogoś bardzo kochamy, to nigdy się z nim nie kłócimy. To mit. Jeżeli faktycznie się nie kłócimy i we wszystkim jesteśmy zgodni, to tylko się cieszyć, że tak nam się trafiło. Często jednak prawda wygląda zupełnie inaczej. Nie kłócimy się, bo boimy się mówić prawdę. W związku z tym funkcjonujemy w sztucznym świecie i zamiatamy problemy pod dywan, a inni patrzą na nas z boku i myślą „o, jaka idealna para”. Tymczasem nie można tutaj mówić o jakiejkolwiek bliskości.

Wydaje nam się też, że prawdziwa miłość powinna wszystko pokonać.

Przede wszystkim – co to jest to „wszystko” i czy faktycznie powinna? Jeśli mamy na myśli różne trudne chwile, na przykład problemy zdrowotne czy finansowe, to tak – prawdziwa miłość powinna wytrzymać takie kryzysy. Jeżeli jednak mówimy o złym traktowaniu, notorycznych zdradach czy innych zachowaniach, które godzą w którąś z osób, to pozostawanie w takim związku świadczy o bardzo niskim poczuciu własnej wartości. Trwanie przy kimś, kto traktuje nas bez należytego szacunku, nie jest oznaką miłości, a raczej słabego charakteru. Nawet jeśli jakaś miłość się tam przewija, to raczej smutna i podszyta lękiem.

Czasem też nie odchodzimy, bo wydaje nam się, że tak wielkie uczucie zdarza się tylko raz w życiu.

To też bardzo szkodliwy mit. Bo jak już niby zaliczyliśmy tę swoją, wielką miłość, to wydaje nam się, że pula szczęścia się wyczerpała i nic dobrego nas więcej nie spotka. A na miłość nie ma limitu. Bardzo często to dopiero któryś związek z kolei uważany jest z perspektywy czasu za ten najlepszy. Patrzymy na jakość związku, a nie wyłącznie na siłę uczuć.

 Można się rozmarzyć, że gdzieś tam na świecie jest inny człowiek, który mógłby być lepszym partnerem niż ten obecny.

Ludzie, którzy są zadowoleni ze swojego związku nie szukają nowego partnera i nie zdradzają. I wcale nie chodzi tu o tych, którzy trafili na wyjątkowo wspaniałego partnera. Są to ci, którzy potrafią cieszyć się tym, co mają i doceniają swój związek bez względu na to, czy on jest idealny czy też nie. Nie zastanawiają się, czy gdzieś tam czeka na nich ktoś lepszy, bo przecież pośród tylu miliardów ludzi na pewno znalazłby się ktoś romantyczniejszy, przystojniejszy, bogatszy. Mówimy tu o postawie, która po prostu wynika z dojrzałości. Gwarancją szczęścia jest to, że my przestajemy szukać i porównywać – jest nam dobrze właśnie z tym człowiekiem i nie chcemy nikogo innego.

Jak kochać mądrze?

Wiele osób uważa, że prawdziwa miłość wymaga pracy i poświęceń. Ale ważne jest jaki ma ich być cel. W mądrym kochaniu warto dbać o funkcjonalność naszych emocji i granic. Trzeba kochać partnera, ale również siebie. Ktoś kiedyś powiedział „kochaj bliźniego jak siebie samego, ale nie więcej”. To bardzo mądre stwierdzenie, ponieważ zaniedbywanie siebie, zapominanie o swoich potrzebach i robienie wszystkiego z myślą o partnerze, tak naprawdę wcale nie musi świadczyć o miłości, którą go darzymy, ale może to być objaw naszego lęku – jeżeli ja nie będę chodzącym ideałem, on znajdzie sobie kogoś innego, lepszego i odejdzie. Między ludźmi powinna istnieć pewna równowaga, ale bez wyliczania, kto komu ile ofiarował. Ta wymiana powinna być harmonijna, więc jeśli ja uważam, że partner w jakiś sposób narusza mój dobrostan albo jeśli czuję, że nie jestem dla niego tak ważna, jak on jest dla mnie, to powinno mnie to skłonić do refleksji, a nie do zdwojenia starań. Tak bardzo często robią kobiety – kiedy widzą, że facet ogląda się za innymi, to stają na rzęsach, a to jest już objaw desperacji. Mądrym kochaniem jest czasem pozwolenie partnerowi na odejście lub popełnienie jakiegoś błędu. Nie możemy sami próbować wszystkiego naprawiać w związku, ani wszystkiego kontrolować. Wzajemność w związku jest taką wskazówką – jeżeli my oboje czujemy się komfortowo, to znaczy, że jesteśmy mądrzy w miłości.

Nie możemy obdarzyć kogoś zdrową miłością, jeśli nie kochamy samych siebie?

Jeśli nie kochamy siebie, to automatycznie oznacza, że czujemy się mniej wartościowi niż nasz partner. W takich sytuacjach bardzo mocno manipulujemy, ponieważ myślimy sobie, że jeśli będę taka cudowna i idealna, to on mnie w nagrodę za to pokocha. Handlujemy niejako tymi swoimi dobrodziejstwami, oczekując w zamian za nie rewanżu, czyli miłości. W tak funkcjonujących związkach, w momencie, gdy się rozpadają, często padają słowa: „po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiłam?”. Jeśli czujemy, że robimy czegoś za dużo, to mądrzej będzie nie robić. Każdy z nas na ogół intuicyjnie wie, kiedy stara się „za bardzo”. Warto pamiętać, że to my sami tworzymy wzorzec tego, ile miłości potrzebujemy, natomiast świat postępuje z nami według tego wzorca. Jeżeli ja pokazuję, że szanuję i kocham siebie,  zasługuję na miłość i szacunek, to właśnie to otrzymam. Jeśli natomiast pokażę, że mi się nic nie należy, że niczego nie jestem warta, to według tego wzorca potraktuje mnie świat, czyli inni ludzie. Dlatego trzeba być dobrym dla siebie.

Joanna Godecka / Fot. archiwum własne

Joanna Godecka / Fot. archiwum własne

 

Joanna Godecka –  terapeutka (pracuje w nurcie TSR) i life coach, ekspertka Sympatia.pl, komentatorka tematyki kobiecej w mediach.

www.joannagodecka.pl

 

Akcja #ListdoNiego

Napisz i wyślij do nas swój #ListdoNiego – i uwolnij słowa. Wybrane listy opublikujemy, a najlepsze wyznania nagrodzimy – a nagrody czekają bajeczne. 😉

Bądźcie z nami, oprócz waszych listów w ramach akcji ukażą się… różne miłosne sekrety. Gotowi na miłość?

Czekamy na wasze listy pod adresem: kontakt@ohme.plw tytule wiadomości wpisujcie: #ListdoNiego. Koniecznie podpiszcie się imieniem i nazwiskiem, a jeśli życzycie sobie publikację pod pseudonimem – napiszcie nam o tym!

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me .
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Sponsora konkursu swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).
Wysłanie tekstu jest równoważne ze zgodą na jego publikację oraz kontakt ze strony Oh!me w celu odbioru nagrody. Tekst powinien być podpisany imieniem i nazwiskiem. Publikacja pojawi się pod wybranym przez autora pseudonimem bądź inicjałami. Prosimy o dołączenie informacji, jak chcecie zostać podpisani lub wyraźną informację, że chcecie by tekst pojawił się pod waszym imieniem i nazwiskiem.

Nagrody:

logo

2 x zaproszenie do Hotelu Afrodyta Business&SPA*

ohme konkurs karnet

*Do nagrody przypisana jest dodatkowa nagroda pieniężna, przeznaczona na poczet pokrycia podatku dochodowego od wygranej w Konkursie. Dodatkowa nagroda pieniężna nie podlega wypłacie zwycięzcy i zostanie potrącona przez Sponsora oraz przeznaczona na pokrycie należnego podatku dochodowego od osób fizycznych od wygranej w Konkursie zgodnie z art. 41 ust. 4 i 7 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Karnet ważny do zrealizowania przez 3 miesiące od daty rejestracji (przyznania karnetu).

Kopia Panorama hotel z zewnątrz Afrodyta

Szampan&Sekrety_logo_beztła

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od poniedziałku do czwartku. W pakiecie Gold butelka wina, śniadanie dla dwojga i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 500 PLN.**

IMG_5628

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od piątku do niedzieli. W pakiecie Gold butelka wina, śniadanie dla dwojga i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 800 PLN.*, **

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od piątku do niedzieli. W pakiecie Platinum butelka szampana, śniadanie dla dwojga, zmysłowa niespodzianka i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 1200 PLN.*, **

*Do nagrody przypisana jest dodatkowa nagroda pieniężna, przeznaczona na poczet pokrycia podatku dochodowego od wygranej w Konkursie. Dodatkowa nagroda pieniężna nie podlega wypłacie zwycięzcy i zostanie potrącona przez Sponsora oraz przeznaczona na pokrycie należnego podatku dochodowego od osób fizycznych od wygranej w Konkursie zgodnie z art. 41 ust. 4 i 7 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
** Realizacja bonu podarunkowego zgodnie z regulaminem „Bonu Podarunkowego Szampan i Sekrety”; regulamin zawierający informacje o sposobie zrealizowania wygranej zostanie przesłany laureatom

Hama - logo

3 x zestaw dobrej mocy dla dwojga od hama, składający się z:

  1. Hama Ładowarka bezprzewodowa „Magnetic Touch” do smartfonów (1 szt.)
    hama_magnetictoich2

    – Gwarantowana maksymalna szybkość ładowania dostosowana do urządzenia

    – Zoptymalizowany proces ładowania oszczędza akumulator i wydłuża jego trwałość

    – Ekskluzywne wzornictwo na wysoki połysk

    – Bezprzewodowe ładowanie smartfonów za pomocą technologii Qi

    – Obracany o 360° zacisk do mocowania na kratce wentylacyjnej w pozycji pionowej lub poziomej

  2. Hama Power Pack „Premium Alu”, 8000 mAh, antracytowy (1 szt.)

hama_premiumalu1

– Ładowarka Power Pack umożliwia mobilne zasilania energią

– Atestowane ogniwa gwarantują najwyższy standard bezpieczeństwa i najwyższą jakość

Akcja trwa od 05.02.2018 do 28.02.2018 roku.

Regulamin zabawy jest dostępny tutaj.


Dlaczego uwielbiamy złych chłopców, toksycznych partnerów i niedostępnych emocjonalnie mężczyzn?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 lutego 2018
Fot. iStock/vgajic
Fot. iStock/vgajic
 

Źli chłopcy sieją spustoszenie w naszym życiu, naszych ciałach i naszych mózgach. Okazuje się, że powody, dla których kochamy toksycznych ludzi i emocjonalnie niedostępnych partnerów mają nie tylko podłoże emocjonalne i psychologiczne – ale także biochemiczne.

Prawda jest taka, że ​​nasz mózg może zostać przeprogramowany tak, by obudzić w nas potrzebę naprawienia ludzi, którzy nas krzywdzą. „Ja go zmienię, dla mnie będzie inny. To właśnie ze mną się zwiąże”, mówimy sobie, uzależniając się od wzlotów i upadków niebezpiecznego choć romantycznego związku. Objawy podobne są do uzależnienia od narkotyków.

Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego tak trudno było ci odejść od partnera, który źle cię traktował, ranił, a jednocześnie potrafił być słodki i czarujący? Niestety ci, którzy mają tendencję do wybierania złych chłopców (lub dziewczyn) uzależniają się od złego traktowania.

Czy można tego uniknąć? Oczywiście, że tak, należy jednak poznać wszystkie aspekty wchodzenia w toksyczny dla nas związek. Krok po kroku analizować nasze reakcje i zachowania, a także mieć świadomość, co dzieje się z naszym mózgiem, nim zwiążemy się z taką osobą. To może pomóc nam spojrzeć z dystansem na sytuację, ocenić ją w jak najbardziej obiektywny sposób, a tym samym uniknąć relacji, która będzie z czasem nas wyniszczać.

Jest kilka głównych związków chemicznych i hormonów, które składają się na potężny koktajl przywiązania, który ma niewiele wspólnego z pozytywnymi cechami osoby, z którą się spotykasz.

Dopamina

Pozytywne doświadczenia, takie jak niezapomniane randki, nadmierna uwaga, pochlebstwo, niesamowity seks, prezenty i wspaniałe romantyczne gesty uwalniają w naszym mózgu dopaminę. Jest ona neuroprzekaźnikiem, który kontroluje centrum przyjemności tworząc obwody nagradzania, które następnie generują automatyczne powiązania w naszym mózgu. Tym samym łączymy partnera z przyjemnością, a nawet z możliwością przetrwania.

Dopamina szybciej płynie, gdy istnieje plan nagród o tak zwanym „przerywanym wzmocnieniu”, a nie nagrody płynące w sposób harmonijny. Znamy to przecież ze związku z toksycznymi partnerami – ten system nagradzania, by za chwilę zostać ukaranym, odrzuconym. Jest cudownie, idziecie na kolację, a na drugi dzień on już z tobą nie rozmawia budząc poczucie winy, i tak do kolejnej nagrody. To, że partner nie jest w stanie dać nam na co dzień tego, czego potrzebujemy – czyli poczucia bezpieczeństwa, czułości, itp., sprawia, że zachowujemy się jak hazardzista przy automacie. Czekamy cierpliwie na nagrodę, przyjemność, bo wiemy, że w końcu nadejdzie, choć straty, jakie ponosimy, są ogromne.

Dr Helen Fisher odkryła, że frustracja wynikająca z przyciągania i odpychania, doświadczania przeszkód w związku wzmacnia naszą miłość, zamiast pokazywać nam, jak jest trudna. A przecież partnerzy niedostępni emocjonalnie lub w inny sposób toksyczni są mistrzami przerywanego wzmocnienia, robią wszystko według własnego harmonogramu – dosłownie. Mogą zniknąć na wiele dni, mogą mieć romanse, inne kobiety, mogą nieustannie nas nękać, nigdy się nie deklarować. Trzymają nas nad przepaścią zaangażowania lub zmian na lepsze, żeby chwilę później wcisnąć przycisk unieważnienia swoich obietnic. Pamiętam kobietę, która opowiadała mi o takim związku. Mężczyzna nigdy się nie zdeklarował, nigdy nie związał się z nią na stałe, otwarcie opowiadał o relacjach z innymi kobietami. I choć ona z jednej strony go nienawidziła, to z drugiej, gdy odzywał się do niej czasami po tygodniach milczenia, nie potrafiła powiedzieć „stop”. Zastanawiała się, dlaczego tak się dzieje. Okazuje się, że niepewność tego, kiedy zobaczymy tę osobę, kiedy nie jesteśmy w stanie przewidzieć jej ruchu, staje się dla naszego mózgu o wiele bardziej pociągająca, niż „zwykła rutyna”. Tak więc ten miły facet, który jest dla ciebie dobry na co dzień, przewidywalny staje się mniej atrakcyjny dla mózgu niż gość, który organizuje cudowne, zaskakujące randki, żeby później cię zranić, zniknąć, dawać fałszywe obietnice.

Innymi słowy, nasz mózg może stać się masochistą, szukającym tych, którzy nas skrzywdzą. Jest tak przyzwyczajony do dobrego zachowania fajnych facetów, że ogranicza przepływ dopaminy. To, co dostajemy każdego dnia, przestaje być dla naszego mózgu atrakcyjne. Niestety, im większa emocjonalna niedostępność partnera, tym bardziej ekscytujący on nam się wydaje – przynajmniej w centrum naszego mózgu odpowiadającego za nagrody. Aby być świadomym efektu dopaminy, musimy zrozumieć, że obsesja na punkcie toksycznego partnera nie polega na tym, że jest lepszy od faceta, z którym można zbudować z czasem trwały i bezpieczny związek. Jest wręcz odwrotnie, pociąga nas, bo jest o wiele gorszy. Opieranie się działaniu dopaminy oznacza zatrzymanie tworzenia przyjemnych wspomnień z udziałem kogoś, kto nas rani i sprawia nam ból.

Oksytocyna

Nie zapominajmy o tym, że łączymy się z partnerami dzięki sile dotyku. Fizyczna intymność pozwala kobietom w dysfunkcyjnych związkach na bezkrytyczne uwalnianie oksytocyny, trafnie nazwanej hormonem „miłości” lub „przytulania”. W końcu ten sam hormon wiąże matkę i dziecko w momencie narodzin, a także łączy nas z mężczyznami, którzy na to nie zasługują. Oksytocyna budzi nie tylko przywiązanie, ale także zaufanie. Okazuje się, że w relacji z toksycznym partnerem, który nas zdradza, wcale nie osłabia się nasze zaufanie do niego, zwłaszcza, gdy jesteśmy z nim fizycznie związane. To ze złymi chłopcami najczęściej mamy najlepszy seks, tak nam się wydaje, co niekoniecznie musi być prawdą. To po prostu oksytocyna, która potęguje w nas potrzebę fizycznej bliskości partnera.

Kortyzol, adrenalina i norepinefryna

Toksyczni partnerzy wywołują w naszym organizmie wyrzuty kortyzolu, adrenaliny i norepinefryny, które regulują nasze reakcje na stres i pracują nad odpowiedzią „walcz lub uciekaj”. Tymczasem w toksycznej relacji „zamarzamy” w poczuciu wyuczonej bezradności, zamiast walczyć lub uciekać.

Uwalnianie hormonów stresu z pewnością wyostrza nasze skupienie na partnerze, ponieważ mamy tendencję do stawania się hiper świadomymi wszystkiego, co wywołuje zagrożenie. To może sprawić, że odnajdziesz źródło swojego komfortu jak i dyskomfortu w postaci toksycznego partnera, który stanie się jednocześnie bezpieczną przystanią, jak i głupim pretekstem do trwania w tym związku.

Według naukowca, Christophera Berglanda, oksytocyna, adrenalina i kortyzol działają razem, by skonsolidować wspomnienia oparte na strachu. Dlatego właśnie nasze obawy i lęk przed porzuceniem w połączeniu z fizyczną intymnością sprawiają, że wspomnienia związane z partnerem są bardziej żywe i trudniejsze do pozbycia się.

Nieprzewidywalność, strach i niepokój powodują, że wyzwala się w nas adrenalina, która ma działanie przeciwdepresyjne. Od tego można się uzależnić. Podobnie, jak od dopaminy, którą uwalnia strach, a która budzi w nas tęsknotę za silnymi bodźcami, które odczytujemy jako nagrodę. Strach i przyjemność nieuchronnie się splatają się, tłumaczą irracjonalność naszych zachowań.

Dlatego właśnie para, której związek wygląda jak jazda kolejką górską, która doświadcza sytuacji zagrażających bezpieczeństwu ma tendencję do większej bliskości, mocniejszych więzi. Właśnie dlatego mamy skłonność do wiązania się z kimś, kto nas skrzywdził, użył. Nazywa się to „wiązaniem urazów”.

Serotonina

Kiedy się zakochujemy, stajemy się obsesyjni… Badania wykazały, że u zakochanych poziom serotoniny w mózgu spada w podobny sposób, jak u osób z zespołem zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Ponieważ serotonina reguluje i stabilizuje nastrój ograniczając obsesyjne myślenie, możemy sobie wyobrazić, jak jej niski poziom wpływa na podejmowanie decyzji i ocenę sytuacji.

Niski poziom serotoniny zachęca także do zachowań seksualnych, co zwiększa znowu prawdopodobieństwo uwolnienia oksytocyny i dopaminy, a już wiemy, że dopamina uwalnia przyjemne wspomnienia i wzmacnia naszą zależność od partnera.

Właśnie dlatego czytasz po sto razy jedną wiadomość od niego, nie usuwasz jej i czekasz na kolejną. Fantazjujesz o następnej randce. Źli chłopcy są w stanie zdominować nasz mózg przez 24 godziny na dobę. Poznając toksycznego faceta myślimy o nim obsesyjnie. Wyobrażamy sobie, jak nam z nim będzie, co nas czeka, snujemy różne wizje w naszej głowie. Jednocześnie czujemy podniecenie wywołane niepewnością jego zachowania, które przecież w efekcie nas krzywdzi.

Nie oznacza to jednak, że nic nie możemy z tym zrobić. To nieprawda, nie musimy się bezwolnie poddawać takim związkom. Neuroplastyczność umożliwia naszemu mózgowi tworzenie nowych połączeń nerwowych w produktywny sposób, takich jak ćwiczenia, zdrowe więzi społeczne, muzyka, nowe zainteresowania i pasje. Kluczem do uzdrowienia z uzależnienia od złego chłopca jest zastąpienie tego niezdrowego narkotyku zdrowszymi nagrodami – tymi, które naprawdę karmią i odżywiają nas, a nie tymi, które nas głodzą i zostawiają w ciągłym napięciu i oczekiwaniu na kolejną porcję okruchów.

Zakochanie się w niebezpiecznym partnerze bardzo przypomina poważne uzależnienie. Aby przetrwać musimy się wycofać, dać sobie inne przyjemności, odnaleźć nowe pasje, hobby, coś, co da nam radość i szczęście. Tylko tak odzwyczaimy się od potrzeby dawkowania sobie dużych dawek toksyczności. Ciekawe, prawda?


źródło: toughtcatalogy.com

 


„Chcę, żebyś wiedział, że bardzo brakuje mi Ciebie w moim życiu. Właśnie teraz, kiedy już potrafię powiedzieć ci, jak bardzo doceniam to, że nie uciekłeś”. Akcja #ListdoNiego

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 lutego 2018
listDOniegoakcja (1)

Drogi A,

Tak naprawdę nie mam pojęcia, jak powinnam zacząć. Znamy się tyle czasu, potrafiliśmy rozmawiać o wszystkim – co z tego, że nigdy nie byliśmy razem? Czasami miałam wrażenie, że jesteś nieprawdziwy, bo kto słyszał, żeby tak się przed facetem nie krępować, żeby tak pytać otwarcie… A jednak jesteś prawdziwy, tak samo jak ja. 

Tak, w łóżku też było nam dobrze. Nie angażowaliśmy się, a to, że nie byłeś płodny, zdejmowało z nas odpowiedzialność na wypadek „gdyby”. Czas, który spędzaliśmy razem był zawsze dobrym czasem. Nieważne, czy przegadany czy spędzony na realizowaniu fantazji – zawsze był idealnie wyciszający te codzienne pierdoły, które oboje odreagowywaliśmy.

To, że spotkaliśmy się w ostatnio, było dla mnie zaskoczeniem. Byłam pewna, że coś się między nami skończyło, że nie ma tej chemii, że starczy. A jednak spędziliśmy razem noc. Noc, która przewróciła wszystko. Do tej pory nie mogę uwierzyć, że to stało się naprawdę. Zaszłam w ciążę. Z Tobą. Tym, który nie mógł mieć dzieci i biegał po klinikach w poszukiwaniu szansy na ojcostwo z nadzieją na cud. Tym, któremu w tylu miejscach powiedzieli, że to niemożliwe. Byłam w ciąży z Tobą. Dwoje ludzi, którzy nawet nie byli razem, miało mieć dziecko. Dziecko z kosmosu.

Baliśmy się oboje. Tak strasznie, że ciężko było nawet myśleć. Ja – chciałam Cię chronić. Ty – stanąć na wysokości zadania. Dziękuję Ci za to, że nawet przez moment nie próbowałeś mi perswadować, że dziecko nie jest Twoje. To, że uwierzyłeś mi od razu było największym świadectwem tego, jak bardzo mnie szanujesz.

A potem zaczęliśmy uciekać. Wiedziałam już, że nie będziemy razem. Byłam zagubiona, przerażona i… zakochana. Tak, właśnie tak i w tej kolejności.  I gotowa chronić życie, które we mnie rosło za wszelką cenę. Czułam się fatalnie, dobrze o tym wiedziałeś, że ciąża była dla mnie zagrożeniem życia. Paradoks – bezpłodny facet robi dziecko kobiecie, która nie powinna nigdy w niej być.

Kiedy poroniłam – oszalałam. Potrzebowałam Cię tak bardzo, jak chyba nigdy nikogo. Dlatego, że nie potrafiłam powiedzieć o tym nikomu innemu. To wszystko stało się tak szybko, że byłeś dla mnie kimś, przy kim przestawałam się bać. Zawsze tak było – takich jak Ty dzisiaj nie ma. Nie pamiętam nawet kolejnych dni po tym, co się stało. Pamiętam rozpacz, szaleństwo, czarną dziurę. I to, że prawie skończyłam ze sobą kolejnej nocy. I to, kto mnie uratował.

Przez to wszystko padło między nami tak wiele złych słów, że ciężko w to uwierzyć. Ale równie ciężko uwierzyć w to, co oboje przeszliśmy. Straciliśmy dziecko, dla którego byliśmy gotowi zmieniać świat. Teraz – po miesiącu terapii wiem, jak bardzo bolało też Ciebie. Jak cierpiałeś po cichu.

Każde z nas przeżyło to po swojemu. Tragedia, która została w naszych życiorysach, nigdy nie zniknie. Nie naprawimy tego, co wydarzyło się po tym, jak Ono odeszło. Oddałabym wszystko, ale to na nic – to się stało. Stało się i żadne z nas nie cofnie czasu. Jest jednak coś, co zostało – to, co przez tyle czasu sprawiało, że zwyczajnie, po ludzku, się lubiliśmy. Że umieliśmy być dla siebie  uważni. Że umieliśmy sobie ufać. Oboje nie byliśmy po poronieniu sobą. Atakowaliśmy się z rozpaczy, zamiast próbować sobie nawzajem pomóc. Teraz to rozumiem – wtedy żadne z nas nie umiało z tym zrobić nic.

Chcę, żebyś wiedział, że bardzo brakuje mi Ciebie w moim życiu. Właśnie teraz, kiedy już potrafię powiedzieć ci, jak bardzo doceniam to, że nie uciekłeś, kiedy pokazałam Ci wyniki badań. Jak bardzo Cię cenię jako człowieka. Jak odwoziłeś mnie do metra i pocałowałeś mnie w rękę obiecując, że mnie z tym nie zostawisz.  Pamiętasz, jak powiedziałam, że nasze dziecko na pewno będzie miało zajebistych rodziców? Jego już nie ma, ale my zostaliśmy. Nie chcę  tracić Cię z oczu i chcę umieć znów do Ciebie zadzwonić i potrafić się śmiać.  Z Tobą.

Dziękuję i przepraszam.

Twoja K.

Akcja #ListdoNiego

Napisz i wyślij do nas swój #ListdoNiego – i uwolnij słowa. Wybrane listy opublikujemy, a najlepsze wyznania nagrodzimy – a nagrody czekają bajeczne. 😉

Bądźcie z nami, oprócz waszych listów w ramach akcji ukażą się… różne miłosne sekrety. Gotowi na miłość?

Czekamy na wasze listy pod adresem: kontakt@ohme.plw tytule wiadomości wpisujcie: #ListdoNiego. Koniecznie podpiszcie się imieniem i nazwiskiem, a jeśli życzycie sobie publikację pod pseudonimem – napiszcie nam o tym!

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me .
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Sponsora konkursu swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).
Wysłanie tekstu jest równoważne ze zgodą na jego publikację oraz kontakt ze strony Oh!me w celu odbioru nagrody. Tekst powinien być podpisany imieniem i nazwiskiem. Publikacja pojawi się pod wybranym przez autora pseudonimem bądź inicjałami. Prosimy o dołączenie informacji, jak chcecie zostać podpisani lub wyraźną informację, że chcecie by tekst pojawił się pod waszym imieniem i nazwiskiem.

Nagrody:

logo

2 x zaproszenie do Hotelu Afrodyta Business&SPA*

ohme konkurs karnet

*Do nagrody przypisana jest dodatkowa nagroda pieniężna, przeznaczona na poczet pokrycia podatku dochodowego od wygranej w Konkursie. Dodatkowa nagroda pieniężna nie podlega wypłacie zwycięzcy i zostanie potrącona przez Sponsora oraz przeznaczona na pokrycie należnego podatku dochodowego od osób fizycznych od wygranej w Konkursie zgodnie z art. 41 ust. 4 i 7 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Karnet ważny do zrealizowania przez 3 miesiące od daty rejestracji (przyznania karnetu).

Kopia Panorama hotel z zewnątrz Afrodyta

Szampan&Sekrety_logo_beztła

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od poniedziałku do czwartku. W pakiecie Gold butelka wina, śniadanie dla dwojga i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 500 PLN.**

IMG_5628

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od piątku do niedzieli. W pakiecie Gold butelka wina, śniadanie dla dwojga i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 800 PLN.*, **

1 x  Bon Podarunkowy na nocleg dla dwóch osób w apartamencie dla zakochanych „Szampan i Sekrety” z wybranym wystrojem Pokoju Fantazji,  w dowolnie wybranym dniu od piątku do niedzieli. W pakiecie Platinum butelka szampana, śniadanie dla dwojga, zmysłowa niespodzianka i świeże płatki róż. Bon ważny do końca 2018 r. Wartość 1200 PLN.*, **

*Do nagrody przypisana jest dodatkowa nagroda pieniężna, przeznaczona na poczet pokrycia podatku dochodowego od wygranej w Konkursie. Dodatkowa nagroda pieniężna nie podlega wypłacie zwycięzcy i zostanie potrącona przez Sponsora oraz przeznaczona na pokrycie należnego podatku dochodowego od osób fizycznych od wygranej w Konkursie zgodnie z art. 41 ust. 4 i 7 w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
** Realizacja bonu podarunkowego zgodnie z regulaminem „Bonu Podarunkowego Szampan i Sekrety”; regulamin zawierający informacje o sposobie zrealizowania wygranej zostanie przesłany laureatom

Hama - logo

3 x zestaw dobrej mocy dla dwojga od hama, składający się z:

  1. Hama Ładowarka bezprzewodowa „Magnetic Touch” do smartfonów (1 szt.)
    hama_magnetictoich2

    – Gwarantowana maksymalna szybkość ładowania dostosowana do urządzenia

    – Zoptymalizowany proces ładowania oszczędza akumulator i wydłuża jego trwałość

    – Ekskluzywne wzornictwo na wysoki połysk

    – Bezprzewodowe ładowanie smartfonów za pomocą technologii Qi

    – Obracany o 360° zacisk do mocowania na kratce wentylacyjnej w pozycji pionowej lub poziomej

  2. Hama Power Pack „Premium Alu”, 8000 mAh, antracytowy (1 szt.)

hama_premiumalu1

– Ładowarka Power Pack umożliwia mobilne zasilania energią

– Atestowane ogniwa gwarantują najwyższy standard bezpieczeństwa i najwyższą jakość

Akcja trwa od 05.02.2018 do 28.02.2018 roku.

Regulamin zabawy jest dostępny tutaj.

 


Zobacz także

Fot. iStock

Jedz, kochaj i NIE tyj! O tym dlaczego tyjemy z miłości

Fot. iStock/shironosov

7 różnic między zdrowym a toksycznym związkiem. Który jest twój?

Fot. iStock/a-wrangler

Przyjaźni nie otrzymujemy na zawsze i czasem trzeba ją zakończyć. Rozczarowania także czegoś nas uczą