Powiedzieć mu czy wyjdę na wariatkę? Zbytnie analizowanie w związku potrafi narozrabiać

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
12 listopada 2016
Fot. iStock / andresr
Fot. iStock / andresr
 

Bycie w związku to niekończąca się seria przemyśleń. Od tych całkiem poważnych, dotyczących zamieszkania razem, założenia rodziny czy ślubu, po te zupełnie nieistotne jak odwołanie randki. Zbytnie analizowanie, to dobry przyjaciel overthinking’u. Im więcej analizujemy, tym więcej problemów tworzymy w swojej głowie. Możesz lubić rozwiązywanie problemów, ale na pewno nie lubisz mieć kłopotów w swoim związku. A właśnie do tego prowadzi zbytnie analizowanie.

Spotykacie się już kilka tygodni

Powiedzenie: ‚Lubię cię’

Powiedzieć czy nie? Według wielu serialowych teorii, ten kto pierwszy przyzna się do swoich uczuć, przegrywa niepisaną grę. Jest jednak druga, bardziej  realistyczna strona tego medalu. Okazywanie swojej sympatii daje nam pewność, że gra jest warta świeczki. W przeciwnym razie, po co mamy się starać?

Zmiana planów

Wypadło ci coś w pracy. Nagły problem, którego nijak nie da się rozwiązać. W końcu decydujesz, że trzeba będzie odwołać dawno umawiane spotkanie. Masz dwie opcje. Albo z uśmiechem przełożysz randkę, albo będziesz miała masę wątpliwości, które nie pozwolą ci spać po nocach. Jedno jest pewne, on zrozumie, w końcu sam ma obowiązki, z których musi się wywiązywać. Czasem także po godzinach.

Mówić o tym, czego się chce czy może lepiej nie?

‚Powiem mu, że chcę iść do fastfooda, bo mam zły dzień, a to najlepszy sposób! Albo może jednak nie… No co on sobie o mnie pomyśli…’ Pomyśli, że jesteś szczera i nie udajesz kolejnej super modelki, która je tylko liście sałaty i pije zieloną herbatę lub wodę z cytryną. A to przecież dopiero początek mówienia tego, czego się chce…

Houston, mamy problem. A właściwie, to okres…

Oboje w szkole średniej uczyliście się o narządach rozrodczych. Gwarantuję, że była to jedyna lekcja biologii, na której wszyscy uważali. Dlatego nie ma co się bać i wprost powiedzieć, że masz okres. Wtedy przynajmniej nie będziesz musiała wymyślać dziesiątek wymówek, dlaczego tak bardzo nie chcesz iść na basen. ‚Mam okres’ – szybka, prosta, zrozumiała informacja. A przecież do facetów trzeba prosto!

Znaki zodiaku

Czy na pewno powinnaś zapytać go o znak zodiaku? Czy może lepiej zapytać o urodziny, a resztę sprawdzić po powrocie do domu? Zdziwisz się, ale faceci czasem są bardziej zakręceni na punkcie horoskopu niż my! A on zamiast myśleć, że będziesz robiła ogromne wykresy i funkcje złożone, żeby dowiedzieć się czy na pewno do siebie pasujecie, po prostu pomyśli, że rano czytając swój horoskop będziesz mieć go w pamięci!

A kiedy zaczyna się robić poważnie…

SMS-owa gra

Wysyłanie SMS-ów „myślę o tobie”, „szkoda, że nie ma cię obok” – czy to aby na pewno dopuszczalne?! Całkowicie! Przecież każdemu jest miło, gdy się o nim pomyśli!

Czy mogę być lepsza od niego?

Niezależnie od tego, czy chodzi o karty, pracę, sport lub nawet piłkarzyki – jeśli wiesz, że jesteś lepsza, nie powstrzymuj się ani trochę! Może przez chwilę jego męska duma będzie urażona, ale potem będzie dumny, że ma taką kobietę u swego boku.

Mówi, że potrzeba mu trochę czasu w samotności

A kto tego nie potrzebuje?! To przecież zupełnie normalne! Jasne, że usłyszenie takiej informacji pierwszy raz może zaboleć. Z czasem się do tego przyzwyczaisz. Ba, sama będziesz mu mówiła, że potrzebujesz czasu tylko i wyłącznie dla siebie.

Czasami wspomni swoją ex

Podkreślamy słowo „CZASEM”. Jeśli masz zamiar być nieco zazdrosna, okej. Jednak nie miej pretensji, kiedy pytasz o urodziny cztery lata temu, a on wprost rzuci, że zrobili sobie z Kasią wypad na Mazury, a kilka lat wcześniej z Asią był na swoje urodziny w Egipcie. Ty także miałaś życie przed nim.

Pozostawienie szczoteczki do zębów, suszarki lub piżamy w jego mieszkaniu

Warto zacząć od: „Czy mogę zostawić u ciebie swoją szczoteczkę/suszarkę/t-shirt, żebym mogła ogarnąć się przed pracą?” Jeżeli powie, że nie – wtedy  możesz zacząć analizować. Jednak jeżeli naprawdę mu na tobie zależy, będzie się uśmiechał za każdym razem, kiedy otworzy szafkę i zobaczy w niej twoją pomiętą koszulkę.

Jeśli spotykacie się już dłużej niż trzy miesiące…

Planowanie terminu wspólnej ucieczki od świata

Wspólne plany, marzenia… Przecież to normalne, że chcecie być razem! Całkiem normalne. Jednak jeśli pojawi się hasło ‚wspólne wakacje’, nie planuj ich na bardzo odległą przyszłość. Znając nasze babskie narwanie, na pewno byłabyś w stanie rzucić wszystko i wykupić wyjazd na Malediwy w opcji first minute.  Jednak wspólne wakacje to poważna rzecz. Niejednokrotnie ludzie wracają z nich osobno, bo okazuje się, że mają zupełnie inne podejście do wielu spraw…

Powiem mu, że chcę, by to było wieczne!

Jeśli tak czujesz – powiedz! Ale nie układaj w głowie scenariusza, który ma wyjść idealnie. Bo na pewno idealnie nie wyjdzie. Jeśli chcesz małżeństwa, dzieci, a do tego świetlanej kariery, rozmawiajcie o tym jak najczęściej. Związek przede wszystkim musi być oparty na przyjaźni i zaufaniu, a na pewno wiąże się z tym właśnie rozmowa o przyszłości.

Być bohaterem w swoim domu?

Przepalona żarówka, zatkany zlew, a może zepsuta spłuczka? Stereotypowo powinnaś czekać na przedstawiciela tej silniejszej płci, który bohatersko uratuje cię z opresji. Nie oszukujmy się, więcej czasu zajmie ci analizowanie, czy wypada ci zrobić to samej niż faktyczne pozbycie się problemu. Jeśli masz pod ręką narzędzia i wiesz, jak się nimi posługiwać – bez wahania zostań bohaterem w swoim domu!

Status związku: w związku

Zmiana statusu na Facebooku to jak wykrzyczenie całemu światu: patrzcie, jestem najszczęśliwszą babą na świecie! A pamiętacie, jak mówiliście, że już zawsze będę sama?! Czasem to naprawdę urocze. Jednak najważniejsze jest to, co między wami. Fejs to nie wszystko.

Wprowadzenie go do rodziny

To naprawdę miłe i ważne przeżycie dla faceta. W końcu zobaczy, skąd jesteś, jak się wychowywałaś, jacy są twoi rodzice. To ujawnia „warstwę” ciebie, o której wcześniej niekoniecznie chciałaś opowiadać. Życie jest za krótkie, żeby zastanawiać się, czy na pewno warto przedstawić go swoim rodzicom!


Ilustracje, które pokazują czym jest dla ciebie miłość, kiedy jesteś już dorosły

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 listopada 2016
Fot. Screen z Instagrama /Marian Drew
Fot. Screen z Instagrama /Marian Drew
 

Inaczej kochasz kiedy masz lat kilkanaście, a inaczej kiedy przekraczasz 30-tkę…  Te rysunki uzmysłowią wam jak bardzo zmienia się nasze podejście do miłości pod wpływem pierwszych i kolejnych doświadczeń. Czy z wiekiem stajemy się naprawdę aż takimi realistkami? 😉

1. W miarę jak dojrzewasz i dorastasz, inaczej rozumiesz pojęcie „facet idealny”

 

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Mari Andrew (@bymariandrew)

 

12-13 lat – chłopak, z fryzurą taką jaką ma wokalista twojego ukochanego boybandu 14-18 lat – chłopak, który uprawia sport (ale żadną z tych „agresywnych” dyscyplin) 19-23 lata – chłopak, który gra w jakimś zespole 24-25 lat – obcokrajowiec 26-28 lat – facet, który ma pracę  19 lat i więcej – facet, który odpisuje na twoje wiadomości

 

2. „Randkowanie” bywa skomplikowane (ale i zabawne)

 

Kiedy mówi „Nie szukam teraz poważnego związku”, ale wszystko co robi, świadczy o tym, że jest inaczej: zabiera cię do restauracji  na kolację przy migocących światełkach; śledzi oba twoje konta na Instargamie; wspomniał o tobie swojej mamie i kupuje ci środki przeciwbólowe.

3. O miłości najwięcej uczymy się poprzez doświadczenia, to one pomagają nam uniknąć miłosnych rozczarowań  przyszłości

 

Wszystko w życiu ma jakieś, większe znaczenie. Jest jeszcze tyle rzeczy których się o nim dowiem On na pewno przewyższa moje oczekiwania. Jakie to wyczeprujące. Tyle niepokoju. To jest niemożliwe, że on spełni moje oczekiwania.

 

4. Nikt nie lubi czekać na odpowiedz, bo wysłaniu „ryzykownej” wiadomości

 

Wspaniale się wczoraj bawiłam. Chciałabym się jeszcze z Tobą spotkać.

5.  Miłość może oznaczać mnóstwo różnych rzeczy

 

Kocham Cię: Wydajesz się miłą, emocjonalnie stabilną osobą, z poukładaną sytuacją materialną. Dziękuję za prezent urodzinowy. Ten płaszcz świetnie na tobie leży. Mamy tę samą ulubioną książkę. Twoja rodzina wygląda na fajną. Smakuje mi jedzenie, które przygotowujesz Pasujesz do etapu życia, na którym obecnie jestem. To, że jesteś nadaje mojemu życiu sens i poczucie, że do kogoś należę.

 

6.  Wiele osób jest samych z wyboru

 

Singielka w filmach:

Elegancka

Zawsze ma „zrobione” paznokcie

Ciągle umawia się na randki

Co wieczór smutna

Singielka w „realu”:

Zbyt zajęta, by chodzić na randki.

7. Bycie singlem ma swoje wady i zalety

 

Zalety:

 

Możliwość nawiązania międzynarodowego romansu, wyjazd do Hiszpanii dla kaprysu, dobre jedzonko całe dla ciebie.

 

Minusy:

 

Ktoś mógłby mi pomóc wymienić tę żarówkę… Ktoś mógłby być ze mną na tej imprezie… Ktoś mógłby zatańczyć ze mną do tej piosenki…

 

8. Często pociągają nas niewłaściwi ludzie

 

Powód dla którego ON jest nieosiągalny

Dlaczego to jest atrakcyjne

mieszka w innym mieście

destrukcja = romantyzm

 właśnie zakończył dłigi związek

 wie jak kochać

 nie lubi monogamii

to Ty będziesz tą, która go zmieni

 emocjonalnie niestabilny

 pełen niespodzianek

 zakochany w kimś innym

 zawsze dobrze ubrany


9.  W związku nasze potrzeby bywają niezauważane lub lekceważone

 

 Powiedz mi dlaczego tak się czujesz, w związku z tą sytuacją. Jestem po prostu ciekawy twojego toku rozumowania. Tak naprawdę: Daj mi możliwość, a udowodnię ci, że się mylisz.

 

10. Miłość sprawia, że bywamy bardzo rozdarci między sercem a rozumem

 

Ten, który pasuje do mojego życia vs Ten, do którego czuję miętę.


Źródło: Instagram


Chcesz być szczęśliwa? Naucz się rezygnować!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
12 listopada 2016
Naucz się rezygnować
Fot. iStock / Dirima
 

Kto twierdzi, że szczęśliwy jest ten, który ma w życiu wszystko, o szczęściu chyba za wiele jednak nie wie. Tak, dobrze przeczytałaś – nie chodzi o to by mieć wszystko, ale by z tego wszystkiego, co dookoła nas wybrać to, co NAPRAWDĘ jest najważniejsze, oddzielić ziarna od plew i ustalić swoje priorytety. Bycie szczęśliwym to prawdziwa sztuka – sztuka rezygnacji!

Nie brzmi dobrze to słowo, prawda? Rezygnacja kojarzy nam się raczej negatywnie, ze stratą, porażką, a nawet poddaniem się.  Ale dobrze się zastanów, czy czasami nie ma w tym racji i czy jeśli nie odpuścisz tych kilku rzeczy, nie poczujesz się choć odrobinę szczęśliwsza.  Dla własnego szczęścia zrezygnuj zatem z:

Z negatywnych emocji

Zazdrość, nienawiść i palący od środka żal to trio, które skutecznie utrudnia nam odczuwanie radości z życia. Nie zazdrość innym – niech ich sukcesy nie będą dla ciebie powodem do złych emocji, a jedynie motywacją. Pozbądź się nienawiści – wybacz to, co było złe, zostaw za sobą, idź naprzód z czystą kartą. Nie żałuj i nie rozpamiętuj tego, co być mogło, a nie jest, co stało się, a nie powinno- wszystko jest po coś, prędzej czy później przekonasz się, jaki miało cel.

Z perfekcji

Czy już nie wspominałyśmy kiedyś, że perfekcja tak naprawdę nie istnieje, a mit o niej to zło? Nie wierz w te wszystkie idealne opowieści, „wyfotoszopowane” zdjęcia i ekstatyczne posty na fejsie – prawda może być zupełnie inna! Nie oglądaj się na innych, dawaj z siebie wszystko i ciesz swoimi osiągnięciami- nawet jeśli nie zawsze są idealne i bez skazy.

Z miliona zajęć

Czy naprawdę musisz tyle pracować, angażować się w kilka projektów na raz, ciągnąc trzy sroki za ogon? A może warto coś odpuścić, dać sobie nieco więcej przestrzeni, złapać oddech? Nie musisz zasuwać całe dnie, chwila odpoczynku i przyjemności nie zrobi z ciebie lenia. Zamiast narzekać na nawał zajęć poukładaj wszystko tak, by ograniczyć stres i dać sobie więcej luzu.

Z bycia świętą

Maren są szanse na pojawienie się anielskich skrzydeł i aureoli nad twoją głową, więc odpuść sobie wieczną poprawność, ciągłe pilnowanie się i zgrywanie świętej. Masz ochotę tupnąć nogą, puścić wiązankę pod nosem albo nawrzucać komuś, komu od dawna się należało? Dalej, wyrzuć z siebie to, co na wątrobie ci leży, pokaż swoją ludzka twarz!

Z altruizmu 24h/dobę

Wszystko dla wszystkich, a co dla samej siebie? Niewiele. A tak być nie może, trzeba czasami być egoistką, postawić siebie na pierwszym miejscu, zadbać o własne potrzeby i pragnienia. Proste ćwiczenie – gdy ktoś kolejny raz zwraca się do ciebie z prośbą, zamiast nawykowego potakiwania, kręć głową w prawo i w lewo i powiedz „przykro mi, tym razem nie mogę”. W razie potrzeby ćwiczenie powtórz, aż twój rozmówca nie zrozumie, czym jest asertywność.

Z toksycznych przyjaciół

Z takich, którzy niczym wampiry wysysają a ciebie cała energię i radość życia, którzy biorą cię za pewnik, nie dając nic w zamian, którzy wykorzystują twoje dobre serce i uczynność. Zrezygnuj z tych relacji lub ogranicz je do minimum, a w zamian postaw na spotkania z osobami, które motywują, wspierają i sprawiają, że masz uśmiech od ucha do ucha.

Ze złych związków

Takich, w których miłości już dawno nie ma, a czułość pojechała na wakacje, z których nie zamierza wrócić. Z takich, w których brak szacunku i wsparcia ze strony partnera, za to jest od groma pretensji, awantur i zazdrości. Ze związków, w których rządzi ten, który ma więcej pieniędzy, większą władzę lub mocniejszy prawy sierpowy. Z takich, w których jesteś nieszczęśliwa, a na widok partnera zamiast motyli w brzuchu odczuwasz smutek, zniechęcenie lub strach.

Z kontrolowania wszystkiego

Wszystkiego doglądasz, wszystko kontrolujesz, zawsze trzymasz rękę na pulsie i wiesz, co w trawie piszczy. Przypominasz, powtarzasz, prowadzisz terminarz i o niczym nie zapominasz. Wpadka? Dla ciebie to nie do pomyślenia, zawsze masz plan B, a nawet C iD. Pytanie tylko – po co? Przestań się tak stresować i ustawiać wszystko i wszystkich dookoła. Mąż o czymś zapomniał? Dzieci nie zrobiły zadania do szkoły? W pracy współpracownik nawalił? Przestań brać odpowiedzialność za ich niedociągnięcia, traktować jak niezdolnych do odpowiedzialności i załatwiać za nich ich sprawy.

Z pierdół, które cię wkurzają

Wkurzasz się za każdym razem, gdy musisz zatankować, do białej gorączki doprowadzają cię zakupy w zatłoczonym markecie, wprost nienawidzisz niedzielnych obiadów u teściowej, albo irytuje cię zbyt wysoka półka w kuchni? Zrezygnuj z tego! Poproś partnera, by za ciebie uzupełniał paliwo, zakupy rób przez Internet lub w inny niż dotychczas dzień, teściową zaproś do siebie, a na wysokiej półce ustaw te rzeczy, z których najmniej korzystasz. Czasami najprostsze rozwiązania są najtrudniejsze do zauważenia, a potrafią wiele zmienić.

Z lenistwa

Kochana, lenistwo od czasu do czasu jest zalecane, ale ciągłe płaszczenie tyłka, zażeranie chipsów na kanapie i odkładanie wszystkiego na mityczne potem, to już sytuacja patologiczna! Rusz swoje cztery litery, idź na spacer, zacznij uprawiać jakiś sport, włącz sobie Chodakowską albo wyjdź do ludzi, na spotkania z innymi. Bądź energiczna i dynamiczna, a poczujesz się szczęśliwsza, gwarantuję!

Zapisz


Zobacz także

rzeczy, których będziesz żałować za 10 lat

10 rzeczy, których będziesz żałować za 10 lat…

Fot. Unsplash/Johnatan Pendleton / CCO

„Nie zazdrość szczęśliwym parom, pomyśl co możesz zrobić”. Mężatka do innych kobiet

Fot. Flickr / CC BY

Jak Sławek w internecie miłości szukał, a znalazł ją w „Żabce”