Postanowił wrócić? Co on właściwie sobie wyobraża? Cokolwiek to jest, tu chodzi o niego, nie o ciebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 grudnia 2018
Fot. istock/Vasilisa_k
 

Wiadomość, telefon i jest: twój „były” postanowił wrócić. Tęsknił, nadal cię kocha, myśli o tobie – przynajmniej tak mówi. Prawda jest jednak inna. On jest trochę jak narkoman w poszukiwaniu swojej zagubionej dawki ego. Pojawia się jak sprzedawca marzeń, przywołujący dobre czasy, idealizując miłość, która nigdy nie jest doskonała ani idealna. Co on właściwie sobie wyobraża? Cokolwiek to jest, tu chodzi o niego, nie o ciebie.

Są tacy, którzy wracają, są też tacy, którzy znikają na zawsze, jak łzy, które za nimi zostały przelane. Są tacy, którzy wciąż są obecni w naszym kręgu społecznym, dlatego utrzymujemy z nimi serdeczne i przyjazne stosunki. Każda osoba jest oddzielnym światem, choć scenariusze mogą być podobne.

Istnieje jednak mechanizm, który powtarza się wyjątkowo często. To ten „były”, który postanawia powrócić, aby wszystko zepsuć, zaburzyć spokój, który powraca z głodu uznania i puka do naszych drzwi w z powodu egoizmu. Wraca, bo chce poczuć się lepiej. Wraca, bo się boi.

Co się wówczas dzieje? Partner pojawia się, żeby powiedzieć nam, że tylko on może nas uszczęśliwić, że nikt nas tak dobrze nie zna, że ​​nasza historia jest czymś wyjątkowym, że nie możemy uznać jej za skończoną, za coś straconego.

Biegnie do nas, przypomina nam momenty z przeszłości, a to ponownie otwiera stare rany, i zaburza równowagę, którą tak długo odzyskiwaliśmy. Czujemy się winni. Bo być może nie udało nam się właściwie zakończyć tego związku, nie wyjaśniliśmy sobie pewnych rzeczy do końca, zachęcając tym samym do powrotu. Takie myśli kołaczą się w naszej głowie, wpędzając nas w poczucie winy. Niepotrzebnie. Zdaniem psychologów, istnieją ludzie, którzy nie są zdolni do radzenia sobie z czyimś odejściem i nie tolerują emocjonalnego rozstania. Wtedy decydują się wrócić.

Ich mózg zwykle wykazuje nadmierną aktywność w obszarach związanych z kontrolowaniem nałogów, z obsesjami i systemem kar i nagród.

Wracając, roszczą sobie prawo do tego, co uważają za swoje, atakują i zakłócają nasze przestrzenie, a napędza ich niezdrowa obsesja.

Nie otwieraj ponownie drzwi, które powinny pozostać zamknięte na zawsze. On wraca, bo źle mu się układa w obecnym związku. Wraca, bo ucieka przed problemami, przed brakiem uwagi. Wraca, bo mu „nie wychodzi”. Ale to już nie jest twój problem.

Może przesyła wiadomość pełną sugestywnej nostalgii, gdy najmniej się tego spodziewasz. Nie poddawaj się tej grze, przetrwaj, bo wpadniesz w sidła toksycznej relacji, która zaprowadzi cię donikąd.


Na podstawie: nospensses.fr


„Powiedz do cholery, o co ci chodzi!”. O tym, dlaczego w związku trzeba wyrażać się jasno

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 grudnia 2018
Fot. iStock/ DeanDrobot
 

W naszych relacjach miewamy chwile, kiedy łagodzimy lub ukrywamy nasze opinie, aby nie urazić drugiej strony. Jeśli jednak robimy to nieumiejętnie lub zbyt często, nasze prawdziwe myśli i odczucia zostają jakby przeniesione „ w inny wymiar” , a my przyjmujemy taki obraz rzeczywistości, który nam nie odpowiada.

Próba bycia politycznie poprawną, aby nie generować konfliktu, może uratować nam wiele sytuacji, szczególnie gdy nie chcemy skrzywdzić wrażliwego partnera, ani wdawać się w kłótnie, które powodują szkody emocjonalne. Ale na dłuższą metę takie rozwiązanie jest nieefektywne. W związku powinniśmy dzielić się ze sobą naszymi myślami i opiniami z szacunkiem, empatią i, oczywiście, miłością. Za to zawsze szczerze. Oto dlaczego.

Pozbywasz się presji i napięcia, które rośnie, gdy tłumisz wszystko w sobie

Każdy ma własne kryteria interpretacji świata, które niekoniecznie są zbieżne z kryteriami bliskich nam osób.  Może wolisz milczenie ze strachu przed skutkami twoich słów, ale jeśli zatrzymasz je w sobie, stanie się to nawykiem i prędzej czy później eksplodujesz. Zdolność do wyrażania emocji i myśli w sposób asertywny pozwoli ci mieć większe zaufanie do siebie samego i lepiej rozumieć, że ty również masz prawo do posiadania własnej opinii.

Umożliwiasz drugiej stronie otwarcie się na siebie, na was

Kiedy sami jesteśmy w stanie mówić jasno i wyraźnie, pokazać nasze myśli i uczucia w szczery i nieukrywany sposób, zapraszamy innych, aby zrobili to samo. Dzięki zasadzie wzajemności, jeśli otworzysz się na innych, inni otwierają się na ciebie. Twój partner będzie postrzegać cię jako uczciwą osobę, która mówi, co myśli i kto potrafi szanować opinie innych.

Pozwalasz, aby inni lepiej cię rozumieli, masz większe szanse na to, by coś zmienić

Bycie szczerym i mówienie tego, co myślimy, pozwala nam pokazać się takimi, jakimi jesteśmy i w ten sposób sprawić, by inni lepiej nas rozumieli. Lepsza znajomość partnera to możliwość wprowadzenia zmian na lepsze w relacji z nim, to także lepsza wzajemna akceptacja.

Jeśli więc chcesz mieć udany związek, nie unikaj konfrontacji z własnymi uczuciami, opiniami, emocjami. Mów, co ci leży na sercu i dbaj o to, by umożliwić to samo twojemu partnerowi.


Na postawie: nospensees.fr


Depresja nie jest tylko w twojej głowie. Istnieją fizyczne objawy, których nie należy lekceważyć

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
17 grudnia 2018
Fot. iStock/domoyega

Depresja boli. I chociaż często łączymy tę chorobę psychiczną z bólem emocjonalnym, takim jak smutek, płacz i poczucie beznadziejności, badania pokazują, że depresja może również objawiać się bólem fizycznym. W kulturach, w których zdrowie psychiczne jest tematem tabu – na przykład w Korei czy Chinach, do lekarzy trafiają pacjenci opisujący fizyczne symptomy depresji.

Sześć najczęstszych fizycznych objawów depresji:

Zmęczenie lub stały niski poziom energii

Zmęczenie jest częstym objawem depresji. Bywa, że wszyscy odczuwamy niższy poziom energii i rano możemy czuć się ociężale marząc tylko o tym, żeby zostać w łóżku i pooglądać telewizję zamiast iść do pracy. Często myślimy, że nasze wyczerpanie jest wynikiem stresu, tymczasem zmęczenie wywołuje także depresja. Jednak, w przeciwieństwie do codziennego zmęczenia, to związane z depresją może powodować problemy z koncentracją, uczucie drażliwości i apatię.

Specjaliści wskazują, że cierpiący na depresję doświadczają nierealnego snu, co oznacza, że nie opuszcza ich poczucie braku siły nawet po pełnej nocy odpoczynku. Warto także pamiętać, że smutek, uczucie beznadziejności i anhedonia (brak przyjemności w codziennych czynnościach) mogą również występować w przypadku depresji.

Zmniejszona tolerancja na ból (czyli wszystko boli bardziej)

Czy kiedykolwiek czuliście, że wasze nerwy płoną, a wy nie możecie znaleźć żadnego fizycznego powodu tego bólu? Okazuje się, że depresja i ból często współistnieją. Jedno z badań z 2015 roku wykazało związek między depresją a obniżoną tolerancją na ból.

Te dwa objawy nie mają wyraźnego związku przyczynowo-skutkowego, ale ważne jest, by je zauważyć. Stosowanie niektóych antydepresantów może nie tylko pomóc w łagodzeniu depresji, ale może również działać jako środek przeciwbólowy.

Bóle pleców lub bóle mięśni

Rano możesz czuć się całkiem dobrze, ale kiedy jesteś w pracy, siedzisz przy biurku, plecy zaczynają cię boleć. Przyczyną może być stres lub depresja. Chociaż często bolące plecy związane są ze złą postawą lub urazami, mogą one także być objawem psychologicznego stresu.

Badanie przeprowadzone na 1013 studentach kanadyjskich w 2017 roku wykazało bezpośredni związek między depresją a bólami pleców. Psycholodzy i psychiatrzy od dawna wierzą, że problemy emocjonalne mogą powodować chroniczne bóle. Szczegóły związku między depresją a reakcją zapalną organizmu są wciąż badane.

Problemy ze wzrokiem

Czy uważasz, że świat wygląda na zamglony? Podczas gdy depresja może sprawiać, że świat wygląda szaro i ponuro, jedno z badań przeprowadzonych w 2010 roku w Niemczech sugeruje, że ten problem zdrowia psychicznego może faktycznie wpływać na wzrok.

Okazuje się, że chorujący na depresją miewają trudności z dostrzeganiem różnic w czerni i bieli.

Ból brzucha lub niepokój w jamie brzusznej

To zatapiające uczucie w żołądku jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych objawów depresji. Często jednak zrzucamy winę na problem z trawieniem, ból menstruacyjny, chwilową niedogodność. Tymczasem ból, który się pogarsza, zwłaszcza gdy pojawia się stres, może być oznaką depresji. W rzeczywistości badacze z Harvard Medical School sugerują, że dolegliwości żołądkowe, takie jak skurcze, wzdęcia i nudności mogą być oznaką złego stanu zdrowia psychicznego.

Nie od dziś lekarze i naukowcy nazywają czasami nasze jelita drugim mózgiem, ponieważ istnieje niezaprzeczalny związek między zdrowymi jelitami a dobrym samopoczuciem psychicznym. Nasze żołądki są pełne dobrych bakterii, jeśli występuje brak ich równowagi, mogą pojawić się objawy lęku i depresji. Pamiętajmy, że zrównoważona dieta i przyjmowanie probiotyków może poprawić zdrowie jelit, co może również pozytywnie wpłynąć na nasz nastrój.

Problemy z trawieniem

Problemy trawienne, takie jak zaparcia i biegunka mogą być wywołane zatruciem pokarmowym lub wirusami żołądkowo-jelitowymi. Łatwo więc założyć, że dyskomfort jelit wynika z choroby fizycznej.

Jednak warto wiedzieć, że emocje takie jak smutek, niepokój i przytłoczenie mogą zakłócić nasze ścieżki trawienne.

Jeśli doświadczasz któregokolwiek z tych objawów fizycznych przez dłuższy czas, umów się na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu. Tych oznak nie można ignorować.


źródło: Healthline


Zobacz także

5 zwrotów, które są dla związku tak samo ważne, jak słowa „kocham cię”

Najgorętsze, męskie fantazje. Jesteś gotowa je spełnić?

11 oznak, że twój związek bardziej cię dołuje, niż motywuje i przynosi radość