Pięć najczęstszych pytań, jakie zadajemy u wróżki

Redakcja
Redakcja
17 września 2018
Fot. iStock/nullplus
 

Chodzicie do wróżki? A może czasami korci was, by zadać pytanie, na które chcielibyście bardzo poznać odpowiedź? Okazuje się, że większość pytań, jakie zadajemy podczas wizyty u wróżki, tarocistki dotyczą naszych relacji, związków – to niemal 90%.

O co pytamy najczęściej?

Czy spotkam moją bratnią duszę?

To pytanie pojawia się właściwie zawsze, jeśli do wróżki przychodzi osoba samotna, która szuka miłości lub jest w związku, ale nie ma pewności czy z właściwą osobą. Obserwując innych zastanawia się, czy kiedykolwiek będzie w stanie stworzyć równie szczęśliwą relację, co znajomi lub przyjaciele.

Czy on/ona mnie zdradza?

Według Amerykańskiego Stowarzyszenia na rzecz Małżeństwa i Terapii Rodzinnej, około 25 procent mężczyzn i 15 procent kobiet w długotrwałych związkach zdradziło partnera, uprawiając seks z kimś innym, przynajmniej raz. Nic więc dziwnego, że często pytamy: „Czy on mnie zdradził?”, „Czy ona mnie oszukuje”, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy nietrudno o rozpoczęcie romansu – choćby na portalu randkowym, a później jego kontynuację.

Czy romans przekształci się w coś więcej?

Często jest tak, że osoby, które mają romans, chcą wiedzieć, czy on lub ona zostawią dla nich swojego dotychczasowego partnera, czy zmienią swoje życie, czy to faktycznie prawdziwa miłość. Według parapsychologów 20% takich romansów kończy się jak w bajkach: „I żyli długo i szczęśliwie”.

Co mogę zrobić, żeby on mnie pokochał?

Nieodwzajemniona miłość jest bardzo bolesną formą odrzucenia. Często pytamy, czy ci, którzy od nas odeszli, może jednak wrócą? To efekt randkowania w sieci – ktoś się pojawia, jest fajnie i nagle znika bez słowa. A przecież w sieci nie da się zbudować intymności. Wróżki podpowiadają, żeby zamiast siedzieć na randkowych portalach, wyjść do świata żywych i realnych ludzi.

Czy rozwód to pomyłka?

Oskarżamy siebie, szukamy winy w sobie, chcemy wiedzieć, że podjęta decyzja była jednak słuszna, że to nie my zawiedliśmy. Czy takie pocieszenie może dać nam wróżka? Mądra powie, że wypełniła się twoja rola w tym małżeństwie i teraz trzeba pójść dalej i otworzyć się na nowe… Czy rozłożenie kart jest nam do tego potrzebne?


źródło: Huffingtonpost


French Touch powraca do Polski!

Redakcja
Redakcja
17 września 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Kto z nas nie zna smaku croissant? Nie widział filmu „Amelia”? Nie zna takich marek jak Louis Vuitton, Coco Channel czy Jean Paul Gaultier? Francja to fascynujący kraj, olbrzymie dziedzictwo kulturowe, z którego dorobku czerpią również Polacy.

Ruszyła czwarta edycja kampanii French Touch, która zachęca Polaków do odkrywania Francji na nowo. 

Do października celebrować będziemy Święto Francji w Polsce, odkrywając francuską kuchnię, muzykę, modę oraz francuskie kino. Jaka jest idea kampanii? – W tym roku postawiliśmy na zmysły tj. wzrok, słuch, smak, węch i dotyk – mówi Sylwia Sasal, rzecznik prasowy kampanii French Touch. – Nasze główne hasło kampanii brzmi „Odkryj Francję na nowo”, ale przy każdej egzekucji będziemy pobudzać różne zmysły i pokazywać różnorodność kulturową Francji – dodaje rzecznik.

Fot. Materiały prasowe

Organizatorem kampanii French Touch jest Ambasada Francji w Polsce oraz agencja Cryptone. W tegorocznej kampanii bierze udział ponad 60 firm, głównymi partnerami kampanii są Carrefour, Président oraz Radio Zet i ChiliZet. Partnerzy i organizatorzy kampanii przygotowali dla konsumentów ogólnopolską akcję handlową. Od 14 września do 1 października będzie można kupić francuskie produkty w atrakcyjnych cenach. Aby skorzystać z wyjątkowych okazji i kuponów promocyjnych wystarczy zdobyć bezpłatny magazyn La Belle Vie, który będzie dostępny w sieciach Relay i InMedio w największych miastach w Polsce lub pobrać go ze strony http://frenchtouchlabellevie.pl/

Fot. Materiały prasowe

W jesienny kalendarz eventów w stolicy na stałe wpisała się już uroczysta gala French Touch. W tym roku, show odbędzie się 1 października w Teatrze Wielkim Operze Narodowej w Warszawie. Do tej pory zobaczyliśmy na deskach Teatru wielu znanych francuskich artystów m.in. Imany, ZAZ, Alma. Show uświetniły pokazy mody takich projektantów jak Jean Paul Gaultier, Jean-Charles de Castelbajac czy elektryzujący pokaz zmysłowej bielizny Chantal Thomass. Kto wystąpi podczas tegorocznej gali? Szczegóły już wkrótce.

Fot. Materiały prasowe


Uważajcie na słowa, czyli błędy przy organizacji ślubu i wesela

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
17 września 2018
Fot. iStock / DGLimages

„Słowa, słowa, słowa” – Szekspirowski Hamlet wiedział co mówił. Banalność i bezmyślność słów mogą być problemem także w realnym świecie, czego wpadki na ślubach i weselach są świetnym, choć mało chlubnym przykładem. Jak im zapobiec? Spieszymy z podpowiedziami.

Wbrew pozorom, to kto i co powie lub napisze przy okazji uroczystości zaślubin i następującego po nim przyjęcia ślubnego, ma ogromne znaczenie. O tym, co znajdzie się w mailu „save the date” (ang. zarezerwujcie termin) i na papierowych zaproszeniach, także warto pomyśleć. Lepiej, aby przygotowania były bardziej skrupulatne, niż faux pas miałoby sprawić, że ktoś z naszej rodziny i pozostałych gości poczuje się urażony.

Odmiana nazwisk na zaproszeniach i godność na winietkach

To, na co na pewno warto zwrócić uwagę, to prawidłowa odmiana nazwisk na zaproszeniach ślubnych. Pamiętajmy, że w języku polskim wszystkie nazwiska są odmienne (choć nie wszystkie ich formy się odmienia), także te obcobrzmiące. W sieci nie brak sprawdzonych stron, na których można ustalić prawidłową odmianę godności, sjp.pwn.pl, czy e-polish.eu/blog/odmiana-nazwisk-w-jezyku-polskim/.

Ze względu na popularność występowania nazwisk dwuczłonowych u kobiet, prawdopodobnie wiele par zastanawia się, jakiej formy użyć, aby nie urazić ani zapraszanej kobiety ani mężczyzny. Zasada nie jest tu jednoznaczna – wiele zależy od tego, czy dobrze znamy parę i wiemy, jak mocno przywiązana do swojego nazwiska jest żona. Zapraszając Annę Nowak-Kowalską i Jana Kowalskiego możemy użyć dwóch form: „Zapraszamy Państwa Annę i Jana Kowalskich” lub „Zapraszamy Państwa Annę Nowak-Kowalską i Jana Kowalskiego”.

Zastanawiacie się, czy na zaproszeniu dla koleżanki, której partnera znacie tylko z mediów społecznościowych, lepiej wpisać „Zapraszamy Annę Kowalską z osobą towarzyszącą” czy też użyć nazwiska tej osoby znalezionego w sieci? Zdecydowanie pierwsza wersja lub potwierdzone imię i nazwisko u zapraszanej bliższej Wam osoby. Dlaczego? W portalach społecznościowych wiele osób, chcąc chronić swojej prywatności, używa nicków brzmiących jak imię i nazwisko. Umieszczenie ich na zaproszeniu w wielu przypadkach mogłoby być sporą gafą.  To samo dotyczy winietek – albo imię i nazwisko, albo „osoba towarzysząca Anny Kowalskiej”.

Żenujące żarty prowadzącego

Nawet jeśli wybrany przez parę zespół muzyczny został polecony przez znajomych czy rodzinę, spotkanie narzeczonych z jego członkami jest konieczne. Ustalenia wyłącznie telefoniczne czy mailowe,  a także oglądanie filmików z wcześniejszych wesel nie da bowiem pewności, że osoba prowadząca wesele – zazwyczaj wokalista lub DJ, nie popełnią jakiejś gafy, która może wprawić część gości w zakłopotanie. Co warto ustalić, a może nawet wpisać w umowę z usługodawcą? Na pewno repertuar i listę piosenek niepożądanych, na przykład z wulgaryzmami, przaśnych, ale i disco polo lub rapu, jeśli panna młoda i pan młody nie są zwolennikami tych gatunków. Także wtedy, gdy wiedzą, że takie utwory mogłyby nie być stosowne w ich gronie, czy źle kojarzyć się najbliższym ze względu na powiązane z danym utworem okoliczności.

Zabawa? Tak, ale dla wszystkich

Podobnie ma się sprawa z zabawami weselnymi. Wiele z nich wymusza na gościach zachowania, które mogą oni uznać za niestosowne. Jakiekolwiek namolne nawoływanie gości przez osobę prowadzącą zabawę, kąśliwe uwagi w kierunku rodziców i osób ich pokolenia oraz dziadków powinny być niedopuszczalne. Profesjonalny zespół i DJ to osoby, które wiedzą, jakie są zasady savoir-vivre i mimo rozluźniającej się z każdą godziną atmosfery, nie przekraczają pewnych granic. Jedną z nich jest nienawiązywanie do ewentualnych planów i możliwości prokreacyjnych pary. To jeden z takich tematów, których w kulturalnym gronie publicznie nie powinno się poruszać.

Podziękowania

Wraz z wypitą ilością alkoholu na weselu, wzrasta… poziom wdzięczności u pary młodej i gości. Euforię zastępuje atmosfera wzruszenia, a nawet rozrzewnienia. Nie brak wówczas toastów, które dość często bywają przydługie, ale nic dziwnego – wesela to jedne z tych wydarzeń, gdzie dawno niewidziani członkowie rodziny mają szansę powspominać stare dobre czasy, a brat bratu powie kilka słów od serca po wielomiesięcznych niesnaskach. Są jednak takie toasty i podziękowania, przy których dobrze jest szczególnie uważać, aby nie popełnić gafy – te skierowane do rodziców. Planując podziękowania dla najbliższych, warto aby młoda para uwzględniła charakter relacji. Wiele przyszłych panien młodych, które udzielają się w grupach „wsparcia” w mediach społecznościowych, zastanawia się, jak sformułować i przekazać podziękowania oraz upominki rodzicom i teściom, którzy są rozwiedzeni i od wielu lat są w nowych związkach. Większość par uważa, że podziękowania należy skierować do tych osób, które wiele lat poświęciły na nasze wychowanie, wpłynęły na to, jakimi jesteśmy dziś ludźmi i stanowią dla nas opokę. Nie zawsze będą to rodzice biologiczni. Dość często spotykane są sytuacje, że rodzice żyją w nowych związkach, a także, że ich małżonkowie współuczestniczyli w wychowywaniu dzieci swojej połówki. Warto wtedy poprosić ich na środek sali razem i podziękować za trud włożony w wychowanie i wsparcie. Często parom zależy na wyróżnieniu na weselu babć i dziadków, którzy wspierali rodziców w wychowywaniu lub zastąpili ich w tej roli.

Jeśli któreś z rodziców stale zawodziło, opuściło swoje dziecko, a jednak para zdecydowała się zaprosić ją/jego  na ślub i wesele, lepiej jest zrezygnować z publicznych podziękowań i złożyć podziękowania wybranym osobom w kuluarach, np. mamy i jej męża, czy do samego taty.

Jeżeli partner/ka mamy lub taty nie uczestniczyli w wychowaniu panny młodej czy pana młodego, miłym akcentem będzie na pewno dodatkowo zwrócenie się do nich, jeśli doznaliśmy od tej osoby życzliwości i czujemy jej wsparcie. Kwiaty to gest zawsze na miejscu.

****

Artykuł powstał dzięki wiedzy i doświadczeniu zespołu portalu ślubnego z katalogiem usług – PlanujemyWesele, który wspiera narzeczonych poradami i inspiruje ich już od 10 lat.


Zobacz także

Ratunku, nie mam siły…. 5 sposobów, by odzyskać energię w ciągu dnia

Hydrorelaks w solance? Dlaczego warto korzystać z wód termalnych [infografika]

Korzystasz z testerów w drogerii? Lepiej daj sobie spokój. Poważnie