Ojcostwo jest seksi. Jak kochać faceta to tylko takiego, co dobry dla dzieci

Michalina Grzesiak
Michalina Grzesiak
4 września 2016
Fot. iStock/svetikd
 

Zabrzmi to jak wytarty frazes. Truizm pierwszej klasy. Naszym marzeniem zawsze było szczęście. Dobrobyt niekoniecznie materialny, ale także ten z wydźwiękiem duchowym, który automatycznie wyrastał w głowach młodych dziewczyn. Sprzedawany przez  matki, ciotki i kolorowe seriale lat dziewięćdziesiątych, gnał nasze wyobrażenia w stronę spełnionej relacji i statecznego życia u boku kochającego mężczyzny. Każda z nas tam była. Każda. Oglądając kolejny odcinek „Kochanych kłopotów”, kręcąc włosy na palcu marzyłyśmy o hybrydzie kilku. Przystojny, czuły, spontaniczny. Potrafił dolać też łyżkę dziegciu do beczki miodu i zabrać na przeprosinową przejażdżkę motorem po wzgórzach Hollywood. Takie byłyśmy. Wiecznie marzące. Ślizgające się na opiniach starszych kobiet, doświadczeniach koleżanek i ich poglądach przez lata budowałyśmy sobie pomnik idealnego faceta. Czy którejkolwiek z nas przez myśl przeszło, że opasła lista marzeń i wymogów technicznych nie zawsze uzupełniana była o jeden, bardzo istotny punkt, który w czasach ” tu i teraz” nabiera najszlachetniejszych wartości i wychodzi na pierwsze miejsce rankingów wszelakich?

Dzieci

Dobry partner w naszej świadomości, to nadal uczciwy człowiek, czuły przyjaciel, pierwsza instancja wszystkich spraw, spokojna przystań na wzburzonym morzu i nie zapominając – nieziemski kochanek. Dobry seks to duży fragment udanego związku, wręcz ciężko mówić o zdrowej relacji bez jego braku. Jedna z wielu prawd, jaką przekazała moja mądra babcia. Ale obok czysto fizycznych zasług i oczywistych historii związanych z finalnym odbiorem dobrobytu, na ostateczny rachunek zaczęły wpływać również dzieci. Schodzimy więc z piedestału baśni i legend, zaczynamy kalkulować dorosłe życie przez pryzmat nowych wytycznych. Odkręcamy włosy z palca, strzelamy ostatniego balona z owocowej gumy i rozwijamy światopogląd. Dociera do nas już bardzo głośno – szanuję go również za to, że tak bezgranicznie kochają go nasze dzieci.  Proste, ale dodaje kilkanaście punktów w grze. Gdy pytam sama siebie, za co darzę męża uczuciem, to oprócz cech oczywistych jak ta, że jest najpiękniejszy na świecie i nie da mi zrobić krzywdy, sercem moim szarpie najmocniej właśnie wtedy, kiedy dla córki wycina watę na kształt brody Mikołaja i zadaje sobie tyle trudu, żeby odegrać całą gwiazdkową szopkę. Dochodzę do punktu na naszej drodze, w którym wyławiam wręcz z codziennych wydarzeń te z pozoru bardzo przyziemne, utrwalam je w głowie i namaszczam tak długo, aż dostają dziwny wręcz status świętości.

Prawdopodobnie z rozmiarem doświadczenia i zdobywanej w życiu mądrości zauważamy, że nasze osobiste szczęście to nie tylko własne, ciasne podwórko, ale również szczęście osób, które odgrywają w życiu nadrzędną rolę. Stąd ciągłe pogłębiane uczucia do partnera, które ewoluuje z każdym pozornie najgłupszym nawet pomysłem – kiedy przebiera się za gąsienicę i pokazuje trzylatce jak jeść liście, kiedy celowo przedziurawia węża w ogrodzie w celu stworzenia dla niej fontanny, kiedy składa piaskownicę z marketu o 21:20, bo obiecał małej głowie babkę jeszcze dziś, jeszcze teraz. I stoimy w tej nieobciętej trawie po kolana, w domu piętrzy się pranie,  obowiązki, a my oparte o rozerwane pudło desek z rozrzewnieniem przytakujemy pomysłowi majsterkowania po zmierzchu. Wszak doskonale wiemy dla kogo to wszystko.

Inna sprawa – ilość oddanych emocji, kotłujących się w nieletnim ciele, które oddawane są z mocą atomowego wybuchu, ilekroć ojciec staje w drzwiach po pracy, przerasta nasze najśmielsze oczekiwania. Tam nie ma kłamstwa, jest niedająca się zdefiniować euforia – wygrałam ze snem, zobaczyłam go jeszcze dziś. Dzieci są jak niczym niewzburzone źródło wody, a przez ich taflę dostrzec można najmniejszy kamień na dnie i piach. Ilość włożonych starań współmiernie oddają w okazywaniu poziomu radości. Kiedy wasi partnerzy są dla nich epicentrum uciech, spokoju, bezpieczeństwa, mądrości, poświęcanej uwagi i z definicji plotą wspomnienia o bardzo udanym dzieciństwie, powinnyście przybić im piątkę i wyraźnie do ucha pochwalić. Że są. Że dają spokój. Że są wasi.


Niesamowita sztuka ulicy. Ciekawe, jak wy byście zareagowali?

Redakcja
Redakcja
4 września 2016
Fot. Facebook/ Citkart
 

Rzeka, przepaść, dzieła sztuki, a wszystko to w 3D leżące dosłownie na ulicy. Te prace robią naprawdę niesamowite wrażenie, zwłaszcza, że trudno nie ulec wrażeniu ich głębi. Doskonały sposób na wzbogacenie miejskiej przestrzeni, a dodatkowo atrakcja dla miejscowych i turystów. Ciekawe, jak wy byście zareagowali, gdyby nagle przy waszych nogach pokazał się głęboki kanion, albo wodospad. Obejrzyjcie koniecznie!

 

Źródło: Facebook


Partner na całe życie? Powinien mieć te 10 cech. Udało ci się takiego znaleźć?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
4 września 2016
Fot. iStock/sanjeri

Czy to na pewno ten? A może inny byłby lepszy? Czy będę z nim szczęśliwa już zawsze? Czy on będzie kochał i nie ranił? Jeny, ile to rozterek pojawia się przy decyzji, że tak to ten facet na całe życie. Jego będę kochać. Wiadomo, sam początek to chemia, wspólna fascynacja, różowe okulary, które potrafią wiele (oj wiele) nam przysłonić.

A kiedy przychodzi zwykła codzienność, to czasami po kilku latach patrzymy zdumione na faceta, które pokochałyśmy, który był dla nas ideałem. Rozczarowanie – tego chyba każda z nas chciałaby uniknąć.

Zatem jakie cechy powinien mieć facet, z którym decydujemy się spędzić nasze życie?

Wierzy w coś

I nie ma znaczenia, czy wierzy w szkiełko i oko, czy w coś, co jest dla nas na co dzień nieuchwytne. Ważne, by to, w co wierzy było zgodne z twoimi przekonaniami. Jeśli wierzy, że każdy człowiek jest dobry, gdy wyznaje zasadę, że dobro wraca, że wszyscy jesteśmy równi, że świat nie dzieli się na gorszych i złych – masz jasną sytuację. Warto wiedzieć, w co naprawdę wierzy twój partner i jakimi życiowymi regułami się kieruje.

Jest współczujący

Jeśli twój partner traktuje innych ludzi dobrze, jest współczujący i współodczuwający, jeśli jest wrażliwy na czyjąś krzywdę, to jest szansa, że te cechy będą widoczne w waszej relacji. Patrz, jak traktuje innych, jakie emocje towarzyszą mu przy spotkaniach z ludźmi.

Kocha otwarcie

Więc nie wstydzi się swoich uczuć. Nie kryje się z nimi, nie mówi: „Przecież wiesz, że cię kocham, nie musimy się z tym obnosić”, kiedy tobie zależy na okazaniu czułości. On bez oporów, bez żadnych zastrzeżeń tę waszą miłość oraz to, że dzięki niej jest szczęśliwy, pokazuje całemu światu.

Walczy fair

Kłótnie, sprzeczki, ostrzejsza wymiana zdań jest w każdym związku obecna. Zdarza się każdemu. Kiedy on potrafi słuchać ciebie, jeśli potrafi na spokojnie z tobą argumentować swoje racje i dążyć do wypracowania kompromisu, nie stara się obarczać cię winą za powstały konflikt – masz w domu skarb w postaci szanującego i kochającego cię faceta.

Wybacza

Nie pielęgnuje w sobie urazów, nie wraca do przeszłości, nie roztrząsa popełnionych kiedyś błędów, które zdarzają się każdemu. Potrafi zrozumieć, wybaczyć i odpuścić mając świadomość, że nikt z nas nie jest idealny.

Panuje nad emocjami

Tym samym wykazując emocjonalną dojrzałość. Nie jest furiatem, nie działa w amoku, nie ma potrzeby kontrolowania wasze wspólnej codzienności. Jasne, że każdy ma takie chwile, kiedy puszczają mu nerwy, kiedy stres nami rządzi. Ale ważne jest nad tym zapanować, by nasze życie nie było jednym wielkim chaosem, a związek nie balansował niczym roller coaster. Dojrzałość emocjonalna daje nam poczucie bezpieczeństwa w związku.

Jest ambitny

I nie chodzi tu o jakieś wydumane cele, czy odnoszenie wielkich sukcesów. Ambicja to dążenie do rozwoju, do poznawania nowego, do sprawdzania się w różnych sytuacjach. Nikt z nas nie chce być z kimś, kto jest zadowolony z obecnego stanu rzeczy przez następne 30 lat. Zmieniamy się, zmieniają się sytuacje, z którymi się mierzymy. Partner, który jest ambitny, nieustannie nas interesuje, inspiruje, nie nudzimy się przy nim.

Dba o finansowe bezpieczeństwo

Wie, że wziął na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka, a z czasem też i za dzieci. Tu nie chodzi o to, żeby był utrzymywał sam rodzinę, ale o to, że jest świadomy obowiązku. Nie ogranicza ciebie finansowo, ale też sam dba o to, abyście mieli poczucie finansowej stabilizacji.

Nie ocenia

Jedna z najważniejszych rzeczy w związku? Móc być sobą, nie bać się, że partner cię skrytykuje, że osądzi, wyśmieje. Jeśli czujesz się kochana, ceniona za to kim jesteś – co więcej do szczęścia potrzeba. 😉

 Jest wdzięczny

Jedną z podstaw dobrej relacji jest wdzięczność. Wdzięczność dla siebie, dla tej drugiej osoby, za duże, ale też za te najmniejsze rzeczy. Jeśli twój partner potrafi być wdzięczny, to znaczy, że w waszym związku dostrzega wiele pozytywów, nie skupia się na tym, co gorsze, a to przecież też się zdarza.

I jak? Udało się wam znaleźć wszystkie te cechy w jednym mężczyźnie?


Zobacz także

10 rzeczy, które warto wiedzieć o teorii przywiązania. Zobacz, jaki związek tworzysz i co jest tego przyczyną

„Panowie, oto czego od was oczekujemy w łóżku.” Lista dla opornych

Odejść czy zostać? Są tylko cztery scenariusze życia po zdradzie...

Odejść czy zostać? Są tylko cztery scenariusze życia po zdradzie…