Obawiasz się, że twojego małżeństwa już nic nie uratuje? Jest jeszcze kilka sposobów, które warto wypróbować. Naprawdę!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 stycznia 2019
Fot. iStock/YakobchukOlena
 

Straciłaś już nadzieję? Nie wiesz, jak z nim rozmawiać, co zrobić… Wydaje ci się, że wyczerpałaś już wszystkie argumenty, a twoje małżeństwo nieuchronnie wpada w nicość? Beznadzieja – to uczucie ci towarzyszy, kiedy myślisz o swoim związku?

Nie ma nic gorszego od straty nadziei, która zawsze gdzieś jeszcze w zakamarkach duszy się tli, razem z miłością, która nie umiera, która każe nam próbować, choćby ten ostatni raz.

Czy jest jakaś szansa? Sposób na to, by odwrócić nieuchronność utraty tego, co przez lata razem budowaliście? Nie ma złotej recepty, eksperci podpowiadają jednak pięciostopniową ścieżkę, którą, jeśli tylko nam jeszcze zależy na ratowaniu waszego związku, warto wykorzystać.

Stwórz listę problemów, które sprawiają, że czujesz się beznadziejnie

Złość nie oznacza, że nadszedł czas walki, a poczucie beznadziejności, że warto rezygnować ze swojego małżeństwa i podjąć decyzję o rozwodzie. Dlatego warto zadać sobie pytanie: „dlaczego tak się czuję? Dlaczego czuję złość i beznadzieję?”.

Wypisz listę wszystkich problemów, o które się kłócicie albo które odpuszczacie. Niech to będą te rzeczy, które ciebie irytują i frustrują.

Skup się na sobie

Zauważ, że gdy jesteś złą, skupiasz się na tym, co on robi lub czego nie robi, na tym, co cię frustruje w nim. Tymczasem w tym wszystkim nie chodzi o niego tylko o ciebie. Przestań obwiniać jego za wszystkie swoje zniecierpliwienia i rozczarowania. Zamiast myśleć: „Chcę, żeby on przestał….”, „Chcę, żeby on zrobił/nie zrobił…”, skup się na sobie, spytaj siebie, co ty możesz zrobić, żeby się tym nie frustrować. Dowiedz się, czego ty chcesz. Chodzi nawet o te prozaiczne rzeczy typu: „Chcę, żeby on w końcu zaczął po sobie sprzątać w kuchni” są tak naprawdę wyrazem twoich pragnień i potrzeb: „Lubię, jak jest czysto, co więc mogę zrobić, żeby tak było”.

Albo: „On nigdy nie zabrał mnie do kina”, co o tobie mówi – chcesz iść do kina, możesz pójść sama, a może wcale nie o kino chodzi tylko o głębiej ukrytą potrzebę. Kiedy nauczysz się rozpoznawać czego, ty chcesz, będzie wam łatwiej się porozumieć.

Nie nakręcaj się

Bywa, że wpadamy w błędne koło frustracji, kiedy to przeszkadza nam już wszystko, gdy w partnerze irytuje nas nawet to, jak patrzy, gdy kłócimy się o najmniejsze bzdury. Odpuść, wycisz się, wejdź w strefę spokoju. Rozmowa w emocjach nie prowadzi do niczego dobrego. Chcesz się rozstać, czy zainwestować w swój związek, by był lepszy? Jeśli to drugie – potrzebna jest zdrowa komunikacja.

Wyraźnie mów, co czujesz

Zacznij mówić o swoich emocjach, zacznij budować zdania od słów:

„Czuję się …”.

„Martwi mnie…”.

„Chciałabym…”.

Zrozumienie nawzajem swoich obaw i emocji jest niezbędne do rozmowy, która prowadzi do szukania rozwiązań. Pamiętajcie, że różnicie się, że różne sytuacje odbieracie na swój własny sposób, zapewne zupełnie inaczej.

Radykalnie zwiększ pozytywną energię, którą dajesz swojemu partnerowi

To może być trudne, wiem, ale spróbuj pamiętając jak wiele macie oboje do stracenia. Zacznij uśmiechać się częściej, częściej przytulać, może odnajdziecie dzięki temu większą ochotę na seks. Mów, kiedy jesteś mu za coś wdzięczna, dumna z niego. Chwalcie się nawzajem, obejrzyjcie wspólnie film, który razem wybierzecie – najlepiej jakąś komedię, byście mogli się wspólnie pośmiać. Czasami taki jeden wieczór potrafi przypomnieć wam, jak bardzo się kochacie, jak blisko siebie jesteście, pomimo trudności, z którymi przyszło wam się mierzyć.

Czytaj, ucz się

Nikt nie dał nam instrukcji obsługi dobrego małżeństwa. Pełni jesteśmy wzorców wyniesionych z domu, przekonań, które niekoniecznie pomagają nam w związku. Uczymy się przez całe życie, także o relacjach, miłości, małżeństwie. Szukaj, czytaj, podsuwaj mężowi linki do artykułów, które chciałabyś, żeby przeczytał. Może staną się one pretekstem do wieczornej rozmowy?


źródło: Yourtango


Olej z rokitnika odczaruje każde włosy – zdziwicie się, jak wiele dobrego na was czeka

Redakcja
Redakcja
24 stycznia 2019
 

Olej z rokitnika, znany specyfik zdrowotny naszych babć, zdecydowanie wraca dzisiaj do łask. Jego odżywcze właściwości postanowiła wykorzystać również firma  L’Biotica, która właśnie wprowadziła na rynek na bazie tego wspaniałego specyfiku – linię szamponów i odżywek. Czujemy, że to będzie hit tej wiosny!

Dlaczego?

Olejek rokitnikowy stymuluje wzrost zdrowych pasm, poprawiając przy tym ogólny stan włosów oraz skóry głowy.  Ma bursztynową barwę i stosunkowo rzadką konsystencję. Posiada jednak bardzo bogaty profil odżywczy, korzystny dla włosów i skóry głowy. A to wszystko za sprawą witamin.

L’Biotica Seria Rokitnikowa. Olej z rokitnika odczaruje każde włosy - zdziwicie się, jak wiele dobrego na was czeka

Witaminy A i E

Aktywnie uczestniczą w procesach odmładzania i odbudowy błon komórkowych oraz są doskonałymi przeciwutleniaczami, które pomagają zwalczać starzenie się włosów i skóry, eliminując suchość, kruchość, osłabienie i łamliwość.

Witaminy z grupy B

B1, B2 oraz B6 w połączeniu są odpowiedzialne za przekształcanie żywności w energię. Są niezbędne do odmładzania i budowania zdrowych komórek skóry oraz włosów. Witamina B6 dodatkowo odpowiedzialna jest za tworzenie i stymulację zdrowych komórek krwi, które transportują tlen i niezbędne składniki odżywcze w całym ciele – również do włosów.

L’Biotica Seria Rokitnikowa. Olej z rokitnika odczaruje każde włosy - zdziwicie się, jak wiele dobrego na was czeka

Witamina C

Właściwości przeciwutleniające tej witaminy są bardzo korzystne w walce z wolnymi rodnikami i czynnikami środowiska, które mogą powodować strukturalne uszkodzenia białek we włosach. Pomagają przy tym w zapobieganiu łamliwości i rozdwajaniu końcówek.

Aminokwasy

Włosy zbudowane są z wiązań keratynowych, a keratyna z aminokwasów. Są one niezbędne do uzupełniania ubytków we włosach, które doznały uszkodzeń mechanicznych bądź chemicznych oraz do wspierania zdrowego wzrostu włosów.

L’Biotica Seria Rokitnikowa. Olej z rokitnika odczaruje każde włosy - zdziwicie się, jak wiele dobrego na was czeka

Olej z rokitnika ma zbawienny wpływ na włosy:

  • zapobiega rozdwajaniu końcówek,
  • ogranicza powstawanie łupieżu,
  • sprawia, że włosy stają się lśniące i pięknie błyszczą,
  • wspomaga odrost zdrowych włosów
  • pomaga zwiększyć ich objętość.

My już testujemy i jesteśmy zachwycone!

Cała linia z rokitnikowej serii dostępna tutaj: biutiq.pl

L’Biotica Seria Rokitnikowa

L’Biotica Seria Rokitnikowa. Olej z rokitnika odczaruje każde włosy - zdziwicie się, jak wiele dobrego na was czeka

Artykuł powstał we współpracy z L’Biotica


Albo chcesz mnie w swoim życiu albo po prostu z niego zniknij. Nie ma nic „pomiędzy”

Redakcja
Redakcja
24 stycznia 2019
Fot. iStock/YakobchukOlena

Mam dość tych dziecinnych i niedojrzałych podchodów. Nie interesuje mnie manipulowanie uczuciami. Mam już dość ludzi działających dwulicowo; ludzi zawsze mających ukryte motywy. Chciałabym, żeby wszyscy jasno wiedzieli, czego chcą i co czują. Nie decydowali się na związki tylko po to, by nie żyć w pojedynkę. Tylko do czasu, aż znajdą „coś lepszego”.

Nie toleruję półśrodków w miłości. Kiedy kocham, naprawdę daję z siebie wszystko. Zawsze dążę do bezwarunkowej miłości. Nie lubię „bylekajości”. Nie umiem być pocieszycielką dla kogoś, komu związek nie wyszedł i kto traktuje relacje ze mną jak leczenie miłosnego dramatu.

Dla mnie jest to dość proste. Albo chcesz mnie w swoim życiu, więc zrobisz wszystko, co w twojej mocy, aby mnie tam zatrzymać, albo po prostu zniknij. To wcale nie jest takie skomplikowane. Nie chcę być chwilową rozrywką. Nie jestem czymś zastępczym.

Dla mnie miłość zawsze będzie najświętszą i piękniejszą rzeczą na całym świecie. To bardzo głębokie doświadczenie, dzięki któremu możesz dzielić życie z drugim człowiekiem. Nie jestem zainteresowana zakochiwaniem się w kimś, kto nie potraktuje tego poważnie. Nie interesuje mnie ktoś, kto zadowoli się połowicznymi wysiłkami i półśrodkami. Nie interesuje mnie „może”, „zobaczymy”.

Zwodzenie kogoś miesiącami, zatrzymywanie go przy sobie „na wszelki wypadek” to nie jest miłość. Kiedy kochasz – wiesz co czujesz. Możesz być w trudnej sytuacji, w innym związku i nie umiesz odejść. Ale jeśli kochasz – wiesz co czujesz. W końcu podejmiesz decyzję. Nikt nie chce trwać w relacji bez uczuć. A jednak zdarza się, że oszukujemy samych siebie i nie odchodzimy myśląc, że te iluzje są ważne, a nasze powody szlachetne.

Powiesz: „to nie takie proste”. Mylisz się. Dobre miłości są proste. Więc tylko takie wybieraj. W miłości nie ma miejsca na odgadywanie, żebranie o uczucia, na niepewność. Więc kochaj mnie. Kochaj mnie całym swoim sercem. Kochaj mnie całą swoją mocą. Kochaj mnie ze wszystkim, co masz. Lub w ogóle mnie nie kochaj. I zostaw mnie. Nie jestem radykalna. Jestem tylko zmęczona. Umiem być sama, sama potrafię być szczęśliwa. Nie dążę do związku za wszelką cenę. Nie ma dla mnie nic „pomiędzy”.  Nie potrzebuję przyjaciela do łóżka, choć mam kilka znajomych, które tak właśnie żyją. Nie są szczęśliwe.

Więc jeśli nie jesteś pewien, jeśli się wahasz – zostaw mnie. Nic z tego nie będzie.


Na podstawie: relrules.com


Zobacz także

Uważasz, że dajesz z siebie wszystko w związku? Kiedy ostatni raz zadałeś jedno z tych pytań?

Jak wybieramy w miłości? On – „trochę ładniejszy od diabła”, ona – młoda, ładna, jak z okładki cz.2

Dla nich na wszystko przyjdzie czas, jednak nie wiedzą kiedy. My, głupie czekamy…