„Nie wiedziałem, że jesteś taka gruba…”. Czy grubszy znaczy gorszy i czy miłość naprawdę liczy kilogramy?

Magdalena Lis
Magdalena Lis
11 stycznia 2017
Fot. iStock/AleksandarNakic
Fot. iStock/AleksandarNakic
 

– Nigdy nie byłam szczupła, wiesz? Nigdy – zaczyna mówić i sięga po album ze zdjęciami. Popatrz, tutaj ja, na studniówce, rozmiar 44. Tu w Jarosławcu, jakiś długi weekend, rozmiar 42, mój największy sukces. Tutaj znów ja i znów rozmiar 44, niecały rok później, Mazury, siedzę na brzegu i obserwuję. To selfie, sama je sobie zrobiłam. Znajomi w tym czasie pływają na pontonie, a ja sama jestem jak ten ponton. Mówisz, że ładne? No może. Twarz to akurat mam ładną – lekko się uśmiecha. Tego nie neguję.Ilona ma dwadzieścia pięć lat, mieszka w niewielkiej miejscowości pod Kaliszem. Z zawodu jest fryzjerką, w obecnej chwili na etacie jednak nie pracuje.

– Cięcia etatów, sama rozumiesz. Jeżdżę trochę po domach, mam swoje grono klientek, więc jakoś sobie radzę, na życie zarobię. Lekko nie jest ale komu jest lekko w tych czasach. Mam fach w ręku, to dużo, często za to Bogu dziękuję. No i jeszcze za Roberta – jej twarz się rozpromienia. Ale to już zupełnie inna sprawa.

Ilona poznała Roberta na jednym z portali randkowych.

– Sam zagadał. Odpisałam. To konto na tym portalu założyłam bardziej dla zabawy, zabicia czasu, nudy. Dla luźnych pogawędek, które wypełnić mi miały wieczory. Zobaczył kilka moich zdjęć i mu się spodobałam. Spójrz – na chwilę wstaje. Mam figurę klasycznej gruszki. Małe piersi, brzuch prawie płaski, ręce zgrabne, ale nogi i pupa to moja zmora. Dobra nic nie mów, wiem, że rozumiesz. Dlatego tamte zdjęcia na tym portalu to były głównie zdjęcia mojej twarzy.

Ilona i Robert nie tracili zbyt wiele czasu na internetowe rozmowy. Postanowili, że się spotkają, po niecałych dwóch miesiącach wymiany mailowej. Mieszkali w różnych miejscowościach, więc umówili się w połowie drogi.

– To była mała knajpka, oczywiście się spóźniłam. Moja umiejętność korzystania z nawigacji samochodowej jak zawsze mistrzostwo świata. Czekał na mnie na parkingu, choć mówiłam, żeby wszedł do środka, że się spóźnię, ale był wytrwały. Kupiłam sobie sukienkę, zwiewna, czerwona, ładnie się umalowałam, wiesz do tego fajne perfumy. Serio, wiesz, że świetnie wyglądałam? Czego się spodziewałam? Fajnego wieczoru, takiego we dwoje, że siedzimy i gadamy, że świat nie istnieje.

Ilona czuła, że Roberta rozczarowała. Nie był już tym rozgadanym facetem z portalu, którego poznała. Milczał, kręcił się, rozglądał, po godzinie odebrał telefon, który nie dzwonił i powiedział, że musi jechać, że jakaś nagła sprawa. Zapłacił rachunek, podał jej kurtkę, odprowadził do auta i odjechał.

– Czy byłam zła? Chyba zszokowana. Nie wiedziałam, o co chodzi, czym sobie na to zasłużyłam. Wiesz, zaczęła się analiza. Mogłam zamówić sałatkę, a nie steka. Mogłam przyjść w dżinsach, bo się z tą kiecką wygłupiłam. Mogłam się nie spóźniać. Mogłam być… szczuplejsza. Zapragnęłam być lepszą wersją siebie natychmiast. Całą drogę powrotną przepłakałam.

Ilona łudziła się, że może faktycznie coś go siłą wyrwało. Że zbieg okoliczności, a ona się nakręciła. Jednak Robert nie odezwał się do niej już tego wieczoru. Ani następnego. Natrętnie sprawdzała maila, telefon, ciągle się na tym skupiała.

– Nie wytrzymałam, sama napisałam. Bez spiny, wiesz, co słychać, i jak u ciebie. Odpisał. Najpierw udawałam, że nic się nie stało, a potem zapytałam, dlaczego tak się zerwał z naszego spotkania. I wtedy dostałam w twarz. W pysk właściwie. Napisał ‘ Ilona, ja nie wiedziałem, że jesteś taka gruba’.

Cios, rozpacz, niedowierzanie.

– Nic mu już na to nie odpisałam. Nic. Jak on to sobie ku**a wyobrażał? Że co mu miałam napisać? Cześć, jestem Ilona, ważę siedemdziesiąt dwa kilogramy? To miała być fajna znajomość a nie wyznania jak na grupie AA. Na co liczył pisząc mi to, że mi dowali? Czy, że schudnę w moment? Przeliczył się, zamilkłam z klasą. Choć też gdybym chciała to bym mu co nieco wytknęła.

Ilona wraca po album ze zdjęciami. Przewraca kolejne strony, raz po raz coś opowiada.

– Ludzie myślą, że jak ktoś jest gruby, to taki o, no wiesz, że zapuszczony. Że na pewno siedzi w domu i tylko żre, oglądając durne seriale. Że nie ma pasji, zajęcia i do niczego prawa. W dobie fotoshopa i ja mogę być sztuczną lalą na zdjęciach, tylko powiedz mi, po co? Jestem gruba, tak, wiem, że mam nadwagę. Kiedyś było to wynikiem niedoczynności tarczycy, przynajmniej tak to sobie wmawiałam. Później już poszło, hop do tyłu, hop do przodu, waga szalała. Lubię jeść, ale nie jestem zaniedbana. Jestem miła, wesoła, nie chodzę na siłownię, ale chodzę na warsztaty z fryzjerstwa. Nie lubię hantli, lubię czesać, czy to tak wiele zmienia?

Robert odezwał się po kilku dniach. Trzy dni ją przepraszał. Trzy dni się tłumaczył. Mówił, że się wygłupił, że za nią tęskni, i że mimo wirtualnej znajomości jemu jej brakuje. Ilona była twarda i to olewała. Nie chciała rozmawiać z człowiekiem, który ją w ten sposób oceniał.

– Był nieugięty w swoich staraniach. Pisał dniami i nocami, moja skrzynka aż wrzała. Nawet miałam satysfakcję, musiał się kajać, a ja tak trochę triumfowałam. Też za nim tęskniłam, w sumie nie wiem, czy za nim konkretnie, czy za tym, żeby się móc skryć w silnych męskich ramionach, żeby poczuć się dla kogoś ważna, kochana, potrzebna.

Ilona w końcu uległa i zgodziła się na spotkanie. Żeby tradycji stało się zadość wybrali to samo miejsce, tę samą knajpkę. Tym razem się nie spóźniła, a Robert czekał z kwiatami. Świat tego wieczoru nie istniał, było tak jak pierwotnie zakładała. Dzieliło ich 113 kilometrów, nie wiedziała, kiedy znowu się zobaczą. Jakaż była zdziwiona, kiedy Robert przyjechał już nazajutrz. Nie szczędził dla niej czasu, zaczął wpadać w każdej wolnej chwili. Przegadali mnóstwo wieczorów, już nie tylko tych online, ale też realnie. Ilona poczuła, że się zaangażowała.

– Najnormalniej w świecie się zakochałam. I uwierz mi, z pozoru to powinnam epatować szczęściem, ale wcale to łatwe nie było.

Kiedy Ilona powiedziała najbliższym, że kogoś poznała, zamiast radości dostała brak akceptacji. Począwszy od rodziny po grono znajomych każdy pytał, co on sądzi o jej wadze. Zewsząd padały złośliwe komentarze. Że jak my razem wyglądamy.

– Bo popatrz, to my razem – wskazała na kolejne zdjęcie i się roześmiała. No tak, Robert jest strasznie chudy. Taka jego natura.

– Wiesz, ja wszystko rozumiem, że ludzie lubią oceniać, i patrzą na innych przez pryzmat czubka własnego nosa. Ale czy my grubi mamy mieć gorzej na tym świecie? Czy mamy się poddać ocenie społeczeństwa, i stracić szansę na cokolwiek? Na przyjaźń, pracę, miłość? Ja już wiele złego na swój temat usłyszałam. Daleko nie szukając, nawet od człowieka, który jest teraz dla mnie najważniejszy na świecie, a też uległ tej iluzji oceniania. Ale jednak wygrał rozsądek, jesteśmy razem, bo zaczął patrzeć bez klapek na oczach i się do mnie zwyczajnie przekonał.

Ilona na chwilę się zamyśliła.

–  To przeczyta dużo osób, no nie? Napisz im, że gruby nie znaczy gorszy. Że nie oznacza, że leniwy i że do niczego się nie nadaje.  Napisz im, żeby nie patrzyli na nas zawsze z politowaniem. My też chcemy żyć jak inni, bez poglądowej oceny.

Jakiś czas temu Ilona i Robert byli na przyjęciu u jego rodziny. Matka Roberta zagadnęła przy stole, tak niby w powietrze, że Ilonka to chyba ostatnio przytyła. Robert pochylił się w stronę rodzicielki i skwitował to jednym zdaniem.

– Mamuś, nasza miłość musiała liczyć kilometry. A nie kilogramy.

Ilona i Robert za miesiąc się pobierają.

A ja z radością zatańczę na ich weselu.


Rozstać się i nie palić za sobą mostów. Sztuka „zrywania” z klasą

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 stycznia 2017
Rozstać się
Fot. iStock/mediaphotos
 

Nie pal za sobą mostów – słyszysz od dziecka. Pewnie – dobrze byłoby mieć przynajmniej poprawne relacje z osobą, która wie o tobie prawie wszystko, która przez jakiś czas dzieliła ze tobą życie. A jednak w związek, w miłość inwestujemy taką masę emocji, że rozstania rzadko kiedy bywają łatwe i bezbolesne. Rzadko kiedy możemy też szczerze sobie powiedzieć, że nie mamy do siebie żalu. W końcu przecież było nam z sobą dobrze, przynajmniej na początku, a z czasem coś nas poróżniło.

Jak więc rozstać się „z klasą”, bez niepotrzebnych, raniących słów, bez „wyciągania brudów”, zatrzaskiwania za sobą drzwi i zapewnień, że już nigdy w życiu na siebie nie spojrzymy, nie powiemy o sobie ani do siebie, ani jednego, dobrego słowa? Czy to w ogóle możliwe? Oczywiście, najwięcej zależy od tego, z kim się rozstajemy. Jeśli naszemu partnerowi klasy brak na co dzień, nie oczekujmy, że błyśnie kurtuazją w tak trudnym i przełomowym momencie, jakim jest zakończenie uczuciowej relacji.

Zakładając jednak, że masz do czynienia z osobą kulturalną i życzliwą, szanującą i ciebie i to, co was łączyło, jest szansa, że wasze rozstanie przebiegnie w miarę kulturalnie i bez żenujących akcentów. Jeśli decyzja o rozstaniu jest wspólna, będzie wam oczywiście dużo łatwiej. Jeśli to ty postanowiłeś odejść, zrób wszystko, by zachować klasę.

6 zasad rozstania „z klasą”

1. Szanuj uczucia – twoje i partnera

Jeśli wiesz, że twój partner przeżywa trudny okres, powtrzymaj się z zakomunikowaniem, że chcesz odejść. Nie odkładaj jednak tej rozmowy w nieskończoność – znajdź taki czas i takie okoliczności, w których oboje będziecie się czuć w miarę komfortowo. Jesteś to winien człowiekowi, który poświęcił ci jakiś okres swojego życia. Szacunek dla uczuć to również szczerość – nie ukrywaj prawdziwych powodów rozstania , one i tak wyjdą na jaw. Lepiej, żeby twój partner usłyszał o nich od ciebie.

2. Waż słowa

I zastanów się najpierw jak i co właściwie chcesz powiedzieć. Jeśli chciałbyś powiedzieć  „jestem zmęczony tym związkiem, źle się w nim czuję” , lepiej zacząć od słów „naprawdę wiele się nauczyłem w tym związku, to doświadczenie zostanie ze mną na zawsze”. Nie atakuj.

3. Staraj się utrzymać neutralny kontakt przez jakiś czas po rozstaniu

Nie zakładaj, że zostaniecie wielkimi przyjaciółmi. Takie sytuacje się zdarzają, ale tylko wtedy, kiedy nie narzucasz sobie presji, że tak „musi być”. Wiele zależy od powodów rozstania, od tego, jak szybko oboje znajdziecie się w nowych związkach, od waszej dojrzałości, od wielu innych, bardzo indywidualnych czynników. Czasem po prostu lepiej jest definitywnie zerwać kontakt, zwłaszcza jeśli jedno z partnerów ciągle żywi do drugiego gorące uczucie, ale to drugie nie daje nadziei na powrót do związku. Trzeba to sobie wyjaśnić, ułożyć, nie pozostawiać wątpliwości.

4. Opanuj emocje

Zgoda, to nie zawsze jest łatwe. Ale również przez szacunek, dla tego, co was łączyło – warto oszczędzić sobie dramatów i szlochających zapewnień, że nadal bardzo się kochamy, ale już niestety nie możemy ze sobą być. Nasze uczucia uległy zmianie, jest nam przykro, że musimy kogoś zranić, ale z drugiej strony – wybieramy coś, co jest dla nas lepsze. Bądźmy odpowiedzialni za swoje decyzje.

5. Nie zwierzaj się wszystkim z powodów waszego rozstania

To, mówiąc potocznie, „słabe”. Związek jest zakończony, sprawa zamknięta. To, co się wydarzyło między wami, powinno zostać waszą tajemnicą (wyjątkiem są sytuacje, kiedy jedna ze stron doznała psychicznej bądź fizycznej krzywdy). Nie wypłakuj się wszystkim na ramieniu, nie pokazuj wszystkim jak cierpisz. Zostaw te emocje dla siebie, ewentualnie jakiejś bardzo bliskiej osoby.

6. Nie obgaduj byłego partnera za plecami

Nie opowiadaj wspólnym znajomym o jego/jej wadach, nie wiń jej/jego publicznie za to, że wam nie wyszło. Zachowaj szacunek. Obowiązuje zasada: „Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”.

Kiedy już uporacie się z tym, co było, przed wami nowy początek. Niech będzie szczęśliwy.


„Zaczynam znów się czuć kobieco i atrakcyjnie”. 🎉 Akcja „Mówię dość niezrealizowanym postanowieniom noworocznym”

Redakcja
Redakcja
11 stycznia 2017
Fot. iStock
Fot. iStock

Wraz z nowym rokiem wiele osób postanawia zacząć coś od nowa, wprowadzić w swoje życie pewne zmiany. Trudno jednak o wytrwałość w postanowieniach, zrealizować je udaje się tylko nielicznym. Cel każdego jest inny, a powód? Może to ten, który mówi, że to tak się przyjęło z tymi postanowieniami? Może dlatego, że koleżanka chce schudnąć to i ja też, bo przecież nie mogę wyglądać gorzej. I tak obiecujemy coś sobie, nie robiąc wale tego dla siebie, a jedynie działając pod presją otoczenia (bo każdy sobie coś postanawia), nie mierząc sił na zamiary. Stąd też, nigdy nie należałam do osób, które wraz z nowym rokiem składały obietnice. Zawsze zakładałam, że jak mam coś zrobić to po prostu to zrobię, bez wyznaczania wytycznych, dzielenia się spostrzeżeniami z innymi, a później bez całorocznego rozliczenia. I to mi odpowiadało!

Jednak tego roku uświadomiłam sobie, że w tym działaniu zabrakło MNIE. Mnie jako odrębnej jednostki, Kobiety, nie matki, nie żony. Dotychczasowe cele zawsze realizowałam z myślą o innych, a głównie z myślą o dzieciach. Jako mama 9-letniej Amelki i 2,5-letniej Lenki zawsze starałam się, aby to im niczego nie zabrakło. Chociaż to normalne, każda matka dla swych dzieci chce jak najlepiej, ale całkowicie zapominałam o sobie. Dziewczynki zawsze w pięknych sukieneczkach, fryzurach, mąż w elegancko wyprasowanej koszuli, a dla mnie zawsze brakowało czasu i wychodziłam z domu z niestaranną kreską zrobioną eyelinerem na jednym oku, bez podkładu, łapiąc w biegu do torebki stos rzeczy „niezbędnych” dla dzieci, a rankiem mając do wyboru rozczesać włosy, albo umyć zęby. Na dwie rzeczy jednocześnie brakowało czasu, bo małe kobietki potrzebowały mojej uwagi.

Doszłam do wniosku, że czas najwyższy na zmiany. Zmiany z myślą o sobie. Kiedyś może miałabym z tego powodu wyrzuty sumienia, że to może zbyt egoistyczne zostawić dzieci np. z babcią i pójść do kosmetyczki, pić kawę i malować paznokcie jak przecież obiad trzeba gotować! Myślałam wtedy, że paznokci przecież nie muszę malować skoro chodzę tylko do sklepu, szkoły czy na spacer z dziećmi, a maseczkę nałożę na twarz, kiedy dziewczynki zasną. Ale gdy zasypiały, ja sprzątałam zabawki, składałam pranie, zbierałam naczynia i resztki jedzenia schowane w garderobie lub gdzieś w zabawkach przez moje dzieci. Hm… i co z tym czasem dla samej siebie? Szybki prysznic i do spania! Nie było już siły na „poprawianie urody”.

Nadszedł czas zmian. Też jestem ważna, też chcę wyglądać atrakcyjnie, zrobić coś tylko dla siebie. Obiad może przecież być godzinę później, zabawki mogą czasami poleżeć na dywanie- następnego dnia nie będzie trzeba ich wykładać ;-). Zakupy też dla siebie- nie pełna torba ubrań dla dzieci. Plan wdrożony! Dwa razy w tygodniu, co najmniej pół godziny dla samej siebie. Czas na GORĄCĄ kawę z ciastkiem lub wieczorem zabiegi kosmetyczne, które sama mogę wykonać bez ciągłego podglądania: „Mamo, co robisz? Długo jeszcze? Chodź do mnie”. Oh, i mogę wysuszyć włosy, żeby rano były „w miarę ujarzmione” (moje włosy są bardzo gęste, grube i długie, a zmaganie z nimi to nie lada wyzwanie nawet dla fryzjerów).

To mój czas, nie ważne czy wtedy tylko się położę i wyciągnę nogi, czy pójdę wyciąć skórki przy paznokciach, czy po prostu zadzwonię do koleżanki i Lenka nie będzie się domagać o telefon. To czas w którym nie myślę o sprzątaniu, gotowaniu, nie biegnę z herbatką do dzieci. W tym czasie dziewczynki są z babcią lub tatą. Zaczynam znów się czuć kobieco i atrakcyjnie. Moja pewność siebie wzrasta. Czuję się szczęśliwsza. Tego właśnie mi było trzeba! Nie muszę chudnąć i tracić kilogramy (raczej przydałoby się trochę ich mi dołożyć), jechać na super wczasy (super też może być na zwykłym rodzinnym spacerze), wygrać szóstki w lotka (nie pieniądze najważniejsze), ale być szczęśliwą matką i żoną robiąc coś dla siebie. Polecam wszystkim mamom odrobię tego luksusu. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci. A mąż?? Też z pewnością to zauważy! Czy wytrwam w postanowieniu?? Rok się dopiero zaczął i dołożę wszelkich starań, aby tak było. Dla niektórych pewnie to banalne, ale dla mnie to złoty środek w byciu Kobietą, matką i panią domu!

Wytrwałości,

Szczęśliwa Ewelina


Dołącz do akcji
„Mówię dość niezrealizowanym postanowieniom noworocznym!”

Co trzeba zrobić?

ZADANIE KONKURSOWE: 

Napiszcie do nas o waszych marzeniach, planach na nowy rok – skąd się wzięły, jak chcecie je zrealizować i kiedy.

Najciekawsze listy opublikujemy, nagrodzimy i będziemy mocno trzymać kciuki, byście w nowym roku osiągnęli to, co zaplanujecie.

Listy prosimy wysyłać na adres kontakt@ohme.pl dołączając oświadczenie:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Czas trwania akcji: 21.12.2016 – 15.01.2017. Ogłoszenie wyników nastąpi do 22.01.2017 roku.

Nagrody:

COLLAGEN

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

(COLLAGENSHOP.PL)

2 x  COLLAGEN NUTRI CLINIC

>W 100% naturalny produkt, posiada pozytywną opinię farmaceutyczną i fizjoterapeutyczną. Przyjmowanie COLLAGENU zwiększa efekty zabiegów liftingujących i ujędrniających w gabinetach kosmetycznych.​

AVENE

ZESTAW Serenage Krem na dzień_pngZESTAW Serenage Rewitalizujący balsam pod oczy_png

(www.eau-thermale-avene.pl)

2 x zestaw X- MASS

GABINET KOSMETYCZNY „Lakier do paznokci”

wilanow 2
(www.lakierdopaznokci.com)

2 x  komplet manicure i pedicure, czyli wykonanie zabiegów manicure i pedicure z dowolnie wybranym lakierem (lakier zwykły albo utwardzany w lampie) oraz kosmetyki  i lakiery niespodzianka, jako upominek.
wilanow 3
Odwiedźcie „Lakier do paznokci” na Facebooku

NOBLEMEDICA

royal-acerolaacerolinki-naturalna-witamina-c-dla-dzieci.jpg

(WWW.NOBLEMEDICA.PL)

2 x zestaw ACEROLA plus ACEROLINKI

noble medica

Miraflores

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

21

(www.miraflores.pl)
1 x zestaw NATURIGIN, składający się z:
– dowolna organiczna farba do włosów,
– certyfikowany organiczny szampon do włosów
– certyfikowana organiczna odżywka do włosów

Farba Naturigin – Farba do włosów, do samodzielnej koloryzacji. Niezwykle trwała, o przyjemny zapachu i gładkiej konsystencji, pięknie nabłyszcza włosy i pozostawia je nie tylko trwale ufarbowane ale także i wypielęgnowane. Farba Naturigin nie zawiera agresywnych substancji chemicznych takich jak: Amoniak, Rezorcyna, PTD, SLS, Parabeny, jest polecana osobom z wrażliwą skórą głowy i uwrażliwionymi włosami.

W składzie farby znajduje się 12 certyfikowanych organicznych extraktów i olei roślinnych m.in: wyciągi z mandarynki, grejpfruta, słonecznika, cytryny, brzoskwini, moreli, winogron, jojoby. Zawiera również masło Shea, proteiny pszenicy, proteiny soi i Aloes. Farba Naturigin posiada międzynarodowy certyfikat ECOCERT, nie jest testowana na zwierzętach i jest przyjazna veganom. Przeznaczona do każdego rodzaju włosów, pokrywa 100% siwych włosów, czas aplikacji to 30 min.

NATURIGIN SZAMPON – Łagodny organiczny szampon przywracający miękkość i blask włosom farbowanym dzięki organicznemu wyciągowi z aloesu, olejkom z lawendy i oliwek. Posiada certyfikowane przez ECOCERT składniki.

ODŻYWKA – Odżywka do włosów farbowanych zapewniająca gładkość, lekkość i odżywienie dzięki proteinom hydrolizowanego jedwabiu oraz wyciągowi z kwiatów rumianku, lawendy, mięty oraz olejkom z eukaliptusa i kokosa. Posiada certyfikat ECOCERT.
MIRAFLORES jest dystrybutorem marki Naturigin na Polskę.

Marka Wierzbicki & Schmidt

ws academy

Marka Wierzbicki & Schmidt – stworzona przez duet stylistów fryzur oraz założycieli sieci salonów fryzjerskich WS Academy. Pomysłodawcy, Andrzej Wierzbicki i Tomasz Schmidt, pracują w zawodzie już prawie od 20 lat, odnosząc na tej płaszczyźnie liczne sukcesy. Wspólnie prowadzą program „Ostre cięcie”, w którym pomagają odwiedzanym salonom fryzjerskim. Prace nad stworzeniem marki poprzedzały dwa latach poszukiwań najlepszych składników, rozwiązań, badań oraz testów. W efekcie powstała profesjonalna linia kosmetyków wypełniona bogactwem łąk, skarbami oceanów i innymi dobroczynni substancjami aktywnymi. Te starannie wyselekcjonowane składniki wypełniają eliksiry i esencje czyli luksusowe szampony oraz odżywki, dzięki którym można cieszyć się profesjonalną pielęgnacją włosów w domowym zaciszu. Ich dobroczynną moc skrywa EUKALIPTUS & ROZMARYN, efektowna CZARNA ORCHIDEA, słodka i aromatyczna PACZULA WONNA oraz delikatna linia BEZZAPACHOWA dla osób wrażliwych.

1 x voucher na strzyżenie i koloryzację w wybranym salonie (lista salonów na http://wierzbicki-schmidt.pl/category/salony/ ).

12 x zestaw kosmetyków (esencja i eliksir) (więcej o kosmetykach na http://wierzbicki-schmidt.pl/kosmetyki/).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Linia profesjonalnych kosmetyków WS Academy WIERZBICKI & SCHMIDT 

Zestaw PACZULA WONNA

Eliksir i esencja zawierają ekstrakt z owoców egzotycznych o kompleksowym działaniu, dzięki któremu włosy stają się odżywione i nawilżone. Składniki aktywne zawarte w produktach poprawiają stan uszkodzonych włosów, regenerując je i nadając im wyjątkową gładkość.

Zestaw CZARNA ORCHIDEA

Seria ma właściwości zarówno pielęgnacyjne, jaki i lecznicze. To propozycja dla osób szukających rozwiązań na problemy z wypadaniem włosów czy łojotokiem. Szampon i odżywka zwiększają wytrzymałość oraz sprężystość włosów, wygładzając je i dodając pięknego połysku.

Seria BEZZAPACHOWA

Profesjonalny zestaw dla osób poszukujących kosmetyków bez dodatku alergenów. Bardzo delikatny, a jednocześnie skuteczny w działaniu. Eliksir i esencja wnikają w głąb włosa, odbudowując go, wzmacniając oraz chroniąc przed negatywnymi wpływami środowiska.

EUKALIPTUS & ROZMARYN

Eliksir został opracowany z myślą o osobach, które mają kłopot z wypadaniem włosów. Dzięki wyjątkowym składnikom aktywnym, takim jak Tricorexina Hydro, szampon znacząco redukuje ten problem, stymulując jednocześnie produkcję keratyny i przyspieszając wzrost nowych włosów. To profesjonalny produkt, polecany także dla mężczyzn, chcących dłużej cieszyć się bujną fryzurą.

Davidoff

Davidoff jpeg bez spadow

Kawy Davidoff to mistrzowskie kompozycje. Wybitni sommelierzy łączą ziarna Arabiki pochodzące z najlepszych upraw świata w taki sposób, aby ich wyjątkowy aromat i delikatne niuanse smakowe tworzyły jedną wyśmienitą mieszankę kawy. To po prostu kawy, które czarują!

1 x zestaw Davidoff Cafe Creation Superieure Horizon, składający się z trzech kaw (rozpuszczalnej i mielonej).

Zdjęcie DAVIDOFF 2Zdjęcie DAVIDOFF 1

Logo-DAVIDOFF

Wybranafirma.pl

Wybranafirma.pl to portal, w którym każdy Klient mający dostęp do Internetu:

  • znajdzie firmy z całego kraju oferujące swoje usługi w takich obszarach jak: salon fryzjerski, salon kosmetyczny, spa, nocleg, warsztat samochodowy, itp.
  • w szybki sposób dowie się o najnowszych promocjach, które w danym okresie czasu oferują nasi Partnerzy.
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3 x  Kuracja „Zdrowe włosy”

Kolagen Naturalny Souvre Internationale jest wyjątkowym kosmetykiem, dzięki któremu kobiety mogą zapomnieć  o codziennych problemach skórnych. To białko występujące w postaci potrójnej helisy, które odgrywa bardzo ważną rolę w różnych strukturach ludzkiego ciała.

Kolagen ma znaczący wpływ na nawilżenie naszej skóry. Kosmetyki, które zawierają kolagen naturalny wygładzają skórę, a także pomagają w zwalczaniu objawów starzenia, między innymi zmarszczki oraz utrata jędrności. Kolagen uzupełnia także niedobory aminokwasów w naszym organizmie.

Logo-WYBRANA FIRMA

Partnerów do współpracy, zainteresowanych promowaniem swoich usług w internecie wyszukujemy przede wszystkim poprzez rekomendacje. Dodatkowo poprzez formularz kontaktowy zainteresowani Przedsiębiorcy mogą się do nas zgłaszać – po odbyciu spotkania biznesowego podejmujemy decyzję czy będziemy nawiązywać stałą współpracę. Celem projektu jest aby z każdego miasta w Polsce oraz z danej branży wybrać ok. 10% firm, które zaprosimy do aktywnej i ścisłej współpracy.

Każda firma, która podejmuje z nami współpracę oferuje swoje usługi Klientom, a dodatkowo na poszczególne tygodnie lub miesiące proponuje usługi promocyjne – w zależności od zapotrzebowania i harmonogramu. Klienci po wyszukaniu danej firmy na portalu internetowym mają możliwość zapoznania się z promocjami i rabatami jakie obowiązują w danym okresie w wybranym mieście / salonie / itp. na obszarze całej Polski.

Portal internetowy zajmujący się promowaniem przedsiębiorców ściśle współpracuje z firmą Souvre Internationale Sp. z o.o. Sp. k. Każdy Przedsiębiorca będzie mógł dysponować i legitymować się Certyfikatami Jakości wydanymi przez Polską Izbę Handlu Zagranicznego w tym:

  • PN – EN ISO 9001:2008 – Wysoka jakość kolagenu naturalnego.
  • PN – EN ISO 22716:2007 – Wysoka jakość kosmetyków kolagenowych.
  • PN – EN ISO 22000:2005 – Bezpieczeństwo zdrowotne suplementów diety.

Zaangażowany Zespół Osób tworzących portal internetowy www.wybranafirma.pl  dołoży wszelkich starań, aby każdy współpracujący z nami Przedsiębiorca oraz każdy Klient był zadowolony z otrzymanych usług.

Kontakt
tel: +48 502 – 699 – 786
email: biuro@wybranafirma.pl

Design 24

(www.design24.com.pl)

Firma ta powstała z myślą o osobach, dla których ważne jest piękno otaczających je przedmiotów i wygląd wnętrz.

1 x Krzesło Teddy Black (o wartości 529 zł)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Krzesło Teddy to fotelik wykonany na bazie krzesła PC018. Siedzisko tapicerowane i wyłożone wygodną pianką, która zwiększa komfort użytkowania do maksimum. Krzesło sprawdzi się zarówno w salonie, pokoju dziennym jak i w miejscach użyteczności publicznej czyli restauracji, kawiarni czy hotelu. Krzesło w wersji Teddy Black posiada podstawę w kolorze czarnym.

1 x  Bollard lampa czarna ( o wartości 340 zł)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Lampa wykonana z sylikonu. Może służyć za pojedyncza lampę wiszącą, może być łączona po kilka sztuk, może służyć jak lampka nablatowa, a klosz dodatkowo jest ruchomy, można go układać w różnych pozycjach. Szeroka gama kolorystyczna i możliwości ,to jej niewątpliwe zalety.

Silky way

(www.silky-way.pl)

Firma ta oferuje oryginalne japońskie kosmetyki marki G&A, które dają szansę odnaleźć sekret wiecznej młodości.

1 x Serum Nawilżające z Koenzymem Q10 do Głębokich Zmarszczek – Organic Tea Moisture Essence Q. Pojemność 35 ml, cena: 298 zł. W skład wchodzi 26 aktywnych składników.

serum

1 x  zestaw kosmetyków składający się z :

KREM NA NOC – Uji Organic Catechin Cream. Pojemność  180 g, cena 199 zł. W skład wchodzą 33 aktywne składniki.
MASECZKA DO TWARZY – Ujino-Hana. Pojemność. 5 g , cena: 10 zł. W skład wchodzi 21 aktywnych składników.

krem4maseczka3

logo_jap

Tulilo.pl

image001

1 x Miś Beniamin

miś Beniamin

Fot. Materiały prasowe

Może stać się pierwszym przyjacielem dziecka.

Dodatki w żywych kolorach i miły uśmiechnięty pyszczek zdradzają pokusę do dziecięcych figli. Podczas zabawy z przytulnym Misiem Beniaminem twoje dziecko będzie czuło się wyjątkowo bezpiecznie. Wysokojakościowy Miś z pewnością przetrwa dzieciństwo Twojej pociechy i powróci po latach, kiedy pokocha go kolejne pokolenie. Miś Beniamin to doskonały prezent nie tylko dla dziecka, ale również dla ukochanej osoby.

1 x Kot Figuś i 1 x Myszka Figusia

Myszka Figusia

Fot. Materiały prasowe

Kot Figuś

Fot. Materiały prasowe

Pastelowe, ciepłe kolory oraz delikatne, wyjątkowo mięciutkie zabawki to wyjątkowa Kolekcja Figusiowych Przytulanek. Milutki Kot lub Myszka może być pierwszą zabawką twojego maluszka, pierwszym przyjacielem, który rozweseli smutne dni i nie tylko. Już od pierwszych chwil życia malucha rozwiń jego horyzonty nowych doświadczeń. Zwierzątka o sympatycznym imieniu Figusie są wyjątkowo mięciutkie i delikatne. Zajmują pierwsze miejsce w kategorii „Mój najlepszy przyjaciel”.

1 x Piesek Arek

Miłość do maskotek rozkwita w każdym pokoleniu, w którym pojawia się nowy członek rodziny. Każdy chce obdarować malucha pierwszą przytulanką, nieistotne czy dużą czy małą. Dzięki takim gestom każdy dorosły chce dać maluchowi poczucie bezpieczeństwa i powoli oswoić dziecko z samodzielnym spaniem we własnym łóżeczku. Świetną przytulanką może okazać się wielki piesek, który przykuje uwagę każdego malca. Może na nim poleżeć albo z nim spokojnie zasnąć.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Większy Pies Arek został wykonany z niezwykle miłego w dotyku pluszu. Szybko podbije serce każdego dziecka.

1 x Owieczka Blanka

Owieczka Blanka

Fot. Materiały prasowe

Sympatyczna, zawsze uśmiechnięta owieczka Blanka doda uroku każdej małej dziewczynce. Kolorowa opaska, z małą, pakowną torebeczką w kwiaty podbije serca nie tylko młodych dam. Ma miłe i puszyste futerko, a jej wesoła mordka pozwala doświadczyć niezwykłych przygód. Zostać jej nowym przyjacielem i weź ją szybko na spacer.

1 x Miś Maksym

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Chcesz bliskiej osobie wyznać coś ważnego, a może przekonać swoje dziecko, co jest ważne? Poznaj słodką gromadkę misiów, które zrobią to za ciebie. Unikalny Miś Maksym, ubrany w pastelową koszulkę, bez słowa zdradzi twe najskrytsze myśli. W końcu miłość rozkwita od pokoleń, a w szczególności do tak słodkiego misia, jak Maksym.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Zobacz także

Samotność w chorobie. Choćbyście byli jak najbliżej, są rzeczy, których nie zrozumiecie

Samotność w chorobie. Choćbyście byli jak najbliżej, są rzeczy, których nie zrozumiecie

fot. screen z You Tube/ Sesame Street

Masz dosyć „Despacito”? Hit tegorocznych wakacji śpiewają nawet w „Ulicy Sezamkowej”!

Fot. istock/Dreamerjl83

Pobawił się, pomacał, ale tyle dobrego. A ty głupia myślałaś, że on na serio? No bez przesady