Nie możesz winić kogoś za to, że chce odejść. Oto dlaczego…

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 lutego 2018
Następny

Wiesz dobrze, że nie zatrzymasz nikogo na siłę. Ale emocje wciąż nie pozwalają ci odpuścić, zrozumieć jak to się stało, że ona może już nie chcieć z tobą być. Wydaje ci się, że to wielka niesprawiedliwość, bo przecież, mimo tego, że to nie był dobry związek i że jest w tym twoja wina, starałeś się. Zatrzymaj się na chwilę. Nie masz prawa obwiniać jej za chęć odejścia. Odeszła, bo chce żyć swoim życiem, życiem, w którym ciebie nie będzie.

Nie masz prawa obwiniać jej za to, że chce zawalczyć o lepszą przyszłość dla siebie. Była tak zmęczona brakiem poczucia bezpieczeństwa, ciągłą niepewnością, którą przy tobie czuła, trwając u twojego boku z nadzieją, że coś się zmieni. A przecież nie wiedziała nawet do końca, jakie miejsce zajmuje w twoim życiu. Nigdy nie mogła wiedzieć na pewno, ile dla ciebie znaczy. Nie masz prawa obwiniać jej za chęć szukania tego bezpieczeństwa gdzie indziej. Ma przecież też własne życie, własne problemy, z którymi nie musi już radzić sobie sama (na ciebie i tak nie mogła liczyć – pamiętasz?). I tak naprawdę nigdy nie tymi jej problemami nie przejmowałeś – więc dlaczego teraz cię to obchodzi?

Nie możesz jej winić za to, że chciała znaleźć kogoś, kto da jej pewność, jakiej ty nigdy nie mógłbyś jej dać. Że chce znaleźć kogoś, kto, gdy będzie tego potrzebowała, będzie trzymał ją za rękę, a nie jak ty, biegł przez życie we własnym tempie, nie oglądają się za siebie, na nią. Zawsze szedłeś kilka kroków przed nią lub pozostawałeś w tyle, tak jakbyś był sam.

Nie można jej winić za to, że chce być z kimś, kto chce stanąć z nią ramię w ramię. Nie masz prawa obwiniać jej za to, że pragnie miłości, która nie umniejsza jej ani nie sprawia, że ​​czuje się tak, jakby była mniej ważna.

Nie masz prawa obwiniać jej za to, że chce zmian dla samej siebie. Ona właśnie decyduje się być dla siebie samej priorytetem, a nie opcją dla ciebie.

Nie masz prawa obwiniać jej za pragnienie szczęścia. Każdy z nas o tym marzy. Nie była z tobą szczęśliwa i musisz to zaakceptować. Dużo w tym twojej winy, teraz to wiesz, ale nie cofniesz czasu. Nie żądaj, by oczekiwała własne uczucia tylko po to, by cię zadowolić, byś nie został zupełnie sam. Skończ już z tym egoizmem.

Nie możesz jej winić za to, że chce znaleźć kogoś, kto sprawia, że ​​czuje się piękna. Tobie udało się sprawić, że czuła się brzydka i niedoceniana, kiedy byliście razem. Nie możesz jej winić za to, że uważa, że ​​zasługuje na lepsze traktowanie,  że zasługuje na to, by być kochaną.

Nie można jej winić za to, że chce spróbować swoich sił w doświadczeniu prawdziwej miłości, z kimś innym. Nie jesteś pępkiem świata.

Nie możesz jej winić za to, że chce poświęcić czas samej sobie, by tylko odzyskać siły i wyleczyć wszystkie rany, które jej zadałeś.

Nie możesz jej za to winić, że chce odzyskać siebie, przypomnieć sobie jak wiele jest warta, co lubi, kocha, co sprawia jej przyjemność.

strona 1 z 2
czytaj dalej

Jak rozpoznać autyzm przed 18-tym miesiącem życia. Jest kilka niepokojących objawów, na które warto zwrócić uwagę

Redakcja
Redakcja
18 lutego 2018
Fot. iStock/Juanmonino
 

Autyzm raczej nie jest diagnozowany przez drugim rokiem życia. Bardzo często rodzice nie zauważają symptomów, które mogłyby ich zaniepokoić. Przez pierwsze dwa lata dziecko tak się zmienia, tyle nowych umiejętności nabywa, w dodatku w swoim własnym tempie, że trudno pewne zachowania wyłapać, jako odbiegające od normy. 

Są jednak subtelne znaki ostrzegawcze, na które warto zwrócić uwagę wcześniej, już przed 18-tym miesiącem życia. Im dziecko szybciej zostanie zdiagnozowane, tym większa szansa na rozpoczęcie leczenia.

Pięć wczesnych objawów autyzmu:

Ograniczona i powtarzalna zabawa

Ograniczony zasób słów

Ograniczenie uśmiechu, zwłaszcza towarzyskiego

Ograniczone gestykulowanie

Ograniczone gaworzenie (dziecięce szczebiotanie)

Tyle tylko, że przed pierwszym rokiem życia trudno dostrzec jakikolwiek z tych znaków, żeby z przekonaniem stwierdzić, że dziecko wymaga diagnozy. Jednak już między 12 a 18 miesiącem jest więcej sygnałów, które mogą (ale nie muszą!) świadczyć o pewnych nieprawidłowościach.

Brak ciepłych i szczęśliwych minek.

Brak kontaktu z innymi ludźmi – dorosłymi, dziećmi, niewchodzenie w społeczną interakcję.

Brak dziecięcego paplania przez 12 miesięcy.

Brak dzielenia się uśmiechami, dźwiękami i innymi wyrazami twarzy.

Brak większego zasobu słów po 16-tu miesiącach.

Brak dwuwyrazowych fraz przez 24 miesiące.

Słaby kontakt wzrokowy.

Brak reakcji na swoje imię między 6 a 12 miesiącem życia.

Brak potrzeby ściągania na siebie uwagi rodziców.

Niewskazywanie przedmiotów.

Autyści mają przede wszystkim problem z komunikacją i społecznymi umiejętnościami, dlatego tak ważne jest, by jak najszybciej zareagować i zacząć z nimi pracować. Na świecie jest około 70 milionów autystów, dzisiaj mówi się także o szerokim spektrum autyzmu, które obejmuje zespół Aspergera, zaburzenie dezintegracji wieku dziecięcego i wiele innych alternatywnych nazw i klasyfikacji.


 

źródło: spring.org.co.uk


Ledwie zauważalne nawyki, które każdego dnia niszczą wasz związek

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
17 lutego 2018
Fot. iStock/vadimguzhva
Następny

Komunikacja, komunikacja, komunikacja – nie wiem, ile razy w życiu słyszałam, że właśnie ona jest w związku najważniejsza. To prawda, jeśli potrafimy i chcemy ze sobą otwarcie rozmawiać, żadne problemy nie powinny nas od siebie oddalić. Ale trzeba przyznać, że właśnie komunikacja często szwankuje. Do tego dochodzą jeszcze pewne nawyki i przyzwyczajenia, które dodatkowo niekorzystnie wpływają na nasze relacje. I potem nagle dociera do ciebie, że niby nic wielkiego się nie wydarzyło, żadnych awantur i dramatów nie było, czas sobie spokojnie płynął, ale jakoś tak inaczej jest między wami – czujecie się obco, nieswojo. Winowajca może być niepozorny…

Wychodzenie bez pożegnania

Pamiętasz jeszcze te czasy, kiedy nie mogliście się rozstać? Po tylu latach wspólnego mieszkania kto by się przejmował pożegnaniem? Przecież macie ze sobą kontakt praktycznie cały czas. Widzicie się rano i wieczorem, śpicie w jednym łóżku. Tak jakby w codziennym życiu niepotrzebne byłyby te wszystkie drobne czułości, które trzymają nas blisko siebie. Jednym z nawyków, które pozwalają w sposób prosty pielęgnować związek, jest żegnanie się przed wyjściem z domu i witanie po przyjściu. Nie takie, jakbyście mieli nie widzieć się przez miesiąc. Chodzi o zwykły pocałunek i słowo „cześć”/”do zobaczenia”/”miłego dnia”. Nie chodzi o wielkie gesty i wyznania miłości, ale o poświęcenie uwagi drugiej osobie.

Bycie nieobecnym

Związek nie polega na tym, żeby być ze sobą non stop – to ani nie jest możliwe, ani nie jest zdrowe. Chodzi jednak o to, żeby być obecnym duchem, sercem i myślami wtedy, kiedy jesteście ze sobą. Ileż to razy denerwowałaś się na niego, gdy o czymś ważnym mu opowiadałaś, a on był myślami gdzieś indziej? A pamiętasz, jak ty jednocześnie słuchałaś jego opowieści i oglądałaś ulubiony serial? Cała sztuka polega na tym, żeby być ze sobą wtedy, kiedy druga osoba nas potrzebuje. Żeby w pełni wykorzystać ten czas, gdy jesteście razem i macie chwilę dla siebie. To samo dotyczy też ważnych wydarzeń, uroczystości, rocznic i świąt. Bądźcie obecni ciałem i duchem.

Chodzenie spać o różnych porach

Wypracowanie wspólnego rytmu dnia wymaga naprawdę sporo czasu i zaangażowania. Szczególnie, jeśli jedno jest nocnym markiem, a drugie rannym ptaszkiem. Warto jednak próbować, ponieważ kładzenie się do łóżka o tej samej porze sprzyja zachowaniu bliskości. Nie musicie zasypiać – możecie rozmawiać, czytać, przytulać się. Czas spędzony razem w łóżku pomaga się zrelaksować i odprężyć po ciężkim dniu, a to ułatwia zasypianie. Samo przytulanie powoduje wyrzut hormonów szczęścia i daje poczucie bezpieczeństwa, a jeśli jeszcze połączyć je z seksem? Rewelacja.

Strona 1 z 2
Czytaj dalej…

Zobacz także

Człowiek nie jest stworzony do wierności. Oto 6 najczęstszych rodzajów zdrady

Krótki poradnik, jak odstraszyć facetów. Sprawdź, co robisz źle

„Jeśli kochacie waszego faceta, nie machajcie ręką dla świętego spokoju. My wtedy też myślimy, że wam już nie zależy”