Kiedy mężczyzna się zakochuje, przechodzi przez cztery etapy miłości

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
5 sierpnia 2018
Fot. iStock / Ivanko_Brnjakovic
Następny

Jak kocha facet? Czy to możliwe, żebyśmy różnili się tak bardzo? Bardzo często zadajemy sobie te pytania, bo przecież bardzo trudno uwierzyć nam w szczerość czyiś uczuć, okazywanych w tak odmienny sposób od tego, jak same kochamy. A jednak jest inaczej. Okazuje się, że mężczyźni zupełnie inaczej oswajają uczucia i inaczej się zakochują.

Jedno jest pewne, faktycznie mężczyźni potrzebują o wiele więcej czasu, żeby się zaangażować w związek.

W przypadku panów, zakochanie się w partnerce, jest procesem, który ma swoje etapy. Czasem trwają krócej, innym razem dłużej, ale zazwyczaj mężczyźni nie wskakują w relację pełną parą i na wszystkich płaszczyznach równocześnie. Są cztery etapy wiązania się, przez które przechodzą, zanim pomyślą o „to już na zawsze”.

Cztery fazy męskiej miłości

1. Fizyczne pożądanie

Choć byśmy zapierali się, że wygląd wcale nie jest ważny – to  absolutna nieprawda. Jest i kropka. Dla kobiet również. Jednak atrakcyjność fizyczna wcale nie jest równoznaczna z ideałem. To własnie od pierwszych wzrokowych wrażeń zazwyczaj rozpoczynamy znajomość. A tak dla mężczyzny zaczyna się podobno miłość. Po prostu musi zaiskrzyć!

Dla mężczyzn o atrakcyjności kobiety często decydują szczegóły, coś, co sprawia, że pojawia się seksualne napięcie, pociąg do drugiej osoby. Jeden drobiazg, „to coś”, co sprawia, że zaczyna iskrzyć i przyciąga ich do partnerki, jak magnes.

2. Atrakcyjność emocjonalna

Na drugim etapie znajomości rozpoczyna się budowanie więzi pomiędzy partnerami. To co najważniejsze, by zrobić następny krok, to poczucie „dopasowania”. To, jak mężczyzna czuje się przy kobiecie, tzw. porozumienie dusz i zwyczajna zgodność osobowości. Nie różnimy się aż tak bardzo, mężczyźni nie myślą tylko o fizyczności.

Żeby się zakochać, trzeba to poczuć – bez względu na płeć!

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Dobre wiadomości dla plażowiczów. Zakaz kąpieli nad Bałtykiem został zniesiony

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
5 sierpnia 2018
Fot. iStock / ewg3D
 

Dobre wiadomości dla wszystkich, którzy wakacje spędzają nas polskim morzem. Po trzech tygodniach z czerwoną flagą, sinicie odpuściły. Morze jest czyste i Sanepid przywrócił możliwość kąpieli. Nad bałtyckimi plażami powiewają białe flagi i wreszcie można się schłodzić.

Sanepid cały czas bada i monitoruje stan wód, jeśli sytuacja się powtórzy, zakaz kąpieli wróci. Pamiętajcie, by nie lekceważyć oznaczenia czerwoną flagą – oznacza ona bezwględny zakaz wchodzenia do wody!.

Niestety sinicie pojawiają się również w jeziorach, tam sytuacja nie jest aż tak wesoła. Sprawdzajcie na bieżąco, czy kąpielisko jest otwarte, a woda bezpieczna.

Możecie sprawdzić ostrzeżenia Sanepidu i listę czynnych i zamkniętych kąpielisk na stronie: sk.gis.gov.pl/kapieliska. Serwis kąpieliskowy Sanepidu posiada wyszukiwarkę oraz mapę z oznaczonymi kąpieliskami w Polsce.

 


Źródło: dziennikbaltycki.plSanepid


Jaka jest ulubiona pozycja Polaków, a o jakiej skrycie marzą? Czy bardzo różnimy się od Europejczyków?

Redakcja
Redakcja
4 sierpnia 2018
Fot.iStock/g-stockstudio

Jeśli chodzi o pozycje seksualne, każdy z nas ma swoją ulubioną. Portal lekarski DrEd.com przeprowadził ankietę wśród mieszkańców USA, Wielkiej Brytanii i Europy określając w ten sposób, jaką pozycję w jakim państwie najbardziej preferujemy. Okazuje się, że uniwersalnie na pierwszym miejscu jest pozycja na pieska, na drugim misjonarska, trzecią ulubioną pozycją jest ta na jeźdźca. Jednak różnimy się w naszych oczekiwania i pragnieniach, jeśli chodzi o kraj, z którego pochodzimy.

Ciekawe, czy wyniki was zaskoczą?

Seks na stole nie jest pożądany

Chociaż często mówimy: „Chciałabym, żeby wziął mnie choćby na stole w kuchni”, okazuje się, że zaledwie 1,2% określa go, jaki ulubiony, ale niemal 20% chciałoby go spróbować. Seks na stole zajmuje ostatnie miejsce wśród naszych najpopularniejszych preferencji.

Pozycja na pieska wygrywa w większości krajów

Mimo że w badaniu nie wzięły udziału wszystkie państwa na świecie, to jednak okazało się, że w USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Niemczech, Rumunii, Austrii pozycja na pieska uchodzi za absolutną faworytkę.

Holandia i Polska są osamotnione w swoich pozycjach

Według badań jedynym krajem, który kocha pozycję misjonarską jest Holandia. Polska także jest wyjątkiem – tylko u nas pozycja na łyżeczkę jest wymieniana jako ulubiona.

Włosi kochają na jeźdźca

Ale okazuje się, że nie tylko oni. To także ulubiona pozycja Belgów i Szwajcarów.

W Portugalii lepiej podnieść nogi

Zarówno w przypadku Węgier, jak i Portugalii, najbardziej ulubioną pozycją seksualną jest ta z trzymaniem nóg w górze opartych na ramionach partnera. Jeśli więc trafisz do łóżka z Węgrem lub Portugalczykiem – nie bądź zaskoczona, gdy podniesie twoje nogi do góry.

Łyżeczka jest najmniej popularną pozycją

Chociaż wciąż znajduje się w czołowej dziesiątce, jej popularność zdecydowanie spada. Jedynie 4,2% biorących udział w badaniu stwierdziło, że ta pozycja jest przez nich najbardziej pożądaną.

Francuzi chcą wyjść z łóżka

Według badań pozycją, jaką najbardziej chcą wypróbować Francuzi jest ta na stojąco. Takie preferencje wykazują także Hiszpanii i Holendrzy, choć w zdecydowanie mniejszym stopniu. Cóż… seks na stojąco to już wyższa szkoła jazdy…

Polacy chcą 69

Okazuje się, że Polacy najbardziej chcieliby wypróbować pozycji 69. W Szwajcarii i Austrii seks analny jest najbardziej pożądany, a w Rumunii i na Węgrzech pozycja na jeźdźca.

Cóż, jak widać, co kraj to obyczaj. To co dla jednych jest normą, dla innych staje się rzeczą pożądaną.


źródło: Bustle

 


Zobacz także

Osiem kroków, które mądre i dojrzałe kobiety robią w drodze do swojego szczęścia. Spróbuj i ty

Święta mogą być wyjątkowe. Inaczej niż te z „wtedy”. Tylko od nas zależy, czy je takimi uczynimy

7 stylów nieudanego odpuszczania

7 stylów nieudanego odpuszczania. Czyli, jak tego nie robić