Kłócisz się z partnerem? Unikaj jak ognia tych 4 rzeczy

Redakcja
Redakcja
20 kwietnia 2017
Fot. iStock / FangXiaNuo
Fot. iStock / FangXiaNuo

Nawet najbardziej dobrane pary przechodzą kryzysowe chwile w związku. Nieporozumienia i idące za nimi mniej lub bardziej ostre wymiany zdań są czymś naturalnym, jeśli wręcz nieuniknionym. Mimo dobrania, w związku nadal istnieją dwa osobne byty, które mogą różnić się marzeniami, lubianymi daniami czy podejściem do wspólnych znajomych. 

Na tle tych z pozoru mało istotnych różnic, może dochodzić do poważnych sprzeczek. A gdy już naprawdę między dwojgiem bliskich osób zaczyna wrzeć, trudno jest powstrzymać się przed powiedzeniem czegoś niemiłego czy raniącego. Rzadko kiedy kłótnie przebiegają bez podniesionych głosów, często pojawiają się wzajemne oskarżenia, krytyka i niestety nawet wyzwiska. Są też osoby, które podczas konfrontacji milczą, nie podejmując tematu lub jedynie wywracają z dezaprobatą oczy. Jeśli przytrafiają się wam sprzeczki, nie róbcie rzeczy, które są bardzo krzywdzące.

4 rzeczy, których należy unikać podczas kłótni

1. Pogardliwy ton rozmowy

Nie ma nic gorszego dla związku niż pogarda dla partnera. Gniew podczas kłótni jest zrozumiały, ale pogarda sprawia, że czujesz się lepsza i zaczynasz go po prostu obrażać. Jeśli przedrzeźniasz go, jesteś sarkastyczna lub agresywnie komentujesz jego słowa, pora przyjrzeć się własnemu zachowaniu, aby nie krzywdzić drugiej osoby.

2. Zamykanie się w sobie

Izolowanie się i ucieczka od konfrontacji podczas kłótni, niczego nie rozwiązuje, a prowadzi raczej do nawarstwiania problemów. Jeśli nie radzisz sobie z dużą ilością informacji płynących od partnera, poproś go, by dał ci czas na przemyślenie tego, co usłyszałaś i zaproponuj rozmowę, gdy sobie wszystko spokojnie poukładasz. To o wiele bardziej konstruktywne, niż nic nie wnoszące milczenie i omijanie tematu, który prędzej czy później wróci.

3. Ciągłe krytykowanie

Krytykowanie najczęściej atakuje osobowość partnera, a nie działania, które chciałabyś zmienić. Przy tym generalizujesz zachowanie partnera, używając zwrotów „zawsze” lub „nigdy”, co nie daje żadnych konkretnych wskazówek i na dłuższą metę prowadzi do katastrofy. Jeśli masz coś do zarzucenia partnerowi, określ to dokładnie, ale bez obwiniania go, by wiadomo było, gdzie naprawdę tkwi problem.

4. „Odbijanie piłeczki”

Czyli tak lubiana przez wielu odpowiedź ataku za atak. Chcąc udowodnić, że wina leży po drugiej stronie, bronisz się wyciągając najróżniejsze argumenty. Jeśli partner zarzucił ci bałaganiarstwo, od razu wyciągasz kontrargument mający udowodnić, że on wcale nie jest lepszy. Ciągłe odbijanie piłeczki z jednej na drugą stronę nie prowadzi do osiągnięcia kompromisu.

źródło: ministerstworelacji.pl


Krótka opowieść o nadziei. Wzruszająca historia o tym, czym jest wiara w to, że jesteśmy w stanie pokonać najgorsze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 kwietnia 2017
Fot. Screen /Power of Positivity
Fot. Screen /Power of Positivity

Często zdarza wam się tracić nadzieję? Są takie momenty, kiedy wydaje wam się, że nie ma już szans, by coś ułożyło się po waszej myśli? Kilka dni temu, znalazłyśmy przepiekną opowieść, która mówi o tym, że warto wierzyć do końca… Postanowiłyśmy się nią z wami podzielić. Przeczytajcie i obejrzyjcie fimik.

Pewnego ranka, sześcioletnia dziewczynka czekała ze swoją mamą na otwarcie sklepu. Jej piękne, rude włosy i piegi sprawiały, że wyglądała niewinnie i uroczo. Tego dnia, mocno padało. Wokół zebrał się tłum ludzi. Niektórzy irytowali się, inni stali spokojnie. Panowała cisza. W pewnym momencie, dziewczynka odezwała się głośno: – „Mamo, pobiegajmy w deszczu”.
– „Co takiego? – spytała ją mama. – „Pobiegajmy w deszczu” – powtórzyło dziecko. – „Nie, kochanie, poczekamy aż troszkę przestanie padać” – padła odpowiedź.  Po krótkiej chwili, dziewczynka znowu poprosiła: – „Mamo, pobiegajmy w deszczu”. – „Będziemy całe mokre, jeśli to zrobimy – odpowiedziała jej mama. – „Nie, mamo. Dziś rano powiedziałaś mi, że nie zmokniemy” – przekonywała ją córka.

– „Dziś rano? Kiedy powiedziałam, że możemy biegać w deszczu i nie zmoknąć?” – zdziwiła się jej mama. – „Nie pamiętasz? Kiedy rozmawiałaś z tatą o jego raku, powiedziałaś: „Jeśli nasza wiara pomoże nam przez to przejść, przetrwamy wszystko”. Wokół zapanowała cisza. Mama dziewczynki również przez chwilę myślała o tym, co odpowiedzieć. To był ważny moment w życiu jej córki. Moment, w którym naiwne, niewinne zaufanie może przekształcić się w silną, pozytywną wiarę w to, że „będzie dobrze”.

„Kochanie – powiedziała w końcu mama dziewczynki. – Masz rację. Biegnijmy w deszczu.”


Na podstawie: powerofpositivity.com

 


5 błędów, które popełniasz jeszcze przed 10-tą rano

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
20 kwietnia 2017
5 błędów, które popełniasz jeszcze przed 10-tą rano
Fot. iStock / tomsza

Na myśl o wstawaniu masz dreszcze na plecach? Ja też. Najgorsza wieczorna myśl, to „nie zaspać, nie zaspać”, jakbym próbowała samą siebie przekonać do słuszności tezy o regularnym rytmie wstawania. A co tam, jeszcze 7 minut – to  z kolei kolejny etap wewnętrznej afirmacji, pojawia się tuż po pierwszych dźwiękach cholernego budzika. Wiecie, co dzieje się później? Och, wiecie doskonale! Potem może być już tylko gorzej.

A wszystko przez kilka drobiazgów, które fundujemy sobie zanim jeszcze dobrze zaczniemy dzień. Co takiego „strasznego” robimy?

5 błędów, które popełniasz jeszcze przed 10-tą rano

1. Wychodzisz z domu w pośpiechu

Ha ha ha, a  jak niby inaczej. Wszystkie siedem budzików masz precyzyjnie dostrojonych i ustawionych co do minuty tak, by jakoś zdążyć. Wstajesz, szybka, poranna toaleta i wybiegasz. Do pracy dojeżdżasz dumna, że pospałaś 20 minut dłużej niż nakazałaby logika. Mistrzyni.

Niestety, okazuje się, że gdybyś poświęcała choć parę minut rano na siebie, zyskałabyś znacznie więcej. Wypita bez pośpiechu kawa, dobre śniadanie, czas na posłuchanie radia czy poranną gimnastykę, zrób coś, co wprawi cię w dobry nastrój.

Psycholodzy z Uniwersytetu w Minnesocie wykazali, że osoby, które zaczynają swoją pracę w dobrym humorze, w ciągu dnia mają w sobie więcej pozytywnej energii i nie przejmują się tak bardzo sprzeczkami czy konfliktami – w porównaniu do osób, które do pracy przygnały zziajane, na ostatni moment.

2.  Unikasz światłą słonecznego

Badacze z Northwestern University Feinberg School of Medicine odkryli związek pomiędzy przyjmowaniem porannej dawki a światła a masą ciała badanych. Okazało się, że osoby, które nie ukrywają się za wszelką ceną przed światłem, mają niższe BMI od tych, które wolą wychodzić na słońce dopiero popołudniu.

Odpowiednia dawka światła słonecznego przed południem, ma pozytywny wpływa na metabolizm.

3. Nastawiasz budzik wcześniej niż powinieneś

Bądźmy szczerzy, nie nastawiasz go po to, by wstać wcześniej, tylko by włączyć drzemkę :) – też mamy to opanowane do perfekcji. Według medyków, taki mechanizm zamiast dodatkowego wypoczynku funduje nam tylko stres i oszołomienie. Takie nadużywanie drzemek zaburza rytm dobowy, co może również powodować wieczorne problemy z zasypianiem. Zdecydowanie najlepiej wstawać zawsze o tej samej porze. Z czasem stanie się to naturalne i bezstresowe.

4. Nie pijesz po przebudzeniu wody

Spałaś jakieś 7-8 godzin, ale po przebudzeniu nie masz czasu na szklankę wody. Cały ten czas spędziłaś bez uzupełniania płynów. Jak więc masz się czuć dobrze, jeśli po przebudzeniu nie napijesz się wody? Uruchamiamy wyobraźnię!

5. „Wybiegasz” z łóżka w podskokach

O tak, znamy to… najpierw drzemka (jedna, druga, trzecia… obu tylko), a potem „o mój Boże jak to się stało?!”. Są przynajmniej dwa powody by wstać z łóżka powoli.Po pierwsze by dać tę minutę naszym mięśniom na rozpoczęcie dnia pracy bez stresu, po drugie, znacie to uczucie, gdy po gwałtownym wstaniu, przed oczami pojawiają się mroczki i robi się wam słabo? To tzw. ortostatyczny spadek ciśnienia krwi (czyli hipotensja ortostatyczna). Tak naprawdę to nic innego jak gwałtowny odpływ krwi z górnej partii ciała spowodowany działaniem grawitacji.

Najlepiej najpierw usiąść na łóżku, na spokojnie się przeciągnąć… i napić w tym czasie wody.

Nie cierpimy poranków, ale możemy uczynić je bardzo znośnymi 😉 . Wypróbujcie w domu!


Na podstawie: hellozdrowie


Zobacz także

Fot. iStock / ipopba

Związek czy bycie singlem? Odpowiedz sobie na te pytania i podejmij decyzję

Fot. iStock / YinYang

Wszystko w życiu jest po coś. Nawet, gdy zdradza najbliższa osoba, gdy ci, których kochamy, zawodzą

Fot. iStock / MarsBars

8 złych zwyczajów, które doprowadzą cię do rozwodu