Jeśli twoje związki kończą się fiaskiem, być może popełniasz któryś z tych 10 błędów

Redakcja
Redakcja
10 stycznia 2018
Fot. iStock/gpointstudio
Fot. iStock/gpointstudio
 

Nie masz szczęścia do facetów? Jeśli mimo dobrych chęci i dostatku kandydatów na stałego partnera, twoje relacje się rozpadają, czas poszukać przyczyn. Nie zawsze problemem jest facet, warto zastanowić się nad tym, gdzie rzeczywiście leży wina za twoje niepowodzenia. Być może masz zbyt wysokie wymagania lub zbyt szybko chciałabyś się zakochać i stale popełniasz te same błędy?

Przyjrzyj się swoim dotychczasowym relacjom i zrób uczciwy rachunek sumienia. Bez usprawiedliwiania własnych błędów i pomyłek, bez zrzucania całej odpowiedzialności na faceta i bez koloryzowania własnej roli w związku. Szczere omówienie tej sprawy pozwoli wyciągnąć z tego wnioski i zostawić za sobą zachowanie, które nie przynosi ci nic dobrego. Gotowa?

10 błędów, które niszczą twoje relacje

1. Zbyt szybko rozpoczynasz kolejny związek

Klin klinem? Ta metoda może i jest dobra na kaca, ale nie zawsze się sprawdza w życiu miłosnym. Nie powinnaś rozpoczynać kolejnego związku, gdy żal po jednym jeszcze nie opadł, bo to nie wróży szczęścia. Istnieje ryzyko, że tęsknota za poprzednim partnerem sprawi, że będziesz stale porównywała go do kolejnego. Jeśli nie zachowasz dość czasu, aby zrozumieć co się właściwie stało i gdzie tkwił problem, istnieje duża szansa, że ​​nie wyciągnęłaś odpowiednich wniosków i nadal będziesz popełniać błędy.

2. Działasz według schematu

Partnerzy różnią się od siebie, ale ty zdajesz się tego nie zauważać. Stosujesz te same schematy, metody wspólnego bycia. Gotujesz to samo, w ten sam sposób starasz się rozmawiać, kochać, spędzić wspólny czas.  Każda relacja powinna posiadać własny, unikalny zestaw wzlotów i upadków, przyjemności, wyzwań oraz argumentów.

3. Decydują za ciebie inni

Opierasz się na przyjaciółce, siostrze lub kimkolwiek innym, kto jest ci bliski i dźwiga twoje problemy i tajemnice. Niestety jesteś również podatna na ich wskazówki i sugestie, kierujesz się ich wytycznymi. Faktem jest, że nawet jeśli chcą dla ciebie jak najlepiej, tylko ty możesz i powinnaś o swoim szczęściu decydować.

4. Nie zmieniasz się

Ciągle popełniasz te same błędy, choć masz ich świadomość. Wiesz, że twoim głównym problemem jest np. zazdrość, ale nadal urządzasz karczemne awantury lub z uporem maniaka sprawdzasz zawartość telefonu ukochanego. Nikt normalny nie wytrzyma takiego zachowania. Jeśli masz świadomość, co sprawia ci trudność, walcz, by to zmienić.

5. Walczysz do upadłego

Lubisz zawsze stawiać na swoim. Masz w zwyczaju wykłócać się o wszystko, walczyć do upadłego, a przy tym zachowujesz się czasem agresywnie. Związek to nie ring, w którym masz za zadanie dowalić przeciwnikowi. Argumenty powinny mieć tylko jeden cel — rozwiązanie istniejącego problemu, a nie postawienie na swoim, nawet gdy nie masz racji.

6. Troszczysz się o siebie

Czasem zapominasz, że związek to poletko uprawiane przez dwie osoby. Olewając potrzeby partnera i troszcząc się jedynie o swoją wygodę, trudno budować satysfakcjonującą dla obojga partnerów relację. Egoiści często zostają sami.

7. Chcesz zagłaskać swojego partnera

Możesz być kobietą-kwoką, która za swoją życiową misję uważa dogodzenie facetowi, co bywa męczące dla niego. Troska i zaangażowanie w sprawy drugiej osoby to ważny budulec związku. Ale powiedzenie mówi, że można zagłaskać kota na śmierć, uważaj więc, czy nie osaczasz sobą kolejnego faceta. Mężczyzna potrzebuje kobiety, a nie matki lub niańki.

8. Jesteś głucha na opinie partnera

On do ciebie coś mówi, ty jednym uchem wpuszczasz, drugim wypuszczasz jego komunikaty. Pomijasz to, co jest ważne dla niego w związku, przez co naprawdę niewiele o nim wiesz. Tak się rodzi rozczarowanie.

9. Jesteś zbyt ofensywna

Zawsze wybierasz program, który oglądacie? Kontrolujesz w co się ubierze i dokąd pójdzie? Wybierasz, gdzie zjecie obiad? Może i to są pierdółki, ale właśnie te małe rzeczy mają wielkie znaczenie w związkach. Ubezwłasnowolniasz faceta w ten sposób, co dla większości z nich jest nie do zniesienia.

10. Nie angażujesz się

Podchodzisz do tematu związków lekko, czasem niepoważnie. Jedną nogą jesteś w związku, drugą po stronie singielki i sama nie wiesz, w którą stronę powinnaś się ruszyć. Relacje wymagają zaangażowania i nie da się tego pominąć. Jeśli czujesz, że nie jesteś pewna, co robić, twój związek nigdy nie zadziała. Rozwiąż problemy lub po prostu odejdź.


źródło: www.bolde.com


10 sygnałów wskazujących na to, że kiepskie samopoczucie, to nie jedynie objaw zmęczenia

Redakcja
Redakcja
10 stycznia 2018
Fot. iStock/skynesher
Fot. iStock/skynesher
 

Zazwyczaj słabszą kondycję, przewlekłe zmęczenie i niechęć do działania zrzucamy na karb zimowych miesięcy i niedoboru słońca. Ma to oczywiście uzasadnienie, bo zbyt mała ilość promieni słonecznych i zamknięcie w czterech ścianach nie jest dla naszej aktywności najlepszą siłą napędową. Ale przyczyna kłopotów może tkwić gdzie indziej, niż tylko w przesileniu organizmu.

Akceptujemy ten spadek formy i posiłkując się kawą lub suplementami, staramy się dotrwać do wiosny. Ale nawet wtedy okazuje się, że wcale nie jest jakoś lepiej. Tymczasem problem leży w nagromadzeniu toksyn w organizmie. I nie jest to żaden mit, tylko fakt, do którego nie przykładamy zbyt wielkiej uwagi. A zaburzenia takie jak problemy z rytmem wypróżnień, bóle głowy, brak energii nie bierze się znikąd. To jasna informacja ze strony organizmu, że należy pozbyć się w niego toksyn. Zaburzenia równowagi jelit mogą wpływać na funkcjonowanie całego organizmu.

10 objawów, które wskazują, że twój organizm potrzebuje detoksu jelit 

1. Masz problemy ze snem

Nie możesz zasnąć lub śpisz przebudzając się wielokrotnie, a rano nie możesz się dobudzić? Zapewne winowajcą jest nadmiar węglowodanów prostych, które spożywasz oraz substancji takich jak kofeina czy alkohol, których nie brak w codziennym menu zabieganego człowieka. Zmiana nawyków żywieniowych (nie musisz czekać do wiosny!) pomoże jelitom pracować skuteczniej i odbudować dobrą florę bakteryjną.

fot. iStock/ demaerre

fot. iStock/ demaerre

2. Nie możesz się skupić

Problemy z koncentracją i pamięcią, dokuczliwe bóle głowy mogą wynikać z alergii pokarmowych. Przyczyną może być nadwrażliwość na gluten lub inne alergeny, dieta bogata w alkohol, kofeinę i żywność z zawartością rafinowanych węglowodanów.

3. Masz problemy ze skórą

Skóra jest swoistym sygnalizatorem problemów ze zdrowiem. Pojawiające się na niej krostki, zaczerwienienia i stany zapalne mogą zwiastować problemy z równowagą w jelitach. Nadmiar toksycznych substancji, których organizm nie potrafi skutecznie się pozbyć, uwidacznia się na skórze.

4. Twój oddech jest nieświeży

Brak równowagi między dobrymi i złymi bakteriami w jelitach, a także drożdżami w jelitach bywa przyczyną problemów z oddechem. Sięgaj po synbiotyki, by odbudować utraconą równowagę. Lepsza praca jelit wpłynie na szybsze i skuteczniejsze pozbywanie się toksycznych substancji z organizmu. Poza tym nadmiar przetworzonej żywności, nabiał, cukier, które często wywołują trądzik, również nie działa na jej korzyść.

5. Męczy cię nawracające zapalenie zatok

Przewlekłe alergiczne zapalenie zatok wywołują również niektóre salicylany występujące w jedzeniu, należy więc zwrócić uwagę czy aby alergiczne zapalenie zatok nie pojawia się po spożyciu określonego rodzaju pokarmów. Do pokarmów, które zawierają salicylany należą m.in.: niektóre świeże owoce, a także napoje gazowane. Zapalenie zatok może być również reakcją na alergię wywoływaną przez białko mleka krowiego.

6. Cierpisz z powodu bliżej nieokreślonego bólu

Bóle niewiadomego pochodzenia często bywają skutkiem stanów zapalnych, jakie toczą się w organizmie. Mogą męczyć cię bóle stawów, głowy, kręgosłupa. Unikanie pokarmów wytwarzanych na bazie oczyszczonej mąki, cukru oraz zwiększenie poziomu zdrowych tłuszczy, białek i warzyw może pomóc w zwalczeniu problemów.

Fot. iStock/SIphotography

Fot. iStock/SIphotography

7. Odczuwasz nasilone objawy PMS

Zespół napięcia przedmiesiączkowego wynikać może nie tylko z  problemów hormonalnych, ale również z nieprawidłowo zbilansowanej diety, a szczególnie z wynikających z niej niedoborów.

8. Sięgasz po uzależniające pokarmy

Niezdrowe pokarmy uzależniają i trudno jest z nich zrezygnować. Organizm sam zaczyna dopomina się dawki złej żywności (szczególnie takimi jak kawa, wino, ser lub czekolada), ignorując tę cenną dla zdrowia.

9. Jesteś przemęczona

Brak sił przy kiepskiej diecie przesyconej małowartościowymi pokarmami, jest niczym niezwykłym. W dodatku spowolniona praca organów, toksyny kumulujące się w organizmie odbierają nam codzienną energię. Nawet kawa nie spełnia swojego zadania, bo ze zmęczenia po prostu zasypiasz w locie, mimo że dzień się na dobre nie rozkręcił.

Fot. iStock / stock_colors

Fot. iStock / stock_colors

10. Chorujesz

Około 70 procent twojego układu odpornościowego znajduje się w twoich jelitach. Jeśli więc sięgasz po kiepskie jedzenie i żyjesz w trwałym stresie, trudno by twoja odporność nie szwankowała. Przeprowadzenie detoksu i troska o jelita prawdopodobnie zmniejszą liczbę i infekcji, które mogłabyś złapać.

Najlepszym sposobem na pozbycie się kłopotu jest oczyszczenie się z toksyn i wsparcie pracy najważniejszych narządów. Jego przeprowadzenie nie musi być karkołomne. Tu raczej potrzeba wiedzy, zaangażowania i chęci. Dzięki mądrym działaniom pozwolisz odpocząć systemowi trawiennemu, twoje ciało pozbędzie się nadmiaru toksyn metabolicznych i nagromadzonych z przetworzonej żywności i zanieczyszczonego środowiska. Możliwości masz kilka:

Powodzenia!

źródło: www.mindbodygreen.comwww.zdrowyportal.org


Dlaczego nie kochamy „dobrych” mężczyzn, choć to oni najbardziej zasługują na uczucie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 stycznia 2018
Fot. iStock/gpointstudio
Fot. iStock/gpointstudio

Serce nie sługa, wybiera jak chce. I często nie wybiera tak, jakby mu to rozum podyktował. Choć w miłości marzymy o „miłym chłopaku”, zakochujemy się raczej w tym niemiłym… Nie od dziś wiadomo, że to, co niebezpieczne i niezdrowe pociąga najbardziej, a to co dobre i stabilne – nudzi. A szkoda.

Szkoda dlatego, że ci, którzy najbardziej zasługują na nasze uczucie, na ciepło, na dobre emocje i na to, by się dla nich postarać, ostatecznie wiążą się z kimś, kto ich docenić nie potrafi. A my użeramy się z toksycznym partnerem i zastanawiamy się, jak to się u licha stało, że mogłyśmy mieć spokój i stabilizację, a mamy… co mamy.

Żeby to wszystko było prostsze, żeby człowiek był mądry na samym początku… Dlaczego nie zakochujemy się w „dobrych” facetach? Podobno jest kilka, niezupełnie racjonalnych powodów.

Kochamy „naprawiać”. Wydaje nam się to szalenie romantyczne – związać się z kimś „trudnym” i swoją miłością sprawić, że on się dla nas zmieni w czułego, wspaniałego partnera. Oczami wyobraźni widzimy już jak dla nas i ze względu na nas on zaczyna rozumieć swoje błędy i staje się lepszym człowiekiem. A nawet nam to wyznaje: „Wiesz, dzięki tobie wszystko zrozumiałem, od dziś moje życie będzie inne, zostań moją żoną, tylko przy tobie mogę być sobą…”. Niestety, w większości przypadków ten sen się ziści się jedynie w komedii romantycznej. Związek z mężczyzną, który nie dba o uczucia innych to emocjonalny Mont Everest. Naprawdę niewielu z nas tam dotrze, a na pewno większość z nas nie da rady kondycyjnie.

Jeśli poznajesz mężczyznę i już na samym początku czujesz, że  nie baw się w odkrywanie w nim dobra, tajemnicy i czegoś ciekawego, bo może się okazać, że żadnej z tych rzeczy tam po prostu nie ma. Jednak twoje uczucia nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a blizny na sercu goją się długo.

Dobry facet nie jest wyzwaniem – twierdzimy. Czy słusznie? Przecież każdy związek z drugim człowiekiem to eksperymeny… Prawda, może niewiele trzeba tu naprawiać, nie ma jak się sprawdzić. Nuda… A jednak przecież ta „nuda” to gwarancja stabilizacji emocjonalnej, poczucia bezpieczeństwa. Przeciez tego właśnie chcemy, prawda?

Coś dziwnego dzieje się z nami, gdy ktoś, kto nam się podoba nas nie chce, lub ktoś, kto nas rani.  Nie potrafimy odpuścić, chcemy walczyć. Możemy się nawet upokorzyć, by zwrócić na siebie jego uwagę, by spróbować wywołać pożądane zmiany. O naiwności! Jesteśmy w stanie znieść naprawdę dużo, by w końcu „nas wybrał”. To dość smutne – patrzeć jak wiele jesteśmy w stanie zrobić dla kogoś, kto o nas nie dba, kto nas jawnie wykorzystuje, oszukuje, traktuje jako „opcje”. I jak nie zauważamy wokół siebie tych, którzy na nasze uczucie o wiele bardziej zasługują. Ale cóż, każdy musi uczyć się na własnych błędach.

Psycholodzy podkreślają, że dużą rolę w doborze partnera odgrywają relacje, jakie miałyśmy z własnymi ojcami. Jeśli w dzieciństwie czułyśmy się nie wystarczająco dobre, mądre i ładne, podświadomie zakochujemy się w tych, którzy sprawiają, że nadal tak się czujemy. Nie będzie nam łatwo odnaleźć się w związku z dobrym partnerem, który będzie próbował nas dowartościować. Nie będziemy umiały zareagować na jego miłość i wszystkie naturalne i potrzebne gesty miłości, którymi nas obdarzy. By je przyjąć, zazwyczaj potrzebujemy terapii.

„Złą robotę” robi również pokutujące w nas przekonanie, że „zły”, trudny mężczyzna jest bardziej męski. Mężczyźni łagodni, opiekuńczy, wspierający, ciągle jeszcze nie są postrzegani jako męscy. To ogromny błąd. Wiele z nas musi ponownie zdefiniować sobie męskość. Ojcowie, którzy z czułością zajmują się swoimi dziećmi wzruszają, bo to wciąż (dlaczego?) niecodzienny widok. Dlaczego to nie ich stawia się młodym chłopcom za wzór? Dlaczego to agresja, przemoc, siła fizyczna, chęć dominacji kojarzą nam się bardziej z męskością niż umiejętność mówienia o swoich uczuciach i zadbania o szczęście swojej partnerki?

Pocieszające jest jednak to, że po wielu miłosnych perypetiach, po trudnych związkach wybieramy w końcu dobrego mężczyznę i z nim spędzamy resztę życia, doceniając to, co nam się przydarzyło. Trzeba „przejść swoje”, by zrozumieć sens tej życiowej lekcji.

 


Zobacz także

Fot. Materiały prasowe

Praca, nauka, miłość i zabawa. Jak pomieścić szkolną rzeczywistość w swoim „M”. Akcja „Rodzic wraca do szkoły”

Mat. prasowe

Gwiezdną misję czas zacząć! Świetna zabawa dla dorosłych i dzieci. Zapraszamy do kina na „Super Spark: Gwiezdna misja”

Fot. istock/PeopleImages

Kilka rad rozwodnika, który wciąż kocha swoją żonę. Zawsze wybieraj miłość