Jeśli twój facet robi tych kilka rzeczy, nie wypuszczaj go z rąk. Masz w domu prawdziwy skarb

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 lutego 2019
Fot. iStock/teksomolika
 

Zastanawiasz się czy twój facet jest naprawdę tym jedynym wyjątkowym? Może jesteście dobrych kilka lat po ślubie, a może właśnie się poznajcie? Staż związku nie ma znaczenia, za to znaczenie ma to, jaki on jest. Jeśli robi/wie tych kilka rzeczy – UWAGA – nie wypuszczaj go nigdy z rąk. Taki facet to naprawdę skarb.

Wie, co lubisz zjeść na śniadanie

Niezależnie, czy jest to pełnoziarnista bułeczka z ulubionej piekarni, jajecznica, twaróg, świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy czy po prostu czarna kawa, on wie, co co lubisz i potrafi sprawić, by twój dzień zaczął się dobrze.

Odzywa się w drodze do domu

Szybki SMS w stylu: „już jadę”, „będę za 10 minut”, „do zobaczenia za chwilę”, mówi, że on o tobie cały czas pamięta i chce spędzić z tobą czas, gdy już dotrze do domu.

Nie wysyła tych SMS-ów, bo myśli, że jesteś paranoikiem, który widzi wszystko w czarnych barwach i nie ufa. Wysyła je ze wzajemnego szacunku. Wie, że odsuwa od ciebie martwienie się, czy wszystko u niego w porządku. Przypomina, że najlepsza część dnia dopiero przed nim.

Opiekuje się tobą

Przykryje cię kocem i zrobi herbatę z miodem, gdy łapie cię przeziębienie. Skoczy do apteki, jak męczy cię kaszel czy ból głowy, ugotuje rosół, bo od swojej matki wie, że to najlepsze dla polepszenia zdrowia. Zmusi cię do pójścia do lekarza, gdy będziesz twierdzić, że jesteś zbyt zajęta, żeby umówić się na wizytę.

Dzwoni w ciągu dnia

Może mieć zabawną historię, którą chce ci opowiedzieć, może chce spytać, co sądzisz o jakieś sprawie albo po prostu dowiedzieć się, jak ci mija dzień.

Dzieci do niego lgną

Ma coś z dziecka, pewnie dlatego one tak lubią z nim przebywać, a on dobrze sobie z nimi radzi.

Zawsze znajdzie dla ciebie czas

Gdy chcesz porozmawiać, poradzić się, nawet jak jest bardzo zajęty, znajdzie dla ciebie czas. To znaczy, że jesteś dla niego priorytetem, nie boi się odrzucić swoich planów, choćby wyjścia z kumplami, kiedy widzi, że jesteś w słabej formie.

Nie znika

Odpowiada na twoje SMS-y czy telefony, jak nie może rozmawiać, napisze, że jest zajęty, że później się odezwie. Nie ignoruje cię.

Zaskakuje cię

Kupuje ci na przykład losy do totolotka, siedzicie cały wieczór i snujecie plany, co byście zrobili z wygraną. Jest marzycielem i lubi marzyć razem z tobą.

Lubi spędzać z tobą czas

I nie chodzi o jakieś fajerwerki, tylko o zwykłe posiedzenie razem w domu, pod kocem, obejrzenie filmu i zamówienie jedzenia na wynos.

Zachowuje się jak mały chłopiec podczas meczów

Potrafi krzyczeć do telewizora, przeżywać jak mały chłopiec każdy mecz jego ulubionej drużyny. Przeżywa wszystkie sportowe emocje jakby był dzieckiem.

Wciąż ma kontakt z kilkoma swoimi przyjaciółmi z dzieciństwa

Pielęgnuje te przyjaźnie, znajomości. Dzwoni, spotyka się, chociaż raz na jakiś czas. To świadczy o jego lojalności, oddaniu i zaangażowaniu w relacje, na których mu naprawdę zależy.

Traktuje innych z szacunkiem

Obojętnie czy jest to kierowca autobusu, pani która sprząta klatkę schodową czy biuro, kelner, pani w kasie – do wszystkich odnosi się z takim samym szacunkiem i uprzejmością.

Ma swoje zdanie

Nie boi się mówić co myśli, wyrażać swoich opinii. Nie upiera się przy nich, słucha innych, ale kiedy trzeba i kiedy wie, że ma rację potrafi być bardzo stanowczy.

Rozśmiesza cię

Jeśli twój facet potrafi nadal rozśmieszać ciebie do łez, to naprawdę jest wyjątkowy.

Wie, jak radzić sobie z twoim kiepskim nastrojem

Wie, jak się z tobą obejść, gdy masz gorszy dzień, jak poprawić ci humor bez zbędnego natręctwa. Jest cierpliwy, bo wie, że każdy może mieć spadek formy, akceptuje to w pełni. Zrobi ci gorącą czekoladę, namówi na spacer, kupi dobre wino albo zamówi coś dobrego do jedzenia – ma na ciebie swoje sposoby, za które jesteś mu wdzięczna.

Ceni twoją niezależność

Nie jest ona dla niego zagrożeniem, daje ci w związku poczucie wolności, szanuje twoje potrzeby, zwłaszcza te, które chcesz realizować sama. Nie ma z tym żadnego problemu.

Jest twoim największym fanem

Kiedy ktoś pyta go o ciebie, z dumą zaczyna o tobie mówić, widać, że jest podekscytowany. Świętuje twoje sukcesy, bo jest tym, kto zna cię od od środka, docenia twoje zmagania jak i osiągnięcia.

I jak? Macie kogoś takiego przy sobie?


Czy wiesz, kiedy należy posolić potrawę? Większość z nas robi to źle!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
16 lutego 2019
Kiedy solić mięso? Kiedy powinno się solić potrawy? Sprawdź
Fot. Materiały prasowe / Neustockimages – Kiedy solić mięso? Kiedy powinno się solić potrawy? Sprawdź
 

Sól to najpopularniejsza i niezwykle powszechna przyprawa. Solimy prawie wszystko, a Polacy szczególnie lubują się w romansach z solniczką. Ale czy wiemy, kiedy należy posolić potrawę? Niekoniecznie. Okazuje się, że większość z nas robi to źle!

Kiedy powinno się solić potrawy? Sprawdź

Choć większość z nas nie wyobraża sobie gotowania bez soli, bardzo często nie potrafimy jej prawidłowo wykorzystać. A cóż w tym trudnego? Co to za filozofia posolić zupę? Okazuje się, że trzeba w wiedzieć, kiedy posolić potrawę, w przeciwnym razie zamiast podkreślić smak, możemy zepsuć całe danie. No to kiedy powinno się solić potrawy?

Kiedy solić zupę?

Pytanie brzmi: a jaką zupę? Zaczynamy od klasyki, czyli kiedy solić rosół?

Przepisy radzą raz tak, raz siak. Tak naprawdę, to kiedy posolimy rosół nie wpływa na jego smak, ale może zmienić coś innego. Jedni lubią dodawać sól już na początku gotowania inni na sam koniec, a nawet doprawiać rosół dopiero na talerzu. Jeśli posolisz rosół na samym początku gotowania z pewnością będzie bardzo aromatyczny i sól mocno pomoże wydobyć wszystkie smaki… ALE… Minusem solenia na starcie się klarowność zupy, dodana sól sprawi, że rosół będzie bardziej mętny. Jeśli dodasz sól na koniec gotowania, twój wywar będzie bardzo klarowny.

Wszystkie inne zupy zdecydowanie  należy solić na koniec gotowania! Jest to najlepsze rozwiązanie. Nie ujmiemy zupom smaku, a unikniemy przesolenia!

Kiedy solić mięso?

Tu znów odpowiedź nie jest oczywiste, bo istnieją wyjątki.

Większość mięs powinniśmy posolić przed gotowaniem czy jakąkolwiek inna obróbka termiczną, czyli zanim zaczniemy piec, dusić czy smażyć. Jeżeli mięso chcemy  ugotować – solimy na samym początku gotowania (zanim mięso się zetnie). Ale są i wyjątki.

Wątróbka – jeśli posolicie ją od razu, zrobi się twarda, sucha i łykowata. Możemy ją posolić dopiero po przyrządzeniu. Podobna zasada dotyczy również wołowiny.

Kiedy solić ziemniaki, makaron i ryż?

Hulaj dusz, piekła nie ma. Tu możecie solić, jak chcecie – a nawet, jak popadnie!

Jeżeli ugotujecie je w osolonej wodzie, smak będzie bardziej głęboki, ale równie dobrze możecie je posolić dopiero na talerzu lub wcale tego nie robić. W tej kategorii rządzą tylko gusta, smaki i przyzwyczajenia. 😉

Kiedy solić gotowane warzywa?

Warzywa można ugotować w lekko osolonej wodzie. Ale tu też nie ma reguły. Możecie dodać sól dopiero pod sam koniec gotowania. Jeśli jednak gotujecie warzywa na parze – macie szlaban na solenie wody i warzyw! Solimy dopiero na sam koniec!

Ważnym wyjątkiem są warzywa strączkowe.

Kiedy solić surowe warzywa i surówki?

W prawie wszystkich przypadkach świeża warzywa solimy dosłownie na moment przed podaniem na stół – inaczej puszczą soku i zamienią się w nieapetycznie wyglądające flaczki. Wiecie przecież jak wygląda sałata z sosem zostawiona „na później”.

Jedynym wyjątkiem są surówki czy sałatki, które wymagają właśnie tego, by warzywa puściły sok. Dlatego robiąc surówkę z białej kapusty najpierw obficie soli się ją, odciska i wypłukuje.

Kiedy solić warzywa strączkowe?

Warzywa takie jak soczewica, groch, bób, soja czy fasolka nie lubią gotowania w osolonej wodzie. Oj nie lubią. Nie  tylko chodzi tu o walory smakowe – które z pewnością będą gorsze, ale zbyt wcześniej posolone warzywa strączkowe gotują się dużo dłużej i są mniej jędrne. Najlepiej posolić je na sam koniec gotowania!


Na podstawie: kobieta.onet.pl


Już czas, by na przyjście wiosny przygotować także mieszkanie. Wiosenne inspiracje we wnętrzach

Redakcja
Redakcja
15 lutego 2019
fot.M.Grabowiecki

Otwórz szerzej okna, wpuść do domu łagodny wietrzyk i coraz mocniejsze promienie słońca. Już czas, by na przyjście wiosny przygotować także mieszkanie. Jak twierdzi Michał Gulajski – stylista i właściciel marki Wnętrza Michała –  wiosenna metamorfoza nie wymaga dużej pracy i kosztownych zakupów. Wystarczy kilka prostych zmian, by wnętrza wyglądały inaczej.

Moc kolorów

Nie musisz przemalowywać ścian, prostszym wyjściem jest wykorzystanie tkanin w modnych barwach. W tym roku królem jest koral – odcień Living Coral wytypował Instytut Pantone. Wprowadź kilka akcentów w tej barwie. Może nowy plakat lub grafikę? Koralowe drobiazgi rozjaśnią pokój, a w pochmurny dzień poprawią ci nastrój.

fot.M.Grabowiecki

Modnych kolorów jest więcej, wybierz te, które lubisz najbardziej. Może ucieszy cię nowy granatowy pled albo dywan, a może musztardowy stoliczek lub bordowe poduszki? Mocne plamy barw uchronią wnętrze przed kolorystyczną monotonią.

Miękko i połyskliwie

Odśwież kanapę, układając na niej nowe poduszki. Teraz zestawia się tkaniny o różnych fakturach, niech więc poszewki będą np. z miękkiego aksamitu, surowego lnu i błyszczącego jedwabiu. Jeśli zamierzasz kupić narzutę, wybierz model z frędzlami, które tak polubili projektanci.

fot.M.Grabowiecki

Modne są duże roślinne wzory, np. motyw monstery o sercowatych liściach z wycięciami. A jeśli nie zachwycasz się roślinnym deseniem postaw na duże figury geometryczne lub wzory nawiązujące do… lastryko – charakterystyczne nierównomierne „plamki” to hit sezonu. Zdobią blaty stolików, tapety, dywany, które zresztą także wracają „na pokoje”.

fot.M.Grabowiecki

Zielono mi

Po latach niełaski do mieszkań wkracza znów naturalna zieleń. Zadbaj, by w wazonach zawsze były sezonowe kwiaty. Zwróć też uwagę na rośliny doniczkowe, które nie tylko zdobią wnętrza, lecz także oczyszczają powietrze. Takie właściwości mają np. paprocie, dracena, bluszcz pospolity. Piękny kaktus również idealnie doda wnętrzu energii, a jeśli nie masz ręki do kwiatów doniczkowych – pamiętaj o tych ciętych. Klimat wiosny poczujesz wstawiając do salonu bukiet tulipanów, czy energetycznych żonkili.

fot.M.Grabowiecki

MICHAŁ GULAJSKI *** WNĘTRZA MICHAŁA

Stylista, projektant wnętrz, home stager i visual merchandiser, który nieustannie dba o to, aby przestrzenie, którymi się opiekuje zaskakiwały odbiorców. Jak nikt inny potrafi wydobyć potencjał z każdego wnętrza.

Posiada niezwykle otwarty umysł i wierzy w to, że doskonała przestrzeń to nie tylko funkcjonalny projekt, ale również kolor, światło, zapach, dźwięk, czy tkanina.

Od 2013 roku z powodzeniem prowadzi pracownię Wnętrza Michała. Wspaniałe projekty, zarówno dla klientów indywidualnych, jak i komercyjnych, zaczynają się od kompleksowego zrozumienia potrzeb i oczekiwań klientów. Kluczem do sukcesu jego pracowni jest profesjonalizm, dbałość o detale oraz szacunek i bezgraniczne zaufanie jakim obdarzają go klienci z Polski, ale też ci mieszkający poza granicami naszego kraju.

Jego prace znajdziemy w czołowych tytułach wnętrzarskich. Stylizacje Wnętrz Michała gościły na łamach polskich i zagranicznych magazynów, m.in. w: Label & Living, Czas na Wnętrze, Weranda, Dobre Wnętrze, węgierskim Otthon, czy czeskim Bydleni Magazine.

fot.M.Grabowiecki

fot. Daniel Kaniewski, Projekt Masaarchitekci Ola Bosowska

fot. Daniel Kaniewski, Projekt Masaarchitekci Ola Bosowska

fot.M.Grabowiecki

fot.M.Grabowiecki

W poszukiwaniu inspiracji zapraszam na Facebook & Instagram:

IG: https://www.instagram.com/wnetrza_michala/

FB: https://www.facebook.com/wnetrzamichala/


Zobacz także

#pokochajmysie

Czy miłość może trwać całe życie? #Pokochajmysie

Gdy odchodziłam, mówiłeś, że bez ciebie jestem nikim… Zobacz, kim dziś jestem

Życie po rozwodzie – jak odbudować codzienność?