Jeśli nie masz pewności czy zdradził… możesz kochać do utraty tchu, bez zaufania twoja miłość pozostanie tylko niespełnionym uczuciem

Redakcja
Redakcja
1 czerwca 2018
Fot. iStock/m-gucci
Fot. iStock/m-gucci
 

Nie, miłość wcale nie jest najważniejsza. Miłość jest wyborem, który podejmujemy – ze względu na siebie i ze względu na kogoś. Miłość jest szansą na to, że nam się uda to życie razem, ale nie jest tego gwarancją. Jest słowo ważniejsze, wręcz kluczowe dla każdej relacji. Pojęcie, bez którego żadna miłość nie przetrwa lub będzie jedynie udręką. To zaufanie – ono sprawia, że czujemy się dobrze i bezpiecznie. I czasem to ono powoduje, że wybieramy na życiowego partnera kogoś, kogo kochamy tylko trochę, by z czasem pokochać go całym sercem. I być szczęśliwym w dobrym związku.

Ona i on, pięć lat po ślubie, rutyna w związku, wspólny kredyt na mieszkanie i wspólny czekoladowy labrador. I jeszcze jeden, jego drobniusieńki epizod z koleżanką z pracy. Właściwie do końca nie wiadomo, o co tam chodziło. Właściwie nie wiadomo, czy zdradził. Mówił, że nie, że tylko pisał z nią te durne SMS-y, że kilka razy byli na spacerze, raz się całowali. Ale Ewa wie, co widziała w tych obietnicach, na ekranie jego telefonu. To były obietnice czegoś więcej. I fantazje jego, o niej nagiej. Ewa postawiła ultimatum. Albo pakuje walizki albo koniec tego niby-romansu. Piotrek oczywiście błagał, by została, przekonywał, mówił, że każdy popełnia błędy. Że ona jest miłością jego życia. Została.

Z tamtą koleżanką nadal widzą się codziennie w biurze, wyjeżdżają na spotkania team leaderów. Ewa zagryza wtedy paznokcie i nie może sobie znaleźć miejsca. No bo jak sobie znaleźć miejsce, kiedy oni są tam razem?

Są momenty, kiedy Ewa zapomina. Na chwilę jest dobrze, prawie tak jak kiedyś. Wspólny film na kanapie, pyszna kolacja. Potem przychodzi chwila bliskości i ona się blokuje. Idą razem do łóżka, ale ona czuje żal. Nie może przestać myśleć.

Bo powraca niepewność. Ewa patrzy na męża i myśli o tym, że właściwie nie wie. Nie wie, czy to nadal nie trwa. A może trwa i rozwija się i teraz on sypia także z inną? Przecież wszystko się zmieniło.

Nie, telefonu nie sprawdzi. Nigdy tego nie robiła i nie zrobi. Jasne, że ją korci, że koleżanki podpowiadają – zajrzyj.

Ale dla niej to byłby właściwie koniec związku. W sumie… Może koniec związku już nastąpił? Może to uczucie, męczące, niepokojące, ten stres, to napięcia związane z każdą sytuacją, w której pojawia się JEJ imię, będzie coraz silniejsze? Ewa wie, że się zmieniła. Że potrafi być oschła, nieprzyjemna. Nie minęło dużo czasu – dopiero 4 miesiące. A ona wciąż ma wątpliwości czy Piotrek tak naprawdę dochowa jej wierności. Czy to, co zrobił, nie było już samo w sobie zdradą?

Ona i on, 8 miesięcy razem. Dzielą ich tysiące kilometrów, łączą kradzione co dwa, trzy tygodnie, wspólne weekendy. Raz u niej, raz u niego. Miłość spadła na nich niespodziewanie. Nie mogą nagle rzucić dla siebie swoich żyć, nie mogą jeszcze być razem cały czas, tak naprawdę budować swojego związku jak inne pary. Póki co, żyją razem, ale osobno. Muszą ufać. Inaczej ta relacja byłaby męczarnią. Być tak daleko i zadręczać się myślami, że ona może się z kimś spotykać. Że on może szukać kogoś bliżej. Oni nie mają wątpliwości. Nie mogą ich mieć. Muszą wiedzieć, ufać, że oboje dążą do tego, by kiedyś być razem naprawdę. Rozmawiają ze sobą dużo. Wszystko sobie mówią: dziś kolacja służbowa, wrócę później. Jutro jadę z przyjaciółmi na dwa dni nad morze. Jasne, wyślę ci zdjęcia. Bardzo kocham. Tęsknię i myślę o tobie. Marzę o tym, że tu jesteś.

Bywają momenty załamania, chwile, w których myślą, czy to w ogóle ma sens. Ale tedy przypominają sobie jak to jest, kiedy są blisko. Jak wyjątkowo się czują w swoim towarzystwie. Jak mogą być sobą.

Są wieczory, które spędzają z kimś innym. I ona wtedy się trochę boi, trochę popłakuje. On nie. On jest pewny. On jest odważny. Wie, czego chce. I uspokaja ją. Wysyła zdjęcia. Zobacz tu byłem. Kiedyś przyjedziemy tu razem. Zobacz, tu moi przyjaciele. Poznasz ich. I ona nabiera znów tej pewności. Choć bardzo tęskni, wie, że to ma sens.

Jeśli nie masz pewności czy zdradził… możesz kochać do utraty tchu, bez zaufania twoja miłość pozostanie tylko niespełnionym uczuciem. Jeśli w niego nie wierzysz, jeśli nie uwierzysz w waszą relację – to tak jakby was nie było.


Znaki zodiaku, z którymi łatwo nie stworzysz związku

Redakcja
Redakcja
2 czerwca 2018
fot. iStock/ portishead1
fot. iStock/ portishead1
 

Jeśli chcesz wiedzieć, które znaki zodiaku najlepiej „nadają się” do małżeństwa i życia we dwójkę w ogóle, spójrz niżej i zobacz, z kim szanse na związek są raczej nikłe. Oczywiście, miłość, relacja z partnerem czy małżeństwo nie są „łatwe” i żadna relacja nie jest „idealna”. Są jednak takie „niedoskonałości”, które mogą stanowić poważny problem we wspólnym życiu, powodować narastające konflikty i sprawiać, że będziemy nieszczęśliwi zamiast cieszyć się swoją miłością.

Najlepsze małżeństwa to zawsze te, w których oboje partnerzy okazują sobie wzajemnie cierpliwość, zrozumienie, miłość, wrażliwość i pokorę. Są to pary, które naprawdę wiedzą, że potrzeba dużo otwartości i komunikacji w związku, aby być tak blisko siebie, jak to tylko możliwe. Pary te wiedzą, że nie wystarczy zbudować mocnych fundamenty dla swojego związku; wiedzą, że ciągle muszą pracować nad swoją miłością. Tak długo, jak długo pozostają razem.

Znaki zodiaku, z którymi łatwo nie stworzysz związku

1. Strzelec (23 listopada – 21 grudnia)

Strzelec zawsze będzie chciał wolności i przygody. A każdy związek wymaga pewnego poziomu udomowienia i przewidywalności. To może wystraszyć Strzelca, który obsesyjnie boi się zaangażowania. I tak, pozostawanie w długotrwałych relacjach nie jest jego mocną stroną.

2. Wodnik (21 stycznia – 18 lutego)

Wodnik jest zawsze „zbyt mądry” i robi wszystko dla własnego dobra. Jest bardzo analityczny; ale zawsze brak mu emocjonalności. Ma też tendencję do zamykania się w sobie, ceni sobie prywatność i izolację. W związku są to rzeczy, które zawsze będziesz musiał w pewnym stopniu zmienić.

3. Lew (23 lipca – 22 sierpnia)

Lew jest zbyt samolubny. Ma obsesję na punkcie siebie samego i rzadko myśli o innych. Rzadko pamięta o potrzebach i uczuciach innych ludzi. I to może być absolutnie szkodliwe w związku.

4. Byk (20 kwietnia – 21 maja)

Żywiołem Byka jest walka. Byk jest uparty i dość prostolinijny. Nie wie, jak dobrze grać z innymi. Trochę szkoda, bo to bardzo lojalny i zdolny do zaangażowania znak.

5. Bliźnięta (22 maja – 21 czerwca)

Bliźnięta to znak zodiaku, który zbyt łatwo się rozprasza. Trudno mu się skoncentrować na związku, ponieważ nie może przestać myśleć o rzeczach, których mu brakuje. W rezultacie nie jest w stanie odnaleźć spełnienia w swoich związkach.


Na podstawie: relrules.com

 


Magdalena Różczka wspiera nową kampanię UNICEF Polska

Redakcja
Redakcja
1 czerwca 2018
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

Magdalena Różczka, aktorka i Ambasadorka Dobrej Woli UNICEF wsparła najnowszą kampanię UNICEF Polska „Więcej niż dzień”. Jej celem jest zebranie środków na ratowanie zdrowia i życia noworodków oraz zapewnienie matkom odpowiedniej opieki okołoporodowej. Pomóc można poprzez stronę unicef.pl/ratujedziecko.

UNICEF szacuje, że niemal 3 tysiące maluchów, które dzisiaj przyszły na świat umrze przed upływem 24 godzin. Łącznie każdego dnia umiera 7 tysięcy noworodków. Ponad 80% zgonów wśród noworodków jest spowodowanych przedwczesnym porodem, powikłaniami i infekcjami, takimi jak zapalenie płuc czy sepsa. Większości z tych zgonów potrafimy zapobiegać.

Śmierć każdego dziecka to ogromna tragedia dla rodziców. Jestem mamą i nawet nie potrafię sobie wyobrazić bólu, jaki czuje rodzic po stracie dziecka, mówi Magda Różczka. Dlatego całym sercem wspieram akcję UNICEF. Wierzę, że razem możemy uratować tysiące noworodków przed śmiercią, a ich mamy otoczyć odpowiednią opieką okołoporodową.

Aby nieść pomoc noworodkom, potrzebne są konkretne działania. Niezbędny jest dostęp do czystej wody i środków dezynfekujących, lepszej opieki wykwalifikowanych lekarzy, położnych, pielęgniarek, a także wsparcie w karmieniu piersią w ciągu pierwszej godziny życia dziecka, bezpośredni kontakt noworodka ze skórą matki oraz odpowiednie żywienie.

UNICEF to wspaniała organizacja, którą znam i której ufam od lat. Widzę, że to co robi ma sens i dzięki swojemu doświadczeniu oraz zasięgowi może dotrzeć tam, gdzie inne organizacje zawodzą. Dlatego zachęcam do wejścia na stronę unicef.pl/ratujedziecko i wsparcia kampanii. Podarujmy noworodkom więcej niż dzień!

Magdalena Różczka dołączyła do grona Ambasadorów Dobrej Woli UNICEF w Polsce w styczniu 2010 roku. Wspierała organizację między innymi przy kampaniach „Karuzela Cooltury” czy „Reszta w Twoich Rękach”, w ramach której wybrała się na misję do Gruzji. Aktorka promowała również inne akcje UNICEF, jak choćby 1% dla UNICEF czy #JaStawiam. Magdalena Różczka ukończyła Akademię Teatralną w Warszawie w 2004 roku. Jest jedną z bardziej znanych i lubianych aktorek młodego pokolenia. Przed kamerą zadebiutowała w 2001 roku. Zagrała między innymi w komedii „Lejdis”, „Idealny facet dla mojej dziewczyny” oraz w serialach: „Oficer”, „Czas honoru” i „Usta, usta”.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z UNICEF Polska


Zobacz także

„Mężczyźni nie lubią silnych kobiet? To bzdura. Nie lubimy kobiet, które nie okazują słabości". Mężczyzna o miłości

„Mężczyźni nie lubią silnych kobiet? To bzdura. Nie lubimy kobiet, które nie okazują słabości”. Mężczyzna o miłości

Fot. iStock/LaraBelova

43 podstawowe rzeczy, o które kobieta, którą kochasz, nie powinna cię prosić – powinna je od ciebie dostać, mężczyzno

Fot. iStock / gremlin

Gdzie dwie się biją tam trzeci korzysta. Wygrany jest skurczybyk, co by się nie stało