Jakimi słowami wyraża miłość prawdziwy facet? Nie chodzi wcale o „kocham cię”

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
12 stycznia 2018
Fot. iStock/Jasmina007
 

Dużo mówi się o tym, że faceci nie potrafią okazywać uczuć. Że bardzo rzadko mówią: „Kocham cię” i generalnie nie dają kobietom tego, czego potrzebują. A ja się zastanawiam, czy to przypadkiem nie jest tak, że to my – kobiety, nie potrafimy odpowiednio odczytywać męskich zachowań? To, co do nas mówią, jednym uchem wpuszczamy, a drugim wypuszczamy, nie przywiązując wagi do ich słów. Tymczasem faceci bardzo często okazują nam miłość, my tego po prostu nie widzimy. Tak jakby magiczne „kocham cię” miało największą moc. 

„Co o tym myślisz?”

Mężczyzna, który kocha i poważnie traktuje partnerkę, liczy się z jej zdaniem. Nie świadczy to wcale o tym, że nie potrafi samodzielnie podjąć decyzji, bo na ogół radzi sobie z tym doskonale. Po prostu chce znać jej opinię na każdy temat.

„Inspirujesz mnie”

To jedna z piękniejszych rzeczy, jakie można usłyszeć od drugiego człowieka. A szczególnie od faceta. Inspirujesz, a więc motywujesz go do tego, by był najlepszą wersją siebie. Jak się to ma do słów typu „jesteś piękna” czy „masz wspaniałe ciało”? Takie coś może usłyszeć od pierwszego, lepszego faceta. Bycie czyjąś inspiracją, to dopiero coś.

„Nie chcę być z nikim innym”

Dajesz mu wszystko to, czego potrzebuje. A to oznacza,  że już nie musi nikogo szukać, nie musi rozpaczliwie wypełniać jakiejś luki. Oczywiście, możecie nie być do końca zgodni, pewne rzeczy mogą was różnić, ale nigdy was nie podzielą, jeśli naprawdę się kochacie.

„Marzę, żebyś poszła ze mną na…”

Na koncert, na imieniny do kumpla, na kolację do ciotki. Obojętnie, co ma na myśli, jeśli facet chce, żebyś towarzyszyła mu w ważnych dla niego chwilach, darzy cię szczerym uczuciem. Gdy jesteśmy z kimś blisko, chcemy wspólnie doświadczać różnych przeżyć. My też przecież lubimy, gdy partner towarzyszy nam na imprezach i spotkaniach rodzinnych. Chcemy pokazywać mu miejsca, które lubimy i zapoznawać z ludźmi, których kochamy, lubimy i szanujemy.

„Przepraszam cię”

Nie każdy potrafi przyznać się do błędu, a co dopiero przeprosić. Jeżeli facet nie ma z tym problemu, naprawdę mu zależy. Czym innym jest popełnienie błędu i przyznanie się do winy, a czym innym przeprosiny, skrucha i prośba o wybaczenie. Po tak szczerych przeprosinach na ogół pojawiają się wnioski, a co za tym idzie – sytuacja już się nie powtarza.

„Możesz czuć się przy mnie bezpiecznie”

I nie chodzi tylko o to, że stanie w twojej obronie i pobije każdego faceta, który będzie ci się naprzykrzał. Nie chodzi też tylko o to, że będzie ciężko pracował, by kłopoty finansowe nie spędzały wam snu z powiek. Choć i to jest oczywiście bardzo ważne. Poczucie bezpieczeństwa to coś więcej. Oznacza świadomość, że ktoś będzie zawsze, gdy będziesz chciała porozmawiać. Stanie na wysokości zadania, gdy poprosisz o pomoc.

„Chętnie ci pomogę”

Mężczyzna, który kocha, nie tylko nie miga się od różnych obowiązków, ale także aktywnie oferuje swoją pomoc. Wie, że potrafisz poradzić sobie ze wszystkim sama, ale chce się odciążyć na tyle, na ile to możliwe. Kobietom często wydaje się, że wyręczanie nas podbudowuje męskie ego, a nas sprowadza do roli tej słabszej jednostki. Owszem, faceci czują się męsko, gdy mogą nam pomóc, ale nie to jest ich głównym celem, gdy w grę wchodzi miłość. Kiedy kogoś kochasz, chcesz mu pomagasz. I to kompletnie bezinteresownie.

„Uwielbiam, gdy się śmiejesz”

Szczery, promienny uśmiech drugiej osoby, jeszcze wywołany przez nas samych, jest najlepszym, co można zobaczyć. A usłyszeć taki tekst od faceta? W połączeniu z głębokim spojrzeniem prosto w oczy? Bezcenne.

‚Zamieszkajmy razem”

Taka propozycja najczęściej pada ze strony kobiety. Dlaczego? Ponieważ my na ogół wiemy szybciej, co czujemy i czy chcemy związać się na stałe. Czasem jednak lepiej poczekać na taką deklarację ze strony mężczyzny. Jeśli proponuje wspólne mieszkanie, oznacza to, że chce w pełni dzielić z tobą życie.

Nie komplikuj swojego związku i nie szukaj na siłę argumentów, które świadczą o braku zainteresowania z jego strony. „Kocham cię” naprawdę nie musi paść kilka razy w ciągu dnia. Ba! Wcale nie trzeba mówić tego codziennie, by okazać uczucie. Całą sztuka polega na tym, żeby dobrze odczytywać sygnały. Prawdziwy facet potrafi wyrazić miłość na wiele sposobów.

Na podstawie: Your Tango


Robienie selfie to zaburzenie psychiczne? Czy można się zgodzić z ekspertami?

Redakcja
Redakcja
12 stycznia 2018
Fot. iStock/Tempura
 

Dzisiaj chyba każdy wie, czym jest selfie. Nawet moja mama, która skończyła 60 lat, założyła konto na Facebooku i portalu randkowym doskonale się orientuje, jak ważne jest dobre selfie. A to przecież nic innego jak zdjęcie zrobione samemu sobie smartfonem lub internetową kamerą, które udostępniamy w mediach społecznościowych.

Z perspektywy psychologicznej robienie sobie popularnego selfie pozwala zbudować poczucie indywidualności i własnej wartości. Jednak selfie to coś więcej nie robienie zdjęcia. Możemy korzystać z filtrów, nakładek, zmiany tła, dodatków. I chociaż selfie uważam za świetną zabawę, to jednak Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne zaklasyfikowało „robienie selfie” jako nowe zaburzenie psychiczne, które określone zostało jako  „obsesyjno-kompulsywne pragnienie robienia zdjęć sobie i umieszczania ich w mediach społecznościowych jako sposób na zrekompensowanie braku poczucia własnej wartości i wypełnienia luki w intymności”.

Wyróżniono trzy poziomy zaburzeń:

  • graniczny – robienie selfie co najmniej trzy razy dziennie, ale nie publikowanie ich w mediach społecznościowych
  • ostry – robienie selfie co najmniej trzy razy dziennie i publikowanie każdego zdjęcia w mediach społecznościowych
  • chroniczny – niekontrolowana chęć robienia sobie zdjęć przez całą dobę i publikowania ich w mediach społecznościowych więcej niż sześć razy dziennie.

Na potwierdzenie tej teorii przeprowadzono badania wśród indyjskich studentów, ponieważ Indie mają największą liczbę całkowitą użytkowników na Facebooku spośród wszystkich krajów. Ponadto w Indiach odnotowuje się więcej zgonów związanych z robieniem selfie w porównaniu z innymi państwami. To w Indiach odnotowano 76 zgonów spośród 127 na całym świecie w 2014 roku. Zazwyczaj ludzie giną, gdy próbują robić selfie w niebezpiecznych sytuacjach, na przykład w wodzie, z wysokości, w pobliżu poruszających się pojazdów, takich jak pociągi.

Wśród uczestników badania przeprowadzono wywiad, pytano ich między innymi:

„Co zmusza Cię do robienia selfie?”,

„Czy czujesz się uzależniony od robienia selfie?”,

„Czy uważasz, że ktoś może się uzależnić od robienia selfie?”.

Uczestnicy potwierdzili, że zdają się być osobami, które obsesyjnie robią sobie zdjęcia, ale czy to wystarczy, by u znać takie zachowanie za zaburzenie psychiczne, trudno tu znaleźć negatywne skutki psychospołeczne.

Dlaczego robimy sobie selfie? Wyróżniono sześć istotnych powodów:

  • chęć pochwalenia się przed innymi
  • rywalizacja społeczna – chęć uzyskania większej ilości polubień w mediach społecznościowych
  • zwracanie na siebie uwagi
  • polepszenie sobie nastroju
  • budowanie pewności siebie
  • potrzeba przynależności

Psycholodzy nadal zastanawiają się, czy kultura selfie może faktycznie prowadzić do zaburzeń psychicznych, nie są do końca o tym przekonani, dlatego też prowadzone są liczne badania w tym obszarze. A wy? Jak sądzicie? Czy częste selfie to domena osób z niskim poczuciem własne wartości szukających akceptacji?


 

źródło: Psychology Today


Trzy wskazówki, dzięki którym można stworzyć trwały związek

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
12 stycznia 2018
Fot iStock/olegbreslavtsev

Wzrastająca liczba rozwodów sprawia, że coraz częściej zadajemy sobie pytanie, w jaki sposób stworzyć długotrwały związek, gdzie popełniamy błąd, że nam nie wychodzi? Odpowiedź może być jedna – praca, praca i praca, reszta to wskazówki, które w tej pracy zechcemy wykorzystać.

Trzy wskazówki, dzięki którym można stworzyć trwały związek

Miłość towarzysząca

Wyróżnia się dwa rodzaje miłości – romantyczna i towarzysząca. Ta pierwsza charakterystyczna jest dla pierwszej fazy związku, kiedy jesteśmy w euforii, druga osoba jest dla nas niezwykle atrakcyjna, obsesyjnie o niej myślimy. Możemy czuć się jak na emocjonalnym rollercoasterze. Jednak ta pełna namiętności miłość wygasa często po pierwszych dwóch latach związku, dlatego warto przez ten czas wstrzymać się z decyzją o zawarciu małżeństwa, ponieważ dopiero wtedy jesteśmy w stanie docenić, czy nasza miłość przeszła na inny etap. Miłość towarzysząca jest bardziej stabilna i przewidywalna niż namiętna, ale jest też mniej ekscytująca.

Badania pokazują, że najszczęśliwsze i najtrwalsze pary są najlepszymi przyjaciółmi: cieszą się swoim towarzystwem, polegają na sobie wzajemnie, dają sobie emocjonalne wsparcie, lubią spędzać razem i mają wiele wspólnych cech.

Istnieje jednak pewne ryzyko – partnerzy mogą zacząć czuć się bardziej przyjaciółmi niż partnerami w związku. Co więc zrobić, by utrzymać iskrę namiętności i intymności?

Potrzeba spełnienia

Relacje, które dają nam satysfakcję są mieszaniną wyważonej przewidywalności i nowości. W związku nie może być zbyt wiele chaosu i spontaniczności, ale jej deficyt prowadzi do nudy. A kiedy ludzie się nudzą, to częściej ulegają pokusie zdrady, w efekcie której najczęściej się rozwodzą. Tej nudy możemy uniknąć dbając, by w naszym wspólnym życiu nie zabrakło ekscytujących rzeczy. Dla jednych będzie to nauka tańca, dla innych kurs wspinaczkowy albo skok ze spadochronu. Ważne, by coś takiego znaleźć.

Drugim sposobem, który może pomóc utrzymać związek jest upewnienie się, że spełniamy potrzeby drugiej osoby. Każdy z nas pragnie czegoś innego, więc musimy o tym rozmawiać, uczyć się nawzajem o sobie, żeby wiedzieć co jest ważne dla każdego z nas. Ktoś może cenić pyszne domowe posiłki, a dla innego ważną rzeczą będzie seks. Należy określić, czy ty te potrzeby chcesz spełniać, czy będziesz  czuć się z tym dobrze, podobnie jak partner spełniający twoje potrzeby.

Wzajemne poświęcenie

Bardzo ważne jest, aby partnerzy wierzyli, że ich związek przetrwa bez względu na wszystko. I chociaż w dniu ślubu wydaje się nam, że naprawdę nic nas nie rozłączy, to cóż… dzieje się jednak inaczej. Pewnego dnia okazuje się, że różnimy się w poglądach, opiniach, postrzeganiu świata, dlatego niezwykle istotna jest rozmawianie  jeszcze przed ważnymi decyzjami. O tym, czy chcecie mieć dzieci, ile tych dzieci, gdzie mieszkać, jak zapatrujecie się na zawodowe kariery. Nawet wchodząc w kolejny i kolejny związek warto to sobie wyjaśnić, żeby wiedzieć, czy warto się zaangażować w dopiero co rodzący się związek.


 

źródło: Psychology Today


Zobacz także

Cola nie służy już tylko do picia. Poznajcie nowy, niebezpieczny trend w opalaniu

Lepiej być kochanką niż żoną?

„Bo babom zawsze coś nie pasuje”… Jak być naprawdę szczęśliwą w związku?