Jak się robi „miłość”? Jak wielki gar zupy, z małych i całkiem niepozornych składników

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
10 września 2018
Fot. iStock / PeopleImages
 

Wzrastanie miłości i tworzenie niezwykłej intymności i połączenia miedzy partnerami, jest jak gotowanie posiłku. Wszystkie te z pozoru niepodobne i niezależne części łączą się, tworząc coś nowego i wyraźnego. Czasem zaskakującego. Nie inaczej niż wszystkie smaki, które tworzą gotowe danie. Wszystkie cechy, którymi dzielą się dwie osoby, łączą się, tworząc związek. I jest jak w życiu, bo nawet jeśli nie lubisz jajek, możesz rozkoszować się ciastem… Idę o zakład, że pewnie wolałbyś ciasto z jajkami, niż to, które ich nie ma. 🙂

Podobnie, funkcjonują ludzkie cechy – nie istnieją w próżni. Cechy, które wydają się niepożądane jako indywidualna cecha osobowości, mogą stać się cenne w połączeniu z wieloma innymi cechami.

Kiedy tworzysz emocjonalne połączenie ze swoim partnerem, oznacza to domniemane zrozumienie wyznawanych wartości, serię wspólnych doświadczeń i poczucie, że oboje jesteście po tej samej stronie. Tak tworzą się więzy, które wspierają zaufanie i budują waszą intymność.

Jak ugotować porządną zupę?

Żeby miłość była dobra i nie przyprawiała o niestrawność, potrzeba przepisu. Nie znajdziecie tu jednak składników z gramaturą, a jedynie prostą, „rosołową” wręcz podstawę. 😉

Składnik 1:

Jednym ze sposobów, w jaki możemy kształtować i wzmacniać więzy z naszym partnerem, jest wspieranie związkowych żartów. Są to słowa, wyrażenia lub mimika, które przypominają ci zabawny incydent. „Te” sygnały, które tylko wy rozmiecie.

Kiedy śmiejesz się ze swoim partnerem, tworzysz pozytywną więź. Właśnie tak się robi „miłość”.

Składnik 2:

Innym sposobem na nawiązanie kontaktu z partnerem jest język ciała. Wiele ważnych elementów komunikacji jest niewerbalnych; na przykład nasz ton głosu, szybkość mówienia, intensywność i wysokość tonu głosu; wszystkie te sygnały dają naszym partnerom wskazówki dotyczące naszych podstawowych myśli i nastroju. Koniecznie przyprawiaj swój związek nimi jak najczęściej. Wtedy partner też dorzuci do niego coś apetycznego i pasującego do całości.

Składnik 3:

Nawiązanie kontaktu wzrokowego z naszym partnerem również pomaga w pielęgnacji relacji.

Nawiązanie kontaktu wzrokowego podczas rozmowy lub słuchania jest sposobem na powiedzenie: „Jestem tu, w tym miejscu i w tym momencie – z tobą. Nie patrzę na ekran ani nie traktuję priorytetowo niczego innego.  Daję ci pierwszeństwo”.

Składnik 4:

Tworzenie więzi ze swoim partnerem ma jedną zmienną, która nie znajduje się w żadnej innej relacji, romans. Oczywiście nie chodzi o „romans” z kimś spoza związku, a o waszą romantyczno-seksualną relację. To, co determinuje wasz związek, jako związek miłosny.

Romans” z partnerem jest czymś więcej niż sama seksualność, oznacza wyrażenie szczerej miłości na różne sposoby. Jest paliwem, które zasila zbudowane w naszym życiu miłosnym więzy.

Miłosne, romantyczne gesty mogą być bardzo wzniosłe lub bardzo małe. Jednakże,  jeśli ciągle powstrzymujesz się przed okazaniem tego, co czujesz, szybko przekonasz się, że trudno w związku odnaleźć miłość.

Bez obaw, każdy, kto jest w stanie się zakochać i chce wejść w związek, ma zdolność bycia „romantycznym”.

Istnieje nieskończona różnorodność drobiazgów, które partnerzy mogą robić, aby budować swój związek. Od pisania miłosnych karteczek i SMS-ów, przez przygotowywanie ulubionego śniadania po solidne wsparcie w obowiązkach drugiej osoby. Ten przepis nieustannie się zmienia, a do miłosnego gara najlepiej wrzucać wszystko, co dobre, bez końca!

Jedno jednak jest pewne. Zaniedbanie tych małych, prostych czynności może mieć dramatyczny wpływ na związek. Jeśli nic nie chcesz wrzucić do gotującej się wody, ta nigdy nie zamieni się w zupę…


źródło: psychcentral.com


Sześć niekonwencjonalnych porad małżeńskich. Co wy na to?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 września 2018
Fot. iStock/Vadven
 

Już tyle razy słyszeliśmy i czytaliśmy, co robić, by związek był szczęśliwy. Znamy te drobne rzeczy, o które warto zadbać. Wiemy o tych dużych, które stają się fundamentem każdego związku. Bywają jednak porady niekonwencjonalne, co na nie powiecie?

Sześć niekonwencjonalnych porad małżeńskich

Wyjdź sama i przypomnij sobie, jak to jest być singlem

Wyjdź, pobaw się, spotkaj z przyjaciółmi, wróć do rzeczy, które kochałaś przed ślubem. Zrób to sama, dla siebie. Możesz być zaskoczona, jak nagle przypomnisz sobie, dlaczego jesteś z tym właśnie facetem, dlaczego go pokochałaś i docenisz wasz związek jeszcze bardziej.

Rozmawiajcie ze sobą jak podczas pierwszej randki

Jeśli kochasz swojego partnera, szanuj go także w towarzystwie, w miejscu publicznym. Wychodzicie wspólnie na kolację? Bądźcie dla siebie dobrzy. Przypomnijcie sobie te pierwsze randki, spotkania, nie obrażajcie się, nie kłóćcie publicznie, szanujcie siebie nawzajem.

Nie oczekuj, że twój partner spełni wszystkie twoje potrzeby

Najczęściej chcemy, by partner spełnił nasze potrzeby, by sprawił, że wspólne życie będzie dla ciebie satysfakcjonujące (dotyczy to obu stron). Oczekujemy, że partner będzie dla nas najlepszym przyjacielem, towarzystwem podczas obiadu, partnerem w tańcu, idealnym kochankiem, przedsiębiorcą, kucharzem, sprzątaczką, powiernikiem, bratnią duszą, największym naszym fanem, szoferem. A gdyby dać tak trochę na luz? Docenić to, co dostajemy? A to czego nam brak znaleźć gdzie indziej?

Znajdź własną definicję monogamii

Dzisiaj wiele par definiuje monogamię dostosowaną do własnych potrzeb. Często, gdy zaczynamy się rozmijać we własnych potrzebach, rozstajemy się, a może lepiej poszukać innego rozwiązania, być otwartym na to, co nowe, poszerzyć swoje horyzonty i odważnie rozmawiać o swoich pragnieniach.

Przestań wierzyć, że małżeństwo może być doskonałe

Nic takie nie jest, zwłaszcza gdy zostaje zbudowane przez dwoje nieidealnych ludzi. Przyjmij do wiadomości, że będziecie siebie nawzajem zawodzić, że będziecie się sobą rozczarowywać, że staniecie się dla siebie idealnie niedoskonali. W związku chodzi o wzajemną miłość i życie, które budujecie bez względu na wszystkie wasze niedociągnięcia i wbrew nim.

Weź urlop od swojego małżeństwa

Nic strasznego się nie stanie, jeśli postanowisz wyjechać samotnie na weekend lub na tydzień. W rzeczywistości takie chwilowe rozstanie może przynieść waszemu związkowi więcej korzyści, niż przypuszczasz, zwłaszcza, gdy przeżywasz trudny czas. Poukładanie myśli, emocji, nabranie dystansu i rozmowa z samym sobą bywają bezcenne.


źródło: Huffingtonpost


Jak odzyskać pewność siebie w związkach współzależnych?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
10 września 2018
Fot. iStock / Tamonwan Amornpornhaemahiran

Wszyscy chcemy być kochani, ale kiedy ignorujemy nasze potrzeby, uczymy innych, aby robili to samo. Wchodzimy w związki współzależne, ponieważ nie czujemy się dobrze z samym sobą – brakuje nam poczucia własnej wartości i pewności siebie. A potem nasze niezrównoważone relacje jeszcze bardziej wysysają z nas energię. Zjadają od środka resztki tego, co dobrego jeszcze w sobie widzimy.

Czujemy się uwięzieni, zaklęci w tym cyklu, dopóki nie odzyskamy naszej pewności siebie i nie dowiemy się, jak ufać i polegać na sobie. Jak przerwać zły czar?

Kiedy jesteś współzależny od drugiej  osoby, powiedzenie „bądź swoim najlepszym przyjacielem” wydaje się być abstrakcją. Relacje oparte na współzależności opierają się na niezdrowej zależności, która zamienia relacje w obowiązki. Tworzysz silną więź z innymi, ale w tym procesie twoja samoocena i pewność siebie stają się całkowicie zależne od intensywności tych relacji. Widzisz siebie i swoją wartość tylko przez pryzmat wywiązywania się z oczekiwań partnera w relacji.

Budowanie wtedy poczucia własnej wartości jest szczególnie trudne.

Jak rozpoznać współzależność – lista kontrolna:

  1. Budujesz poczucie własnej wartości w oparciu o to, co robisz, a nie kim jesteś.
  2. Masz trudności z pytaniem o to, czego potrzebujesz.
  3. Zależy od innych, czy czujesz się szczęśliwy.
  4. Czujesz radość tylko wtedy, gdy bliscy są również szczęśliwi.
  5. Szukasz akceptacji na swoje wybory i odpowiedzi, ponieważ nie ufasz sobie.

Chociaż istnieje kilka różnych definicji współzależności, oto wersja uproszczona:

Współzależność jest wzorem skupiania się na innych własnym kosztem. Ich problemy stają się twoimi problemami, ich potrzeby przyćmiewają wszystkie inne. W końcu relacje i związki stają się jednostronne, gdy zaniedbujesz siebie na rzecz innych. Z tego powodu niektórzy uważają współzależność za „uzależnienie od relacji” podobne do alkoholizmu.

Życie w zależności

Kiedy polegasz na kimś innym, aby cię uszczęśliwił, zaczynasz tej osoby bardzo potrzebować. Sam nie czujesz się kompletny. Możesz nie widzieć własnej zależności, dopóki relacja się nie skończy lub nie zacznie boleśnie ci doskwierać. A wtedy przyjmujesz to, jak ogromny cios.

W sercu współzależności leży nieświadoma potrzeba uczynienia kogoś innego twoją siłą, tarczą, mocą wyższą. Ten ktoś, staje się kołem ratunkowym do zatwierdzania twoich wyborów i codziennego wsparcia. Być współzależnym, to czekać, aż twój książę z bajki cię uratuje – jednak współzależność nie musi dotyczyć miłości romantycznej.

Współzależność może rozwijać się wraz z przyjacielem, dzieckiem, mentorem, rodzicem… z każdym.

Kiedy są z ciebie dumni i szczęśliwi, czujesz się jak bohater, ale jeśli są zdenerwowani lub niezadowoleni, załamujesz się. Twoje uczucia są dyktowane przez ich nastroje. To emocjonalny rollercoaster, który nigdy się nie zatrzymuje. Żeby z niego zsiąść, trzeba nauczyć się znów kochać siebie i być pewnym, że jesteś warto o wiele więcej, niż być czyimś cieniem.

Jak to zrobić? Jak odzyskać pewność siebie w związkach współzależnych?

Według Michelle Farris, terapeutki par i rodzin, specjalizującej się w leczeniu współzależności, do samodzielności i uwolnienia z więzów jednostronnych relacji niezbędne jest wykonanie trzech ważnych kroków:

Powiedz sobie, że to nie działa

Niestety osoba współzależna nie trafia łatwo na dno, żeby się od niego odbić. Podczas gdy partner-lider może również zmagać się z problemami współzależności,  sam „współzależny” ma problemy z postrzeganiem swojego zachowania, jako uzależnienia od naprawiania, pomagania i uzależniania się od innych.

Troska o „zbyt wiele” dla innych jest barierą dla satysfakcjonujących relacji  z samym sobą i z innymi osobami, które nie pasują do tego schematu. Wszyscy chcemy być kochani, ale kiedy ignorujemy nasze potrzeby, uczymy innych, aby robili to samo. A relacje nie jest „udana”, „dobra”, „zdrowa”, gdy twoje potrzeby są zaniedbywane.

Pierwszym krokiem w odzyskaniu poczucia własnej wartości jest uznanie, że coś nie działa tu jak należy.

Zostań swoim własnym najlepszym przyjacielem

W zależności od rodzaju relacji doznajemy różnych rozczarowań. Kobiece przyjaźnie przebiegają głęboko, nierzadko przyjaciółka, jest dla nas jak siostra. Kiedy kończy się bliska przyjaźń, dochodzi do trzęsienia ziemi. Mimo pracy nad swoją współzależnością, trudno utrzymać równowagę, szczególnie, jeśli sam na sobie nie chcesz lub nie umiesz polegać.

Jeśli nie jesteś pewny siebie, inni mogą dyktować ci poczucie własnej wartości. Żadna osoba – nawet twój życiowy partner – nie powinna określać twojej wartości. Koncepcja, że ​​nie możesz kochać innych bez kochania siebie, jest boleśnie prawdziwa.

Relacja, którą masz ze samym sobą, będzie najdłuższą i najważniejszą relacją, jakiej kiedykolwiek doświadczysz. Ale nie pozwoli ci się zagubić i stracić nadzieję i wiarę w dobre związki z innymi ludźmi.

Budowanie relacji z wyższą siłą lub życiowy kierunkowskaz

Istotną częścią odzyskiwania siebie, jest znalezienie nowego źródła wsparcia. Podczas gdy niektórzy mogą wybrać religię, inni wzdragają się na samą myśl o Bogu. Dobrze jest jednak mieć swoją własną prywatną duchowość. Filozofię, sposób na życie czy chociażby inspirujące hobby. Mały kierunkowskaz w życiu, kotwicę. Joga czy Tai Chi są również popularnymi wyborami, aby się odstresować i wyciszyć.

 Epilog

Wspieranie się na innych, aby poczuć się kompletnymi istotami, jest jednym z najbardziej bolesnych aspektów współzależności. Wracanie z tego miejsca, oznacza gotowość do skonfrontowania z rzeczywistością, gotowość do nauczenia się samodzielności. Uwolnienie się z łańcuchów zależności oznacza, że ​​twoje relacje z innymi zajmą należne im miejsce, zupełnie inne niż dotychczas.


źródło: psychcentral.com


Zobacz także

Powiało nudą? Gorące sztuczki, które możesz wykorzystać jeszcze tej nocy

Mamo, tato to jest ładne! Czy warto inwestować w design dla dzieci?

Przeznaczenie czy pomyłka? W tych 6 kwestiach w związku powinniście się zgadzać