Jak „kochać” kogoś z depresją? 8 sposobów na wsparcie chorego

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 grudnia 2016
Fot. iStock / OcusFocus
Fot. iStock / OcusFocus

O depresji napisano i powiedziano już wiele. Nie jest to temat łatwy, o którym dyskutuje się przy filiżance kawy. W zależności od nasilenia objawów u osoby z depresją, życie z nią bywa naprawdę trudne. I dla chorego, i dla osoby towarzyszącej – bez względu na to jaka łączy nas relacja.

O osobach, które starają się wspierać chorych, mówi się rzadko. Poniekąd są pozostawiani sami w sobie, bo w opinii otoczenia nie oni chorują, więc nie oczekują dla siebie pomocy czy choćby wskazówek.

Towarzyszenie w chorobie jest trudne

Depresja jest trudną i częstą chorobą, a kontekst, w jakim się o niej mówi, najczęściej dotyczy porad dla osób nią dotkniętych. Ich bliscy pozostają w cieniu, choć sami potrzebują wiedzy, jak okazywać uczucie choremu. Smutek osoby z depresją udziela się najbliższym i oni także stają się smutni, żyją w poczuciu zagrożenia, szczególnie gdy pojawiają się próby samobójcze. Bliscy żyją w ciągłym poczuciu bezradności i bezsilności wobec choroby.

Zaangażowanie rodziny jest cenną pomocą w czasie trwania terapii i pozwala sprawniej wracać do zwyczajnej codzienności. Bardzo ważna jest uczciwość wobec chorego i okazywanie uczuć, co nie zawsze jest łatwe, bo bliscy boją się popełniać błędy. Szczególnym problemem bywa zmienność zachowania, gdy nie wiadomo, co robić, kiedy wczoraj wydawało się, że jest lepiej, a nazajutrz chory jest wycofany i próbuje zachować dystans.

8 możliwości na okazanie uczucia osobie z depresją

Emocjonalne wspieranie najbliższej osoby ułatwia złagodzenia cierpienia oraz powrót do równowagi. Uczucia można okazywać na wiele sposobów.

1. Bądź po jego stronie

Osoba cierpiąca na depresję zwykle traci perspektywę, jeśli chodzi o ocenę rzeczywistości. Towarzyszące jej poczucie samotności jest potężnym źródłem cierpienia. Pocieszanie, że chory da sobie radę, tylko musi się zmobilizować, nie przyniesie skutku. Lepiej być przy nim i powiedzieć, że wiesz jak jemu jest trudno i że jesteś po jego stronie.

2. Wyrażaj uczucia

Osoby cierpiące na depresję uważają często, że są niegodne miłości, że ona im się nie należy. Szczerze powiedz, że kochasz i akceptujesz chorego takim, jaki jest. Mów mu o jego zaletach, ale nie wymyślaj nieprawdziwych atutów. Warto przypominać choremu to, co w nim dobre, za co naprawdę kochasz. To pomaga zmierzyć się z destruktywnymi myślami.

3. Okaż zrozumienie

Nawet jeśli u każdej innej osoby, na łzy patrzyłabyś w poczuciu zażenowania i niezrozumienia, tu sytuacja jest inna. Chorzy na depresję nie użalają się nad sobą, tylko rozmyślają nieustannie o tym, co ich spotyka, a to jest jeszcze bardziej dołujące. Gdy chory ma gorszy czas bądź obok fizycznie, by pozwolić mu na bliskość, gdy będzie chciał się przytulić i wypłakać. Badania udowadniają, że przytulanie dłuższe niż 20 sekund, powoduje pozytywne zmiany w chemii mózgu.

4. Zachęć do mówienia

Nic na siłę, nie da się zmusić nikogo do otwarcia się na innych ludzi. Będąc blisko osoby cierpiącej na depresję, zachęć ją do opowiedzenia o swoich przeżyciach. Bez naciskania powiedz, że chętnie wysłuchasz, jeśli tylko zechce spróbować opisać to, co się w nim dzieje. Niech ma świadomość, że jego opowieść jest ważna i chętnie poświęcisz mu czas. Okaż współczucie, ale wstrzymaj się od dawania porad.

5. Pomóż dbać o siebie

Podczas trwania depresji cierpi nie tylko dusza, ale i ciało, któremu chory nie poświęca należytej uwagi. Aspekt dbania o higienę i estetyczny wygląd schodzi na dalszy plan. Z kolei fizyczne zaniedbanie wpływa na powstawanie następnych, nakręcających depresję myśli, o własnej beznadziei, cielesnym zapuszczeniu i przekonania, że stał się człowiekiem odpychającym, niegodnym uwagi i miłości. Spróbuj wykonać za chorego jakąś czynność, by on sam mógł skorzystać w tym czasie np. z prysznica, wybierzcie się razem do fryzjera. Jeśli jest bardzo źle, zabierz do lekarza, po specjalistyczne wsparcie.

6. Przekonaj do wyjścia na zewnątrz

Osoby z depresją mają tendencję do izolowania się od świata zewnętrznego i kontaktów z ludźmi. Aby wyrwać chorego z trwania w czterech ścianach, zaproponuj wyjście, ale nie tyle do ludzi, ile w spokojne, relaksujące miejsce. Pobyt na łonie natury wycisza, koi nerwy i pomaga odzyskać równowagę. Warto przypomnieć przyjemny dotyk promieni słonecznych, bliskość natury i jej piękno. To naturalnie wpływa na produkcję serotoniny i poprawę nastroju.

7. Zorganizuj przestrzeń wokół chorego

Najtrudniejsze w depresji są niemoc i poczucie samotności. Z tego powodu chorzy nie radzą sobie z organizacją przestrzeni, w której funkcjonują. Możesz pomóc oferując swą pomoc w sprzątaniu, myciu czy praniu, co sprawi, że otoczenie wyda się bardziej przyjazne. Nie chodzi o wyręczanie, ale taki podział obowiązków, by odciążyć chorego, który mógłby przestać odczuwać bezradność w tej materii. Pamiętaj, że pomagając pokazujesz, że akceptujesz stan, w jakim chora osoba się znalazła i nie jest wstydem przyjmować pomoc. Razem łatwiej jest pokonywać wyzwania.

8. Nakarm go z miłością

Wydaje ci się, że ugotowanie obiadu w niczym nie pomoże? Nieprawda, takie codzienne gesty mają wielkie znaczenie, bo pozwalają otoczyć troską osobę chorą. W końcu „zwykła” codzienność składa się właśnie z takich elementów, więc trzeba je przybliżać osobie cierpiącej z powodu depresji. Ponadto chorzy mają problem z brakiem apetytu, ponieważ przestają czuć smak potraw lub jedzą cokolwiek, zaniedbując potrzeby swojego organizmu. Warto poszukać też informacji o produktach spożywczych, które warto włączyć do diety osoby chorej na depresję.


źródło: charaktery.euzwierciadlo.plwww.nazdrowie.pl


Psychosomatyczna mapa ciała. 10 rodzajów bólu związanego bezpośrednio z emocjami

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 grudnia 2016
Fot. iStock / praetorianphoto
Fot. iStock / praetorianphoto

Stres jest nieodłączną, choć mało pożądaną, częścią naszego życia. Nie da się go całkowicie wyeliminować, ale można z nim funkcjonować, a nawet potraktować go, jako koło napędowe, bo w tym kontekście stres bywa czasem motywujący. Jednak zarówno stres, jak i negatywne emocje, mogą wywoływać fizyczne dolegliwości i ból. 

Zarówno stan psychiczny wpływa na poziom odczuwanego bólu, jak i ból wpływa na obniżenie się poziomu dobrego samopoczucia. Jedno i drugie jest ze sobą połączone, określane mianem zaburzeń psychosomatycznych. Dolegliwości cielesne (somatyczne), mogą mieć podłoże w psychice człowieka, i dotykają one zarówno kobiety, jak i mężczyzn w różnym wieku. Przedłużające się odczuwanie negatywnych emocji, zwiększa ilość hormonów stresu co przekłada się na napięcie w ciele i odczuwanie bólu. Dominującymi emocjami w bólu przewlekłym są smutek, przygnębienie, rozgoryczenie, żal, frustracja, bezradność, złość czy gniew.

10 różnych rodzajów bólu, które są bezpośrednio związane z uczuciami, emocjami i myślami

1. Ból pleców

Plecy i kręgosłup stanowią najlepsze wsparcie dla całego ciała. Gdy pojawiają się problemy, pojawia się również długotrwały ból pleców, najczęściej z powodu zawirowań w pracy czy życiu osobistym. Stres i zmartwienia wyjątkowo negatywnie nakręcają odczucia bólowe, szczególnie w obszarach pleców i ramion. Mogą oznaczać oznaczają brak wiary w życie, brak oparcia, przytłoczenie odpowiedzialnością za innych.

2. Bóle głowy i migreny

Emocje takie jak gniew, lęk, smutek, przekładają się na uporczywy ból głowy. Migreny zwykle występują, gdy decyzja zostanie już podjęta świadomie lub nie, ale za tą decyzją nie idą inne, konkretne działania. Głowa sygnalizuje zastój w temacie i blokowane emocje z tym związane.

3. Ból szyi

Ból szyi, która wspiera głowę jest jednym z objawów emocjonalnego przeciążenia. Nagromadzenie negatywnych emocji wpływa na powstanie uczucia ciężkości, bólu. Może również wskazywać na wskazuje na przesadny opór i brak zgody na odpuszczenie sobie, nadmierne trzymanie się rozumu i pomijanie podpowiedzi instynktu.

4. Ból barków

Barki są powierzchnią ciała najbardziej podatną na negatywne skutki odczuwania stresu. Mówi się, że to na barkach dźwigamy nasz świat, a nadmiar problemów wydaje się nas przygniatać do ziemi. Uważa się, że ból tej części ciała wynika z braku kontroli emocjonalnej nad życiem, nadinterpretacji znaczenia problemów, nieumiejętności cieszenia się życiem.

5. Bóle żołądka

Negatywne emocje, takie jak: zmartwienia, lęki i niepokoje, szczególne piętno odbijają na funkcjonowaniu żołądka. Może pojawić się ból, skurcze, brak apetytu. Przewlekły stres może wpłynąć na utworzenie się wrzodów żołądka. 

6. Ból (sztywność) łokci

Może być wynikiem obaw związanych z koniecznymi zmianami w życiu i brakiem ich akceptacji.

7. Ból ręki

Może wynikać z obaw o zawiązanie nici porozumienia z innymi osobami. Szczególnie brak równowagi oznacza ból nadgarstków, ponieważ one są zaangażowane w relacje międzyludzkie przez gest podania ręki.

8. Ból bioder

Mogą go powodować emocje związane z obawą przed podejmowaniem ważnych decyzji, wchodzeniem na nowe drogi rozwoju, których nie znamy.

9. Ból kolan

Może wskazywać na problemy w relacjach z innymi, niezdolność do przystosowania się do otoczenia, pójścia na kompromis. Efektem może być zapalenie stawów, powodujące ból i sztywność kolan.

10. Ból stóp

Stopy mają ponad 7000 połączeń nerwowych z resztą ciała, nic dziwnego, że właśnie w ich obszarze pojawiają się kłopoty. Może to wynikać z nawyku zakładania z góry porażek, pojawiających się lęków i stanów depresyjnych.

Co więcej, badania, pokazują, że zaburzenia psychosomatyczne dotykają wiele układów, które dają jeszcze inne obawy :

  • wegetatywne (pokrzywka, alergie czy znane atopowe zapalenie skóry)
  • układu krążenia (np. choroba wieńcowa)
  • układu oddechowego (astma oskrzelowa)
  • układu pokarmowego (choroba wrzodowa)
  • problemy i zaburzenia związane ze snem
  • cukrzyca
  • otyłość (wybrane jej rodzaje)
  • problemy i zaburzenia odżywiania

Postawienie odpowiedniej diagnozy nie jest łatwe, a cierpiący, zanim trafi na terapię, w ciągu długiego czasu konsultuje się z wieloma specjalistami, szukając przyczyny problemów z nawracającym bólem. Pacjent nie łączy objawów fizycznych z emocjami i stresem, co odwleka i utrudnia potrzebne leczenie.


źródło: www.powerofpositivity.comwww.psychiatria.plsekrety-zdrowia.org


Plotka wiecznie żywa? Nie, jeśli wypowiesz to jedno zdanie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 grudnia 2016
Fot. iStock /Veleri
Fot. iStock /Veleri

Wszyscy znamy smak plotki i plotkowania. To bardzo nieładny nawyk, z którego często sami się rozgrzeszamy. Bo przecież „tylko” mówimy o kimś, nie robimy realnej krzywdy, powtarzając często niesprawdzone historie na temat mało lubianej koleżanki z pracy.  

Bo w plotce, nawet jeśli jest ukryte ziarno prawdy, jest ono zakopane głęboko pod stekiem oplatających je kłamstw lub półprawd. Trudno się oprzeć kuszącej perspektywie rozpoczęcia rozmowy z przyjaciółką, od „a słyszałaś, że…” i debacie przy kawie na temat nieświadomej bohaterki ploteczki.

Plotkowanie jest naturalne

Posiadamy tę „umiejętność”, odkąd człowiek nauczył się mówić. Pierwotnie plotka służyła do podtrzymywania więzi plemiennych oraz zdobywaniu informacji o sobie nawzajem. Później przekształciła się w element pewnej gry, czasem i wyrachowania. Plotkują nie tylko kobiety, jak do tej pory zwykło się powtarzać, bo mężczyźni wcale nie pozostają w tyle za płcią piękną. Każdy choć raz, mniej lub bardziej świadomie, wysłuchał i z wypiekami na twarzy puścił w eter podbarwioną historię. A jeśli nie plotkujemy, to słuchamy i czytamy, bo przecież współczesne media w dużej mierze opierają swoje funkcjonowanie również na podawaniu nie zawsze sprawdzonych informacji.

Plotka jest jak jogurt — nieświeża, nikomu nie smakuje 😉

Najlepiej sprzedają się plotki „na gorąco”. Im świeższa sprawa, tym lepiej się niesie, a że po drodze jedna informacja obrasta w kolejne, plotka potrafi być bardzo soczysta i interesująca.

Psycholog Charles Walker z St. Bonaventure University udowodnił, że plotki o zabarwieniu negatywnym rozchodzą się dużo szybciej, niż te pozytywne. Od 60 do 70 proc. plotek ma wydźwięk negatywny, o ile plotkujący ma poczucie, że nikt oprócz rozmówcy go nie słyszy. Kiedy pada prośba o zapisanie plotki na papierze lub nagranie jej, plotkarz nadaje jej neutralny wydźwięk. Z tego powodu plotki najszybciej rozchodzą się za plecami głównego ich bohatera.

Plotki mogą wyrządzać krzywdę, zostawiać na kimś znamię, przypisaną łatkę. Tym bardziej nie warto przyłączać się do plotkarzy.

Czy można wybrnąć z łańcuszka plotkowania i uciąć wcześniej żywot plotki?

Można, co potwierdzają psychologowie.

Można albo ją przeczekać i nie komentować, aż się przebrzmi, albo odciąć się stanowczo jednym zdaniem „Dlaczego mi to mówisz ?„. To skuteczny sposób, ponieważ pokazuje, że akurat nie wyrażamy zainteresowania plotkowaniem oraz wytrąca plotkarzowi broń z ręki, bo traci on słuchacza. Ten prosty sposób jest najlepszy, by wyraźnie dać do myślenia osobom plotkującym, że to, co robią za plecami zainteresowanych, nie spotyka się z aprobatą innych. Być może, na drugi raz donosiciel po prostu odpuści.


źródło: www.powerofpositivity.comodkrywcy.pl


Zobacz także

Przemoc emocjonalna

Przemoc emocjonalna. 20 sygnałów ostrzegawczych, których nie można przegapić

Fot. Unsplash / CC0 Public Domain

Ania. „Jeśli Pani płacze, to bije Pani serce. Złym ludziom serce bić przestało”

Fot. iStock / stock_colors

Osoby, które urodziły się w tym miesiącu są skazane na sukces. Tak mówią statystyki