Dobre relacje to nie kwestia przypadku czy szczęścia. Oto 9 zasad, które pomogą ci w ich zbudowaniu

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
5 maja 2017
Fot. iStock / jacoblund
 

Jak to się dzieje, że jedni otoczeni się wianuszkiem przyjaciół, z każdym znajdują wspólny język i nie znają smaku samotności czy odrzucenia, a inni, pomimo szczerych chęci, mają problemy w kontaktach interpersonalnych i nigdy nie byli gwiazdami towarzystwa? Można zrzucić to na przypadek, szczęście, pomyślny horoskop lub naturalne predyspozycje, ale prawda jest taka, że dobre relacje wymagają wysiłku, pracy i ciągłych starań.

Każdy z nas jest co najmniej w kilku relacjach – z partnerem, rodzicami, własnymi dziećmi, sąsiadami, przyjaciółmi czy współpracownikami. Jako istoty społeczne nie możemy od tego uciec, dlatego tak ważne jest, by nauczyć się budowania dobrych, silnych i pozytywnych relacji. Jak sprawić, by kontakty te układały się bez trudu? Oto kilka uniwersalnych zasad, dzięki którym stosunki międzyludzkie przestaną być czarną magią, a zaczną być źródłem satysfakcji i zadowolenia.

Życie jest za krótkie, żeby wszystkich zadowolić

Jeśli zrozumiemy tę podstawową zasadę życie od razu stanie się prostsze – i budowanie relacji także. Żyjemy dla siebie, a nie po to by wiecznie komuś dogadzać i zbierać od nich oklaski. Miło jest, gdy uszczęśliwiamy swoimi działaniami innych, ale przede wszystkim to my same powinnyśmy czuć zadowolenie i satysfakcję. Nasze poczucie szczęścia wpływa przecież na stosunek do świata i innych – zadowolone i bez frustracji będziemy lepszymi partnerkami, matkami, córkami czy pracownicami. Życie jest za krótkie, by wszystkich zadowolić, dlatego skup się na sobie i pozwól sobie na dawkę zdrowego egoizmu.

Słowa mają moc

I to ogromną. Niby to oczywiste, niby banał, ale na co dzień nie pamiętamy o tej prostej zasadzie. Narzekamy, marudzimy, krytykujemy, zapominamy o pochwałach i odpowiedniej motywacji, często nieodpowiednio dobranymi słowami dobijamy innych, a nawet krzywdzimy. A relacje na tym cierpią, ulegają osłabieniu i niszczeją.

Relacja jest jak konto bankowe – wpłacasz albo robisz debet

Wyobraźmy sobie, że każda relacja jest niczym konto bankowe – to, jak wygląda, zależy od tego, ile na nie wpłacimy! Dobre słowo, przyjazny gest, wsparcie, pomoc, dobry uczynek – to świetny kapitał oszczędnościowy, który owocuje wspaniała relacją. Uważaj jednak, by nie robić debetu oszustwem, kłamstwem, manipulacją, zaniedbywaniem, ochami czy brakiem zaangażowania – straty mogą być bardzo trudne do odrobienia.

Nie musisz lubić innych, ale musisz ich szanować

Nie musisz lubić innych, naprawdę! Nie ma takiego obowiązku i pewnie nie ma na świecie osoby, która wszystkich darzyłaby jednakową sympatią i miłością.  Ale musisz innych szanować, zawsze i każdego, bez wyjątku. Bez względu na to, jakie opinie głoszą, jakie wartości wyznają i co sobą reprezentują, czy są do ciebie podobni, czy też zupełnie różni – szacunek to podstawa!

Zakładaj, że inni słyszą wszystko, co o nich mówisz

Nie obgaduj, nie roznoś plotek, nie drwij, nie oceniaj zbyt pochopnie. Załóż sobie, że inni słyszą wszystko to, co o nich mówisz – czy będziesz w stanie powtórzyć to samo patrząc komuś prosto w twarz? Bądź fair w stosunku do innych, a oni odwdzięczą ci się tym samym – w końcu dostajemy to, co sami dajemy światu.

Możesz czuć złość i wściekłość, ale kontroluj je

Złość i wściekłość to naturalne uczucia, którym nie warto zaprzeczać – stłumione będą się gromadzić, nawarstwiać i wrócą później ze zdwojoną siłą. Nie ma nic złego w ich odczuwaniu, jednak trzeba je kontrolować i nie pozwolić, by to one rządziły nami. Zbyt często zdarza nam się rozładować złe emocje na innych, dostają rykoszetem z powodu naszej wewnętrznej frustracji i rozgoryczenia.

Nie bój się przyznać do błędu i pomyłki

Udajemy, że jesteśmy idealni i perfekcyjni, ukrywamy swoje błędy i staramy się pokazywać innym jedynie z dobrej strony. Tymczasem te pomyłki, nieodciągnięcia i porażki zjednują nam sympatię – sprawiają, ze inny myślą „uff, a więc ona też nie ogarnia, jak dobrze”, widzą w nas normalnego człowieka, z którym mogą się utożsamić i porównać. Błąd nie sprawia, że jesteś gorsza – sprawia, że jesteś ludzka!

Bądź sobą – ostatecznie liczy się to, jaka jesteś

Możesz ślepo gonić za trendami, próbować dostosowywać się do innych, a nawet imponować im wiedzą, umiejętnościami czy znajomościami, ale ostatecznie liczy się to JAKA jesteś, a nie ile wiesz, czy posiadasz. To twoje emocje, umiejętność empatii i wsłuchania się w innych, poczucie humoru, życzliwość i dobre serce zjednują prawdziwą sympatię otoczenia i miłość bliskich.

Praca nad relacjami polega na zmianie samego siebie, nie na zmianie innych

Nie próbuj zmienić innych myśląc, że to w nich tkwi błąd waszych relacji. Prawdziwa praca nad wzajemnymi stosunkami polega na zmianie samego siebie! Zacznij od szczerej autoanalizy i autorefleksji, przyjrzyj się dokładnie swoim poczynaniom, wsłuchaj w wypowiadane przez siebie słowa. Zastanów się, co możesz poprawić, co chcesz zmienić, jakie masz silne i słabe strony. Podejmij decyzję o chęci samorozwoju i wprowadź nową jakość w swoje relacje, a zmiany przyjdą szybciej, niż się spodziewasz.

 

Zapisz


Nie warto rezygnować z siebie. Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
5 maja 2017
5 zachowań, które niszczą nam życie. Sprawdź, czy nie jesteś dla siebie toksyczna
Fot. iStock / Steve Debenport
 

Chcesz psa, ale on nie chce. Pies to obowiązek, bałagan, a poza tym to on jest alergikiem i na sierść na pewno też by miał uczulenie. Poza tym nie lubi zwierząt. Nie macie więc psa ani żadnego innego zwierzaka.

Lubisz spacery i poznawanie nowych miejsc, ale on nie lubi chodzić (od czego jest samochód?), zwiedzanie go nudzi, nogi bolą i w ogóle to najlepiej czuje się na leżaku. Spędzacie więc każde wakacje przy hotelowym basenie, a ty tłumaczysz sobie, że jesteś szczęśliwa, bo przecież jesteście razem. Po cichu marzysz o długich wędrówkach, odkrywaniu pięknych zakątków i poznawaniu nowych ludzi. Ale nie mówisz o tym, po co psuć atmosferę.

Nie lubi też kiedy gotujesz, bo to za dużo zachodu, a potem jeszcze w kuchni straszny bałagan… Jadacie więc fast foody, których nie znosisz, bo dla ciebie ważny jest zdrowy styl życia.

Tak mijają wam dni tej małżeńskiej sielanki, ale nie narzekasz, w końcu jesteście takim udanym małżeństwem. Wpatrzona w niego zgadzasz się na wszystko, każdą jego decyzję uznajesz za swoją i starasz się nie zauważać,  że jednak coś was różni i że coraz częściej chcecie czegoś innego.

I tylko czasem masz uczucie, że nie możesz złapać oddechu, albo że czegoś ci brakuje niemal tak bardzo jak powietrza. Ale kiedy się nad tym zastanowisz, to stwierdzisz, że przecież wszystko masz, czego do diabła miałoby ci brakować… Przecież wszystkie jego decyzje są dla waszego dobra, to nic, że są głównie JEGO.

Z każdym dniem się od siebie oddalacie, a między wami rośnie niewidzialna ściana. Coraz częściej czujesz, że działasz wbrew sobie, że coś jest nie tak. To sprawia,  że nieświadomie zaczynasz reagować złością, krytyką jego pomysłów i zachowania, negowaniem wszystkiego co związane z wami i szukaniem zrozumienia poza związkiem.

Być może w pewnym momencie pojawi się KTOŚ, przy kim poczujesz, że możesz być sobą. Wszystko co powiesz i zrobisz będzie dla niego ciekawe i godne uwagi. Będzie tobą zafascynowany a Ty poczujesz, że żyjesz. Jeszcze mocniej odczujesz czego ci do tej pory brakowało i że nie chcesz już tak żyć. Popłyniesz z tym uczuciem, stracisz głowę, poczujesz,  że dopiero teraz coś się zaczyna. Odkryjesz, że możesz robić to czego pragniesz, i że jest dobre. Poczujesz się wolna i pełna wewnętrznego blasku.  Może i nic z tego na dłuższą metę nie będzie, ale od teraz nic już nie będzie takie samo…

A może pojawi się ONA? A ona będzie mieć psa, będzie biegać i spacerować (a on razem z nią). On stwierdzi, że już go nic nie boli, nawet lubi spacery, a w dodatku zje wszystko co ona mu zrobi, pojedzie tam, gdzie ona chce, a ty to w ogóle jakaś taka jesteś… sama nie wiesz czego chcesz i o co ci chodzi.

A może w końcu usłyszysz: już cię nie kocham. I pęknie ci serce. I będziesz chciała go odzyskać i jeszcze bardziej będziesz się starała dopasować do jego potrzeb, poświęcić się w imię miłości, „dla dobra związku”, zapomnieć o swoich potrzebach – niepotrzebnych fanaberiach… I jeszcze bardziej zrezygnujesz z siebie. A to i tak nie zadziała.

I dopiero wtedy zobaczysz jak na dłoni, że nie o to w życiu chodzi, żeby się naginać, żyć życiem ukochanego, myśleć o tym, co go uszczęśliwi, i że skoro jego to uszczęśliwia to w końcu i ty będziesz szczęśliwa. Nie będziesz.

Jeśli jedna osoba w związku czuje, że jej potrzeby są mniej ważne niż drugiej, to nigdy nie będzie z tego szczęśliwego związku.

Dlatego warto odkryć co jest dla nas ważne i tym się w życiu kierować. Warto o tym mówić i upewniać się, że druga osoba też ma co do tego jasność. Nie zawsze trzeba postawić na swoim, ale dobrze mieć poczucie, że jest w tym wszystkim równowaga.

A na koniec dodam jeszcze, że warto walczyć o to co nas uszczęśliwia, mieć swoją przestrzeń i regularnie robić coś tylko dla siebie. Chcesz zwiedzać a on nie chce? To idź sama, może następnym razem pójdzie z tobą. A może nie pójdzie, ale ty odkryjesz mnóstwo pięknych miejsc, które mu potem pokażesz na zdjęciach? Może nie zawsze będzie sielankowo ale zyskasz poczucie, że to ty decydujesz o swoim życiu, że jesteś dla siebie ważna. Spełniając swoje pragnienia zyskujesz moc i pewność siebie. I dajesz partnerowi wybór, albo zaakceptuje cię taką jaka jesteś albo nie. Jeśli nie, trudno, bywa i tak, nic nie zrobisz. Cokolwiek się stanie zyskasz jednak utracony błysk w oku i poczucie spełnienia.

Najczęściej myślimy, że partner oczekuje od nas uległości i zgody, a tymczasem on chciałby mieć szczęśliwą, pewną siebie i zadowoloną z życia kobietę u boku. Taka nieoczywista oczywistość 😉

Magdallena

Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

Zadanie konkursowe: jeśli chcesz wziąć udział w akcji „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię” prześlij do nas swoje opowiadanie, nie narzucamy formy, tematyki – napiszcie o tym, co wam w duszy od dawna, a może właśnie w kwietniu gra. Na wasze prace czekamy pod adresem: kontakt@ohme.pl. Najciekawsze z nich opublikujemy i nagrodzimy.

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Akcja potrwa od 12 kwietnia do 8 maja. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 18 maja 2017 roku na stronie www.ohme.pl

Nagrody:

Foksal_logoWAB-nowe-logo_wab

10 x zestaw książek, skłądający się z:

Steczkowscy. Miłość wbrew regule

SteczkowskaSteczkowscy

Postawili wszystko na jedną kartę – sprzeciwili się tradycji, zasadom i kościelnej regule. Wybrali siebie i miłość. Nikt ich nie wspierał, wszyscy się odwrócili. Było ciężko, ale wygrali swoje życie.

W latach sześćdziesiątych młody Stanisław Steczkowski jest księdzem w Duląbce, niewielkiej wsi w województwie podkarpackim. Charyzmatycznym, tryskającym energią, uwielbianym przez wiernych, dyrygentem chóru przykościelnego aktywizującego parafian. Danusia Wyżkiewicz, młodsza od niego o siedem lat, mieszka w tej samej wsi i śpiewa w chórze przykościelnym. Od dawna jest zakochana w Stanisławie, okazuje się, że z wzajemnością.

Ta książka mówi o pięknej miłości, ale też o borykaniu się przez całe życie z bytem, akceptacją społeczną, Kościołem i aparatem władzy, o nieustannym życiu poza nawiasem. Jest to też opowieść o bezprzykładnej walce o uznanie tej miłości przez Kościół, o dyspensę od ślubów kapłańskich i ślub kościelny. Walce wygranej na trzy lata przed śmiercią Stanisława.

Costello. Przebudzenie

Hermez_Costello

Drapieżna, bardzo zmysłowa próba zmierzenia się z cielesnością. 

Czy w obecnych czasach możliwe jest pełna akceptacja własnego ciała? Czy przyjemność z własnej cielesności zarezerwowana jest dla pięknych i młodych? Co z ciałami ułomnymi, niedoskonałymi, starzejącymi się, które nasza kultura skazuje na niebyt?

Elizabeth Costello, postać wykreowana przez J.M. Coetzeego, jest znaną pisarką. Do tej pory w swoich wykładach, wygłaszanych w uniwersyteckich aulach i podczas spotkań autorskich koncentrowała się na prawach uciskanych mniejszości, słowa służyły jej do stawania w obronie Innego. Żarliwie walczyła również z zabijaniem zwierząt.

Teraz, gdy odbywa serię spotkań w Europie, odkrywa zupełnie nowy rys swojej osobowości. Zaczyna na nowo doświadczać własnej cielesności, emanuje erotyzmem, zaraża nim. Prowokuje i buntuje się przeciwko ograniczeniom, jakie w tej sferze narzuca ludziom kultura, religia, ale i język, zazwyczaj tak giętki i bogaty, a tak ubogi w opisywaniu ludzkiej seksualności.

Noble Health logotyp kolor_jasne tło_CMYK

3 x Class A Collagen Complex

Zestaw Collagen COMPLEX

4 x Detox na Maxa 

zestaw Detox na Maxa

2 x Detox Tea + kubek

NH_zestaw_herbata+kubek

1 x Żelkowe love

NH_żelki

Regulamin akcji znajduje się tutaj.


#OpenYourWorld. Nowa reklama Heinekena pokazuje, że pomimo różnych poglądów, jesteśmy podobni

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
5 maja 2017
Fot. Screen z YouTube/ Heineken

Nowa reklama marki Heineken zmusza do refleksji. Ukazuje, jak z pozoru różne osoby, posiadające odmienne poglądy i spojrzenie na świat, są tak naprawdę do siebie podobne. Uświadamia także, jak w dzisiejszych czasach trudna jest rozmowa z drugim człowiekiem. Człowiekiem, który siedzi obok nas, a nie skrywa się w wirtualnym świecie.

Do projektu zostały zaproszone obce osoby, które miały wykonać określone zadania. Zostały połączone w pary, dobrane na zasadzie odmiennych poglądów w kwestiach społecznych i politycznych. Jak sobie z tym poradziły?

Okazało się, że rozmowa, która z pozoru jest czymś prostym, przynosi wiele trudności. W świecie mediów społecznościowych, kiedy możemy zignorować osoby o odmiennym zdaniu, dyskusja na żywo staje się dla nas czymś trudnym. Musimy zmierzyć się z argumentami, odeprzeć je i przedyskutować. Wymaga to od nas wielu zabiegów, cierpliwości i wysłuchania drugiej osoby.

Oraz poświęcenia jej czasu.

Warto obejrzeć ją do końca i zastanowić się, czy warto skreślać osoby o innym podejściu niż nasze. Bo tak naprawdę, wszyscy jesteśmy podobni.

Źródło: cosmopolitan.com/uk

 


Zobacz także

Ile warte jest życie? Co dla ciebie jest ważniejsze? Takie kampanie społeczne powinien obejrzeć każdy

8 księżycowych osobowości. Sprawdź, która należy do ciebie i jaki wpływ wywiera na twoje życie

Wyjątkowe fotografie Alicji Zmysłowskiej. O łączeniu dwóch pasji: fotografii i miłości do psów