Czasami miłość wymaga poświęcenia. Ale zapamiętaj, że nigdy nie możesz stracić siebie. Ty jesteś zawsze najważniejsza

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
26 sierpnia 2018
Fot. iStock/LittleBee80
 

Siedzisz w wannie pełnej łez? Zastanawiasz się: „Kim jestem?”. Przecież nie możesz być tą zapłakaną kobietą z lampką wina, zastanawiającą się, gdzie podziało się jej prawdziwe ja? Byłaś silna, pewna siebie, nie mogłaś aż tak zatracić siebie w związku.

A jednak. Twoja osobowość, marzenia, przyjaciele, priorytety – wszystko się zmieniło. Dla tego mężczyzny. Dla tej miłości.

Mówią, że miłość oślepia, może oślepiła i ciebie, doprowadziła do momentu, kiedy myślisz: „Kim ja właściwie jestem, czego chcę? Dlaczego jest mi źle, choć moje życie wygląda na udane?”.

Tak się składa, że związek staje się dla nas pułapką. Bo jesteśmy mu w stanie poświęcić wiele, nawet samych siebie, byleby tylko było dobrze i szczęśliwie. Ale to ślepy zaułek. Najważniejsze to zachować swoją niezależność, tożsamość, nie zgubić jej gdzieś po drodze.

Jak w związku pozostać sobą, pamiętać o swoich potrzebach, a jednocześnie kochać tę drugą osobę? Jest na to kilka sposobów.

Zawsze ty

Może być tak, że twój partner nie akceptuje jakiś twoich zainteresowań, może dzieci, codzienność, odsunęły cię od tego, co lubisz. Porzuciłaś rzeczy, które wcześniej były twoją pasją. Zmieniłaś się, żeby lepiej dostosować się do waszej wspólnej rzeczywistości? Tymczasem twoja osobowość, twoje dziwactwa, sympatie i antypatie powinny być z tobą. Obojętnie czy jesteś z kimś, czy jesteś sama – to jesteś ty, cała. Nie wyrzekaj się tego.

Inwestuj w siebie i swoje pasje

Ostatnio przyjaciółka mi powiedziała: „Czuję się taka samotna”. Ona – mąż, trójka dzieci. Ale przyznała, że sama sobie to robi, że w jej życiu nie ma niczego, co by było jej. Dzieci mają zajęć, mąż ma hobby, a ona? Ona sprząta, ogarnia dom, dzieci, chodzi do pracy i… tyle. To pokazuje, jak ważne jest inwestowanie w siebie, szukanie czegoś, gdzie będziemy mogli się realizować, co dam poczucie, że ja istnieję, jestem tutaj, że moją rolą nie jest tylko rola sprzątaczki i kucharki.

Idź sama na randkę

Po prostu spędzaj czas sama. Idź do kina, na wymarzony spektakl, a może wyślij dzieci z mężem na weekend, a ty zostań sama, obejrzyj zaległe filmy, poczytaj książki, weź kąpiel, nałóż maseczkę na twarz, zjedz ulubione lody i wypij ukochane wino. Uczenie się samotności jest najzdrowszą rzeczą, jaką możemy dla siebie zrobić, to ona pokazuje nam, że potrafimy uszczęśliwić samych siebie.

Trzymaj znajomych blisko ciebie

Twój krąg przyjaźni to twoje plemię. Musisz być blisko tych, którzy inwestują w ciebie. Zwłaszcza, gdy jesteś w związku. Nie mówię o zwykłych znajomych, mówię o poważnych braciach i siostrach. Bo kto ci powie, że w tej sukience wyglądasz jak góra tłuszczu i nie sprawi, że poczujesz się urażona, tylko po prostu się przebierzesz?

W związkach najczęściej popełniamy jeden podstawowy błąd (i mówię tu o kobietach) – zaczynamy zapełniać swój czas partnerem, zapominając o przyjaciołach. Jeśli na krótko – okej, jeśli na dłużej – to już problem. Pozwól swojemu partnerowi stać się twoim przyjacielem, ale nie jedynym.

Pozostań w kontakcie z rodziną

Nasze rodziny często są dysfunkcyjne i dziwaczne, ale nadal są rodziną. Bez względu na jak ważny stanie się dla ciebie związek, nie rezygnuj z kontaktów z rodziną. Tam są twoje korzenie, nie zapominaj o tym. I choć twoje życie dzisiaj może wydawać się wolne od większych problemów, nigdy nie wiesz, co się zdarzy, na czyje wsparcie będziesz musiała liczyć. Oczywiście od reguły wspierających i pomocnych rodzin są niestety wyjątki… Wiem o tym.

Ustaw szybko swoje granice

Granice nie są murami, nie musisz trzymać na dystans partnera w obawie, że cię zrani. Ale zawsze mądrze jest ustawić swoje granice, określić zasady relacji, pokazać, ile potrzebujesz miejsca, co jest dla ciebie najważniejsze, jakie rzeczy nietykalne i niedozwolone.

Jeśli twój partner chce stworzyć z tobą zdrowy związek, także postawi swoje granice. Zawsze lepiej, gdy dwie niezależne osoby spotykają się, zachowując jednocześnie własną przestrzeń i zainteresowania. Niż gdy całkowicie poświęcają się sobie nawzajem.

Pamiętaj o sympatii

Już kilka lat temu stwierdziłam, że jedną z podstaw związku jest to, żeby siebie lubić. Kiedy jesteś z kimś, kto cię naprawdę nie lubi, nigdy nie sprawi, że stracisz swoją tożsamość

Kurczę, przecież wszyscy mamy swoje dziwactwa i wady (i zaufajcie mi, wiem, że moja lista jest długa!). Wchodzimy w relacje oczekując, że pojawią się pewne problemy (a przynajmniej powinniśmy się tego spodziewać, bo takie jest życie). Zapamiętajcie – nie musi być idealne, ale powinno być prawdziwie.

Znajdź spokój z możliwością odpuszczenia

Nie lubimy myśleć o tym, że nie każdy związek powinien trwać przez całe życie. Czasami musimy odpuścić. Co nie znaczy, że nie jest to trudne. Prawdopodobnie będziesz płakać, krzyczeć i objadać się czekoladą, czuć się zdruzgotaną i przygnębioną. Ale przeżyjesz.

Lepiej stracić kogoś, kto nie był dobry dla ciebie, przez kogo zatraciłaś samą siebie, niż trwać w tej wannie pełnej łez, w której dzisiaj siedzisz. Masz jedno cenne życie, a zegar tyka. Nie marnuj już ani jednej godzin. Zaufaj sobie, bądź odważna, to pierwszy krok do ponownego znalezienia siebie.

Czasami miłość wymaga poświęcenia. Ale zapamiętaj, że nigdy nie możesz stracić siebie. Ty jesteś zawsze najważniejsza.


źródło: Thoughtcatalogy


Kiedy opanujesz te siedem emocji, staniesz się mentalnie silna

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
26 sierpnia 2018
Fot. iStock/stock_colors
 

Emocje nie są dobre ani złe. Ale to, w jaki sposób sobie z nimi radzisz, robi różnicę.

Kluczem do sukcesu jest bycie świadomym swoich emocji i zrozumienie, jak je kontrolować, aby one nie panowały nad tobą. Emocje wpływają na nasz sposób myślenia i zachowania. Ważne jest, aby być świadomym tego, jak reakcja emocjonalna może zmienić naszą percepcję, a ostatecznie zachowanie.

Gniew może doprowadzić cię do rzeczy, których później będziesz żałować

Wiele dobrych rzeczy wywodzi się z gniewnych uczuć; na przykład ruch praw obywatelskich nie miałby miejsca, gdyby nikogo nie denerwował rasizm, szowinizm, itp.. Jednak zbyt częste kierowanie się złością może doprowadzić nas do podjęcia pochopnych decyzji, nieprzemyślanych reakcji.

Niezależnie od tego, czy mówisz coś nieuprzejmego agentowi obsługi klienta, który nie spełnia twoich potrzeb, czy wściekasz się na klienta, który wydaje się tracić twój czas, bądź ostrożna. Naucz się rozpoznawać sygnały ostrzegawcze, które mówią ci, że twój gniew, że za chwilę stracisz nad nim kontrolę. Czasami wystarczy wyjść, odłożyć słuchawkę, skupić się na oddechu i policzyć w głowie do dziesięciu.

Niepokój może powodować stratę czasu

Chociaż istnieją sytuacje, w których odczuwamy lęk, to jednak może on przynieść nam wiele niepokojących, czasami wręcz katastroficznych myśli i pytań w stylu: „Co jeśli…”. Zamiast siedzieć i myśleć, co się złego wydarzy, zamień bezproduktywne zmartwienie w aktywne szukanie rozwiązania swoich problemów. Zrób wszystko, by poprawić swoją sytuację, zamiast bać się, że coś złego się stanie.

Frustracja może doprowadzić do rezygnacji

Frustracja to myślenie: „Nie mogę tego zrobić” i „To jest dla mnie zbyt trudne”, co tylko podsyca nasze emocje, a ostatecznie może doprowadzić do rezygnacji z czegoś, na czym nam zależało.

Pomyśl, jak frustracja wpływa na twoją wydajność. Kiedy starasz się ukończyć trudne zadanie, podejmujesz wymagające wyzwanie, rób sobie częste przerwy i rozmawiaj ze sobą zachęcając się do wysiłku, wyznaczając sobie nagrody za każdy kolejny krok.

Smutek może sprawić, że się wycofasz

Kiedy jesteśmy smutni, czasami ulegamy pokusie odizolowania się. Ale rezygnacja ze spotkań z przyjaciółmi, może tylko pogorszyć twój nastrój. Niewiele osób uśmiecha się siedząc samotnie na kanapie.

Zadzwoń do przyjaciółki, umów się na kawę, wino, nawet jeśli robisz to wbrew sobie. Bycie z bliskimi osobami rozprasza naszą uwagę, przestajemy się skupiać na negatywach.

Strach może cię ograniczać

Strach jest niewygodny, dlatego zazwyczaj robimy wszystko, by go nie odczuwać. Jednak unikanie lęku może nas powstrzymywać od osiągnięcia celów, realizacji marzeń. Każde wyjście ze strefy komfortu budzi nasz strach. I tak możemy przegapić m.in. szansę na zmianę pracy, na nowy związek. Świadomość, że to strach nas ogranicza, pozwala go przezwyciężyć. Zrób listę, czego tak naprawdę się boisz, a zobaczysz, że nie ma tam rzeczy, dla których trudno znaleźć przeciwwagę.

Ekscytacja sprawia, że źle oceniamy ryzyko

Nie tylko niewygodne emocje mogą sabotować nasze wysiłki, ekscytacja może być tak samo problematyczna. Kiedy jesteś naprawdę czymś podekscytowana, możesz niedoszacować ryzyka i przecenić szansę na odniesienie sukcesu.

Niezależnie od tego, czy masz ochotę wziąć kredyt hipoteczny przekraczający twój budżet, czy zamierzasz zrezygnować z pracy, aby rozpocząć własną działalność bez jasnego planu, pamiętaj, że emocje związane z dobrym samopoczuciem mogą znacząco wpłynąć na twoje decyzje. Poświęć czas, aby ocenić zalety i wady decyzji, by twoja ekscytacja nie sprowadziła cię na manowce.

Wstyd może sprawić, że się schowasz

Wstyd jest silną emocją, która może sprawić, że będziesz chciała schować się przed światem. Możesz próbować ukryć błędy, których się wstydzisz lub zamaskować to, kim naprawdę jesteś.

Ale to nie jest dobre wyjście z sytuacji. Bądź autentyczna, popracuj nad sobą, by w pełni się zaakceptować to, kim jesteś.


źródło: Yourtango


Jak rozpoznać ofiarę narcystycznego związku? Po tych 10 prostych zachowaniach

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
25 sierpnia 2018
Fot. iStock/bee32

Spotykasz przyjaciółkę i myślisz: „Co się do cholery z nią dzieje, to nie ta sama dziewczyna”. Niby rozmawiałyście przez telefon, niby wiesz, co u niej, że zakochana, że fajny facet, achy i ochy, a jednak czujesz niepokój. Jest w jej zachowaniu coś takiego, co nie daje ci spokoju. Być może tkwi ona w związku z narcyzem?

A gdyby tak odwrócić sytuację? Gdybyś to ty była z mężczyzną, który tobą manipuluje, który siebie i swoje potrzeby stawia na pierwszym miejscu, czy umiałabyś dostrzec, że to toksyczna dla ciebie relacja?

Ofiary narcystycznego związku można rozpoznać po kilku prostych zachowaniach.

Przepraszają więcej niż powinni

Każdy, kto był lub tkwi w narcystycznym związku jest przyzwyczajony do ciągłego poczucia winy, więc przeprasza, nawet gdy wcale nie musi.

Ciągle próbują zadowolić innych

Ofiara narcystycznych związków chcą żyć ze wszystkim dobrze i uszczęśliwiać innych, często zapominając w tym wszystkim o sobie.

Są niezdecydowani

W związku z narcyzem każda decyzja, każdy wybór jest uzależniony od partnera. Rzadko kiedy ofiara decyduje o czymś samodzielnie. Nieustannie szuka aprobaty w oczach innych.

Boją się porzucenia

Narcyzi przychodzą i odchodzą, związek z nimi to przyciąganie i odpychanie. Ofiary takiego związku żyją w ciągłej obawie przed porzuceniem.

Widzą świat czarno-białym

Tu nie ma miejsca na szarość. Ofiara narcyza potrzebuje jasnych definicji, dla niej – poprzez presję wywieraną przez partnera, wszystko jest albo czarne albo białe. Nie ma niczego pomiędzy.

Są niespokojni

Tkwiąc w związku z narcyzem nieustannie trzeba być na stand by’u. Zawsze należy być gotowym na wyjaśnienia, na oskarżenia. To życie na krawędzi, czekanie na telefon, spotkanie, kontakt. Trudno o spokój w takim związku. Towarzyszy mu raczej stres związany z nadużyciami.

Nieustannie dążą do doskonałości

Ofiary narcyzmu zrobią wszystko, by być wystarczająco dobrym, by zasłużyć na miłość i uwagę narcyza. Nie zdają sobie sprawy, że tkwią w pułapce, że jak bardzo by się nie starali, i tak nigdy nie zadowolą narcyza.

Nie ufają

Każdy, kto był w związku z narcyzem ma problem z samooceną. W skutego tego nie ufa sobie, nie wierzy w swoje możliwości i umiejętności.

Są niezwykle życzliwi

Ktoś, kto doświadczyły ekstremalnej nieżyczliwości, kto został głęboko zraniony, rozumie ból na głębszym poziomie. Zna wagę słów, wie, jak ludzie potrafią wpływać na siebie nawzajem. To właśnie dlatego ofiara narcyzmu jest niezwykle miła i życzliwa dla innych, robi wszystko, by nikt nigdy nie poczuł się tak jak ona, bo zdaje sobie sprawę, jak jest to krzywdzące.

Chcą być lubiani

Przejmują się tym, co myślą o nich inni. Ofiarom narcyza zależy, by być lubianymi, akceptowanymi. Tego zabrakło im w związku, więc nadmiernie próbują to sobie zrekompensować.


źródło: Yourtango


Zobacz także

Jak rozstać się z klasą

Jak rozstać się z klasą? Tak, to dla Ciebie moja eks

5 największych mitów na temat siły psychicznej. Czy w któryś z nich wierzysz?

Jak przestać martwić się tym, na co nie masz wpływu. Odpuść sobie!