Było, nie minęło. Kiedy związek z przeszłości psuje relacje z obecnym partnerem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 kwietnia 2018
Fot. iStock/Ridofranz
 

Wiele związków rozpada się, kiedy oczekujemy, że nasz partner będzie się zachowywał (i w tym dobrym i złym znaczeniu), tak samo jak nasza poprzednia miłość. Oczekujemy podobnych reakcji i wydaje nam się, że wiemy jak sobie z nimi poradzić. Trzeba zrozumieć, że kiedy już wejdziemy w nowy związek, nie wolno obciążać go przeszłością. Nowa relacja to miłość do innego człowieka, to nowa dynamika interakcji między dwojgiem ludzi. Jeśli nie potrafisz pozbyć się nawyków i obaw z poprzedniego związku, to być może nie dałeś sobie wystarczająco dużo czasu po rozstaniu. Ileż prawdy jest w słowach: „Pozwól byłej miłości odejść, ponieważ jeśli nie pozwolisz jej odejść, zrujnujesz swoje przyszłe szczęście”.

Nie chodzi o to, by całkowicie zapomnieć o tym, co się wydarzyło, ale o to, by uczyć się na błędach, które wówczas popełniłeś. Twój były partner cię zawiódł, zaakceptuj to – było, minęło, to już koniec pora na nowe. Musisz się upewnić, że ta osoba już nie będzie cię ranić, bo tylko takie podejście pozwoli ci przygotować się na nowy związek.

Jeśli nie wiesz, czy twoja przeszłość nadal cię „prześladuje” i ma negatywny wpływ na twój obecny związek, zastanów się nad poniższymi kwestiami:

1. Porównywanie „teraz” i „wczoraj”

To może być częścią twojej natury, może być dla ciebie trudne, zapomnieć o tym, co już minęło i zaufać nowej miłości w krótkim czasie. Prawdziwe problemy pojawiają się, kiedy porównywać to, co było do tego, co masz obecnie. Wspominasz na przykład muzykę, książki, filmy, które lubiliście razem z poprzednim partnerem. Cóż, zamiast tego porównywania, staraj się znaleźć w swoim obecnym partnerze to, co ci imponuje, co kochasz, podziwiasz.

2. Poczucie zwątpienia w siebie

Czasami zaczynasz wątpić w siebie, zaczynasz widzieć w sobie to „gorsze”. Rozpoczyna się coś w rodzaju załamania emocjonalnego, które może dotknąć również inne, bliskie ci osoby. To poczucie niepewności może sprawić, że poczujesz się osądzany przez partnera lub sam zaczniesz oceniać swojego partnera. Będziesz obsesyjnie bał się, że go stracisz. Taki lęk przyniesie cierpienie wam obojgu.

3. Świadomość, że w przeszłości zostałeś zdradzony

Wszyscy mamy doświadczenia: i dobre, i złe. Jeśli kiedyś zostałeś oszukany przez swojego partnera, na pewno nie chciałbyś przeżyć tego jeszcze raz. Ten lęk może sprawić, że będziesz podejrzliwy i nieracjonalnie zazdrosny. Spróbuj popatrzeć na to „z drugiej strony”. To straszne mieć partnera, który ci nie ufa, zagląda w twój telefon. Facebook i pocztę mailową szukając dowodów niewierności. To nie skończy się dobrze dla obojga partnerów.

Oddzielenie się od przeszłości

Musisz wykazać zaangażowanie w swoim nowym związku, a następnie zobaczyć, dokąd waz prowadzi to uczucie. Puść wolno przeszłość – to już nie wróci. Pamiętaj, że jesteś wolną „duszą”, że zmieniasz się cały czas i nie powtarzaj błędów z przeszłości. Ucz się z przeszłości, ciesz się teraźniejszością, patrz w przyszłość.

 


Na podstawie: relrules.com

 


„Tak wiele dla ciebie poświęciłem, a ty…”. 19 sygnałów, że wychowała cię toksyczna matka (lub ojciec)

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 kwietnia 2018
Następny

Jeśli ciągle w siebie wątpisz i masz problemy z identyfikacją własnych emocji, prawdopodobnie zostałeś wychowany przez toksycznych rodziców. Doświadczenia z dzieciństwa negatywnie wpływają na twoje „tu i teraz” powodując masę problemów w relacjach z bliskimi osobami, a przede wszystkim – z sobą samym. Dodatkowo wstydzisz się pomyśleć, że wina leży po twojej stronie, prześladuje cię myśl, że oskarżając o swoje życiowe niepowodzenia sposób, w jaki cię wychowano, okazujesz niewdzięczność.

Oto 19 głównych sygnałów, że miałeś toksyczną matkę i / lub ojca:

1. Próbowali kontrolować cię, uzależniając cię od siebie

Słyszałeś na przykład: „Nie zostawiaj mnie. Potrzebuję cię. Nie mogę bez ciebie żyć” .To uniemożliwiło ci samodzielne życie lub ustanowienie niezależnych od nich priorytetów i wartości, innych niż zaspokajanie potrzeb twojego rodzica / rodziców.

2. Obarczyli cię poczuciem winy

Inną metodą kontrolowania cię było nieustanne poczucie winy, które skłaniało cię do robienia tego, czego chcieli. Mogłeś słyszeć codziennie: „Tak wiele dla ciebie zrobiłem, poświęciłem dla ciebie wszystko „. W rezultacie czujesz wobec nich dług wdzięczności i jakbyś był im „winien” pełne posłuszeństwo.

3. Kochali cię tylko wtedy, gdy robiłeś to, co chcieli

Inaczej czekała cię surowa kara lub chłód emocjonalny.

4. Lubili się tobą „wyrównać rachunki”

Kiedy zrobiłeś coś „złego” lub wbrew ich woli, upewniali się, że cię ukarali. Na przykład, mogli celowo sabotować coś, na czym ci zależy, zepsuć lub ukryć przed tobą ulubioną zabawkę.

5. Nigdy nie szanowali twoich granic

Nie było żadnej „prywatnej” przestrzeni, którą można nazwać własnym dorastaniem

6. Rywalizowali z tobą

I zawsze musieli być lepsi.

7. Uważali się za „właścicieli” wszystkich twoich osiągnięć

Ilekroć ktoś komplementował twoje osiągnięcia, twój rodzic natychmiast starał się skierować jego uwagę na siebie.

8. Ciągle cię okłamywali

Twój rodzic kłamał, aby manipulować, kontrolować i wykorzystywać cię w jakiś sposób. Nigdy nie wiedziałeś, w co mu wierzyć.

9. Nigdy cię nie słuchali lub nie dbali o twoje uczucia

Albo wyśmiewali je.

10. Ciągle cię upokarzali

Uczucie upokorzenia znasz od małego. Zawstydzano cię za najbardziej naturalne sprawy.

11. Byłeś pod surową kontrolą

Przesłanie było bardzo jasne: „Słuchaj mnie, albo cię ukarzę”. Zostałeś ukarany poprzez emocjonalne lub fizyczne znęcanie się, w tym emocjonalny szantaż, uderzanie lub bicie.

12. Byłeś ofiarą gaslightingu

Oznacza to, że celowo sprawiano, że czujesz się niepewnie i wątpisz w swoje zdrowie psychiczne i zdrowy osąd. Dziś nie możesz uwierzyć w siebie.

13. Wykorzystywano cię emocjonalnie

Gdy byłeś dzieckiem oczekiwano od ciebie, że będziesz „rodzicem” swojego rodzica.

Edyta Pazura: „„Obmacywaczom” mówię stanowczo: NIE!”. My mówimy: wara od brzucha – wbijmy to sobie wreszcie do głowy!

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
16 kwietnia 2018
Fot. Screen z Instagrama /ed_pazura

A chciałoby się pomacać, oj chciało, chociaż tym jednym małym palcem, co? Taki brzuch to aż się prosi o to, żeby potrzeć go, jak magiczną lampę z dżinem. Każda z nas chyba przez to przechodziła. I nie czarujmy się – mamy na swoim koncie chociaż jedno macanko ciężarnej koleżanki czy siostry… ale u licha po co? I ileż razy można mówić, że macanie obcych ludzi na ulicy NIE jest w porządku?! Wara od brzucha – wbijmy to sobie wreszcie do głowy! Edyta Pazura, która obecnie spodziewa się trzeciego dziecka, wzięła na cel obmacywaczy i powiedziała NIE! 

„Z moim osobistym, kobiecym sacrum, miałam do czynienia  dwa razy w życiu, podczas moich ciąż. Jednak za trzecim razem, porzuciłam to co święte i zabroniłam innym dotykać mojego ciążowego brzucha. „Obmacywaczom” mówię stanowczo: NIE (…) To nie jest święty Graal. Mimo jej błogosławionego stanu, wierz mi… Za sprawą twojego dotyku; ciężarna nie zniesie złotych jajek, nie wygrasz w totka…”.

Bardzo często, szczególnie, gdy jesteśmy młode i to nasza pierwsza ciąża, znosimy obmacywanie tych wszystkich, miłych, uśmiechniętych, ale obcych ludzi, bo:

– jakoś głupio nam krytykować
– nie chcemy nikogo urazić (a przecież pewnie nikt nie ma złych intencji), itepe, itede…

Miłe Panie, nie ma niczego złego, w pilnowaniu swoich granic. Nauczmy się wreszcie, że kobieta w ciąży, to nie jest „dobro publiczne”, tylko CZŁOWIEK!

Wpadnijcie koniecznie na bloga Edyty Pazury, imaybebaby – i niech nie korci was macanie ciężarnych brzuchów. My przyłączamy się do apelu!

Kochana kobieto, kochany mężczyzno! Jeżeli zobaczysz brzemienną, nie biegnij do jej brzucha z wyciągniętą ręką,  jakbyś miał sięgnąć po kluczyk do nowego Ferrari. To nie jest święty Graal. Mimo jej błogosławionego stanu, wierz mi… Za sprawą twojego dotyku; ciężarna nie zniesie złotych jajek, nie wygrasz w totka, nie odwróci się zła karta, nie pojawi się nad Twoją głową aureola, samo się w domu nie posprząta i generalnie niczego lepszego się nie spodziewaj. Kobieta ciężarna to nie fontanna, do której można wrzucić złote klepaki w zamian za obietnicę dostatniego życia. Jedyne czego możesz się spodziewać to  szczęścia, że w zamian za „obmacywanko”  jej brzucha nie dostałeś/aś w łeb. – pisze na swoim blogu Edyta Pazura.

Zapraszam do przeczytania mojego, dzisiejszego felietonu ✌🏻 Dobry zwyczaj?- Nie dotykaj! Niewątpliwie my kobiety to nieprzejednana mieszanka sacrum i profanum. Z tym drugim, zmierzamy się każdego dnia. Można śmiało stwierdzić, „że nic co ludzkie nie jest nam obce.” 🙂 Czasami mam wrażenie, że opanowałyśmy większość zawodów świata w jednej osobie: matka, żona, sprzątaczka, kucharka, księgowa, menadżer, nauczyciel,kierowca, hydraulik i elektryk w jednym. To tylko część wykonywanej przez nas czarnej roboty. Z moim osobistym, kobiecym sacrum, miałam do czynienia dwa razy w życiu, podczas moich ciąż. Jednak za trzecim razem, porzuciłam to co święte i zabroniłam innym dotykać mojego ciążowego brzucha. „Obmacywaczom” mówię stanowczo; NIE Gorące wakacje. Jesteśmy w jednym z włoskich, historycznych miast, pełnych starożytnych rzeźb; nagich, muskularnych męskich i żeńskich postaci. Stoję, obserwując turystów i jak się okazuje największe zainteresowanie wzbudza fontanna z postacią nagiego, rzymskiego mężczyzny. Po chwili widzę, jak jedna osoba za drugą ( przeważnie płci żeńskiej) podchodzi do rzeźby i maca kamienistego „siurasa” wydobywając przy tym z siebie dziwne dźwięki zadowolenia. „No cóż”- pomyślałam ” Taki mamy klimat…” Zawsze uważałam, że tkanka miękka jest bardziej atrakcyjna od tej stwardniałej, ale chyba nasz ludzki atawizm, każe nam dotykać tego co inne i jeszcze nie do końca poznane? Z drugiej strony, może to rodzaj jakieś terapii sensorycznej dla dorosłych? Tego nie wiem i chyba wolę dla własnego zdrowia psychicznego nie wdawać się w szczegóły, dlaczego kamienne przyrodzenie budzi tak wiele sensacji… (…) Na ciąg dalszy zapraszam na www.imaybebaby.com #felieton #imaybebaby🌈 #maybebaby🍀🌳 #ciociaedytka #ciociaodwujkapazury #niedotykać #pregnant

Post udostępniony przez Edyta Krystyna Pazura (@ed_pazura)


Zobacz także

Kłamstwa mają swoje kolory. Którego z nich ty używasz najczęściej?

Zamiast na zegarek warto spojrzeć w słońce. Przeznaczenie trudno oszukać. Obejrzyjcie film

Kiedy miażdży nas krytyka. Jak obrócić energię na swoją korzyść?

Kiedy miażdży nas krytyka. Jak obrócić energię na swoją korzyść?