Anatomia zdrady. Nie musisz „potrafić” żyć tak, jak przedtem, nie musisz się starać – zawsze masz wybór

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 stycznia 2017
Anatomia zdrady.
Fot. iStock/ArtMarie
 

To nieprawda, że nie ma jej tam, gdzie jest miłość. Choć pewnie właśnie wtedy cierpimy najbardziej i najtrudniej nam ją zrozumieć, przetrwać, wybaczyć. Zdrada może się po prostu „zdarzyć”. Zdarza się. I boli zawsze, niezależnie od tego jak i czy jeszcze kochamy. Jak dobrze znacie się ze zdradą?

Poradzić sobie z bólem

Przyjaciółka, zdradzona przez męża po pięciu latach małżeństwa, które wszyscy znajomi określali jako zgodne i szczęśliwe, powiedziała mi kiedyś, że łatwiej jej było nie wiedzieć, jedynie podejrzewać, łudzić się, żyć iluzją. Dopóki odsuwała w nieskończoność alarmujące sygnały, dopóki tłumaczyła późne powroty, dziwne rachunki znalezione w kieszeni spodni, skrywany pod poduszką telefon, dopóty nie bolało. Przynajmniej nie tak „wprost”. Bo kiedy „nakryła” swojego ukochanego na gorącym uczynku, całującego się namiętnie z koleżanką z pracy w kawiarni, do której chodzili na pierwsze randki, to było jak prawy sierpowy, tylko że zadany w samo serce. I długo nie przestawało boleć. A w tym bólu chaos nie do opanowania i tysiące pytań –  co bardziej bolesne? Czy to, że zabierał tę trzecią w „ich” miejsce? Czy to, że przekreślił siedmioletni w sumie, poważny związek, z planami na przyszłość, z domem, psem i dziecięcym pokojem? Czy poczucie, że wybrał inną, że podeptał uczucia osoby kochającej go szczerze, oddanej mu bezwarunkowo? Kłamstwo, oszustwa? Czy może obrazy podsuwane jej przez wyobraźnię, podpowiadające ile jeszcze ich miejsc, ich rytuałów, sposobów na jakie się dotykali, kochali, sprzeczali i godzili on teraz dzieli z kimś innym? A może sam fakt istnienia tego kogoś innego? Identyfikowanie tego, co boli najbardziej – mówią terapeuci – najlepiej pomaga nam poradzić sobie z naszym bólem. A przecież w przypadku zdrady, odpowiadanie sobie na pytanie, co jest główną przyczyną cierpienia jest bardzo trudne.

Załóżmy, że się udało. Jest, mam to, wiem! Boli mnie najbardziej to, że poświęciłam temu związkowi wszystko, a on po prostu znalazł sobie kochankę, zamiast docenić moje poświęcenie i oddanie. Zamiast skupić się na oddawaniu tego, co dostał. Na wzajemności.

Znalazłam. I co teraz? Czy zapijać ten ból litrami wina, w towarzystwie przyjaciółek nazywających go palantem, szepczących do ucha „rycz, wypłacz się”, albo „ nie rycz, on nie jest wart twoich łez”…?

Czy zaszyć się w samotności, popadać w depresję, uwierzyć w swoją beznadziejność, w to, że wybrał „lepszą” a wszystko to moja wina, bo nie zasługuję na miłość? Czy planować zemstę, bo skoro mnie boli, najwyższa pora, by on poczuł to samo, tysiąc razy mocniej? Tylko jak, skoro już nie kocha? Sposoby się znajdą. Można zabrać dzieci, można nie pozwolić mu być szczęśliwym w nowym związku (jeśli to w ogóle związek), można sprawić, by odwrócili się od niego wszyscy wspólni znajomi.

Można. Dopóki się nie zauważy, że to droga donikąd, potęgująca nasz własny ból i lęk o to, że już nigdy nikomu nie zaufamy. Co więc robić, jak wyjść z tej sytuacji cało, choć z rysą na sercu?

Najprościej rzecz ujmując, ból zdrady trzeba po prostu przetrwać, przetrawić, dać mu czas, tak jak to się robi w żałobie po kimś, kto był całym naszym światem. I próbować zrozumieć, co właściwie się stało. Ból odejdzie, gdy będziesz na to gotowa – to nie jest banał, to prawda znana od lat. Jednak o jednym trzeba pamiętać: cierpienie po zdradzie jest stanem umysłu, a ty masz wybór – potrafisz przyspieszyć bądź opóźnić proces gojenia ran.

Zrozumieć zdradę

Długo zajęło mojej znajomej zanim usiadła ze swoim mężem przy jednym stole, zanim padło pytanie: „dlaczego?” Nim w końcu dopuściła go do głosu, popłynęło morze łez, zarzutów, dużo „przecież ja cię tak kochałam, wszystko dla ciebie poświęciłam”. A jednak nastąpił moment, w którym postanowiła zrozumieć tę zdradę, bo to było jej naprawdę potrzebne. Wcale nie po to, żeby go usprawiedliwić i znów móc myśleć, że to dobry, cudowny, kochany człowiek, a nie wredny bydlak.

Nie usprawiedliwiajmy zdrady, nie mówmy był/była taka biedny/a, samotny/a. Decydując się na życie w związku, zawsze mamy wybór: pozostać lojalnym, wiernym ukochanej osobie, czy zostawić sobie „wyjście awaryjne”, ciągle szukać czegoś więcej. Życie jest sztuką podejmowania tych właściwych wyborów. Tylko, że my, nie zawsze to potrafimy.

Dlaczego? Bo ulegamy naszej fizyczności, bo dajemy się złapać w sidła swojego ego, mile połechtanego czułymi słowami i zainteresowaniem kogoś innego niż ciągle ten sam, zapracowany mąż, czy wiecznie zmęczona żona. Bo sami jesteśmy zmęczeni walką o związek i w chwili słabości szukamy pocieszenia i ukojenia w czyichś ramionach. Bo kochamy ryzyko.

Bo jesteśmy tylko ludźmi i bywamy słabi, marni, żałośni, źli, nierozsądni, nieuważni, podli, egoistyczni. I czasem nie zasługujemy na to, by nam zaufano.  Zbyt często dajemy się uwodzić. I zbyt łatwo. Czujemy się rozczarowani swoim życiem, miłością, a raczej tym, że utrzymanie związku to ciągła praca. Szukamy więc dalej, czegoś „łatwiejszego”. Choćby nawet tylko na chwilę. Wyciągamy po to rękę, i nagle okazuje się, że cały ten romans  i tak staje się małżeństwem w kapciach, rutyną, przed którą chcieliśmy uciec. Zmienia się tylko twarz, głos, osoba. Są tacy, którzy romansem leczą swój smutek i ból istnienia, jak antydepresantem. Są tacy, którzy uciekają w romans przed kryzysem w swoim związku.

Mąż mojej znajomej dla swojej zdrady miał kilka tłumaczeń, a każde z nich zaczynało się od słów: „bo ty nie”… A ona tak.

„Bo ty nie lubisz piłki nożnej, a ona poszła ze mną na mecz”.  „Bo Ty nie chciałabyś pojechać do tego ośrodka sportowego, a ona ze mną tam ćwiczyła”… „Bo ty nie lubisz psów, a ona ma labradora”. „Bo ty nigdy nie chciałaś spróbować sushi”. A ona umiała je przyrządzić.

Ani słowa o tym, że z „nową” seks smakuje lepiej, że wybuchła namiętność, fascynacja, że się zakochał. Jedynie lista życzeń, niespełnionych oczekiwań, braków. Czy naprawdę nie wiedział tego wszystkiego o swojej żonie, kiedy brał z nią ślub? Wiedział przecież, tylko teraz oto nadarzyła się okazja – spotkał kogoś, z kim najwidoczniej, więcej go łączyło. Jednak nie. Romans nie przetrwał, małżeństwo tak, choć nic na to nie wskazywało.  Bo jednak była w nim miłość i chęć zrozumienia tego, co się naprawdę stało.

Wybaczyć, czy nie? Zostać czy odejść?

Pewnie nie ma jednej odpowiedzi na te pytania, bo wybaczanie to sprawa bardzo indywidualna. Wiele zaszło, wszystko się zmieniło, jak więc teraz położyć się razem w jednym łóżku, jak znowu wziąć się za rękę? Ba, jak uśmiechnąć się do kogoś, kto zadał ci tyle cierpienia? Jak znowu ufać, jak planować dalszą przyszłość? Jak zapomnieć? Jak znowu kochać się z kimś, kto dotykał i całował ciało innej kobiety?

Nie zapominać. Jeśli zdecydujesz się wybaczyć, nie możesz zapomnieć, możesz tylko wyciągnąć z tego, jednego z najtrudniejszych w miłości doświadczeń, jak najwięcej dla siebie. Czego? Wiedzy – o sobie, o partnerze. O waszym uczuciu. O jego słabościach. Pytanie – czy jeszcze tego chcesz?

A skoro już wybaczysz, zrozumiesz – zostaniesz? Bardzo dużo zależy od tego, jak zachowa się niewierny partner. Jeśli romans dał początek nowej miłości, związek definitywnie się zakończy. Jeśli był jednorazową „przygodą”, ciągle jest jeszcze otwartą księgą. Tak długo, jak nie chcecie jej zamknąć.

Jak żyć po zdradzie? Rozstać się, czy trwać dalej, wiedząc, że już nigdy nic nie będzie tak jak wcześniej? Nikt nie udzieli ci jednoznacznej porady. Jeśli nie potrafisz żyć dalej w tej relacji, nie miej poczucia porażki. Nie musisz potrafić.


Już nie będę chować rąk w kieszeni, oczu za kapturem i swojej kobiecości głęboko pod kocem. Akcja „Mówię dość niezrealizowanym postanowieniom noworocznym”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
11 stycznia 2017
Fot. iStock / iprogressman
Fot. iStock / iprogressman
 

Chcesz się zmieniać. Przeczytałaś w końcu tu i tam, że warto, że zmiany są potrzebne i że czasem się do nich dojrzewa. Pierwszy pomysł – drobiazgi, no bo po co tak od razu na głęboką wodę. A i okazja świetna – nowy rok, nowe życie, czysta niezapisana karta – przynajmniej symbolicznie. Przebierasz więc w tych swoich drobiazgach: może coś z wyglądem, przecież najważniejszy jest pierwszy krok. Jest super, ale potem przychodzi do wykonania…

„Tak, najwyższa pora zadbać o siebie: paznokcie, tak – to świetny pomysł” – myślisz sobie i obiecujesz z całą, głęboką wiarą, że postanowienia dotrzymasz. „Koniec, paskudnych skórek, zdrapanego lakieru, albo w ogóle ukrywanych rak w kieszeni!” – fanfary i werble… Ale potem przychodzi ten moment kiedy spotykasz znajomych dość niespodziewanie i twoje ręce jednak cichutko ukrywają się w kieszeni (bo zimno oczywiście). Miałaś iść, jak Boga kochasz ,w zeszłym tygodniu, ale:
– zabrakło czasu,
– no i to nie jest najlepszy moment na wydatki, a co jak co – ale kosmetyczka nie jest numerem jeden na liście priorytetów w twoim budżecie,
– eh, no jak tak się zastanawiasz, to przecież takie przyziemne, czy aby w ogóle ważne?…

… i tak kończy się i zaczyna obietnica noworoczna, a my dziś zachęcamy was, żeby na siebie trochę nakrzyczeć! Bo nie o te paznokcie chodzi przecież, ani o brwi – tylko o to, czy znów zrezygnujesz z siebie, znajdziesz sobie dobrą wymówkę.

Bierzemy więc wymówki paznokciowe pod rentgena:

  • nie było czasu – serio? nie musisz robisz manicure z reprodukcjami Kossaków na paznokciach,  zajmuje ci to dużo czasu, nie lubisz, nie potrafisz? Obojętnie, tak realnie ile czasu zajmie wizyta u kosmetyczki? Tak szczerze – w zależności od tego, co planujesz zrobić między 15-40 min… kurtyna.
  • bo za drogie…. no tak absolutnie rozumiem ten argument, jeśli nie jest wymówką… bo po pierwsze podstawową pielęgnację powinnaś uskuteczniać zawsze w domu (chociażby pamiętać o kremie do rąk… tak pewnie się „zgubił”), po drugie nie musisz fundować sobie najdroższej opcji dostępnej w salonie.
  • oczywiście, że ważne to, co przyziemne! Bo to twoje pozwolenie sobie na bycie pełnoprawnym obywatelem swojego świata, twoja zgoda na to, że możesz, chcesz i że warto – coś dla siebie zrobić, to chwila, gdy ktoś zajmie się tobą, a nie ty kimś się będziesz znów zajmować i wreszcie ten moment, kiedy spojrzysz na ładnie zrobione paznokcie i się po prostu do siebie uśmiechniesz!

Więc weź głęboki wdech i  nie przekreślaj z rzekomego braku powagi swoich zadbanych paznokci, wyregulowanych brwi czy farbowania włosów. To niełatwe, bo zazwyczaj wmawiamy sobie, że to wcale nie ważne, że nie potrzebujemy, a potem zawstydzone chowamy się w głębokich kapturach i za długich rękawach. Od dziś Miłe Panie, obojętnie co sobie z urodowych drobiazgów obiecujecie – zwyczajnie dotrzymajcie sobie słowa, pora wyjść i przestać się kulić po kocykiem, którego w głębi serca wcale tak bardzo nie lubimy!

PS: Pamiętajcie, że w naszej akcji możecie wygrać niebezpiecznie rozpieszczający zestaw „mani + pedi”  w  GABINECIE KOSMETYCZNYM „Lakier do paznokci”

wilanow 2

wilanow 3
Odwiedźcie „Lakier do paznokci” na Facebooku

Dołącz do akcji
„Mówię dość niezrealizowanym postanowieniom noworocznym!”

Co trzeba zrobić?

ZADANIE KONKURSOWE: 

Napiszcie do nas o waszych marzeniach, planach na nowy rok – skąd się wzięły, jak chcecie je zrealizować i kiedy.

Najciekawsze listy opublikujemy, nagrodzimy i będziemy mocno trzymać kciuki, byście w nowym roku osiągnęli to, co zaplanujecie.

Listy prosimy wysyłać na adres kontakt@ohme.pl dołączając oświadczenie:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Czas trwania akcji: 21.12.2016 – 15.01.2017. Ogłoszenie wyników nastąpi do 22.01.2017 roku.

Nagrody:

COLLAGEN

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

(COLLAGENSHOP.PL)

2 x  COLLAGEN NUTRI CLINIC

>W 100% naturalny produkt, posiada pozytywną opinię farmaceutyczną i fizjoterapeutyczną. Przyjmowanie COLLAGENU zwiększa efekty zabiegów liftingujących i ujędrniających w gabinetach kosmetycznych.​

AVENE

ZESTAW Serenage Krem na dzień_pngZESTAW Serenage Rewitalizujący balsam pod oczy_png

(www.eau-thermale-avene.pl)

2 x zestaw X- MASS

GABINET KOSMETYCZNY „Lakier do paznokci”

wilanow 2
(www.lakierdopaznokci.com)

2 x  komplet manicure i pedicure, czyli wykonanie zabiegów manicure i pedicure z dowolnie wybranym lakierem (lakier zwykły albo utwardzany w lampie) oraz kosmetyki  i lakiery niespodzianka, jako upominek.
wilanow 3
Odwiedźcie „Lakier do paznokci” na Facebooku

NOBLEMEDICA

royal-acerolaacerolinki-naturalna-witamina-c-dla-dzieci.jpg

(WWW.NOBLEMEDICA.PL)

2 x zestaw ACEROLA plus ACEROLINKI

noble medica

Miraflores

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

21

(www.miraflores.pl)
1 x zestaw NATURIGIN, składający się z:
– dowolna organiczna farba do włosów,
– certyfikowany organiczny szampon do włosów
– certyfikowana organiczna odżywka do włosów

Farba Naturigin – Farba do włosów, do samodzielnej koloryzacji. Niezwykle trwała, o przyjemny zapachu i gładkiej konsystencji, pięknie nabłyszcza włosy i pozostawia je nie tylko trwale ufarbowane ale także i wypielęgnowane. Farba Naturigin nie zawiera agresywnych substancji chemicznych takich jak: Amoniak, Rezorcyna, PTD, SLS, Parabeny, jest polecana osobom z wrażliwą skórą głowy i uwrażliwionymi włosami.

W składzie farby znajduje się 12 certyfikowanych organicznych extraktów i olei roślinnych m.in: wyciągi z mandarynki, grejpfruta, słonecznika, cytryny, brzoskwini, moreli, winogron, jojoby. Zawiera również masło Shea, proteiny pszenicy, proteiny soi i Aloes. Farba Naturigin posiada międzynarodowy certyfikat ECOCERT, nie jest testowana na zwierzętach i jest przyjazna veganom. Przeznaczona do każdego rodzaju włosów, pokrywa 100% siwych włosów, czas aplikacji to 30 min.

NATURIGIN SZAMPON – Łagodny organiczny szampon przywracający miękkość i blask włosom farbowanym dzięki organicznemu wyciągowi z aloesu, olejkom z lawendy i oliwek. Posiada certyfikowane przez ECOCERT składniki.

ODŻYWKA – Odżywka do włosów farbowanych zapewniająca gładkość, lekkość i odżywienie dzięki proteinom hydrolizowanego jedwabiu oraz wyciągowi z kwiatów rumianku, lawendy, mięty oraz olejkom z eukaliptusa i kokosa. Posiada certyfikat ECOCERT.
MIRAFLORES jest dystrybutorem marki Naturigin na Polskę.

Marka Wierzbicki & Schmidt

ws academy

Marka Wierzbicki & Schmidt – stworzona przez duet stylistów fryzur oraz założycieli sieci salonów fryzjerskich WS Academy. Pomysłodawcy, Andrzej Wierzbicki i Tomasz Schmidt, pracują w zawodzie już prawie od 20 lat, odnosząc na tej płaszczyźnie liczne sukcesy. Wspólnie prowadzą program „Ostre cięcie”, w którym pomagają odwiedzanym salonom fryzjerskim. Prace nad stworzeniem marki poprzedzały dwa latach poszukiwań najlepszych składników, rozwiązań, badań oraz testów. W efekcie powstała profesjonalna linia kosmetyków wypełniona bogactwem łąk, skarbami oceanów i innymi dobroczynni substancjami aktywnymi. Te starannie wyselekcjonowane składniki wypełniają eliksiry i esencje czyli luksusowe szampony oraz odżywki, dzięki którym można cieszyć się profesjonalną pielęgnacją włosów w domowym zaciszu. Ich dobroczynną moc skrywa EUKALIPTUS & ROZMARYN, efektowna CZARNA ORCHIDEA, słodka i aromatyczna PACZULA WONNA oraz delikatna linia BEZZAPACHOWA dla osób wrażliwych.

1 x voucher na strzyżenie i koloryzację w wybranym salonie (lista salonów na http://wierzbicki-schmidt.pl/category/salony/ ).

12 x zestaw kosmetyków (esencja i eliksir) (więcej o kosmetykach na http://wierzbicki-schmidt.pl/kosmetyki/).

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Linia profesjonalnych kosmetyków WS Academy WIERZBICKI & SCHMIDT 

Zestaw PACZULA WONNA

Eliksir i esencja zawierają ekstrakt z owoców egzotycznych o kompleksowym działaniu, dzięki któremu włosy stają się odżywione i nawilżone. Składniki aktywne zawarte w produktach poprawiają stan uszkodzonych włosów, regenerując je i nadając im wyjątkową gładkość.

Zestaw CZARNA ORCHIDEA

Seria ma właściwości zarówno pielęgnacyjne, jaki i lecznicze. To propozycja dla osób szukających rozwiązań na problemy z wypadaniem włosów czy łojotokiem. Szampon i odżywka zwiększają wytrzymałość oraz sprężystość włosów, wygładzając je i dodając pięknego połysku.

Seria BEZZAPACHOWA

Profesjonalny zestaw dla osób poszukujących kosmetyków bez dodatku alergenów. Bardzo delikatny, a jednocześnie skuteczny w działaniu. Eliksir i esencja wnikają w głąb włosa, odbudowując go, wzmacniając oraz chroniąc przed negatywnymi wpływami środowiska.

EUKALIPTUS & ROZMARYN

Eliksir został opracowany z myślą o osobach, które mają kłopot z wypadaniem włosów. Dzięki wyjątkowym składnikom aktywnym, takim jak Tricorexina Hydro, szampon znacząco redukuje ten problem, stymulując jednocześnie produkcję keratyny i przyspieszając wzrost nowych włosów. To profesjonalny produkt, polecany także dla mężczyzn, chcących dłużej cieszyć się bujną fryzurą.

Davidoff

Davidoff jpeg bez spadow

Kawy Davidoff to mistrzowskie kompozycje. Wybitni sommelierzy łączą ziarna Arabiki pochodzące z najlepszych upraw świata w taki sposób, aby ich wyjątkowy aromat i delikatne niuanse smakowe tworzyły jedną wyśmienitą mieszankę kawy. To po prostu kawy, które czarują!

1 x zestaw Davidoff Cafe Creation Superieure Horizon, składający się z trzech kaw (rozpuszczalnej i mielonej).

Zdjęcie DAVIDOFF 2Zdjęcie DAVIDOFF 1

Logo-DAVIDOFF

Wybranafirma.pl

Wybranafirma.pl to portal, w którym każdy Klient mający dostęp do Internetu:

  • znajdzie firmy z całego kraju oferujące swoje usługi w takich obszarach jak: salon fryzjerski, salon kosmetyczny, spa, nocleg, warsztat samochodowy, itp.
  • w szybki sposób dowie się o najnowszych promocjach, które w danym okresie czasu oferują nasi Partnerzy.
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

3 x  Kuracja „Zdrowe włosy”

Kolagen Naturalny Souvre Internationale jest wyjątkowym kosmetykiem, dzięki któremu kobiety mogą zapomnieć  o codziennych problemach skórnych. To białko występujące w postaci potrójnej helisy, które odgrywa bardzo ważną rolę w różnych strukturach ludzkiego ciała.

Kolagen ma znaczący wpływ na nawilżenie naszej skóry. Kosmetyki, które zawierają kolagen naturalny wygładzają skórę, a także pomagają w zwalczaniu objawów starzenia, między innymi zmarszczki oraz utrata jędrności. Kolagen uzupełnia także niedobory aminokwasów w naszym organizmie.

Logo-WYBRANA FIRMA

Partnerów do współpracy, zainteresowanych promowaniem swoich usług w internecie wyszukujemy przede wszystkim poprzez rekomendacje. Dodatkowo poprzez formularz kontaktowy zainteresowani Przedsiębiorcy mogą się do nas zgłaszać – po odbyciu spotkania biznesowego podejmujemy decyzję czy będziemy nawiązywać stałą współpracę. Celem projektu jest aby z każdego miasta w Polsce oraz z danej branży wybrać ok. 10% firm, które zaprosimy do aktywnej i ścisłej współpracy.

Każda firma, która podejmuje z nami współpracę oferuje swoje usługi Klientom, a dodatkowo na poszczególne tygodnie lub miesiące proponuje usługi promocyjne – w zależności od zapotrzebowania i harmonogramu. Klienci po wyszukaniu danej firmy na portalu internetowym mają możliwość zapoznania się z promocjami i rabatami jakie obowiązują w danym okresie w wybranym mieście / salonie / itp. na obszarze całej Polski.

Portal internetowy zajmujący się promowaniem przedsiębiorców ściśle współpracuje z firmą Souvre Internationale Sp. z o.o. Sp. k. Każdy Przedsiębiorca będzie mógł dysponować i legitymować się Certyfikatami Jakości wydanymi przez Polską Izbę Handlu Zagranicznego w tym:

  • PN – EN ISO 9001:2008 – Wysoka jakość kolagenu naturalnego.
  • PN – EN ISO 22716:2007 – Wysoka jakość kosmetyków kolagenowych.
  • PN – EN ISO 22000:2005 – Bezpieczeństwo zdrowotne suplementów diety.

Zaangażowany Zespół Osób tworzących portal internetowy www.wybranafirma.pl  dołoży wszelkich starań, aby każdy współpracujący z nami Przedsiębiorca oraz każdy Klient był zadowolony z otrzymanych usług.

Kontakt
tel: +48 502 – 699 – 786
email: biuro@wybranafirma.pl

Design 24

(www.design24.com.pl)

Firma ta powstała z myślą o osobach, dla których ważne jest piękno otaczających je przedmiotów i wygląd wnętrz.

1 x Krzesło Teddy Black (o wartości 529 zł)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Krzesło Teddy to fotelik wykonany na bazie krzesła PC018. Siedzisko tapicerowane i wyłożone wygodną pianką, która zwiększa komfort użytkowania do maksimum. Krzesło sprawdzi się zarówno w salonie, pokoju dziennym jak i w miejscach użyteczności publicznej czyli restauracji, kawiarni czy hotelu. Krzesło w wersji Teddy Black posiada podstawę w kolorze czarnym.

1 x  Bollard lampa czarna ( o wartości 340 zł)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Lampa wykonana z sylikonu. Może służyć za pojedyncza lampę wiszącą, może być łączona po kilka sztuk, może służyć jak lampka nablatowa, a klosz dodatkowo jest ruchomy, można go układać w różnych pozycjach. Szeroka gama kolorystyczna i możliwości ,to jej niewątpliwe zalety.

Silky way

(www.silky-way.pl)

Firma ta oferuje oryginalne japońskie kosmetyki marki G&A, które dają szansę odnaleźć sekret wiecznej młodości.

1 x Serum Nawilżające z Koenzymem Q10 do Głębokich Zmarszczek – Organic Tea Moisture Essence Q. Pojemność 35 ml, cena: 298 zł. W skład wchodzi 26 aktywnych składników.

serum

1 x  zestaw kosmetyków składający się z :

KREM NA NOC – Uji Organic Catechin Cream. Pojemność  180 g, cena 199 zł. W skład wchodzą 33 aktywne składniki.
MASECZKA DO TWARZY – Ujino-Hana. Pojemność. 5 g , cena: 10 zł. W skład wchodzi 21 aktywnych składników.

krem4maseczka3

logo_jap

Tulilo.pl

image001

1 x Miś Beniamin

miś Beniamin

Fot. Materiały prasowe

Może stać się pierwszym przyjacielem dziecka.

Dodatki w żywych kolorach i miły uśmiechnięty pyszczek zdradzają pokusę do dziecięcych figli. Podczas zabawy z przytulnym Misiem Beniaminem twoje dziecko będzie czuło się wyjątkowo bezpiecznie. Wysokojakościowy Miś z pewnością przetrwa dzieciństwo Twojej pociechy i powróci po latach, kiedy pokocha go kolejne pokolenie. Miś Beniamin to doskonały prezent nie tylko dla dziecka, ale również dla ukochanej osoby.

1 x Kot Figuś i 1 x Myszka Figusia

Myszka Figusia

Fot. Materiały prasowe

Kot Figuś

Fot. Materiały prasowe

Pastelowe, ciepłe kolory oraz delikatne, wyjątkowo mięciutkie zabawki to wyjątkowa Kolekcja Figusiowych Przytulanek. Milutki Kot lub Myszka może być pierwszą zabawką twojego maluszka, pierwszym przyjacielem, który rozweseli smutne dni i nie tylko. Już od pierwszych chwil życia malucha rozwiń jego horyzonty nowych doświadczeń. Zwierzątka o sympatycznym imieniu Figusie są wyjątkowo mięciutkie i delikatne. Zajmują pierwsze miejsce w kategorii „Mój najlepszy przyjaciel”.

1 x Piesek Arek

Miłość do maskotek rozkwita w każdym pokoleniu, w którym pojawia się nowy członek rodziny. Każdy chce obdarować malucha pierwszą przytulanką, nieistotne czy dużą czy małą. Dzięki takim gestom każdy dorosły chce dać maluchowi poczucie bezpieczeństwa i powoli oswoić dziecko z samodzielnym spaniem we własnym łóżeczku. Świetną przytulanką może okazać się wielki piesek, który przykuje uwagę każdego malca. Może na nim poleżeć albo z nim spokojnie zasnąć.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Większy Pies Arek został wykonany z niezwykle miłego w dotyku pluszu. Szybko podbije serce każdego dziecka.

1 x Owieczka Blanka

Owieczka Blanka

Fot. Materiały prasowe

Sympatyczna, zawsze uśmiechnięta owieczka Blanka doda uroku każdej małej dziewczynce. Kolorowa opaska, z małą, pakowną torebeczką w kwiaty podbije serca nie tylko młodych dam. Ma miłe i puszyste futerko, a jej wesoła mordka pozwala doświadczyć niezwykłych przygód. Zostać jej nowym przyjacielem i weź ją szybko na spacer.

1 x Miś Maksym

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Chcesz bliskiej osobie wyznać coś ważnego, a może przekonać swoje dziecko, co jest ważne? Poznaj słodką gromadkę misiów, które zrobią to za ciebie. Unikalny Miś Maksym, ubrany w pastelową koszulkę, bez słowa zdradzi twe najskrytsze myśli. W końcu miłość rozkwita od pokoleń, a w szczególności do tak słodkiego misia, jak Maksym.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


Za co kochamy Jurka Owsiaka. W końcu nie tylko za WOŚP!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
10 stycznia 2017
Fot. iStock / Maciej Bledowski
Fot. iStock / Maciej Bledowski
 

Nie interesuje mnie, czy Jurek Owsiak bierze kasę do kieszeni, czy robi przekręty, czy okrada, kłamie, unika odpowiedzialności. Interesuje mnie fakt, że dzięki niemu jest niesiona pomoc tym, którzy jej potrzebują – najmłodszym, a od niedawna też najstarszym. Tam gdzie brak pieniędzy na podstawowe potrzeby człowieka, które powinno zabezpieczać państwo – czyli na służbę zdrowia, tam jest WOŚP ze swoim serduszkowym sprzętem.

Moi synowie już dziś przebierają nogami czekając na tegoroczne puszki, by w niedzielę móc pomóc innym, tak jak kiedyś im pomogła Orkiestra, dzięki której mieli badany słuch tuż po urodzeniu. Znam dwójkę bliźniaków, wcześniaków, którym życie uratował sprzęt zakupiony przez WOŚP do szpitala, znam rodziców, którzy drżeli o zdrowie , ba o życie swoich dzieci i którzy każdego roku z wdzięcznością wpłacają choćby złotówkę na konto Orkiestry. Znam w końcu dzieci, które potrafią udzielić pierwszej pomocy dzięki zajęciom organizowanym przez Fundację Jurka Owsiaka.

I choćby chcieli go spalić na stosie, wywieźć na taczce gnoju, nigdy nie umniejszą tego, co zrobił, co robi nadal.

Ale nie o tym. Nie chcę , by było patetycznie i poważnie, bo w końcu Finał WOŚP to jedna wielka zabawa, to uśmiechy, rozgrzane serca, ciepła herbata w termosie, łzy wzruszenia. To także miłość do Jurka Owsiaka.

Spytałam za co go kochamy… na odpowiedzi – także te mniej oczywiste, niedługo trzeba było czekać.

– za czerwone spodnie, bo prania pewnie w domu mało

– za energię, bo wystarczy stanąć obok niego, by naładować własne baterie

– za wiarę, że ludzie są dobrzy, pomimo tego, co wokół WOŚP się dzieje

– za entuzjazm, którym zaraza miliony od 25 lat

– za to, że nie działa na pół gwizdka, ale daje z siebie 100 procent- do utraty sil, głosu i energii

– za to, że daje nam szansę na pokazanie się od dobrej, lepszej strony

– za to, że w środku zimy sprawia, że jakoś nam tak ciepłej w środku, na sercu

– za to, że nie poddaje się mimo wszystko i wszystkich

– za motywowanie nas, angażowanie dając szansę na pokazanie życzliwości, dobra i wspaniałomyślności Polaków

– za łączenie ponad podziałami

– za to, że pokazuje nam potrzeby ludzi, o których na co dzień nie myślimy

– za bezinteresowność i miłość bezwarunkową

– za to, że jest Owsiakiem – zapewne ma tyle powodów do narzekania na ludzi bezrozumnych, że po powrocie do domu już nie zamarudzi, że zupa za słona, czy herbata za zimna

– za to, że byłby mężem idealnym dla kobiet nadzorujących: spóźnia się do domu – wystarczy włączyć  TV i wiadomo gdzie, z kim i dlaczego jest

–  za to, że prawdopodobnie nie umiera kilka razy w roku na katar – bo nie ma czasu chorować

– za poczucie humoru i dystans do siebie (nie ma nic smutniejszego od smutasa na kanapie)

– za to, ze nie ulega trendom modowym, tylko je wyznacza – kto nie chciał mieć takich oprawek i spodni?

– za Przystanek Woodstock i dostarczane tam wzruszania i spotkania

– za nienoszenie garniturów i lakierków

– za trafne punktowanie rzeczywistości i ludzi wpływowych

– za poczucie misji niesienia pomocy

– za rozpoznawalność

– za to, że brak w nim jadu i goryczy, nie można się od niego zarazić frustracją (skarb dla kobiety)

– za to, że się nie poddaje, że wszystkie kłody rzucane mu pod nogi są dla niego schodami do góry, że zawsze pokazuje, że stać go i nas na więcej

– za to, że wyciąga z nas to co najlepsze

– za to, że raz do roku jestem naprawdę dumna z mojego kraju

– za coroczne uświadamianie nam, że jesteśmy za siebie współodpowiedzialni i że świat nie kończy się tylko na nas i naszych problemach

-za brak chwiejności w swoich opiniach i zdaniach

– za wierność  samemu sobie

-za odwagę, w tym także odwagę mówienia tego, za co inni mogliby go schłostać

-za upór i konsekwencję

-za brak „żigolowatości”

– za otwartość w kierunku ludzi

– za podejście do dzieci

Jurku Owsiaku – są tacy, co Ciebie kochają, którym nie brakuje powodów do tego, żeby grać z tobą do końca świata i o jeden dzień dłużej!


Zobacz także

Fot. istock/gilaxia

Dlaczego mężczyzna idealny (dla ciebie), nie musi być w twoim typie

A my mieliśmy być wyjątkowi. Jak już to rozwieźć się szumnie i z przytupem, ale nie tkwić obok siebie

A my mieliśmy być wyjątkowi. Jak już to rozwieść się szumnie i z przytupem, ale nie tkwić obok siebie

Fot. iStock

To była miłość mojego życia. Wiem, że już nigdy nie będę tak kochać. Ale odeszłam, uciekłam