9 tematów, o których regularnie rozmawiają wszystkie, szczęśliwe pary

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
11 grudnia 2017
Fot. iStock/gilaxia
Fot. iStock/gilaxia
 

Wracacie po pracy do domu. Pytasz, jak minął mu dzień, on odpowiada. Potem zmiana. Porozmawiacie o planach na kilka najbliższych dni, omówicie wydatki, pogadacie o dzieciach. Przy odrobinie szczęścia nie wybuchnie żadna awantura, więc wieczorem każde z was zajmie się swoimi sprawami i pójdziecie spać. Komunikujecie się, owszem. Ale nie rozmawiacie tak naprawdę o sprawach ważnych. Takich, które tworzą codzienne życie i zbliżają do siebie ludzi. I nie chodzi wcale o to, żeby wrócić do czasów, kiedy do rana mogliście dyskutować o najlepszym koncercie, na którym byliście. 

Oto dziewięć tematów, o których regularnie rozmawiają wszystkie, szczęśliwe pary:

Żenujące momenty

Jeżeli jesteście ze sobą naprawdę blisko i nie boicie się odtrącenia, otwarcie opowiadacie sobie o różnych żenujących momentach ze swojego życia. Mogą to być jakieś wspomnienia, na przykład z okresu szkoły średniej lub zabawne historie, które przydarzyły wam się podczas randkowania. Szczęśliwe pary mówią sobie też o tym, co zdarzyło się danego dnia. To właśnie do partnera powinno się w pierwszej kolejności zadzwonić z anegdotką, którą rozpoczyna się od słów: „O rany, nie uwierzysz, co ja właśnie odwaliłam…”.

Polityka

To jednak z tych tematów, których ogólnie lepiej unikać. Jednak nie w związku. Powinniście wiedzieć, jakie poglądy macie, na kogo planujecie głosować w najbliższych wyborach. Nie musicie się ze sobą zgadzać, ważne jednak, żebyście rozmawiali ze sobą z szacunkiem. Wymiana poglądów może pomóc wam spojrzeć na daną partię pod innym kątem.

Obawy i lęki

W byciu razem najwspanialsze jest to, że nie musimy samotnie zmagać się ze swoimi obawami i lękami. Regularne rozmowy na temat problemów i wspólne mierzenie się z nimi scala związek. Jeżeli wiesz, że w każdej chwili możesz powiedzieć swojemu partnerowi o tym, co cię martwi i niepokoi, a on cię nie wyśmieje, jesteś szczęściarą.

Wspomnienia z dzieciństwa

Kto z nas nie lubi opowiadać lub słuchać anegdotek z dzieciństwa? Niektóre są zabawne, inne nieco wstydliwe czy wzruszające. Każda taka historia pomaga jednak lepiej poznać i zrozumieć człowieka, z którym się związaliśmy. To bardzo ważne, żebyście bez pomijania szczegółów, otwarcie rozmawiali o swoim dzieciństwie. Nawet jeśli nie było kolorowe.

Poprzednie związki

To wyjątkowo drażliwy temat, dlatego tylko udane, szczęśliwe pary potrafią o tym rozmawiać. Jest bowiem ogromna różnica między tęsknotą za przeszłością, a faktami z przeszłości. Jeśli potraficie bez emocji mówić o powodach, przez które wasze poprzednie związki się rozpadły, o tym, jak wasze życie wyglądało i ile czasu byliście razem, tworzycie naprawdę udaną parę.

Rodzinne niesnaski

Jeżeli macie do siebie pełne zaufanie, bez problemu rozmawiacie o relacjach, panujących w waszych rodzinach. Może chodzić o jakiś wieloletni spór, który spowodował, że część rodziny nie utrzymuje ze sobą kontaktów. Może chodzić o jakiś nieszczęśliwy wypadek, nieciekawą przeszłość. Nie boicie się o tym rozmawiać? Tylko pogratulować.

Bieżące wydarzenia

Każdego dnia jesteśmy bombardowani informacjami z kraju i ze świata. To ważne, żeby o nich rozmawiać, wyciągać wspólne wnioski, analizować, jaki wpływ na nasze życie mają bieżące wydarzenia społeczne, gospodarcze i polityczne. Być może któraś z tych dziedzin jest wyjątkowo bliska jednemu z was i dzięki temu druga osoba zrozumie mechanizmy, które do tej pory były dla niej czarną magią.

Filmy i seriale

To może wydawać się zabawne i nieistotne, ale rozmowa o zainteresowaniach drugiej osoby jest bardzo ważna. Jeżeli on nie może oderwać się od jakiegoś filmu, dopytaj o szczegóły fabuły. Rozmawianie o rozrywce, która ma na celu głównie „odmóżdżenie” po ciężkim dniu, umacnia związek.

Przyszłość

Czy jest coś bardziej przerażającego i jednocześnie inspirującego, niż przyszłość? Szczęśliwe pary regularnie o niej rozmawiają. Co więcej, widzą siebie razem. Mają wspólne plany, ale też własne aspiracje, cele, marzenia. Nawet jeśli przyszłość napawa ich lękiem, rozmawiają o niej i z podekscytowaniem oczekują, by sprawdzić, jak potoczą się ich losy za 5, 10 i 15 lat.

Źródło: Your Tango


Jaki jest związek między twoim dzieciństwem a uzależnieniem od związku lub partnera?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 grudnia 2017
Fot. iStock/MarinaZg
Fot. iStock/MarinaZg
 

Bywa, że czujesz olbrzymią pustkę i samotność? Ciężar zaniedbanego emocjonalnie dzieciństwa to doświadczenie, którego nie sposób nie zauważyć, ani zlekceważyć. Jedną z jego konsekwencji w dorosłym życiu jest pułapka uzależnienia. Niekoniecznie od alkoholu, hazardu czy ryzykownych zachowań, ale również od związków i partnerów.

Czym jest zaniedbane emocjonalnie dzieciństwo

Wiele osób, które doświadczyły emocjonalnego zaniedbania we wczesnym dzieciństwie zdaje sobie z tego sprawę dopiero po przeanalizowaniu swojej przeszłości, podczas terapii. To wtedy dowiadują się, że ich rodzice byli niezdolni do odpowiedniego reagowania na ich emocjonalne potrzeby. Choć nie pozostawiło to widocznych śladów – siniaków ani blizn, boli „w środku”.  Gdy dorastasz wierząc, że twoje uczucia nie mają znaczenia zostajesz pozbawiony bardzo ważnego zasobu – tam, gdzie powinny znajdować się żywe emocje, zostaje pusta przestrzeń.

Jak to wygląda w praktyce? Wyobraź sobie, że umiera ktoś bliski,(na przykład twoja ukochana babcia), a twój ojciec mówi do ciebie: „chłopcy nie płaczą, opanuj się” i zostajesz ze swoim smutkiem całkiem sam, w poczuciu, że to coś niewłaściwego czuć smutek. Albo, że jako nastolatek, właśnie spędziłeś wiele godzin w samotności w twoim pokoju i nikt nie zapytał, jak się czujesz lub czy coś jest nie tak. Kiedy to się dzieje regularnie zaczynasz wierzyć, że jesteś niekochany i „niewidzialny”.

Jakie są skutki zaniedbania emocjonalnego w dzieciństwie w dorosłym życiu

Twoje uczucia są zasadniczą częścią tego, kim jesteś, więc kiedy nie są „zauważane” lub akceptowane, zaczynasz wierzyć, że nie jesteś ważny, ponieważ nikt cię nie zauważa. W rodzinach zaniedbanych emocjonalnie przesłanie jest proste: uczucia nie mają znaczenia, są niedogodnością lub są złe. Oczywiście, uczysz się nie doceniać swoich uczuć; odsuwasz je lub odrętwiasz je jedzeniem, alkoholem, narkotykami lub seksem. Albo miłością, obsesyjnym poszukiwaniem partnera, który pokocha cię takim jak jesteś.

Jak uzależniasz się od związków i drugiej osoby? W dużym uproszeniu wygląda to tak: potrzebujesz akceptacji, więc znajdujesz kogoś, kto się w tobie zakochuje. Na początku wierzysz, że uda ci się pokonać strach przed odrzuceniem. Czas mija, na jaw wychodzą twoje lęki, że nie jesteś wystarczająco dobry, by być w zwiąku. Oto gotowe zródło kłopotów i konfliktów. Nie radząc sobie, uciekasz z tej relacji, ale potrzeba akceptacji jest taki wielka, że szybko znajdujesz kolejnego partnera. Póki jednak nie zaczniesz leczyć swoich lęków i nie uporasz się z przeszłością, ten mechanizm będzie się powtarzał.


Na podstawie: psychcentral.com

 


11 sposobów, żeby z powodu świąt nie pójść z torbami

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
11 grudnia 2017
Fot. iStock/Catherine Lane
Następny

Święta! Cudowny, rodzinny czas, gdy można na chwilę zatrzymać się, odciąć od codziennych problemów i pobyć z najbliższymi. Wszystko super, gdyby nie te koszmarne wydatki. Trudno bowiem poczuć magię świąt, gdy musisz przeliczać każdy grosz, a i tak z przerażeniem patrzysz, jak pieniądze znikają z konta.Oczywiście, najlepiej byłoby, gdybyś przygotowywała się do świątecznych wydatków przez ostatnie półrocze, np. odkładając co miesiąc 100-200 zł lub systematycznie kupowała chociaż po jednym prezencie w miesiącu. Trudno przecież, żebyś z wyprzedzeniem ugotowała barszcz i ulepiła pierogi (choć nie jest to wcale taki głupi pomysł, jeśli nie masz obsesji na punkcie bycia perfekcyjną panią domu).

Co zrobić, żeby z okazji świąt nie pójść z torbami? Jest na to kilka sposobów! Przy odrobinie starań uda ci się zaoszczędzić parę groszy.

 

Zobacz także

Fot. iStock / eranicle

6 cech, których żadnemu facetowi wybaczyć nie można. Nad innymi da się pracować

Fot. iStock / LittleBee80

Są granice, których w związku przekraczać nie powinniśmy. Za nimi już nic nie ma. Nie ma miłości

Oto 5 oznak, że spotykasz się z dzieciuchem:

Meżczyzno, dorośnij! 5 sygnałów, że spotykasz się z „dzieciuchem”