6 różnic między dobrym a toksycznym związkiem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 maja 2016
6 różnic między dobrym a toksycznym związkiem
Fot. iStock / VladislavStarozhilov
 

Zdrowa relacja w związku opiera się na szczerości. W przypadku niezdrowych relacji między partnerami jedno z nich (lub oboje) dopuszczają się manipulacji. Wierzysz, że jesteś obiektem szczerego uczucia? Zanim zwiążesz się z kimś „na poważnie”, podejmiesz decyzje, które zaważą na całym twoim życiu, mądrze byłoby rozwiać kilka wątpliwości. Z bliska pewnych rzeczy nie widać, z perspektywy można wiele dostrzec. Ten, który mówi, że cię kocha może być przecież sam ofiarą swoich pragnień i uczuć.

Jak odróżnić zdrową relację w związku od niekorzystnej:

1. Dawanie bezinteresowne/dawanie po to by coś dostać

W zdrowej relacji obdzielamy się uczuciem, czułymi gestami, troską z potrzeby serca.  Bo nam zależy. W związku toksycznym dajemy oczekując, że dostaniemy coś z zamian. W dobrym związku jesteście dla siebie na pierwszym miejscu, a zaufanie jest czymś naturalnym. Jeśli to prawdziwa miłość, dbacie o siebie wzajemnie, jakby mówiąc: „ Jestem tuż obok”.  Nie musicie martwic się o tę relację, wiecie, że partner was nie zdradzi, nie zawiedzie.  Gdy natomiast jedna ze stron zawsze „wydziela” uczucie i gesty miłość żądając (nawet podświadomie) czegoś w zamian (lojalności, posłuszeństwa, kłamstwa w swojej sprawie) to jasny znak, że nie dzieje się dobrze.

2. Akceptacja/chęć zmieniania partnera na „lepsze”

W zdrowej relacji akceptujemy się takimi jakimi jesteśmy. Szczerość i gotowość kochania partnera takim jakim jest to coś naturalnego, choć czasem wypracowanego intencjonalnie. W toksycznych związkach skupiamy swoją energię na próbach zmian na siłę. Chcemy by ta druga osoba „pasowała” do naszych potrzeb, oczekiwań, wymagań. Kontrola jest narzędziem, którym posługujemy się by dostać to, czego oczekujemy.

3. Szczere intencje/wymuszanie

W niezdrowej relacji partner wymusza na tobie działania i zachowania za pomocą poczucia winy. Szantaż emocjonalny jest tu na porządku dziennym. Jego słowa i gesty sprawiają, że czujesz się źle, czujesz, że go zawodzisz. To nie jest komfortowa sytuacja, więc starasz się zrobić to, czego on od ciebie oczekuje, żeby wprowadzić lepszą atmosferę między wami. Jeśli miłość po obu stronach jest dobra i szczera, dajecie sobie to, co najlepsze z troski o ukochaną osobę, a nie dlatego, że padliście ofiarą manipulacji.

4. Manifestacja uczuć/ochrona prywatności związku

To bardzo częsty zabieg: w toksycznym związku jedno z partnerów robi wszystko by stworzyć pozory idealnej relacji. Cierpi w samotności, nakładając na siebie ogromne emocjonalne obciążenie. Wybiera niszczące dla siebie rozwiązanie i budując w oczach rodziny i przyjaciół obraz miłości doskonałej i wspaniałego, oddanego partnera. Wiąże się to z częstym manifestowaniem wielkiego uczucia i publicznymi wyznaniami. Jeśli między wami jest wszystko dobrze, nie obnosicie się tak ze swoim uczuciem, chronicie swoją prywatność. Intymność jest dla was szczególnie ważna, nie skupiacie się na udowadnianiu innym, że jesteście ze sobą szczęśliwi.

5. Zemsta/ulepszanie

W zdrowej relacji argumenty, które padają podczas kłótni nie mają na celu zranić drugiej strony, ale lepiej ją zrozumieć, poznać i umocnić związek. Jeśli zaś podczas sprzeczki wykorzystujecie niekorzystne fakty z życia partnera by go pogrążyć i poniżyć, sytuacja jest daleka od normalności.

6. Egocentryzm/wspólne marzenia

Prawdziwa miłość nieco ujednolica nasze marzenia. Wchodząc w związek, w naturalny sposób tworzymy wspólne cele, które mają przynieść nam obojgu wiele dobrego. W niezdrowej relacji, jedna ze stron stale rezygnuje z siebie, ze swoich marzeń na rzecz partnera. To on znajduje się na pierwszym planie i jego satysfakcja jest najważniejsza.


Źródło: Lifehack.org


Korzystasz z wagi łazienkowej? Sprawdź, czy robisz to dobrze

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 maja 2016
waga
Fot. Pixabay / mojazagrebinfo / CC0 Public Domain
 

Waga łazienkowa to urządzenie z którego codziennie korzysta wiele kobiet. Jest ona niezbędna do kontrolowania masy ciała, szczególnie u tych z nas, które muszą przestrzegać diety. Bywa, że zastanawiamy się, czy lepiej ważyć się koniecznie po skorzystaniu z toalety, na czczo i z suchymi włosami. Czy to rzeczywiście ma tak wielkie znaczenia dla prawidłowego odczytu wyniku?

Jak należy się ważyć, by miało to sens?

1. Bez ubrania i boso

Wbrew pozorom, ubranie może ważyć nawet więcej niż kilogram, w zależności od materiału z jakiego jest wykonane, oraz ilości warstw. To samo tyczy się obuwia, na wagę powinnyśmy wchodzić boso.

2. Rano, przed posiłkiem

Najlepiej ważyć się mniej więcej o stałej godzinie, zanim wypijemy i zjemy cokolwiek na śniadanie. Na czczo będzie pewność, że wyświetlacz wskaże wagę ciała bez dodatkowego balastu z posiłku, nawet jeśli to”tylko” kilkaset gramów.

3. Raz w miesiącu

Im częściej się ważysz, tym bardziej możesz być rozczarowana pozornym brakiem rezultatów. Jeśli ze względów zdrowotnych kontrolujesz masę ciała, rób to nie częściej niż raz w tygodniu. Musisz także pamiętać, że waga może zmieniać się na skutek zmian hormonalnych jakie mają miejsce w kobiecym organizmie każdego miesiąca. Przed menstruacją cierpmy z powodu obrzęków, spowodowanych zwiększeniem ilości progesteronu, przez którego ciało gromadzi płyny.

4. Po wizycie w toalecie

Powód jest ten sam, co w przypadku ważenia przed śniadaniem – by sztucznie nie zawyżać masy. Najpierw pozbądź się balastu, a następnie śmiało wędruj na wagę.

5. Nie zasłaniaj się włosami

Długość włosów nie wpływa znacząco na zakłamanie odczytu wagi. Przykładem tego jest fakt, że 40 cm warkocza waży ok 150 gramów. A jeśli chcesz być taka superdokładna, po prostu odejmij sobie oszacowaną wagę włosów, o ile faktycznie masz czym się pochwalić. Mokre włosy ważą więcej niż suche, więc nie wchodź na wagę po myciu głowy.


Źródło: trening-fitness.pl, codzienniefit.plofeminin.plciekawamedycyna.blogspot.com

 


Nie daj się okłamywać. Co mówi najczęściej osoba, która kłamie?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
23 maja 2016
Nie daj się okłamywać. Co mówi najczęściej osoba, która kłamie?
Fot. iStock / olaser
 

Idealnie by było, gdyby nikt nie kłamał. Nie wymyślał historii, które mają go wybielić, ukryć pewne fakty lub czynić bardziej atrakcyjnym. Są osoby, które kłamią notorycznie mówiąc każdemu coś innego i wierząc, że nikt z nikim o danej sprawie nigdy rozmawiać nie będzie. Cóż… bywa często zupełnie inaczej. Pewnie nie bez przyczyny mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi i prędzej czy później wyjdzie na jaw.

Kłamiemy z różnych powodów, a nasze kłamstwa są różnego kalibru. Od tego, ile kosztowała sukienka, którą właśnie kupiłyśmy, przez tysiące wymówek w pracy – dlaczego się spóźniliśmy, nie wysłaliśmy maila, po kłamstwa na temat siebie, własnych poglądów, czy sytuacji, które się nam przytrafiły.

Mało znam osób, które kłamią notorycznie. A może jestem naiwna i po prostu nie potrafię ocenić, że ktoś mnie okłamuje i kłamców obok siebie mam znacznie więcej?

Jak rozpoznać kłamcę? On najczęściej mówi:

„Szczegóły nie są ważne”

Mówi ten, kto kłamie, kiedy pytasz o kolor sukienki, o pogodę w danym dniu, o to, jaka muzyka czy jedzenie były na imprezie. Jakiekolwiek detale dotyczące opowiadanej historii nie są podawane, a kiedy o nie pytasz, irytuje się, że właściwie po co ci to, przecież najważniejszy jest sens tego, co mówi. Kłamca nie chce podawać żadnych szczegółów, bo nie wie, czy będzie w stanie je spamiętać i wpiąć w całość kitu, który próbuje nam wcisnąć.

Rada: Chcesz poznać kłamcę, spytaj o detale, np. „A co miałaś wtedy ubrane?”.

„Ta moja pamięć coś szwankuje”

Człowiek, który kłamie często wykręca się słabą pamięcią, czy brakiem umiejętności koncentracji, by zapamiętać wszystko, co się wydarzyło. Zrzucając winę na swoją niezbyt dobrą pamięć, co przecież każdemu zdarzyć się może, odwraca uwagę, że nie bardzo wie, jak wybrnąć z niewygodnych pytań lub miotając się we własnych słowach.

Rada: Jeśli słyszy o kłopotach z pamięcią, a masz podejrzenie, że dana osoba kłamie spytaj: „Ale przecież mówiłeś, że to ważne dla ciebie, więc jak to się stało, że nie pamiętasz teraz?” i obserwuj reakcję.

„Miał na imię Marek, a nie czekaj – Mariusz, a nie chyba jednak Mateusz”

Kłamca spontanicznie zaczyna siebie poprawiać. To oczywiście może zdarzyć się każdemu, że nie pamięta jakiegoś szczegółu, ale jeśli ktoś dość często zaczyna sam siebie poprawiać, to warto zachować ostrożność i zastanowić się, czy w ogóle wszystkie fakty i osoby łączą się w całość.

Rada: „To jak w końcu miał na imię” – możesz spytać o dość oczywistą rzecz i patrzeć na to, co się wydarzy.

„I już, nieźle prawda”

Patrzysz zdezorientowana, bo wstęp do danej historii był dłuższy niż ona sama. I właściwie nie wiesz, co powiedzieć, bo kłamca zazwyczaj skraca swoją bardzo zawiłą opowieść do minimum, by nie wchodzić w detale, nie musieć rozbudowywać historii, by nie zostać przyłapanym na kłamstwie.

Rada: „Ale jak to, już koniec, a przecież mówiłeś, że…”. Zobacz, czy ten ktoś da się pociągnąć za język i udzielić wyjaśnień, czy już nie będzie chciał o tym rozmawiać.

„Poczekaj muszę pomyśleć, jak to było”

Mówi kłamca, który nie pamięta ostatniej wersji tego samego zdarzenia. Jeśli pytasz o coś co wydarzyło się całkiem niedawno, może to wzbudzić  pewne podejrzenia. Wiadomo, że ludzie mają problem z zapamiętaniem rzeczy, które wydarzyły się w odległej przeszłości, są jednak sytuacje, które pamiętają doskonale. Jak choćby imię osoby, w której zakochały się po raz pierwszy, czy sytuacji, w której zostali porzuceni.

Rada: Jeśli pytasz o ważną dla danej osoby rzecz, powinna tak naprawdę nawet po chwili zastanowienia odpowiedzieć tobie z pewnością w głosie, kłamca będzie kręcił.

„Wcale się nie denerwuję”

Takie deklaracje mogą paść, kiedy widzisz, że ktoś jest niespokojny opowiadając jakieś rzeczy. Grzecznie pytasz, czy wszystko w porządku, a błyskawiczną reprymendę, że po co w ogóle. U kłamcy nerwowość jest widoczna, próbuje ją zatuszować wolniejszym mówieniem, patrzeniem w oczy, ale jednak nie czujesz się komfortowo, gdy on coś opowiada.

Rada: „Denerwujesz się?” – wystarczy spytać i poczekać na reakcję, kiedy ktoś mówi prawdę wyjaśni, dlaczego się denerwuje, kłamca będzie chciał się tego wyprzeć.

„Wyjaśnię ci to na spokojnie”

Bo kłamcy mówią bardzo wolno. Tak mówią na przykład sprzedawcy w sklepie, którzy chcą nam wcisnąć jakiś kiepski produkt, ale mówić tak też może nowo poznana osoba, która chcąc pokazać się w jak najlepszym świetle kłamie na temat swojej przeszłości. Czas, który zyskuje mówiąc wolno wykorzystuje na przemyślenie tego, o czym chce skłamać.

Rada: Dopytuj o szczegóły, zadawaj pytania, jeśli czujesz, że ktoś kłamie. W ten sposób wytrącisz osobę z rytmu, nie pozwolisz się dostatecznie skupić, co przy kłamstwie jest dość ważne.

Jak widać uważne słuchanie może być bardzo pomocne, zwłaszcza liczne nasze wtrącenia, kiedy mamy poczucie, że coś nam w tej opowieści nie gra… Kłamca nigdy do kłamstwa się nie przyzna, ale będzie miał świadomość, że go przejrzeliśmy.


Zobacz także

Życie po romansie? Może być najlepsze, przestańcie czytać poradniki

Życie po romansie? Może być najlepsze, wyjdźmy wszyscy poza te szufladki

Fot. iStock / wundervisuals

10 rzeczy, które starsza kobieta może powiedzieć młodszej

galeria starość

Dwudziestoletni Harry Potter i inne rzeczy, przez które poczujesz się staro