5 toksycznych nawyków, które potrafią zniszczyć każdy związek

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 grudnia 2017
Fot. iStock/gilaxia
 

Czy naprawdę musi dojść do zdrady, przemocy, oszustwa, żeby związek się rozsypał? Czy on musi bić i pić, żeby kobieta mogła od niego odejść? Jak często słyszymy: „Nie wiem, po prostu czuję, że to nie to”, a wszyscy wokół się dziwią, że ona od niego odchodzi, bo wydawali się taką idealną parą.

Tymczasem było coś, co zatruwało związek od środka, nic spektakularnego. Małe rzeczy, szczegóły, które jednak jak kropla drążyły skałę. Jest kilka toksycznych nawyków, które niszczą związek od środka. Lepiej zauważyć je szybciej, by móc zareagować, zanim będzie za późno.

5 toksycznych nawyków, które niszczą związek od środka

Narzekanie

Jeśli chcesz poddać swój związek torturom, narzekanie załatwi całą sprawę. Nawet, gdy pretensje i żale nie są skierowane do twojego partnera, wciąż mogą wyrządzić wam dużą krzywdę, ponieważ wrażając nieustannie negatywne opinie niszczysz ludzi, ich chęć do działania, energię, zapał. Oczywistym antidotum na truciznę pod nazwą „narzekanie” jest milczenie lub zachowanie uwag dla siebie lub szukanie pozytywów różnych sytuacji. Zamiast powiedzieć: „Bez sensu był ten film, na który poszliśmy”, lepiej: „Fajnie, że mogliśmy spędzić wspólnie czas”. Albo zamiast mówić: „Rety, znowu stoimy w tym cholernym korku” odpuścić sobie uwagi.

Krytykowanie

Innym powszechnym, ale zatruwającym związek nawykiem jest krytykowanie partnera. Zdecydowanie więcej szkody wyrządzi bycie naczelnym krytykiem niż narzekaczem. Dlaczego, kiedy z kimś jesteśmy, dajemy sobie nieograniczone prawo do wytykania błędów, potknięć, wad naszego partnera? Jakbyśmy chcieli go naprawić albo jego kosztem samemu poczuć się lepiej. Zastanów się, jak często mówisz: „Daj, zrobię to lepiej”,”Jak ty wyglądasz”, „Naprawdę, nie stać cię na więcej?”, „Przecież ty tego nie umiesz/nie masz o tym pojęcia”. A ile razy chwalisz swojego partnera, mówisz, że jesteś z niego dumna? Podziwiasz go? I odwrotnie – czy on cię nie krytykuje zbyt często? Nikt nie jest w stanie przyjmować na siebie nieustannej krytyki.

Sprzeczanie się

Nie chodzi tu o wielkie kłótnie, ale o takie udowadnianie sobie racji w zwykłych rozmowach w towarzystwie, nawet jeśli są to zupełnie nieistotne kwestie. Ona: „Byłam tak zmęczona, że poszłam spać o 21:00”, na co on: „Nieprawda, bo o 21:30”. Albo „Wyjechaliśmy wcześnie rano”, „No nie wiem, czy ósma, to takie wcześnie”. Irytujące, prawda? Bliska osoba powinna nas wspierać, stać za nami murem, a nie nieustannie podważać to, o czym mówimy. Każdy może mieć dosyć takich dyskusji, zwłaszcza jeśli chodzi o pierdoły. A jeśli już chcemy o coś koniecznie się posprzeczać, nie róbmy tego publicznie.

Kontrolowanie

Nieustanne kontrolowanie to przede wszystkim objaw braku zaufania. Jeśli masz ku temu podstawy, bo partner cię zdradził, oszukał, próbujecie naprawić wasz związek, to potrzeba kontroli jest zrozumiała. Inną sytuacją jest jednak ta, gdy kontrolowanie nie jest podparte żadnym konkretnym powodem. Kontrola niszczy intymność w związku. Ile można funkcjonować mając świadomość, że ktoś chce nieustannie wiedzieć, co robisz, co myślisz, co czujesz, gdzie jesteś, z kim rozmawiasz, spotykasz się. W związku pozostajemy dwiema odrębnymi jednostkami, gdzie każda potrzebuje przestrzeni dla siebie i zaufania. Jeśli tego brak, prędzej czy później związek się rozpadnie, bo nikt nie wytrzyma życia w nieustannym napięciu, które kontrola generuje.

Mówienie „nie” zamiast „tak”

To jeden z tych nawyków, który sprawia, że jedna osoba odchodzi i nie potrafi wytłumaczyć dlaczego. Mówi: „On w niczym mi nie pomagał, byłam jak koń pociągowy, wszystko było na mojej głowie”. I niby rozumiemy, ale myślimy, że przecież wystarczyło poprosić o pomoc. I ona pewnie prosiła – raz, drugi, dziesiąty, setny, ale słyszała, że „Dzisiaj to on nie może”, „Może jutro”, „Tego nie da się zrobić”, „Za chwilę”. Ile razy można mówić, że potrzebujesz pomocy, kiedy non stop słyszysz odmowę lub jakieś wytłumaczenie i gdy wszystko i tak trzeba zrobić samemu? To takie szczegóły, które w efekcie składają się na dużo większy problem, problem nie do przeskoczenia w związku, który staje się przyczyną rozstania.

Przyjrzyjcie się waszym związkom, zobaczcie, czy te toksyczne nawyki nie są waszym udziałem. To niby nic, niezauważalne na pierwszy rzut oka zachowania, które jednak mogą zatruć waszą intymność.


źródło: Psychology Today

 


3 zaskakujące sposoby na zdrowe nawodnienie organizmu

Redakcja
Redakcja
29 grudnia 2017
Fot. iStock / 5PH
 

Wypijanie odpowiedniej ilości wody i innych płynów jest ważne przez cały rok, nie tylko latem.  Odwodnienie to stan, w którym tracimy wodę oraz elektrolity, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Niewystarczająca ilość płynów w codziennej diecie może skutkować przykrymi konsekwencjami dla zdrowia i urody.

Już wzmożone pragnienie i ciemniejszy kolor moczu świadczą o problemie. Zamiast czekać na poważniejsze kłopoty, warto regularnie popijać niewielkimi porcjami różne płyny. To nie musi być woda, jeśli ktoś nie przepada za jej neutralnym smakiem. Można sięgać również po mleko i jego przetwory, soki wyciskane z warzyw i owoców. Ale nie tylko. Do dyspozycji są także napoje roślinne, które jeszcze nie zdobyły takiej popularności, ale mają ku temu wielkie szanse.

3 niecodzienne napoje, które doskonale nawadniają

1. Kwas chlebowy

Kwas chlebowy to oryginalny napój, który ma wielowiekową tradycję. Dla wielu osób stanowi on zdrową i pyszną alternatywę dla napojów gazowanych, bo jego smak zdecydowanie orzeźwia. Kwas chlebowy powstaje w wyniku fermentacji chleba i jest on doskonałym źródłem dobrych bakterii probiotycznych, ważnych dla zdrowia człowieka. Ponadto zawiera witaminy z grupy B, witaminę C i składniki mineralne, takie jak cynk czy selen. Zawiera również alkohol, więc nie powinny po niego sięgać kobiety ciężarne.

Kwas chlebowy można kupić gotowy lub wykonać samodzielnie.

Składniki:

  •  woda źródlana,
  • cukier lub miód,
  • chleb razowy,
  • drożdże,
  • rodzynki.

Chleb należy podpiec do zarumienienia w piekarniku, a wodę zagotować. Przestygnięty chleb należy zalać ciepłą wodą i odstawić na 3 godziny. Z drożdży, cukru lub miodu przygotować należy zaczyn, który dodaje się do roztworu. Mikstura powinna odstać dobę w temperaturze pokojowej. Następnie trzeba odcedzić napój i wlać go do wyparzonych butelek (do wysokości 3/4) z dodatkiem rodzynek. Przez 3 dni trzeba je przechowywać w pozycji leżącej, w chłodnym pomieszczeniu. Następnie należy go przetrzymywać w lodówce maksymalnie miesiąc. Ze względu na obecność gazu, należy odkręcać butelki z kwasem delikatnie.

2. Sok z brzozy

Sok z brzozy to kolejny znany od stuleci specyfik o delikatnym, słodkim smaku, znakomicie nawadniający i cenny dla zdrowia. Jest bogaty w witaminy z grupy B, witaminę C, aminokwasy, składniki mineralne (potas, wapń, żelazo, miedź, magnez), antyoksydanty i pochodne kwasu salicylowego (ze względu na jego obecność, soku nie poleca się dzieciom). Wykorzystuje się go podczas detoksu organizmu oraz  moczopędnie i wzmacniająco na organizm. Gotowy sok z listków lub pączków i pnia brzozy jest dostępny w wielu sklepach.

3. Sok z aloesu

Aloes to roślina zawierająca wiele cennych dla zdrowia witamin i minerałów, w tym witaminy A, C, E, kwas foliowy (B9), cholinę, B1, B2, B3 (niacyna), B6, B12. Aloes zawiera także wapń, magnez, cynk, chrom, selen, sód, potas, żelazo, miedź, mangan. Jest pomocny w oczyszczaniu i nawadnianiu organizmu, znakomicie sprawdza się w łagodzeniu podrażnień skóry i przyspiesza gojenie ran. Zawiera sporo cukrów prostych, więc powinien być spożywany z umiarem. Powinny zrezygnować z niego kobiety w ciąży i karmiące piersią, dzieci, osoby ze stwierdzonymi chorobami wątroby i dróg żółciowych, a także alergicy. Sok można zrobić samodzielnie.


 

źródło: wylecz.towww.poradnikzdrowie.pl


6 rzeczy, które zdecydowanie lepiej zrobić wieczorem niż rano

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 grudnia 2017
Fot. iStock / Vizerskaya

Są rzeczy, które zdecydowanie lepiej zrobić wieczorem, niż rano. Wiecie, które to z nich?

Kąpiel

Wieczorem możesz nie mieć ochoty na kąpiel po długim, wyczerpującym dniu, ale najlepiej zmyć brud dnia, nim twoja głowa położy się na poduszce. Wieczorny prysznic nie tylko  oszczędza rano czas, ale też spłukuje wszelkie alergeny, takie jak pyłki i kurz, które mogą przylegać do twoich włosów lub skóry. Rano będziesz czuć się świeżo i będziesz gotowa do działania.

Czesanie włosów

Zamiast budzić się jak na związanym mopie, lepiej przeczesać włosy wieczorem. Rezultat – mniej rozdwojonych końcówek i więcej czasu rano.

Używanie antyperspirantu

Zaskoczona? Najczęściej antyperspirantów używamy rano, przed wyjściem z domu, tymczasem okazuje się, że najlepiej stosować je na noc. Dodatkowy czas na skórze pozwala aktywnym składnikom redukującym nieprzyjemny zapach dostać się do skóry i gruczołów potowych, co zdecydowanie zwiększa efektywność ich działania.

Golenie nóg

Zdecydowanie wieczorem! Ponieważ po tym zabiegu możesz swoją skórę nawilżyć, dać jej odpocząć, nim podrażnisz ją ubraniem.

Związywanie włosów

Na noc zwiąż lekko włosy na przykład w warkocz. Ten nocny rytuał zapobiegnie łamaniu się włosów, które plączesz podczas snu. Poza tym – dzięki warkoczowi możesz rano cieszyć się pięknymi falami swoich włosów. 😉

Nawilżanie powietrza

Jeśli masz nawilżacz – warto użyć go wieczorem, można też położyć mokry ręcznik na kaloryferze. Zwiększenie wilgotności powietrza zmniejsza ryzyko przeziębienia i różnych infekcji, w tym gardła i zatok. Poza tym dobrze wpływa na naszą skórę, utrzymując jej miękkość, zmniejsza skłonność do zmarszczek.
To jak? Spróbujecie?


Zobacz także

Każdy ma swój niewysłany list. „Miłość to dziwna rzecz, mój ukochany Eks Mężu”

16 sygnałów ostrzegawczych, że dla niego to tylko seks, a nie poważny związek

A gdyby tak poszukać miłości w rytmie slow. Zwolnić, spojrzeć w oczy i… zjeść razem śniadanie?