5 sposobów na „Bad-boya”

Redakcja
Redakcja
23 lipca 2018
Fot. Pixabay / unsplash / CC0 Public Domain
 

Nieuchwytny, zły chłopiec. Bad boy. Co ma w sobie takiego, że wiele kobiet łapie się na jego (nie)wątpliwy urok? Nie jest przecież typem faceta, przy którym możesz się ogrzać, poczuć spokój, pewność, stabilizację. Szorstki, surowy, chłodny, egocentryczny. Obcy. Prześmiewczy. A jednak zawsze potrafi powiedzieć tę jedną, właściwą rzecz, by trafić prosto w twoje serce.

On wie, że się podoba. Wie, czego trzeba, żebyś zachowywała się dokładnie tak, jak od ciebie oczekuje. Jeśli trafiłaś na bad-boya koniecznie zastosuj te pięć kroków, by go przegonić, gdzie pieprz rośnie.

Krok pierwszy: Upewnij się, że to jest bad boy

Bo może pod maską cynicznego podrywacza kryje się skrzywdzony przez los całkiem fajny mężczyzna. Masz na to jakieś 10 % szans, ale zawsze szkoda człowieka.

Krok drugi: zwolnij

Nie dawaj mu wszystkiego, czego od razu chce. Niech czeka. A ty czerp z tej relacji jak najwięcej korzyści. Ucz się od niego, w końcu jest mistrzem w wykorzystywaniu innych.

Krok trzeci: Otwórz się na inne opcje – i daj mu o tym znać

Przecież wiesz, że i tak się nie zaangażuje w relację z tobą, a na pewno nie na dłużej. Pokaż mu więc, że nie tracisz czasu. Płakać nie będziesz. Co wolno jemu, wolno przede wszystkim tobie.

Krok czwarty: Spraw, żeby zaczął się starać

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, właśnie sprawiłaś, że bad boy zaczął się starać. Pozwól mu, niczego nie ułatwiaj. Ten typ tak ma, jeśli coś poczuje, najpierw jest zdzwiony, a potem uznaje, że może warto zawalczyć, przynajmniej choć trochę.

Krok piąty: Powiedz mu „do widzenia”

Ty już nie skorzystasz, ale może skorzysta następna dziewczyna, która go spotka na swojej drodze? Bo w końcu poczuł, jak to jest stracić kogoś, na kim ci zależy…


Na podstawie: relrules.com


Związek „na siłę”, im bardziej się starasz, tym bardziej nie wychodzi. Nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą cię ranić

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 lipca 2018
Fot. iStock
 

Relacje rozpadają się z różnych powodów, czasem niezależnie od tego, że pracuje nad nimi ciężko dwoje ludzi. Tak jest z tymi z nas, którzy żyją w kłamstwie w stosunku do własnych uczuć, bo kochają kogoś innego i z tymi, którzy próbują „na siłę” utrzymać związek. Bo miłość pod przymusem, z obowiązku, bo „tak trzeba” nie wyjdzie. 

Zastanów się przez chwilę nad swoimi uczuciami. Czy kochasz naprawdę i dlatego walczysz? Czy masz nadzieję, że ten związek da się uratować, zmienić? Że was da się zmienić? Czy głęboko wierzysz w tę relację? A może żyjesz iluzjami, a w głębi serca wiesz, że nic już z tego nie będzie, tylko chcesz zachować pozory, zostać w tym, co już znasz, boisz się odejść gdzieś do prawdziwego życia, prawdziwych uczuć?

Skąd wiedzieć, że tkwisz w związku „na siłę”

Walczycie ze sobą nieustannie o drobnostki

Dwoje ludzi, którzy dbają o siebie nawzajem i szanują się, ignorują drobne problemy  – z miłości do swoich partnerów. Mają dużo cierpliwości i szkoda im czasu na kłótnie „o nic”. Ale kiedy związek umiera, ludzie tracą dawny poziom cierpliwości i nie zastanawiają się za bardzo nad tym, o co się kłócą. Kłótnia daje upust wszelkim negatywnym emocjom, przynosi chwilowe ukojenie.

Nie myślisz o swoim partnerze przed podjęciem większych życiowych kroków

Bo wiesz, że w końcu przestanie być częścią twojego życia. Nie wpisujesz go w życiowe plany, bo czujesz, że ta relacja jest spisana na straty. Kiedy nie ma już miłości, stajemy się bardzo egoistyczni, a czasem dopiero  wtedy zdajemy sobie sprawę z naszych marzeń i oczekiwań, uświadamiamy sobie, czego nam brak.

Poświęcasz swój czas na wszystko inne, tylko nie na związek

Kiedy dwie osoby są zakochane i szczęśliwe ze sobą, zwykle starają się poświęcić tyle czasu, ile mogą sobie nawzajem, bez względu na to, jak bardzo są zajęte, ponieważ miłość nie może być objęta harmonogramami. Kiedy związek jest tylko atrapą, organizujesz swoje życie wokół tysiąca innych spraw, byle tylko nie myśleć o was, o decyzjach, które trzeba będzie w końcu podjąć, o trudnych rozmowach, które trzeba będzie przeprowadzić.

Zaczynasz interesować się innymi ludźmi, widząc ich jako potencjalnych partnerów

To naturalne, że ktoś cię oczarowuje, nawet gdy jesteś w związku, ale zupełnie inaczej jest wtedy, gdy myślisz i wyobrażasz sobie wspólne życie z kimś innym. Dzieje się tak, ponieważ twoje serce nie jest już w stu procentach całkowicie w tym związku i szuka szczęścia i spokoju gdzie indziej. Musisz jeszcze przekonać swoją głowę, by podjęła racjonalną decyzję.

Zaczynasz zapamiętywać wszystkie błędy partnera

Zakochani ludzie mają tendencję do „odpuszczania”. Kłótnie, problemy, szybko idą w niepamięć, a oni jeszcze silniej pracują nad wspólną, szczęśliwą przyszłością. Ale kiedy miłość znika, nawet najmniejszy błąd twojego partnera urasta do rangi niewybaczalnej krzywdy. Jest to bardzo destrukcyjna sytuacja, ponieważ kłótnie nigdy się nie kończą, a para zostaje zamknięta w błędnym cyklu nienawiści i nieporozumień.

Nie możesz mówić o swoich uczuciach na spokojnie

Pary, które już się nie kochają mają tendencję do rozwijania lęku przed rozmowami o uczuciach. Nie chcą rozmawiać o swoich uczuciach, ponieważ ten temat również prowadzi do kłótni.  Jest to szalenie niszczące dla obu stron, ponieważ otwarta komunikacja jest istotnym elementem każdego długotrwałego i szczęśliwego związku.

Przede wszystkim jednak, głęboko wewnątrz czujesz, że zmuszasz się do bycia w tej relacji. Jesteś w pułapce, wydawałoby się bez wyjścia. Ale i z tej sytuacji jest wyjście. „Wystarczy” być uczciwym wobec samego siebie i wobec swojego partnera. Zacząć znów się szanować. Tu chodzi przecież o szczęście i spokój was obojga. O danie sobie szansy na to, by być jeszcze kiedyś w dobrym związku. Warto być uczciwym w miłości, nawet jeśli tak, jak powiedział Włóczykij „nikt nie powiedział, że dobre decyzje nie będą cię ranić”.


Na podstawie: relrules.com

 


3 mega fajne planszówki, dzięki którym przetrwacie wakacje

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
23 lipca 2018
Fot. iStock / gilaxia
Następny

Wakacje bez planszówki po prostu się nie liczą i nikt nie przekona mnie, że jest inaczej! 🙂 Bo planszówka, to polisa ubezpieczeniowa od deszczu nad morzem i tajna broń w walce z dąsami. Planszówka na wakacjach to czas na odpoczynek i wehikuł czasu, który magicznie sprawi, że już jest wyczekiwana pora na lody/plażę/wycieczkę. Wakacje bez planszówek byłby zwyczajnie smutne!

Nie zapominajcie, że nic tak dobrze i niepostrzeżenie nie łączy dużych i małych przy stole – no chyba, że do partyjki dorzucicie wakacyjne gofry!

Koniecznie obejrzyjcie nasze trzy propozycje na tegoroczne wakacje!

czytaj dalej na następnej stronie


 

Artykuł powstał we współpracy z FoxGames

Zobacz także

Rozwód z klasą? Nie słyszałam, nie widziałam. No chyba, że na filmie

Zanim wyznasz komuś miłość, odpowiedz sobie na te 6 pytań. Nie pożałujesz

Zanim wyznasz komuś miłość, odpowiedz sobie na te 6 pytań. Nie pożałujesz

10 rzeczy, które rozumiemy dopiero po rozwodzie, a szkoda…

Sygnały, które świadczą, że twój związek zmierza w niewłaściwą stronę. Bądź uważna