Zuzanna Buchwald: „Im byłam chudsza, tym bardziej podziwiana”. Szczerze o świecie modelingu

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 kwietnia 2016
Fot.  Screen z Vimeo / Real Women Real Stories
Fot. Screen z Vimeo / Real Women Real Stories
 

„Nazywam się Zuza i jestem modelką. Agencja modelek poprosiła mnie, żebym schudła i pozbyła się masy mięśniowej. Miałam nie jeść i nie ćwiczyć. To doprowadziło mnie do anoreksji i bulimii” – mówi ze łzami w oczach polska modelka. Film z z udziałem Zuzanny Buchwald,  kilka dni temu obiegł cały świat. Zuzanna płacząc opowiadała o pracy modelki, o tym jakie wymagania stawiane są młodym dziewczynom przez agencje. W branży pracuje 14 rok, a nadal targają nią silne emocje na wspomnienie pierwszych lat pracy jako modelki. 

Ewa Raczyńska: Ile miałaś lat, kiedy zostałaś modelką?

Zuzanna Buchwald: Czternaście, gdy podpisałam swój pierwszy kontrakt. Moim zdaniem o wiele za wcześnie, ale byłam na tyle odpowiedzialna (sport miał pewnie na to duży wpływ), że zaczęłam wyjeżdżać do Paryża, do Nowego Jorku i do Tokio sama. Jedynie w Mediolanie był wymóg, że modelki, które ukończyły 16-ty rok życia musiały mieć opiekuna, więc jeździła ze mną babcia. Moje pierwsze duże pokazy były dla Prady i MiuMiu. Pamiętam też pokaz Versace w Mediolanie, gdzie wybieg miał kilometr długości, a obok mnie szły gwiazdy modelingu, to babcia stała za kulisami i trzymała za mnie kciuki.

Ale najpierw „Filipinka”?

Tak, ja nigdy nie myślałam o tym, żeby zostać modelką. Marzyłam o podróżach. Jako dziecko byłam harcerką, tancerką, ostatecznie na pięć lat wkręciłam się w pływanie synchroniczne. To właśnie w tym czasie wysłałam swoje zdjęcie do „Filipinki” przy okazji konkursu, którego nagrodą było znalezienie się na okładce czasopisma. Redakcja odezwała się po pół roku z informacją, że wygrałam. Miałam wtedy 13 lat i bardzo się cieszyłam z tej mojej chwili sławy, bo przecież to miała być tylko chwila. Myślałam, że moja modelkowa kariera na okładce Filipinki się skończy. A jednak wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. Po ukazaniu się tego zdjęcia zaczęły się telefony, dostałam wiadomości od kilku agencji z Warszawy i z jedną z nich podpisałam swój pierwszy kontrakt.

Fot. Daniel Jonson/Zuzanna Buchwald

Fot. Daniel Jonson/Zuzanna Buchwald

Presja była duża?

Jedna z agencji, choć właściwie było ich kilka, dała mi od początku do zrozumienia do jakich rozmiarów powinnam zejść. Po pięciu latach naprawdę intensywnego trenowania pływania synchronicznego byłam bardzo umięśniona. Miałam większe udo niż moje koleżanki modelki. Dostałam przykazanie, żeby zrzucić masę mięśniową.

Jak miałaś to zrobić?

Dostałam konkretną sugestie, żeby nie ćwiczyć, żeby mięśnie się nie rozwijały i by jeść mało, a najlepiej w ogóle. Bo przecież jak się nie ćwiczy to się kalorii nie spala. Zwykle dostawałam termin tygodnia lub dwóch na pozbycie się iluś tam centymetrów w biodrach i w talii. To był mój problem, jak to zrobię. Wtedy nie miałam żadnej wiedzy o tym, jak zgubić wodę z organizmu, jak umiejętnie i zdrowo schudnąć  ćwicząc. Jako 14-latka chłonęłam jak gąbka wszystkie rady agencji, bo agencja była dla mnie autorytetem, bo oni pewnie wiedzą, co mówią. To był wieki świat. Ja jestem ze Śremu, niedużego miasteczka pod Poznaniem, a tu była Warszawa, Paryż, Londyn. Teraz wiem, że te rady były bardzo zgubne, ale nadal są modelkom udzielne bo to dzieje się w każdej stolicy mody.

Nie jadłaś?

No nie jadłam i nie ćwiczyłam i patrzyłam tylko jak mi te mięśnie wiotczeją. Co normalnie jest złym znakiem, ale dla mnie było wielką radością. To wszystko poszło w niezdrowe podejście i do swojego ciała, i do jedzenia i do zawodu, bo im byłam chudsza, tym bardziej podziwiana. Podpisywałam kolejne kontrakty, agencje stawiały kolejne wymagania dotyczące tego, jak mam wyglądać. Słyszałam: „Ten projektant chciałby cię, ale jesteś o rozmiar za duża, ale jeśli w przyszłym sezonie będziesz mniejsza, to może cię wezmą”. Albo:  „W Japonii kontakt gwarantowany dostaniesz, ale musisz jeszcze zgubić dwa centymetry”. Im jesteś chudsza tym większy był twój kontrakt gwarantowany”

Rodzice wiedzieli, co się dzieje?

Bardzo naciskałam rodziców, żeby pozwolili mi podróżować. Oczywiście warunkiem było zdanie egzaminów w szkole. Zaliczenie materiału. Wracałam na sprawdziany i przed maturą byłam trochę dłużej. Kiedy rodzice zobaczyli, że coś złego się dzieje, ściągnęli mnie do Polski.

Co była dla nich sygnałem, że coś jest nie tak?

Chyba zdjęcie z Paryża, na którym byłam nie do poznania, wychudzona. Jestem bardzo blisko z moją rodziną, mama wiedziała, że nie czuję się zbyt dobrze….

Wszyscy wiedzą, że modelki cierpią na anoreksję, że jest na nich wywierana ogromna presja…

Ale nikt nic z tym nie robi… Właśnie dlatego zdecydowałam się nagrać ten filmik. To ma być w ogóle długometrażowy film. 100 kobiet ma się wypowiedzieć o sobie, swojej pracy, o tym jak jesteśmy traktowane, pomimo tego, że żyjemy w 2016 roku. Nie spodziewałam się, że filmik z moim udziałem obiegnie świat. Ale myślę, że dobrze się stało, bo o tej ciemnej stronie modelingu trzeba mówić. Ja nadal pracuję w tej branży i nie zamierzam z pracy odchodzić, choć po filmie docierały do mnie różne sygnały ze świata mody. Uważam jednak, że im mniej mówimy, tym bardziej staje się to wszystko straszne. Nie można tych problemów zamiatać pod dywan.

Facebook/Zuzanna Buchwald

Facebook/Zuzanna Buchwald

Mówi się o tym, jak wyglądają znane polskie modelki, niektórzy twierdzą, że to geny, ale tak jest pewnie w jakiś pojedynczych przypadkach. Nie jest normalne, jeśli moja koleżanka w wieku 31 lat ma kształt ciała i rozmiar taki, jaki miała jako 14-latka. To rzadko geny czy natura. Szczególnie w przypadku kobiet, bo rozwijamy się, rosną nam piersi, puchniemy, mamy okresy, hormony wpływają na to, jak wyglądamy, a po niektórych moich koleżankach tych zmian nie widać.

Nie chcesz mówić o tym, jak wyglądałaś w czasie swojej choroby.

Tak, nie chcę też udostępniać zdjęć z tamtych czasów i nie chciałaby dzielić się technikami chudnięcia, ani wyznaczać granic, że jak będziemy ważyć na przykład 50 kilogramów, to już choroba. Bo wiem sama po sobie, że jak się jest chorym, to człowiek wyznacza sobie jakieś cele, wzoruje się na tym, co zobaczy w Internecie, na innych modelkach, na zdjęciach z wybiegów. Im mniej jest obrazów pokazujących chore na anoreksję modelki tym lepiej. Promujmy zdjęcia z teraz, te zdrowe, niech one będą inspiracją.

Kiedy zorientowałaś się, że potrzebujesz pomocy?

To nie był jakiś jeden moment. Anoreksja to bardzo dziwna choroba. Bo przez miesiąc możesz funkcjonować normalnie i nagle orientujesz się, że masz dwa centymetry więcej i zaczynasz się odchudzać, oczyszczać organizm, głodzić. Kiedy rodzice ściągnęli mnie do domu, mama powiedziała, że mnie nie wypuści, dopóki nie dostanę z powrotem miesiączki. To wtedy pochodziłam do szkoły, pożyłam takim normalnym życiem dziewczyny z małego miasteczka. To mnie ugruntowało, zawsze powrót do Śremu pokazywał mi, że tam to jest zwariowany świat, że tam to nie jest zwykłe codziennie życie, bo takie toczy się w moim rodzinnym domu i mieście.

Później przeprowadziłam się do Nowego Jorku i poszłam na studia. Studiowałam wieczorowo, a w ciągu dnia pracowałam. Zaczęło brakować mi energii, którą moi znajomi ze studiów mieli. Wtedy pomyślałam, że pora skończyć z pokazami i z przymiarkami o trzeciej nad ranem, że nie da się nie jeść nic, chodzić na siłownię, studiować i pracować. Dotarło do mnie, że jeśli chcę się do studiów przyłożyć, to muszę jednak jeść, żeby mieć energię, żeby móc się skoncentrować i się uczyć, że nie da się tak żyć, kiedy non stop jest mi zimno i nie masz siły na uśmiech.

Korzystałaś z pomocy terapeuty?

Byłam raz na terapii raz w Polsce, źle trafiłam. Tak naprawdę pomogli mi znajomi, przyjaciele i rodzina. To skąd pochodzę ściągało na ziemię.

Z anoreksji czy bulimii nigdy się nie wychodzi. Raz zaszczepiona choroba w nas zostaje. Można się nauczyć z nią żyć i ją kontrolować.  Ona pozostaje w nas na całe życie, dlatego też jest taka groźna. To w tej chwili najbardziej śmiertelna choroba psychiczna. Ja dzisiaj już wiem, jak jej zapobiegać, i jak kontrolować

Wiesz, kiedy przeginasz?

Tak, ale nadal bardzo emocjonalnie podchodzę do jedzenia. Jak tylko coś dzieje się nie tak w moim życiu, odbija się to na jedzeniu, albo jak zjem za dużo, to źle się czuję sama ze sobą  i muszę to sobie w głowie wszystko poukładać.

Miałaś 14 lat, kiedy otworzyły się przed tobą wszystkie drzwi, trochę jak bajka. Na młodych modelkach nietrudno wywrzeć presję, jest to w jakikolwiek sposób kontrolowane?

Ten zawód w ogóle nie jest kontrolowany. Oprócz presji agencji, codziennie spotykasz się z krytyką twojej osoby. Bo masz osiem castingów dziennie i na każdym z nich słyszysz, że masz za duży nos, za małą głowę, jesteś za chuda, za wysoka, za gruba. Na każdym castingu jest coś innego. Kiedy masz 15 lat i codziennie ktoś ci mówi, co z tobą jest nie tak, a ty bierzesz sobie to do serca, to naprawdę można zwariować, o tym też się nie mówi.

Facebook/Zuzanna Buchwald

Facebook/Zuzanna Buchwald

Kiedy dziewczyny, które chcą zostać modelkami, pytają mnie o rady, to im mówię: „Przygotujcie się, że będzie wam wmawiane, że jesteście nic nie warte, że wasze ciała będą nie takie, że nie dostaniecie pracy, bo komuś coś nie będzie się w was podobać”. Do tej pracy trzeba podejść jako silna kobieta a nie jako dziecko.

Ty byłaś dzieckiem.

Niestety i pewnie dlatego uważam, że ten zawód powinno się wykonywać po skończeniu 18-tego roku życia.

Swojej córce byś nie pozwoliła zostać tak wcześnie modelką?

Może bym pozwoliła, ale z pewnością bym ją kontrolowała. Mam świadomość tego, jak ta branża funkcjonuje. Poza tym mam nadzieję, że kiedy już będę miała córkę, to jednak coś w świecie mody się zmieni. Piszę właśnie petycję do stanu Kalifornia, by modelki w Stanach miały zaświadczenie od lekarza pozwalające im podpisywać kontrakty, tak jak jest obecnie w Hiszpanii, Włoszech, Francji i Izraelu, choć nadal nie do końca jest to przestrzegane.

Prawa modelek na razie raczkują, ale zmiany zachodzą. Bo przecież nie jest tak, że cała ta branża jest zła. Ja jestem wdzięczna za to, że już 14-ty rok mogę pracować w zawodzie modelki. Trzeba jednak przestrzegać nowe dziewczyny i te, które już w tym siedzą, żeby się nie zatracić i nie pogubić.

Bardzo emocjonalnie zareagowałaś opowiadając o swoim zawodzie.

Sama się tego nie spodziewałam.

Wyszła z ciebie ta 14-latka, na której wywierano presję?

Myślę, że tak. Zwłaszcza, że to o czym mówię, cały czas się dzieje. Nadal chodzę na castingi i nadal słyszę, co ze mną jest nie tak, ale teraz już to po mnie spływa jak po kaczce, bo wiem, kim jestem, znam swoją wartość i znalazłam też niszę tego zawodu, w której mogę być sobą, mieć takie ciało jak ja chcę mieć, a nie jak ktoś ode mnie wymaga i nadal pracować. Bo to jest możliwe, tylko trzeba poświęcić niektóre pokazy i niektóre okładki i tego Vouge’a. A szkoda, bo czemu mamy się poświęcać dla jakiegoś chorego ideału. Myślę, że zbyt mało jest różnorodności w świecie modelingu – na pokazach, w magazynach i kampaniach reklamowych. Dzisiaj kiedy myślimy modelka, mamy w głowie jeden obraz.

Nie obawiasz się konsekwencji po tym, co powiedziałaś?

Wytyczyłam sobie ścieżkę, wiem dla kogo mogę pracować, a kto mnie nigdy nie zatrudni. Myślę, że jeśli ktoś nie podpisze ze mną kontraktu ze względu na ten filmik, to tym samym przyłoży rękę do tego, co się dzieje. Moi agenci mnie poprali, skrytykował tylko jeden. Powiedział, że po głośno mówić o tym, o czym wszyscy i tak wiedzą. Właśnie – wiedzą, a i tak siedzą cicho. Tak nie można. Temu się sprzeciwiam.

 


 

Obejrzyj film z udziałem Zuzanny Buchwald


Regulamin Akcji „Pokonałam kryzys. Ty też możesz”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
20 kwietnia 2016
Fot. Pexels / stock.tookapic.com  / CC0 Public Domain
Fot. Pexels / stock.tookapic.com / CC0 Public Domain
 

Regulamin Akcji „Pokonałam kryzys. Ty też możesz”

WEŹ UDZIAŁ w Akcji „Pokonałam kryzys. Ty też możesz”

§1. Postanowienia ogólne

  1. Organizatorem Akcji pod nazwą „Pokonałam kryzys. Ty też możesz” zwanego dalej „Konkursem”, jest Blum Media
    sp. z o.o z siedzibą w Warszawie, adres: ul. Wiktorii Wiedeńskiej 9a/42, 02-954 Warszawa, zarejestrowany
    w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy Rejestrowy pod numerem 0000573762,
    o kapitale zakładowym w wysokości 10 000 złotych.
  2. Konkurs zostanie przeprowadzony na stronie internetowej www.ohme.pl oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych Organizatora w okresie od 20.04.2016 do 30.05.2016 roku.
  3. Sponsorem nagród w Konkursie jest Limango Polska oraz Wydawnictwo WAB – zwani dalej Sponsorami.
  4. Regulamin stanowi podstawę organizacji Konkursu i określa prawa i obowiązki jego uczestników.
  5. Regulamin Konkursu jest dostępny na stronie internetowej www.ohme.pl. 

§2. Uczestnictwo w Konkursie

  1. Uczestnikami Konkursu mogą być pełnoletnie osoby fizyczne, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, spełniające warunki określone w Regulaminie.
  2. Uczestnikami Konkursu nie mogą być pracownicy Organizatora i pracownicy Sponsora nagród, jak również ich małżonkowie, dzieci, rodzice oraz rodzeństwo.
  3. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w Regulaminie zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.
  4. Uczestnik oświadcza, że nadesłane zgłoszenie Konkursowe jest jego autorstwa i nie narusza praw autorskich osób trzecich.
  5. Jednocześnie Uczestnik oświadcza, że ma prawo do dysponowania swoim utworem oraz że nie narusza przy tym praw autorskich i majątkowych osób trzecich.

 

§3. Przebieg i warunki udziału w Konkursie

  1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy wykonać zadanie konkursowe:

    Piszcie do nas o tym, jak wy poradziłyście sobie w złych momentach, bądźcie inspiracją dla nas i innych kobiet. Nieważne jaki to był kryzys – ktoś odszedł, ty odeszłaś, straciłaś pracę, firmę, dom. Szukamy kobiet, które poradziły sobie i wyszły z najgorszych rzeczy.

    Piszcie do nas do końca kwietnia 2015. Najciekawsze historie opublikujemy i nagrodzimy.

    Do wiadomości należy dołączyć poniższe oświadczenie oraz informację jak autor chce być podpisany:
    Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me. Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

    Listy należy przesyłać na adres: kontakt@ohme.pl.

  2. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym zgłoszenie zostanie zapisane na serwerze pocztowym Organizatora.
  3. Jedna osoba, może wygrać jedną nagrodę.

 §4. Zasady wyłaniania laureatów Konkursu

  1. Zwycięzcy Konkursu zostaną wyłonieni tylko spośród uczestników, którzy spełniają warunki wymienione w Regulaminie.
  2. 7 laureatów zostanie wyłonionych na podstawie najciekawszej odpowiedzi przez jury, w skład którego wchodzą pracownicy i redaktorzy portalu www.ohme.pl
  3. Laureaci będą wyłaniani na bieżąco w czasie trwania akcji na stronie internetowej www.ohme.pl.

 §5. Nagrody w Konkursie i sposób ich przekazania

  1. Sponsorami nagród w Konkursie jest Limango Polska oraz Wydawnictwo WAB
  2. Laureatami Konkursu zostanie 7 osób, które wybierze jury na podstawie najciekawszej odpowiedzi.
    Nagrody:

    2 x kupon rabatowy do sklepu Limango o wartości 250 zł 

    Półsłówka, Blanca Busquets, wydawnictwo WAB

    Dom ciszy, Blanca Busquets, wydawnictwo WAB

    Skrawki, Singrid Combuchen, Wydawnictwo WAB

    Świat trąbki, Marta Masada, wydawnictwo WAB

    „Mój intymny świat” wywiad Magdaleny Adaszewskiej z aktorką Igą Cembrzyńską o życiu i miłości

  3. Nie istnieje możliwość zamiany nagród rzeczowych na ich równowartość w gotówce lub zamiany na inną nagrodę.
  4. Jeżeli laureat Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w Regulaminie, Organizator zastrzega sobie prawo do wyboru innego laureata Konkursu.
  5. Udział w Konkursie i przesłanie pracy Konkursowej jest jednoznaczne z prawem do wykorzystania jej przez Organizatora w celach promocyjnych.
  6. Przesyłając pracę Konkursową, Uczestnik powinien wyrazić zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.). Podanie przez Uczestnika danych osobowych jest dobrowolne, choć konieczne do wzięcia udziału w Konkursie. Uczestnik ma prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich poprawiania.
  7. Nagrody zostaną przesłane zwycięzcom przez Organizatora za pośrednictwem poczty elektronicznej lub przesyłką poleconą lub przesyłki kurierskiej w ciągu 14 dni od daty przesłania Organizatorowi danych kontaktowych przez Laureatów Konkursu.

 §6. Odpowiedzialność Organizatora

  1. Organizator Konkursu ponosi pełną odpowiedzialność za treść regulaminu i przebieg Konkursu. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za prawidłowość, terminowość doręczenia pism i nagród przez Pocztę Polską lub kuriera. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowości związane z opóźnieniem lub niedoręczeniem nagrody spowodowanym podaniem przez Uczestnika błędnego adresu lub innych danych. Organizator i sponsor nagrody nie ponosi odpowiedzialności za zmianę miejsca zamieszkania Uczestnika lub zmianę innych danych uniemożliwiającą dostarczenie nagrody albo powiadomienie o wygranej. W takim przypadku Uczestnik traci prawo do nagrody.
  2. Wszelkie reklamacje Uczestników dotyczące przebiegu Konkursu mogą być składane przez Uczestników w terminie 30 dni od daty zakończenia Konkursu. Reklamacja powinna być przesłana na adres Organizatora, w formie pisemnej pod rygorem nieuwzględnienia jej oraz zawierać imię i nazwisko Uczestnika zgłaszającego reklamację, jego adres korespondencyjny oraz dokładny opis okoliczności stanowiących podstawę reklamacji.
  3. Organizator zastrzega sobie prawo do pozostawienia bez rozpatrzenia reklamacji zgłoszonych po terminie, o którym mowa powyżej, jak również reklamacji niespełniających innych wymogów wskazanych w ust. 2.
  4. Złożone reklamacje, spełniające wymogi, o których mowa w ust. 2, rozpatrywane będą w terminie 14 dni od daty otrzymania reklamacji. Zainteresowani Uczestnicy zostaną powiadomieni o sposobie rozpatrzenia reklamacji listem poleconym wysłanym w terminie 14 dni od rozpatrzenia reklamacji.

 §7. Postanowienia końcowe

  1. W razie szczególnych, niezawinionych przez Organizatora okoliczności uniemożliwiających przeprowadzenie Konkursu na dotychczasowych zasadach Organizator zastrzega sobie prawo do zmian w Regulaminie z równoczesnym poinformowaniem o tym uczestników za pośrednictwem strony www.ohme.pl.
  2. Serwis Facebook nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść regulaminu, przebieg Konkursu ani działania Organizatora, w tym za wyłanianie zwycięzców i przekazywanie nagród.
  3. Konkurs w żaden sposób nie jest sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany.
  4. Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, zakładem wzajemnym lub grą na automatach w rozumieniu Ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz. U. z dnia 30 listopada 2009 r.).

 


Tajemniczy niebieski krem. Dlaczego kobiety chcą go mieć w swojej w lodówce?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
20 kwietnia 2016
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

Tak w lodówce, choć mowa o kremie pod oczy. Zobaczcie dlaczego kobiety go pokochały :).

Mowa o Kojącym Żelu pod Oczy lndulge® od Mary Kay. Doskonale znamy zimne okłady (no która z nas nie kupiła w swoim żywocie żelowej opaski na oczy, która piekielnie gniecie, hę?) i plasterki ogórka układane misternie na powieki, ale zupełnie nie dziwi nas to, że krem pod oczy nie jest zimny. Więc pora swoją wiedzę wykorzystać – czyli sięgnąć po 2 w 1.

Kojący żel pod oczy wcale nie musi na stałe zagościć w lodówce, ale gdy jest zimny – ma dodatkową właściwość, dużo lepsze działanie kojące, czyli wszystko czego potrzebują zaspane, opuchnięte i sfatygowane okolice oczu. Oczywiście chłód nie jest jedynym powodem, dla którego warto go mieć.

Zawiera składniki roślinne, skutecznie zmniejszające obrzęki i cienie pod oczami.

Kojący Żel pod Oczy Indulge

Fot. Materiały prasowe

Wyciąg z zielonej herbaty

Kochamy zieloną herbatę w każdej postaci, za jej cudowne właściwości. Wyłapuje wolne rodniki i łagodzi podrażnienia. Ma działanie przeciwzapalne, bakteriobójcze. Dotlenia komórki i pobudza procesy ich odnowy.

Wyciąg z ogórka

Koi oraz wyrównuje koloryt skóry – delikatnie rozjaśnia i likwiduje cienie pod oczami.

Ekstrakt z owoców dzikiej róży

Genialne i naturalne źródło witaminy C, ma właściwości ujędrniające.

Wyciąg z leszczyny

Czyli coś na „poduszeczki” pod oczami. Posiada udowodnione działanie zmniejszające obrzęki pod oczami. To znacznie więcej, niż obietnice.

Wyciąg z rumianku

Rumianek posiada właściwości pobudzające regenerację komórek. Dzięki zawartości takich substancji jak a-bisabolol jest również sprzymierzeńcem w walce z podrażnieniami skóry.

Wyciąg z żywokostu

Koi skórę.

Jak działa „Niebieski krem”?

Przede wszystkim łagodzi, koi i odświeża delikatną skórę okolic oczu – czyli usuwa oznaki zmęczenia.

Można go stosować na dwa różne sposoby:
1) jako maska – nałóż obficie żel pod oczami i pod łukiem brwiowym. Odczekaj 10 minut i zmyj.
2) jako żel – nałóż cienką warstwę żelu pod oczami i pod łukiem brwiowym, odczekaj 2 minuty przed nałożeniem swojego kremu pod oczy. Nie zmywaj.


Artykuł powstał we współpracy z marką Mary Kay


Zobacz także

Fot. iStock / SandraKavas

Wyrzuć swój emocjonalny bagaż i uwolnij się od przeszłości

nigdy się nie poddawaj

Padłaś? Powstań, popraw koronę i nigdy się nie poddawaj!

Fot. iStock / AleksandarNakic

Spotkać miłość swojego życia i zrozumieć, że ona nie jest dla nas, może być ratunkiem i błogosławieństwem