Zmiany w piersiach to nie tylko rak. Nie odkładaj wizyty u lekarza

Centrum Zdrowej Skóry
Centrum Zdrowej Skóry
30 czerwca 2017
Fot. iStock / Remains
Fot. iStock / Remains

Wiele kobiet, dostrzegając zmiany w wyglądzie piersi czy wyczuwając w nich jakieś zgrubienia, martwi się, że ma raka, jednak odkłada wizytę u lekarza, ponieważ boi się potwierdzenia swoich obaw. To wielki błąd. Większość problemów dotyczących piersi zgłaszanych lekarzowi (także przez mężczyzn) nie ma nic wspólnego z rakiem. Zdenerwowani pacjenci idą pierwszy raz do onkologa i zwykle wychodzą uspokojeni.

CO ROBI LEKARZ?

Zbiera wywiad, dotyczący zwłaszcza nowotworów w rodzinie (warto nieco się przygotować, zwłaszcza jeżeli takowe były), stosowanych leków (zwłaszcza hormonalnych), porodów, chorób. Przeprowadza badanie palpacyjne (dotykiem). Ma ono na celu zlokalizowanie guzka oraz sprawdzenie, czy są powiększone pachowe węzły chłonne, ocenę skóry i brodawki sutkowej. Doświadczony lekarz, zwłaszcza onkolog, już w trakcie tego badania potrafi postawić wstępną diagnozę. Zawsze jednak musi być ona potwierdzona specjalistycznymi badaniami.

Choć nie każdy guzek jest rakiem, to każdy wymaga diagnostyki. Dlatego należy zrobić badania obrazowe – USG lub mammografię, zależnie od wieku i budowy piersi. Do 40. roku życia, kiedy piersi mają strukturę bardziej gruczołową, lepiej sprawdza się USG. Na badanie najlepiej się zgłosić między 5. a 10. dniem cyklu, ponieważ wówczas jest najbardziej wiarygodne. Natomiast po 45. roku życia, gdy w piersiach przeważa utkanie tłuszczowe, wiarygodniejsza jest mammografia. Najlepiej wykonać ją około 10. dnia cyklu. Oba badania uzupełniają się.

Czasami lekarz zleca oznaczenie poziomu hormonów we krwi (estrogenów, progestagenów, prolaktyny, steroidów i hormonów tarczycy).

Czasami trzeba wykonać biopsję. Biopsja może być: cienkoigłowa, gruboigłowa, mammotomiczna. Każda wiąże się z określonymi  możliwościami diagnostycznymi  i może spowodować odmienne powikłania. Pobrany z guzka materiał oceniany jest następnie przez lekarza patomorfologa pod mikroskopem.
Skierowanie na biopsję wcale nie oznacza, że lekarz podejrzewa raka. Często wykonujemy je po to, by mieć pewność, że w guzku nie ma podejrzanych komórek.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

CO WIĘC NAJCZĘŚCIEJ SPOTYKAMY W PIERSIACH?

  • Gruczolakowłókniaki

Najczęściej pojawiają się u nastolatek i młodych kobiet, mogą jednak tworzyć się w każdym wieku. Mają gładką powierzchnię, regularne brzegi, są sprężyste, ale nie twarde w dotyku, łatwo się przesuwają. Nie bolą. Rosną wolno. Osiągają średnicę do kilku centymetrów. W jednej piersi może powstać ich kilka. U młodych kobiet gruczolakowłókniaki zwykle nie wymagają leczenia, tylko systematycznej obserwacji. Natomiast pojawiające się u kobiet w średnim wieku i starszych – nowe zmiany (nie te, które obserwowano od dawna) – należy obowiązkowo poddawać badaniu mikroskopowemu, a czasami usunąć. Wycięcie guzka lekarze doradzają także wtedy, kiedy wyniki wykonanych analiz nie są jednoznaczne.

  • Torbiele piersi

Mogą pojawić się w każdym wieku. Występują pojedynczo lub w większej liczbie, osiągają różne rozmiary (nawet kilkunastu centymetrów). Najczęściej przebiegają bezobjawowo, te zazwyczaj wykazywane są w czasie badań profilaktycznych. Czasami pojawiają się szybko i wtedy zwykle dają znaczne dolegliwości bólowe. Tkliwy guzek, który pojawił się w ciągu 2–3 dni, a czasami nawet kilku godzin – często jest właśnie torbielą. Przyjmuje się, że torbiele piersi nie zwiększają ryzyka powstania raka gruczołu sutkowego. W badaniu zmiana ta najczęściej daje się wyczuć jako miękki guzek, przesuwalny względem podłoża.

Przyczyną powstania torbieli zwykle jest zachwianie równowagi hormonalnej, najczęściej wynikające z niskiego poziomu progesteronu w stosunku do estrogenów.

Lekarze zwykle zalecają obserwację torbieli. Tylko w przypadku dużych i bolesnych wykonuje się tzw. aspirację, czyli odsysanie wypełniającego torbiel płynu. Dzięki temu zgrubienie w piersi wyraźnie zmniejsza się i dolegliwości bólowe ustępują. Niestety, w około 10%  przypadków po jakimś czasie „stare” torbiele ponownie wypełniają się płynem. U niektórych kobiet  torbiele tworzą się już jednak w innym miejscu. W takiej sytuacji konieczne są ponowne badania diagnostyczne.

  • Mastopatia

To określenie szeregu łagodnych zmian, które rozwijają się w obrębie piersi. Przypuszcza się, że za jej powstanie odpowiadają zaburzenia hormonalne (najczęściej zbyt niski poziom progesteronu w stosunku do estrogenów), a także przyjmowanie niektórych leków np. przeciwcukrzycowych. W piersiach wyczuwalne mogą być liczne dość twarde, różnej wielkości guzki. Mogą one powiększać i zmniejszać się w zależności od cyklu miesiączkowego. Często  pojawia się nadmierna wrażliwość, wręcz ból piersi, a pacjentki zgłaszają poczucie ich nadmiernej ciężkości. Dolegliwości te nasilają się zwłaszcza przed miesiączką. Natomiast zazwyczaj zmniejszają się lub ustępują w okresie menopauzy.

Celem leczenia jest przywrócenie równowagi hormonalnej i złagodzenie objawów choroby. Dolegliwości bólowe i obrzęk złagodzą maści i żele zawierające leki przeciwbólowe i przeciwzapalne (tzw. NLPZ, czyli niesteroidowe leki przeciwzapalne), czasami lekarz zaleca kremy zawierającego progesteron. Wykazano, że dieta niskotłuszczowa, ale bogata w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i -6 (ryby, migdały, nasiona słonecznika, dyni), spożywanie dużej ilości warzyw, owoców i roślin strączkowych zmniejsza dolegliwości, natomiast kawa i tłuszcze zwierzęce mogą nasilać nieprzyjemne objawy.

  • Brodawczaki wewnątrzprzewodowe

Są to zmiany rozrostowe dotyczące nabłonka przewodów w gruczole piersiowym. Występują zwykle między 30. a 50. rokiem życia. Charakterystyczną cechą jest pojawienie się surowiczej lub krwistej wydzieliny z brodawki sutkowej. Wyciek pojawia się samoistnie lub podczas próby ucisku. Często w piersi wyczuwalny jest mały (nieprzekraczający 1 cm) guzek zlokalizowany za brodawką lub na obwodzie piersi. Prawdopodobieństwo zezłośliwienia tej zmiany jest nieco większe niż omawianych powyżej. Leczenie polega na chirurgicznym usunięciu zajętego przez brodawczaka przewodu mlecznego wyprowadzającego.

  • Torbiel mleczna

Powstaje w okresie poporodowym, najczęściej w wyniku zastoju mleka. Może jej towarzyszyć znaczny ból, zaczerwienienie i zwiększone napięcie skóry. Zazwyczaj nie wymaga leczenia i zanika samoistnie. Czasem przechodzi jednak w ostre zapalenie gruczołu sutkowego z wytworzeniem ropnia w miejscu torbieli.

  • Martwica tkanki tłuszczowej

Jest konsekwencją urazu sutka, szczególnie u kobiet z dużą ilością tkanki tłuszczowej. Masy martwicze tworzą wyczuwalny przez skórę guz, który stopniowo włóknieje. Często martwica tkanki tłuszczowej piersi jest skutkiem powikłania zabiegu wykonywanego na piersi, tzw. lipomodelingu piersi. Zmiany niewielkie najczęściej nie wymagają leczenia, cofając się same. Większe zmiany wymagają konsultacji chirurgicznej.

  • Zmiany zapalne wokół ciała obcego

Zmiany zapalne powstają wokół ciała obcego, np. silikonu. Może powstać reakcja zapalna z bólem, zaczerwienieniem oraz zwiększeniem ucieplenia skóry. Zdarza się, że dochodzi do niszczenia komórek gruczołu sutkowego w otoczeniu silikonu.

  • Ginekomastia

Przerost tkanki piersiowej u mężczyzn może dotyczyć jednej lub obu piersi. Zwykle jest to wstydliwy problem. Piersi są powiększone, czasami wyczuwalne są w nich nieregularne zgrubienia (najczęściej pod brodawką). U starszych mężczyzn przyczyną ginekomastii bywają procesy związane z naturalnym procesem starzenia, które polegają na zmniejszeniu wytwarzania androgenów, czasami ma to również miejsce w przewlekłych chorobach wątroby i nerek. Ginekomastię wywołują także niektóre leki, zwłaszcza zawierające estrogeny, testosteron (lub wspomagających ich aktywność), leki przeciwobrzękowe, moczopędne, hamujące wydzielanie kwasu solnego w żołądku, przeciwgrzybicze, a także narkotyki – heroina, marihuana. Ostatnio coraz częściej obserwuję ginekomastię u młodych mężczyzn, stosujących preparaty wspomagające wzrost masy mięśniowej, pijących duże ilości piwa i oczywiście otyłych.Trzeba jednak pamiętać, że nowotwory piersi występują także u mężczyzn oraz że ginekomastia może towarzyszyć nowotworom w odległych narządach (jądra, nadnercza, przysadka mózgowa). Ważne jest więc, aby skonsultować się z lekarzem.

  • Nowotwory piersi

Ponad połowa (55 proc.) zmian nowotworowych występuje w górnych zewnętrznych kwadrantach piersi. Guzki podejrzane o raka są na ogół twarde, nieostro odgraniczone, o nieregularnym kształcie, nieprzesuwalne względem skóry i podłoża.

O nowotworze piersi mogą też świadczyć:

  • zmiana wielkości lub kształtu piersi,
  • krwisty wyciek z brodawki,
  • zmiany wyglądu skóry (przebarwienia, zaciągnięcia, wygląd „skórki pomarańczy”),
  • powiększenie się guzka wcześniej już obserwowanego,
  • zmiany kształtu lub zarysu brodawek, a także zmiany ich wyglądu (np. wciągnięcie, zaczerwienienie, owrzodzenie),
  • poszerzenia naczyń krwionośnych widocznych na piersiach,
  • powiększenie pachowych lub nadobojczykowych węzłów chłonnych.

Rak piersi jest najczęstszym nowotworem kobiet. W piersiach jednak zdecydowanie częściej spotyka się inne, nienowotworowe zmiany. Czasami je tylko obserwujemy, czasami podejmujemy leczenie. Mając na uwadze, że wczesne wykrycie raka piersi daje dużo większą szansę na wyleczenie, należy pilnie skonsultować każdą zmianę z onkologiem.


O autorze:
Dr n. med. Krystyna Maszkowska-Kopij, specjalista onkologii
logo CMD3 transparentne

CENTRUM MEDYCZNE DAMIANA

Ul. FOKSAL 3/5
TEL. (22) 566 22 22


Chcesz wyglądać młodziej i poprawić wygląd skóry? Pomoże ci w tym indywidualny plan rewitalizacji

Centrum Zdrowej Skóry
Centrum Zdrowej Skóry
6 lipca 2017
Fot. iStock/LuckyBusiness
Fot. iStock/LuckyBusiness

Patrzysz w lustro i widzisz poszarzałą twarz, podkrążone oczy, coraz więcej zmarszczek. Do tego z upływem czasu twoja skóra nie jest już taka jędrna i zaczyna opadać. Sięgasz po różne kremy, ale nie widzisz poprawy? Za to obserwujesz u siebie spadek nastroju wywołany tym, jak wyglądasz. Jeśli tak właśnie jest, warto pomyśleć o rewitalizacji skóry. Na czym to polega oraz dlaczego tak ważne jest ułożenie indywidualnego planu przez specjalistę, opowie dr n. med. Piotr Niedziałkowski, dyplomowany lekarz medycyny estetycznej. Wyjaśni także, dlaczego powinniśmy unikać zabiegów odmładzających przeprowadzanych przez kosmetyczki.

Anna Wójtowicz: Rewitalizacja, czyli?

Dr n. med. Piotr Niedziałkowski: Rewitalizacja skóry, czyli tak naprawdę odświeżanie, regeneracja, „sprzątanie” skóry, to proces, który prowadzi do młodszego wyglądu oraz lepszego stanu i koloru skóry. To także poprawa struktury oraz napięcia, które zanikają wraz z wiekiem.

Kto powinien udać się do specjalisty w celu ułożenia planu rewitalizacji skóry? Dlaczego jest tak ważne, żeby mieć rozpisane wszystko krok po kroku?

Zabiegom może poddać się każdy, kto chce wyglądać świeżo i zdrowo. Czyli tak naprawdę mogą z nich skorzystać wszystkie panie, nawet te, które są w okresie dojrzewania. Skóra jest powłoką zewnętrzną człowieka, tym, co inni oceniają. Jeśli jesteśmy chorzy wewnątrz, możemy to przykryć ubraniami. Jednak jeśli mamy problemy ze skórą, to oczywiście, możemy robić makijaż, ale to jest właśnie takie przykrywanie. Dlatego chodzi o to, żeby stosować jak najmniej makijażu i pokazywać swoją naturalność. I żeby ona była ładna. Właśnie po to jest plan rewitalizacji skóry, żeby taki efekt uzyskać.

Druga rzecz. Plan jest potrzebny po to, żeby powstała myśl przewodnia i żeby lekarz, który wykonuje zabiegi, miał logiczny plan odmładzania. Dzięki temu uniknie zabiegów przypadkowych i słuchania pacjenta, który chciałby narzucić swoją wolę, bo często wydaje mu się, że wie lepiej, co jest dla niego dobre. Często takie nieprzemyślane wykonywanie zabiegów powoduje powikłania lub brak efektów oraz niepotrzebny wydatek pieniędzy.

Kiedy mamy ułożony plan rewitalizacji skóry, to nie ma miejsca na przypadek i wszystko jest rozpisane krok po kroku, na kilka lub kilkanaście miesięcy do przodu. Pacjent powinien wiedzieć, w jaki sposób będzie dbać o skórę, jakie zabiegi będzie miał wykonane i jaka będzie ich cena. Będzie miał także wytłumaczone, dlaczego akurat taki zabieg będzie wykonany w określonym czasie, a inny później.

A jeśli udaliśmy się do specjalisty i on nie ułoży planu?

Jeżeli lekarz nie ułoży planu, to jest to po prostu dla mnie błąd w sztuce. To jest postępowanie biznesowe, a nie medyczne. Albo nie ma pojęcia, co robi, albo jest nastawiony tylko na zarabianie.

Od czego zaczyna się wizyta?

Na początku lekarz ocenia stan skóry. Trzeba ustalić z jakiego etapu startujemy. Następnie przeprowadzamy wywiad na temat tego, jak żyje, na jakie choroby cierpi, jakie leki przyjmuje, jaki jest jego ogólny stan zdrowia. Czyli musimy wszystko o pacjencie wiedzieć. Warto mieć ze sobą wyniki badań.

Ta wiedza jest nam potrzebna do wyboru konkretnych zabiegów, gdyż niektóre muszą być wykluczone ze względu na dolegliwości, na które cierpi pacjent. W Centrum Zdrowej Skóry robimy ocenę stanu biologicznego dla tych pacjentów, którzy chcą wykonać takie badanie. Ocena stanu biologicznego pozwala ustalić, co dzieje się z  pacjentem na poziomie komórki. Robimy dużą profilaktykę nie tylko wyglądu, lecz także zdrowia.

Do tego dobieramy zabiegi. Dopiero znając stan zdrowia pacjenta, znając wyniki badań i je analizując, jesteśmy pewni, że te, które będziemy robić, będą miały lepsze efekty i mogą być lepiej zaplanowane i nie będzie działań niepożądanych.

Jak dobierane są zabiegi?

Zabiegi wybierane są na podstawie oceny tego, co się dzieje ze skórą. Starzejąca się skór jest wiotka i opada, robią się bruzdy. Do tego, gdy jest sucha, to się pojawiają zmarszczki. Z czasem jest więcej naczyń, pojawia się rumień, przebarwienia, różne włókniaki i brodawki łojotokowe, czyli starcze. Mnóstwo rzeczy się zmienia i pojawia. Poza tym zaczynają wypadać włosy, niszczą się paznokcie, zanika tkanka tłuszczowa. Znając wyjściowy stan skóry i wiedzę na temat zdrowia pacjenta, można przejść do kolejnych etapów i wybrać zabiegi, które poprawią te rzeczy, które zostały wymienione.

Jednak trzeba pamiętać, że same zabiegi nie wystarczą. Muszą być one połączone z działaniami przeciwdziałającymi starzeniu się skóry, czyli odpowiednią dietą, zdrowym stylem życia oraz aktywnością fizyczną. Samo wykonywanie zabiegów to jest tylko około 30 proc. tego, co możemy osiągnąć.

Poza tym lekarz kieruje się także porą roku, planami pacjenta i tym, czy np. może on wziąć wolne w pracy, aby poddać się rekonwalescencji. Na podstawie zebranej wiedzy, można ułożyć harmonogram i wybrać zabiegi. Dzięki szczegółowemu wywiadowi lekarz ma pewność, że będą one przynosić lepsze efekty, które utrzymają się dłużej. Jest to także sposób, który znacząco zmniejsza ryzyko wystąpienia skutków niepożądanych.

Fot. iStock/dolgachov

Fot. iStock/dolgachov

Jest mnóstwo zabiegów medycyny estetycznej. Czy mógłby Pan wymienić kilka, którym pacjent może zostać poddany?

Przy wyborze zabiegów kierujemy się planami pacjentów oraz tym, jakie mają problemy i co chcieliby poprawić.

Oprócz działania profilaktycznego, przeciwstarzeniowego, mamy do wyboru m.in. toksynę botulinową, za pomocą której leczy się problem nadpotliwości i wygładza zmarszczki, następnie mamy kwas hialuronowy, który wypełnia ubytki i podnosi opadające policzki, rewitalizuje usta, szyję, ręce, nawilża skórę. Jest osocze bogatopłytkowe, które świetnie regeneruje skórę. Peelingi poprawiają koloryt skóry. Dostępne lasery usuwają poszerzone naczynka, rumień i przebarwienia. Mamy także lasery, które napinają i wygładzają skórę. Na lepszą kondycję skóry pod oczami dobra jest karboksyterapia. Jest też endermologia, czyli zabieg na skórę, który ją ujędrnia. Jest ich naprawdę mnóstwo. Mamy też bezoperacyjny lifting, hit ostatnich lat.

Wiele kobiet korzysta z usług kosmetyczek, które mają bogatą ofertę zabiegów medycyny estetycznej. Co Pan o tym sądzi?

Kosmetyczka nie ma wykształcenia medycznego i nie przeprowadzi wywiadu medycznego, który jest podstawą w medycynie estetycznej. Do nas zgłasza się wiele kobiet z powikłaniami, które pojawiły się po zabiegach wykonanych w salonie kosmetycznym. Brak wiedzy na temat tego, czy pacjent przyjmuje jakieś leki i czy cierpi na jakąś chorobę, może skutkować niepożądaną reakcją organizmu na np. kwas hialuronowy. Brak wiedzy medycznej nie pozwala kosmetyczce na reakcję, kiedy zaczyna się dziać coś niepokojącego z klientem. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że one nie ułożą planu rewitalizacji organizmu, czyli skóry i ciała. Dlatego odradzam, a nawet przestrzegam przed korzystaniem z ich usług w tym zakresie.


awatar dr n med Piotr NiedzialkowskiDr n. med. Piotr Niedziałkowski, specjalista chorób wewnętrznych i alergologii. Dyplomowany lekarz medycyny estetycznej, kierownik Centrum Zdrowej Skóry i Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej „POLME”.


Piękny brzuch po ciąży? Nie zawsze wystarczy ciężka praca na siłowni…

Centrum Zdrowej Skóry
Centrum Zdrowej Skóry
23 czerwca 2017
Fot. iStock
Fot. iStock

Kult piękna i idealnej sylwetki oraz świadomość możliwości chirurgii plastycznej, w tym również medycyny estetycznej, powoduje, że kobiety z coraz większym trudem akceptują nieodwracalne zmiany w wyglądzie swojej sylwetki, które w wielu przypadkach są niechcianym następstwem przebytej jednej ciąży lub kilku.

W ostatnich kilkunastu latach zmieniła się samoświadomość pacjentek. Większość zdaje sobie sprawę, że ich wygląd oraz zakres i wielkość zmian zachodzących w kształcie sylwetki w czasie ciąży nie zależy wyłącznie od samej genetyki. Naturalnie geny są czynnikiem determinującym pewne zmiany, ale nie jedynym. Czynnikami, które również mogą, ale nie muszą, negatywnie wpływać na pojawienie się niechcianych efektów po ciąży, są niekontrolowane przybieranie na wadze spowodowane złą dietą oraz brak aktywności fizycznej lub ograniczony wymiar jej uprawiania. Jednym z takich niechcianych efektów po ciąży, z którym czasami trudno się samodzielnie uporać, jest stan brzucha, nawet kilka miesięcy po rozwiązaniu wyglądającego jakby ciąża trwała nadal. Ten stan w sposób znaczący zakłóca uroki macierzyństwa i ma również negatywny wpływ na poczucie kobiecości.

Jak wiele mam zaraz po rozwiązaniu oczekuje efektu obkurczenia się wiszącej, luźnej skóry brzucha? Zdecydowana większość uważa, że już nadszedł moment, żeby wrócić do swojej dawnej sylwetki i pewnej części się to udaje. Jest jednak grupa pacjentek, które pomimo ciężkiej pracy nie są w stanie osiągnąć wymarzonego efektu. Codziennie muszą żyć z dużym nadmiarem luźnej skóry brzucha chowanym w spodniach z wysoką talią lub spanxach. Właśnie te pacjentki często, zanim zdecydują się na wizytę u specjalisty chirurgii plastycznej, przez wiele miesięcy, czasami kilka lat, poddają się katorżniczym ćwiczeniom i stosują drakońskie diety. Jest to bardzo zdyscyplinowana i zdeterminowana grupa. Szczupleją, tracą dodatkowe kilogramy, więc waga jest w normie. Jednak efekt „ciążowego brzuszka” pozostaje pomimo ciężkiej pracy.

Dlaczego tak się jest? Wynika to z faktu, że nie jest to tylko i wyłącznie nadmiar luźnej skóry brzucha, lecz także przepuklina pępkowa i/lub rozejście się mięśni prostych brzucha. W tym wypadku nawet najcięższe ćwiczenia nie będą w stanie pomóc. Pojawienie się przepukliny pępkowej oraz rozejście się mięśni prostych brzucha może pojawić się już po pierwszej ciąży i nie jest to zależne od naturalnego przebiegu porodu lub od cesarskiego cięcia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

O ile jesień i zima jest dla pacjentek do przetrwania, o tyle wiosna oraz lato w sposób bezwzględny demaskują mankamenty sylwetki. Gwoździem do trumny stają się powtarzające pytania: „Kiedy rozwiązanie?”, „Czy ustąpić pani miejsca?”, wynikające tylko i wyłącznie z faktu, że przy dosyć szczupłej sylwetce widać wyraźnie zarysowany brzuszek, czyli nadmiar luźnej skóry spotęgowany przepukliną brzuszną lub rozejściem mięśni prostych. Najzwyczajniej brzuch przypomina ten z okresu zaawansowanej ciąży. Codzienny widok zmienionej sylwetki powoduje utratę poczucia kobiecości, własnej seksualności i wiary w siebie. Mama marzy o tym, żeby poczuć się kobietą – tą sprzed ciąży, z płaskim, jędrnym brzuchem.

Poddanie się tak rozległemu zabiegowi z zakresu chirurgii plastycznej, jak plastyka brzucha połączona z naprawą chirurgiczną jego przedniej ściany mięśniowo-powięziowej, powinno być bardzo przemyślaną i świadomie podjętą decyzją. Jest to jedna z najbardziej rozległych i inwazyjnych operacji w chirurgii plastycznej, przynosi jednak spektakularny efekt. Przed przystąpieniem do zabiegu plastyki brzucha niezbędna jest konsultacja, w czasie której rozmawiamy o oczekiwaniach pacjentki, o  koniecznych cięciach, bliznach, a także o przewidywanym efekcie oraz okresie rekonwalescencji. Zlecamy również wykonanie koniecznych badań.

Operacja może zostać przeprowadzona tylko i wyłącznie w warunkach doskonale wyposażonej sali operacyjnej, w znieczuleniu ogólnym wykonanym przez specjalistę anestezjologa. Centrum Medyczne Damiana jest w pełni przygotowane do wykonywania takich zabiegów – zarówno ze względu na personel, jak i z przyczyn sprzętowo-lokalowych oraz organizacyjnych.

Cięcie zostaje poprowadzone w okolicy bikini. Następnie zostaje usunięty nadmiar skóry z rozstępami i ewentualnie, o ile są, blizny po cesarskim cięciu. Następnie zszywa się warstwy powięziowo-mięśniowe, aby przywrócić ich anatomię do okresu sprzed ciąży. Dodatkowo, jeśli występuje przepuklina pępkowa (bardzo często), także w czasie operacji jest naprawiana – pępek odzyskuje naturalny wygląd. Optyczny efekt po plastyce brzucha jest natychmiastowy, jednak proces rekonwalescencji wymaga cierpliwości. Wymagane są co najmniej 2 dni w warunkach szpitalnych – ze względu na konieczność monitorowania stanu klinicznego oraz podaż odpowiednich leków (m.in. przeciwbólowych, przeciwzakrzepowych itd.). Bezpośrednio po operacji zakładany jest jałowy opatrunek i specjalistyczne ubranie uciskająco-modelujące, które trzeba będzie nosić przez minimum 3 miesiące od wykonania zabiegu. Przez co najmniej miesiąc po zabiegu należy unikać wysiłku fizycznego. Specjalista chirurg plastyk po wypisie ze szpitala wydaje szczegółowe zalecenia dotyczące przyjmowania leków, stylu życia, także co do odpowiedniego pielęgnowania wstępnie ran, później blizn pooperacyjnych.

Pomimo, iż jest to jedna z największych i najbardziej rozległych operacji w chirurgii plastycznej, nie należy się jej irracjonalnie obawiać. Wykonana przez sprawnego i doświadczonego chirurga plastyka razem z zespołem anestezjologicznym, po odpowiednim przygotowaniu i kwalifikacji pacjentki, nie niesie ryzyka ponadprzeciętnego. Okres rekonwalescencji nie jest okresem cierpienia, tylko pewnego dyskomfortu, który minimalizuje się odpowiednimi lekami.

Najlepszy czas na przeprowadzenie tej operacji przypada na chłodniejsze pory roku, gdyż upalna pogoda może upośledzać gojenie ran, a poza tym noszenie wspomnianego ubrania uciskowego w wysokiej temperaturze nie należy do przyjemności.


DOKTOR BARTŁOMIEJ ZOŃ – specjalista chirurgii plastycznej, specjalista chirurgii ogólnej.

Od 2006 r. z CM Damiana współpracuje chirurg plastyk dr Bartłomiej Zoń, członek zwyczajny Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej (PTChPRiE) oraz International Confederation for Plastic Reconstructive and Aesthetic Surgery (IPRAS).

W 1999 r. ukończył Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi. Od 2001 r. jest związany z Wojskowym Instytutem Medycznym CSK MON w Warszawie, gdzie ukończył specjalizację z chirurgii ogólnej w Klinice Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Naczyniowej WIM CSK MON (kierownik prof. dr hab. med. Marek Maruszyński) pod kierownictwem dr. n. med. Macieja Koselaka. Specjalizację z chirurgii plastycznej ukończył pod kierownictwem dr. n. med. Wojciecha Witkowskiego w Klinicznym Oddziale Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Leczenia Oparzeń WIM CSK MON (kierownik dr n. med. Wojciech Witkowski), gdzie pracuje na stanowisku starszego asystenta.

logo CMD3 transparentne

CENTRUM MEDYCZNE DAMIANA

Ul. Foksal 3/5
TEL. (22) 566 22 22