Zespół niespokojnych nóg. Może cię dotyczyć, jeśli ciągle kopiesz przez sen i nie możesz się wyspać?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 listopada 2018
Fot. iStock/Milkos
 

Głęboki, relaksujący sen bywa towarem deficytowym. Problemy powoduje stres i gonitwa myśli, od których trudno się uwolnić wieczorem. Niektóre osoby nie mają problemu z samym zaśnięciem, ale z zachowaniem, które przerywa sen wiele razy w ciągu każdej nocy. Przyczyną tego może być tajemnicza przypadłość — RLS, czyli zespół niespokojnych nóg.

Zespół niespokojnych nóg — przyczyny

Zespół niespokojnych nóg jest przypadłością, która naprawdę uprzykrza życie. Jest to zaburzenie ruchowe związane ze snem, które uniemożliwia nocny odpoczynek. Występuje w każdym wieku, najczęściej jednak pojawia się u osób około 20. roku życia. Szczególnie predysponowane są osoby w podeszłym wieku, z anemią wynikającą z niedoboru żelaza, niewydolnością nerek oraz kobiety w ciąży. Zespół niespokojnych nóg w niemal połowie przypadków jest związany z istnieniem innych zaburzeń somatycznych lub neurologicznych, a także z przyjmowaniem leków (zwłaszcza leków oddziałujących na ośrodkowy układ nerwowy) lub innych substancji psychoaktywnych. Często zauważalne są przypadki tego schorzenia występującego w najbliższej rodzinie chorego, co może przemawiać za dziedziczeniem predyspozycji do wystąpienia RLS.

Objawy RLS

Nogi podczas spoczynku zaczynają cierpnąć, drętwieć, niekiedy pojawia się ból. Osoba dotknięta RLS odczuwa swędzenie kończyn i nieodparty przymus poruszania nogami. Niekiedy odczucie to obejmuje także kończyny górne. Ponad  90% osób z tym zaburzeniem zauważa u siebie powtarzające się regularne ruchy — wyprost palucha i grzbietowego zgięcia stopy, często z towarzyszącym zgięciem w stawach kolanowym i biodrowym, co kojarzy się to z kopaniem, gimnastyką. Objawy bywają tak nieprzyjemne, że chory przewraca się z boku na bok, wstaje z łóżka i próbuje rozmasować lub rozchodzić mięśnie. Przykre odczucia mijają, aby powrócić kilka chwil później, co trwa przez całą noc. Osoby, które dotknęło RLS, skarżą się na płytki, przerywany sen, niekiedy bezsenność. Gdy wstają rano są zmęczeni, rozdrażnieni, trudno jest im się skoncentrować na zadaniach z powodu przewlekłego zmęczenia.

Zespół niespokojnych nóg — leczenie

Przed podjęciem wyeliminowania objawów towarzyszących RLS, należy wykluczyć choroby mogące dawać podobne symptomy — cukrzycę, choroby nerek, choroby wątroby, przewlekłe choroby zapalne, anemię oraz niedobór magnezu. Należy wykluczyć inne choroby neurologiczne. Przy potwierdzeniu diagnozy leczenie zależy od powodu wywołującego zespół niespokojnych nóg. Przy nasileniu objawów i braku poprawy na skutek zastosowania innych metod, można sięgnąć po terapię lekami dopaminergicznymi. W przypadku opornych na leczenie postaciach RLS stosuje się małe dawki leków opioidowych.

źródło:  psychiatria.mp.pl 


Nie kumuluj stresu! Poznaj moc rytualnych masaży

Redakcja
Redakcja
19 listopada 2018
Fot. iStock/BraunS
 

Żyjemy w stresie. Wszyscy. Przez szybki styl życia bardzo często nie zwracamy uwagi na sygnały płynące z naszego organizmu, że ma on już dość ciągłego napięcia. Typowymi objawami stresu mogą być bóle głowy i kręgosłupa, napięte mięśnie pleców oraz twarzy i głowy, złe ogólne samopoczucie i rozdrażnienie. Kobiety kumulują stres w kręgosłupie szyjnym i na twarzy z kolei Panowie mają napięte całe mięśnie pleców i łydki.

Jak radzić sobie ze stresem na co dzień? Polecamy wszelkie zajęcia, które odrywają Wasze myśli od codziennej gonitwy i obowiązków. Może to być medytacja bądź joga, bieganie, pływanie czy też spokojny spacer z psem. Naszym remedium na stres są rytualne zabiegi oparte na masażu. W chłodniejsze listopadowe i grudniowe dni należy bardziej zadbać o ciało i psychikę, niż w miesiącach letnich. Nic tak nie rozluźnia jak masaż, czyli miły i fachowy dotyk drugiego człowieka. Masaże niosą ogromne wytchnienie od bólu i ogólnego napięcia. Leczą przez sam dotyk. Każdy ból w ciele prowadzi tak naprawdę do bólu psychicznego i złego samopoczucia, dlatego też naszym zadaniem jest ograniczanie wszelkich dolegliwości bólowych.

Każdy masaż ubieramy w inne aromaty, które prowadzą do odprężenia i relaksu. Takimi aromatami są na pewno zapachy kwiatowe i roślinne dla kobiet czyli magnolia, trawa cytrynowa oraz zielona herbata, natomiast dla Panów wybieramy zapachy takie jak whisky i tobacco.

Zabiegi rytualne składają się z kilku sekwencji: najpierw dbamy o skórę ciała wykonując peelingi aromatyczne i odświeżające skórę. Następnie przechodzimy do najważniejszej części rytuału, którą jest aromaterapeutyczny masaż relaksacyjny wykonywany na własnych olejach. Oleje przygotowywane są na bazie ekologicznych składników, takich jak słodkie migdały, olej makadamia, czy też olej z awokado. W przypadku bolesnych pleców używamy masażu terapeutycznego – leczniczego. Wszystkie masaże są ciepłe i dodatkowo wykonywane na ciepłych leżankach.  Podnosi to znacznie poczucie relaksu i odprężenia organizmu. W kolejnej sekwencji wykonujemy relaksacyjny masaż twarzy, który nie tylko rozluźnia ale także dba o skórę poprzez aplikację ekologicznego olejku do masażu YO!ZEN Oil Green Tea czy też YO!ZEN Oil Lemon Grass. Masaż rozgrzanej twarzy finalizujemy przy pomocy kul solnych z Himalajów, co reminalizuje twarz. Na koniec błogi masaż głowy, mocno relaksacyjny i uwalniający wszelkie napięcia.

Efekty takich masaży są nieocenione: przede wszystkim rozluźnia się głowa i kręgosłup. Masaż jest ciepły, przyjemny, co od razu wpływa na poprawę samopoczucia. Przy wyjściu z salonu napięcie znika, zarówno kobiety, jak i mężczyźni rozluźniają się, wraca spokojny oddech i uśmiech na twarzach.

Poznaj nasze autorskie rytuały i ich aromaty

Rytuał YO!ZEN Lemon Grass

Rytuał YO!ZEN Green Tea

Rytuał YO!ZEN Magnolia

Rytuał YO!ZEN for Men Whisky & Tobacco


Artykuł powstał we współpracy z YO!ZEN


Zapomnij o tej drugiej. Jeśli on cię zdradził, wina jest tylko i wyłącznie po jego stronie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 listopada 2018
Fot. iStock/Marco_Piunti

On ma romans. ROMANS. R_O_M_A_N_S. Mielisz w głowie to słowa, odmieniasz, szukasz definicji. Przez chwilę, bo na pierwszy plan wysuwa się jedno: Co to za dziwka? Co za suka pozwoliła sobie na romans z żonatym facetem, który ma dzieci, rodzinę? Jak ona śmiała? Co to za wywłoka, która robi to innym kobietom?!?

Chcesz podpalić jej dom, ale to nie jest najlepszy pomysł. Tak jak ten o zniszczeniu jej auta, polaniu twarzy kwasem. Zdrada uderza ostrym ostrzem prosto w brzuch. Chcesz krzyczeć, płakać, pragniesz zemsty. Działasz i myślisz instynktownie, bo ogromne emocje przejmują nad tobą kontrolę.

Zastanawiasz się, czy wszystko to, co on kiedykolwiek ci powiedział, było prawdą. Czy może żyłaś jakąś farsą ułudą, na którą, jak idiotka, dałaś się nabrać?

Tygodniami, a nawet miesiącami rodził się w tobie niepokój, narastały wątpliwości, podejrzenia. Czasami myślałaś, że oszalałaś wyczuwając zapach damskich perfum na jego ubraniach. Odpuszczałaś, wypierałaś, bo przecież to nie może być prawda.

I możesz sobie zakładać, że on nigdy albo że ty na pewno nie wybaczysz. Zastanawiać się, czy to był jednorazowy pijacki błąd, czy może romans, który trwał latami? Jak długo kłamał? Jak często?

A chwilę później zaczynasz myśleć o niej. Kim ona jest? Czy wiedziała o tobie? Dlaczego chciała rozwalić twoją rodzinę? Czy on ją kocha? Powoli zaczynasz na nią przenosić ciężar winy, twierdząc, z pełnym przekonaniem, że to właśnie ona – ta druga, jest przyczyną dramatu, jaki wydarzył się w twoim życiu.

Czy jest ładniejsza, mądrzejsza, lepsza od ciebie? Dlaczego był nią zainteresowany? Czy ona ma coś, czego ja nie mam? Dlaczego ona? Czasami jest dla nas bardzo realna, bo to nasza przyjaciółka, jego koleżanka z pracy, którą znamy. Bywa też przypadkową kobietą z baru. Miewamy potrzebę dowiedzenia się o niej czegoś więcej, znalezienia jej, spojrzenia w oczy i zobaczenia jej reakcji.

Jest tak wiele pytań. Tak wiele niewiadomych. Obwiniamy też siebie: może nie dawałam mu wystarczająco dużo seksu, może byłam zbyt nieobecna, za dużo wymagałam, zbyt wiele oczekiwałam? Kiedy brak nam zdrowego poczucia własnej wartości, bardzo łatwo wpadamy w pułapkę brania winy za zdradę na siebie. Myśli prześcigają się w naszych głowach.

A kiedy on chce wybaczenia, kiedy się kaja, chcemy rozpaczliwie uwierzyć, że on zrozumiał swój błąd, że wie, kto jest dla niego najważniejszy i kogo kocha prawdziwie.

Chcemy myśleć, że to się nie powtórzy, że kochanka go omotała, poprowadziła na manowce, bo on sam nigdy by tego nie zrobił. Więc starannie pakujemy winę i przekazujemy ją drugiej kobiecie, mówiąc, że ona z całą pewnością jest prawdziwym winowajcą, a wasze małżeństwo jest idealne.

I tak wpadamy w pułapkę. Ściągamy winę z tego, kto powinien się o nas troszczyć, kto nam obiecywał wierność, nigdy nie oszukiwać, dawać poczucie bezpieczeństwa. Nie chcemy widzieć, co on naprawdę zrobił i kim jest. To wszystko przez nią, jędzę, którą rzuciła na niego chwilowy urok, ale on niczym rycerz się ocknął i wyrwał z jej macek.

Ściągamy z niego odpowiedzialność za to, co zrobił. Jeśli łudzimy się, że jest on beznadziejnym stworzeniem, który uległ urokowi syreniego śpiewu, to najgorsze, co możemy sobie zrobić. Naprawdę. On nie ma własnego rozumu, własnej woli, świadomości? Naprawdę chcesz wierzyć, że był on w amoku, zdradził cię w chwili niepoczytalności?

Łatwo tak myśleć, bo to nie boli, bo nie trzeba się z tym mierzyć, niczego wyjaśniać. Są kobiety, które twierdzą, że gdyby nie te inne wpychające się mężczyznom do łóżka, to nie byłoby zdrad. Tyle, że to bzdura, bo na przykład wyklucza, że ta druga mogłaby zostać przez naszego męża okłamana, być może on nigdy jej nie powiedział, że jest żonaty, a może mówił, że jesteś straszna i że już cię nie kocha, nic was nie łączy.

Ona jest kobietą. Łatwo jej uwierzyć, że jego małżeństwo „właściwie nie istnieje”, a jego żona „jest jedynie roszczeniowa”. Znacie faceta, który mówi swojej kochance, że kocha żonę, że nie wyobraża sobie życia bez niej, a jego związek pozbawiony jest wad? To on zdradził, to on oszukał, to on wyszedł z waszego małżeństwa. Nie na tej drugiej, ale na nim ciążyła odpowiedzialność za was, za wasze wspólne życie. Wina jest po jego stronie. Przestań się zastanawiać, kim ona jest. Skup się na tym, co wydarzyło się między wami. Zmuś go do rozmowy, do powiedzenia sobie cierpkich słów, jeśli chcesz – do naprawy waszego związku. Ale na miłość boską, nie pozwól, by zaślepiła cię nienawiść do drugiej kobiety.


Zobacz także

Pierwsze dni po porodzie – jak zachowuje się ciało kobiety? Co jest naturalne, a na co zwrócić uwagę?

Zabiegi kosmetyczne w ciąży. Sprawdź, z czego powinnaś zrezygnować | Radzi mama lekarz

Dopadła cię bezsenność? Sprawdź, czy nie pogarszasz sprawy tymi zachowaniami