Zdrowe odchudzanie jest możliwe. Wesprzyj je naturalnymi środkami

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 lutego 2016
Fot. Pixabay / stevepb /
Fot. Pixabay / stevepb / CC0 Public Domain
 

Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Nadchodzi czas na zmianę garderoby, a co za tym idzie, ukazanie się światu w pełnej okazałości. Jednak zimowe miesiące nie sprzyjały ani zdrowej diecie, ani ruchowi, nic dziwnego że część z nas złapała klika(naście) zbędnych kilogramów. Niestety, mało która kobieta ucieszy się z takiego prezentu, więc już teraz trzeba pomyśleć w jaki sposób przeprowadzić odchudzanie w sposób bezpieczny dla zdrowia.

Zastanów się jak osiągnąć zamierzony efekt

Wyznacz sobie realny cel i pomyśl jakimi metodami chcesz go osiągnąć: dieta, ćwiczenia, zabiegi w gabinetach kosmetycznych? Wszystkie te rozwiązania są odpowiednie, jeśli mamy przekonanie że właśnie tego chcemy. Nie oszukujmy się jednak, same zabiegi bez diety i ćwiczeń nie dadzą wymarzonego efektu. Podobnie jak ćwiczenia bez diety, i dieta bez ćwiczeń. Najlepiej połączyć te elementy i cieszyć się systematyczną utratą zbędnych kilogramów.

Postaw na dobrodziejstwa natury

Realizując plan spalania tkanki tłuszczowej musisz postawić na naturę. Zamienić tłuste mięso i niezdrowe przekąski na owoce i warzywa, postawić na produkty zbożowe, które dostarczą ci zdrowej energii. Mądrze się ruszaj a efekty pojawią się szybko. Jeśli szukasz jeszcze innego wsparcia na każdy dzień, poszukaj sprawdzonych suplementów diety, które zawierają w swoim składzie substancje roślinne, znane ze swoich wyszczuplających właściwości.

Lukrecja kusi zdrową słodyczą

Ta roślina o słodkawym smaku, była znana i ceniona już przez starożytnych medyków. Stosowana jako środek przeciwwrzodowy i wykrztuśny, zalecana była także przy problemach gastrycznych i przeziębieniach. Jak się okazuje, przeprowadzone na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia badania pokazały że lukrecja ma jeszcze inne, cenne właściwości. Mianowicie, ułatwia spalanie tłuszczu oraz wspomaga mięśnie i układ krążenia:

Flawonoidy lukrecjowe redukują najsilniej tłuszcz trzewny, który w największej mierze odpowiada za rozwój tzw. zespołu metabolicznego, gdzie otyłości towarzyszą: cukrzyca, miażdżyca i nadciśnienie. Ogólnie bowiem tłuszcz brzuszny, a szczególnie trzewny, jest głównym producentem tzw. adipokin – hormonów tkanki tłuszczowej, szkodzących z reguły (poza nielicznymi wyjątkami) naszemu zdrowiu.

(autor opracowania: Sławomir Ambroziak, Lukrecja, słodki spalacz tłuszczu) 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Substancje pochodzące z lukrecji znajdziesz w dostępnym suplemencie diety Kaneka Glavonoid™ ekstrakt lukrecji (90 kapsułek)

Zielona kawa w służbie sylwetki

Kawa kojarzy się fantastycznie, prawda? Kto nie lubi pysznego, pachnącego, pobudzającego naparu, dzięki któremu nabieramy sił do stawienia czoła wyzwaniom codzienności. Oczywiście właściwości kawy znane są nie tylko odnośnie czarnych ziaren, które tak aromatycznie parzymy w domach. Zielona kawa, czyli jeszcze nie uprażone ziarna, mają ciekawe właściwości…

Kawa zawiera głównie dwa składniki o potencjalnie odchudzających właściwościach: kofeinę i kwas chlorogenowy, Prażenie kawy niszczy znaczną część kwasu chlorogenowego, korzystając z kawy zielonej, lepiej spalamy tłuszcz, przy mniejszej ilości kofeiny.  Kawa ma również dość dobrze potwierdzoną aktywność przeciwcukrzycową, oraz zawiera jeszcze jeden bardzo cenny składnik – trygonelinę, która jest pochodną witaminy PP, jej zażywanie prowadzi do przyrostu siły i masy mięśni. Niepozorne ziarno ma faktyczną moc. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Można skorzystać z tych zalet, zażywając suplement diety o nazwie Zielona kawa (ekstrakt) Green Coffee Extract (60 kapsułek)

Piperyna wspomaga spalanie tłuszczu

Ta substancja występuje w pospolitym czarnym pieprzu, którego używamy na co dzień w kuchni. Piperyna wspomaga wydzielanie soków trawiennych, przyśpieszając przemianę materii, zmniejsza czas przemieszczania się pokarmu na linii żołądek – jelita, więc pokarm nie zalega w układzie pokarmowym. Ułatwia wypróżnianie, wpływa na wzrost ciepłoty ciała, pobudza metabolizm ale również wzmaga anabolizm białek… To nie wszystkie z zalet piperyny, których badaniem i opracowaniem nadal zajmują się naukowcy. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ekstrakt z czarnego pieprzu dostępny jest w suplemencie diety Piperyna (BIOPERINE®) (60 kapsułek)

Resweratrol. Tajemnica dla aktywnych sportowo

Ta tajemniczo brzmiąca substancja występująca w roślinach, może być pomocna tym którzy poza utratą kilogramów, liczą na zachowanie i wzmocnienie masy mięśniowej.

Resweratrol występuje w winach i winogronach, malinach, śliwkach, pomidorach, jagodach acai i orzeszkach ziemnych. Natomiast podobny do resweratrolu strukturalnie, tyle że silniejszy w działaniu pterostylben, znajdziemy przede wszystkim w czarnych jagodach oraz w winogronach i orzeszkach ziemnych.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Ten specyfik do zadań specjalnych, nad którym trwają obiecujące badania dostępny jest w suplemencie diety Resweratrol trans – zmikronizowany 100 mg (60 kapsułek)

Nie zawsze jest możliwość przy ułożeniu diety i ćwiczeń, by zwrócić się do eksperta. Jednak stosowanie przebadanych, bezpiecznych produktów może przybliżyć cię do wymarzonego celu. Jeśli już wcześniej miałaś przygody z odchudzaniem, być może zderzyłaś się również ze zniechęcającą sytuacją, efektem jo-jo. Tym razem jednak, gdy uda ci się osiągnąć zamierzony cel, nie zapomnij o utrzymaniu zdrowych nawyków, inaczej kłopot może powrócić. Powodzenia!


Artykuł powstał we współpracy z KenayAG

 


Wojtek miał nad wszystkimi królewiczami wielką przewagę – genialnie „puszczał kaczki” na stawie

Listy do redakcji
Listy do redakcji
15 lutego 2016
 

W wieku 6 lat miałam dość krzywe nóżki, kilka piegów na nosie, dwa grube warkocze i grzywkę „odciętą od garnka”. Miałam też piękną błękitną sukienkę, białe podkolanówki i niebieskie sandałki. Całość składała się na zestaw, którym pragnęłam oczarować jego – Wojtka. Wojtek był moim sąsiadem. Miał 7 lat, był bardzo szczupły i nosił grube okulary w czarnych oprawkach. Być może jego wizerunek był nieco daleki od obrazu księcia z bajek Disneya, ale Wojtek miał nad wszystkimi królewiczami wielką przewagę – genialnie „puszczał kaczki” na stawie. Gdy przyszedł do mnie pewnego słonecznego dnia i zaproponował wspólny spacer nad staw jego babci, zgodziłam się bez wahania.

Uwielbiałam to miejsce! Maleńki staw, wypełniony zieloną rzęsą, często „gościł” dzikie kaczki, rechoczące żaby i … nas. Mnie i Wojtka. Potrafiliśmy tam przesiadywać godzinami, a Wojtek skutecznie wzbudzał w moich oczach zachwyt „puszczaniem kaczek”. To było zaskakujące, ale tylko wyrzucane przez niego kamyki mknęły po tafli wody odbijając się od niej wielokrotnie. Nigdy nie umiałam mu dorównać. Wspomnianego dnia, gdy odstrojona w błękitną sukienkę, poszłam z Wojtkiem nad staw, ten wyjął z kieszeni małe zawiniątko i mi wręczył. Odwinęłam papierek i moim oczom ukazał się maleńki pierścionek z plastikowym, niebieskim oczkiem. „Jesteś moją dziewczyną” – oznajmił mój „książę”, nie pozostawiając mi miejsca na jakąkolwiek odpowiedź. Ale czy chciałam protestować? Absolutnie! Chłopak, który jest mistrzem w „puszczaniu kaczek” musiał być ideałem.

Nasza miłość przetrwała potem jakieś pół roku. Rozstaliśmy się w zgodzie i przyjaźni. Dziś Wojtek ma żonę i dwójkę dzieci, a ja znalazłam dorosłą miłość swego życia. Nie wiem, czy potrafi „puszczać kaczki” nad stawem (jakoś nie sprawdziłam, mój błąd!), ale zdążył mi wręczyć pierścionek, który przyjęłam. I dziś mogę mówić na siebie w kategoriach narzeczonej. :)

Marta Gawrońska


Akcja „Moja pierwsza miłość”

Pierwsza miłość jest wyjątkowa, to zauroczenie, motyle w brzuchu, ta szeptana na ucho przyjaciółki tajemnica. Niepewność, ciekawość i radość. Zakochując się po raz pierwszy mamy wrażenie, że unosimy się nad ziemią.

Luty to taki czas, kiedy na chwilę przystajemy w naszej miłości. Może dlatego, że nie obchodzimy Walentynek, a może właśnie dlatego, że je obchodzimy. Jedno jest pewne. W tym zimowy miesiącu o miłości myślimy bardziej niż zwykle. Dlatego  chciałybyśmy was zachęcić do wspomnienia waszej pierwszej miłości. Zakochania, zauroczenia. Odkurzenie w pamięci tych wyjątkowych chwil. To z pewnością są piękne historie.

Zapraszamy – włączcie się do naszej akcji „Pierwsza miłość”. Napiszcie do nas opisując swoją pierwszą miłość. My najciekawsze listy nagrodzimy i opublikujemy. Powspominajcie z nami <3

i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
ks. Jan Twardowski


 WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ (klik)


Zamiast wybuchnąć, spróbuj oczyścić atmosferę. 7 zasad rozwiązywania konfliktów

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
15 lutego 2016
Fot. iStock / portishead1
Fot. iStock / portishead1
 

Przychodzi TEN moment: czujesz, że jeszcze chwila i… wybuchniesz. Albo ktoś tuż obok eksploduje falą jadu, złości czy agresji. Tak się kończy „zamiatanie pod dywan”, tłumienie żalów i brak rozmowy o tym, co nam przeszkadza. Atmosfera w twoim otoczeniu robi się gęsta jak śmietana, z oczu cisną się gromy. Niejeden wypowiada pod nosem zaklęcia powszechnie uznane za niecenzuralne. Konflikt wisi w powietrzu, ale nikomu się nie spieszy, żeby oczyścić atmosferę, powiedzieć wprost, że jest źle, nie tak jak powinno. Tymczasem niewypowiedziane na głos pretensje i zarzuty zaczynają nas blokować i uniemożliwiają współdziałanie, nerwy zjadają cię od środka. Jeśli nie oczyścisz atmosfery, mleko się rozleje.

Czy to w środowisku pracy, czy wśród znajomych ludzie krzyczą, by ich usłyszano. Chcą być doceniani, kochani i wysłuchani. Chcę się czuć ważni. Tłumione frustracje nie prowadzą do niczego dobrego. Dlatego starajmy się raz na jakiś czas, a zawsze wtedy, gdy taka potrzeba jest po prostu niezbędna oczyszczać atmosferę wokół nas. Doprowadzić do rozmowy, do komunikacji, zamiast, mówiąc kolokwialnie, bezsensownej, słownej „naparzanki”.

Jak to zrobić? Jak sprawić, by powietrze z tego balona stłumionych emocji wyszło powoli, a nie zmiotło swoim pędem resztki pozytywnej energii i uczuć? Jak się do tego zabrać? Jak pokierować rozwojem wydarzeń? Najlepiej trzymając się kilku podstawowych zasad.

1. Przede wszystkim opanowanie i spokój

Nie mów nic nie przemyślanego. Oprzyj się pokusie wrzucenia z siebie słów, które cisną ci się na usta pod wpływem silnych emocji. Jeśli chcesz mieć wpływ na bieg zdarzeń, paradoksalnie pozwól by wszystko to, co „obok” toczyło się naturalnie. Pamiętaj o tym, że często, ten który odczuwa złość, chce do niej także sprowokować innych. A to zupełnie niepotrzebne. Nie chodzi nam o wyładowanie się na innych, tylko powolne odpuszczanie negatywnych emocji.

2. Pozwól mówić innym

Czasem chodzi tylko o to, by pozwolić komuś wyrazić własne zdanie. Bo może ona na ten moment czeka już bardzo długo i czuje się lekceważony. Może z jakiegoś powodu nie potrafi „walczyć o swoje” w warunkach „pokojowych”, kiedy konflikt nie wisi w powietrzu i teraz się trochę tych frustracji mu nazbierało. Daj mu poczucie, że został wysłuchany.

3. Spróbuj zrozumieć

Czyli przyjmij na chwilę punkt widzenia innych osób. Nie mów od razu, nie bombarduje swoimi „jedynie słusznymi” argumentami, nawet wypowiedzianymi tonem najłagodniejszego baranka. Staraj się nie używać zdania: „Nie masz racji”. Niektóre sprawy tylko pozornie są czarne lub białe.

4. Okaż zainteresowanie

Po prostu daj sygnał, że to nie jest maska, którą przybrałaś, żeby załagodzić konflikt, ale prawdziwa chęć zrozumienia. Parafrazy są ważne, więc mów: „Tak, czyli chcesz powiedzieć…” To bardzo łagodzi sytuację,  i dowodzi tego, że dążysz do porozumienia, a nie do dalszej eskalacji konfliktów. Pokazujesz, że nie lekceważysz argumentów drugiej strony, czyli sprawiasz, że „oni” czują się lepiej.

5. Nie pozwól na jakiekolwiek formy przemocy

Ani  słownej ani rzecz jasna fizycznej. Zwróć uwagę osobie, która przekracza granice. Zapowiedz, że konstruktywna rozmowa może się udać tylko wtedy, gdy panuje jaki-taki spokój. Emocje mają powoli odchodzić, a nie przejmować kontrolę nas biegiem wydarzeń.

6. Nie idź w zaparte, gdy się mylisz

Bierz odpowiedzialność i przepraszaj za błędy. Wtedy innym będzie zależeć na tym, by szybciej dojść z tobą do porozumienia. Wtedy zobaczą w tym sens. Nikt nie lubi „nieomylnych”. Przyznaj przynajmniej, że możesz być w błędzie. To bardzo rozładowuje napięcie, a nawet budzi tak pozytywne uczucia jak empatia…

7. Staraj się zawsze widzieć w ludziach… ludzi

Nie wrogów, którzy chcą cię zniszczyć, zrobić ci na złość.  Jeśli w twoim otoczeniu  jest dużo wzajemnego żalu i złości, warto spojrzeć na tych, z którymi jesteśmy skonfliktowani jak na człowieka, który może  mieć swoje osobiste problemy. To bardzo zmienia perspektywę. Rzeczy ważne przestają mieć nagle aż takie znaczenie, a nam łatwiej odpuścić…

Kluczem do sukcesu przy rozwiązywaniu konfliktów i oczyszczaniu atmosfery wokół siebie jest przede wszystkim szacunek i akceptacja. Także w stosunku do nas samych. Jeśli bowiem  rozumiemy i akceptujemy swoją siłę i swoje słabości, jest duże prawdopodobieństwo, że łatwiej nam będzie zrozumieć innych. To z kolei zwiększa naszą motywację do tego, by żyć z nimi w zgodzie.


Zobacz także

Fot. iStock/knape

Lubisz prosecco? Oto dlaczego powinnaś z niego zrezygnować

Zrób sobie trochę miejsca na Ziemi. Jak stworzyć dla siebie przestrzeń w 6 krokach

Zrób sobie trochę miejsca na Ziemi. Jak w 6 krokach stworzyć dla siebie przestrzeń

Powiększanie piersi implantami - kiedy wykonać zabieg?

Powiększanie piersi implantami – kiedy wykonać zabieg?