Za dużo żurku, białej kiełbasy i śledzia z oleju? Wypróbuj sprawdzone sposoby na świąteczne przejedzenie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 marca 2016
Fot. Pixabay / LeonTing / CC0 Public Domain
 

Święta to ciężki czas dla naszego układu pokarmowego, który dwoi się i troi, by sprostać pragnieniom podniebienia. Nawet jeśli zasiadamy do stołu z postanowieniem, że tym razem nie spróbujemy tych wszystkich pyszności, które kuszą zapachem i wyglądem, skutek bywa diametralnie inny. Przelewamy się przez fotele i krzesła, poklepując brzuchy. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że jest nam strasznie ciężko. Nic się nie chce, poza tym aby się położyć i odpocząć po szaleństwie przy stole. Czasem bywa i gorzej, brak umiaru może przynieść konsekwencje takie jak niestrawność. Jak temu zaradzić, nie odmawiając sobie czekających kulinarnych przyjemności?

Oto skuteczne sposoby na świąteczne przejedzenie

Zaparz ziółka

Już nasi przodkowie doskonale wiedzieli, jakie rośliny zbawiennie wpływają na układ pokarmowy i przynoszą ulgę dla brzucha, bez skutków ubocznych.  Zioła doskonale regulują trawienie, pomagają na wzdęcia, regulują wypróżnienia, działają przeciwbólowo i rozkurczowo. Sięgnij po miętę pieprzową, dziurawiec zwyczajny majeranek, szałwię lekarska, koper włoski, melisę lekarski, kminek, mniszek lekarski, rumianek pospolity. Łyżeczkę nasion albo listków zalewaj szklanką wrzątku i odstawiając do zaparzenia na ok. 10-15 minut. Odcedź i wypij na zdrowie.

Pij zieloną herbatę i wodę

Zielona herbata przyspiesza przemianę materii i dobrze wpływa na trawienie. Równie dobrze możesz się poratować czerwoną herbatą oraz zwykłą czarną lub ziołową. Dobrze się sprawdzi zwykłą odgazowana woda mineralna, która wspomoże proces trawienia. Gdy towarzyszy ci uczucie ciężkości a nie masz pod ręką aptecznego specyfiku, sięgnij po sodę oczyszczoną – płaska łyżeczka sody na szklankę wody – powinna szybko przynieść ulgę.

Imbir pomoże w trawieniu

Ponadto działa przeciwzapalnie, łagodzi nudności, przynosi ulgę przy wzdęciach. Plasterki korzenia imbiru wrzuć do ziołowej herbaty. Świeży pokrój cienko, oprósz je solą i żuj przez kilka minut.

Sięgnij po siemię lniane

Działa kojąco na układ pokarmowy, łagodzi nudności oraz biegunki i zaparcia, regulując ruch jelit, ułatwia trawienie ciężkostrawnych potraw. Trzy łyżki nasion siemienia zalej dwiema szklankami wody i gotuj na małym ogniu przez ok. 15-20 minut. Odcedź i pij przestudzony.

Pozwól sobie na kieliszek wina

O ile nie zamierzasz prowadzić auta, czy zajmować się samodzielnie dziećmi, sięgnij bez wyrzutów sumienia po odrobinę wina lub wódki. W rozsądnej ilości alkohol pomaga w trawieniu, poprawi też krążenie w jelitach.

 

 


Umarł ksiądz od umierania. Życie pełne jest paradoksów… Zmarł ks. Jan Kaczkowski

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
28 marca 2016
ks. Jan Kaczkowski 1977 - 2016
Fot. Screen z / YouTube / Zjazd Gnieźnieński
 

Ponad miesiąc temu pojawiła się w mediach wiadomość, że stan zdrowia ks. Kaczkowskiego pogorszył się. W Internecie wiele, naprawdę wiele osób modliło się za niego, nazywając go księdzem od umierania. Umierał człowiek, który umierał tysiące razy z innymi. Życie pełne jest paradoksów.

Ksiądz Jan Kaczkowski, który towarzyszy umierającym, chorym – okazuje się być śmiertelnie chory. Jak to? Ktoś, kto przecież wie wszystko o umieraniu, kto ma te niezwykłe umiejętności, by pomagać w najbardziej wymagających momentach życia, ktoś komu śmierć towarzyszy na co dzień – śmierci ma ulec? On sam tłumaczył „ Ten nowotwór w sensie ludzkim jest porażką systemu. Ale skoro on już powstał, to niech on będzie narzędziem do robienia czegoś dobrego”. Dziś wiemy, że odszedł.

ks. Jan Kaczkowski

Fot. Screen z / YouTube TVP

Przeczytałam tę informację na jednym z portali i ogarnął mnie smutek. Za chwilę jednak uśmiechnęłam się, przywołując jedno wspomnienie. Spotkałam ks. Kaczkowskiego kiedyś na Woodstocku. Przechodził koło mnie, uśmiechnął się i pozdrowił. Parę metrów dalej potknął się i upadł, nasza grupa zamarła w bezruchu, ktoś zaczął biec w jego stronę, by mu pomóc. Ksiądz podniósł się z ziemi i zaczął się śmiać. „Żyję. Ale ulga” – padło i poszedł dalej, lekko chwiejąc się na nogach.

Ksiądz Kaczkowski mówi jak jest.

Opublikowany przez Życie na pełnej petardzie na 15 listopad 2015

 

Taki był. Pełen dystansu do siebie, autentyczny, prawdziwy do bólu. Bez kokieterii i z przymrużeniem oka rozmawiał z dziennikarzami o swojej chorobie, umieraniu, o sprawach najtrudniejszych. Mówił „… ze śmierci trzeba żartować, bo gdyby śmierć była śmiertelnie poważna, toby nas zabiła”. Nie ukrywał, że chciałby jeszcze trochę żyć „Co mam Państwu powiedzieć? Że już mi się odechciało? Że nie chce mi się żyć? Przecież to nieprawda. Życie jest takie ciekawe, takie smaczne. Nie ma pan przypadkiem ochoty na wspaniałą, świeżutką polędwicę z dobrym winem, w cudownym sosie? Lub choćby na talerz aromatycznej grochówki?”

Jego odchodzenie pełne było godności. Nawet w tym jednym momencie, gdy człowiek może być egoistą, może wymagać od innych uwagi i poświęcenia – on myślał o innych. Mówił „Nie płaczcie nade mną, płaczcie nad swoim życiem”. Myślcie o sobie, o swoich rodzinach, o miłości lub braku do Boga i bliźnich – uczył – czy swoje życie realizujecie na pełnej petardzie? Tak naprawdę uczył nas miłości do życia. Do tego daru, o którym nie myślimy, gdy jesteśmy nim obdarowani bez ryzyka utraty. Gdy wstajemy do pracy, szkoły, jemy śniadanie i wiemy, że następnego dnia też tak będzie. Gdy dzwoni telefon od mamy, taty, ukochanego i wiemy, że zadzwoni jeszcze.

Ktoś, kto choruje, żyje tak jakby każdy ten moment był ostatni. Celebrowanie życia jest najpiękniejszą racjonalizacją śmierci. Życie na pełnej petardzie jest tak naprawdę życiem w przyspieszeniu, w zwiększonej świadomości, w rozbudzonych do granic możliwości zmysłach – ks. Jan Kaczkowski chciał, byśmy mieli szansę doświadczyć tego bez choroby, bez wizji bliskiej śmierci.

Ksiądz Kaczkowski mówi jak jest.

Opublikowany przez Życie na pełnej petardzie na 5 lipiec 2015

 

Prosił na koniec byśmy nie zapomnieli o hospicjum w Pucku. Nie zapomnijmy.

Tym samym nie zapominajmy o chorych, słabszych, o tych, którzy są wokół nas i potrzebują pomocy.

Nie zapominajmy o pomaganiu innym. Coraz mniej tego w tym świecie.

I nie zapomnijmy o Nim. Wspaniałym wyjątkowym Księdzu, którego wyjątkowość wyrażała się między innymi w zaprzeczaniu swej wyjątkowości. „Jestem najzwyklejszym, błądzącym księdzem i chrześcijaninem, waszym bratem Janem, który często się gubił”.

 

 

Ksiądz Kaczkowski mówi jak jest.

Opublikowany przez Życie na pełnej petardzie na 6 czerwca 2015


Dzień #22. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
28 marca 2016
Fot. Flickr / Jocelyn Kinghorn / CC BY-SA

Święta dały się już trochę we znaki? Siedzenie przy stole z przerwanie na stanie przy garnkach… Nie dziś. Poświętujcie dzisiaj wspólnie z bliskimi w nieco odmiennym rytmie. Wyjdźcie na co najmniej godzinny spacer. Gwarantuję, że wszyscy szybko odzyskacie siły.

I jak? Chcecie naprawdę o siebie zadbać? Przyłączcie się do naszej wiosennej akcji: „Zadbaj o siebie naprawdę”.

My będziemy wam prezentować różne formy aktywności, a wy wysyłajcie nam zdjęcia, piszcie, jak o siebie dbacie, jak dbacie o swoje ciało, jak sobie radzicie.

ZADANIE KONKURSOWE:

Jest banalne. Wystarczy wrzucić pomysłowe zdjęcie Waszej aktywności na Facebooka z oznaczeniem #SlimemGO. Czy to rolek na nogach, czy pięknego widoku podczas spaceru. A może zdążycie zrobić fotkę w trakcie pogoni za autobusem, czy przy wchodzeniu po schodach? Liczy się pomysł. Te najciekawsze zostaną nagrodzone zestawami fantastycznych kosmetyków, które też pomogą Wam odwdzięczyć się ciału i zadbać o siebie w sposób wyjątkowy. W opisie zdjęcia, napiszcie nam w paru słowach, jak naprawdę o siebie zadbałyście tego dnia.

SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI ZNAJDZIECIE TUTAJ

#SlimemGO

Fot. Materiały prasowe

Chcesz o siebie zadbać naprawdę? #SlimemGO.


Zobacz także

Witaminy, czy warto podawać je dzieciom?

Najwyższy czas, żeby porządnie się zmęczyć? Oto 8 powodów, dla których warto uprawiać crossfit

50-latka pokazuje odważne zdjęcie i apeluje: tak wygląda czerniak