Witaminy, czy warto podawać je dzieciom?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 marca 2016
Fot. Pixabay / FeeLoona /
Fot. Pixabay / FeeLoona / CC0 Public Domain
 

To pytanie zaprząta głowy rodziców od początku ich wspólnej drogi z dzieckiem. Już przyszła mama przyjmuje zalecone przez lekarza suplementy, które pozwalają na dostarczenie odpowiednich składników mineralnych i witamin, brakujących w pożywieniu. Po porodzie karmiąca mama także przyjmuje witaminy, które wpływają na jej zdrowie i jakość pokarmu na którym wzrasta dziecko. Pytania o podawanie odpowiednich witamin starszym dzieciom pojawiają się często, wraz z wątpliwościami czy starsze dziecko potrzebuje suplementacji witamin. 

O co chodzi z witaminami?

Witaminy to związki od których zależy prawidłowe funkcjonowanie narządów organizmu i przebieg ważnych dla życia procesów przemiany materii. Nie są wytwarzane przez organizm (poza pewnym wyjątkiem, witaminy D) i należy je dostarczać z pożywieniem lub w postaci preparatów farmaceutycznych. Teoretycznie wystarczy przestrzegać zbilansowanej diety, bogatej w warzywa, owoce aby dostarczyć do organizmu wystarczającą ich ilość dla utrzymania zdrowia. Jednak przygotowanie dziecku takich posiłków bywa nie lada wyzwaniem. Wystarczy nadmienić tylko, że maluchy bywają niejadkami i ciężko jest przekonać ich do nowości i smaku warzyw. A zjadanie przez maluchy pełnowartościowych posiłków każdego dnia, podczas gdy dziecko lubi wybrane produkty i nic poza nimi, jest karkołomnym zadaniem. Rodzice mają prawo się martwić, czy ich dzieciom wystarcza witamin i składników mineralnych każdego dnia, bo szybki rozwój i ogrom energii jakiej potrzebują, wymaga szczególnej uwagi. Ponadto uzupełnianie witamin jest konieczne, gdy pojawią się objawy ich niedoboru, podczas leczenia niektórych chorób oraz w przypadku stosowania niedoborowych diet.

Są witaminy, które należy suplementować od początku życia dziecka

Światowa Organizacja Zdrowia wydała zalecenie, by niemowlęta były karmione wyłącznie mlekiem matki do szóstego miesiąca życia. Jednak w pokarmie kobiecym, witaminy D i K są niewystarczające do pokrycia dziennego zapotrzebowania niemowlęcia, ponieważ występują w śladowych ilościach. To pierwsze witaminy, jakie należy uzupełniać poprzez doustną suplementację.

Witamina D. Jest ona konieczna do prawidłowego rozwoju kości i zębów. Odpowiada również za szereg innych reakcji zachodzących w organizmie. Jej brak może prowadzić do krzywicy i innych zaburzeń mineralizacji tkanki kostnej. Niemowlę karmione piersią powinno otrzymywać witaminę D w dawce 400 j.m., Niemowlęta karmione mlekiem modyfikowanym, zapewniającym dobowe zapotrzebowanie na witaminę D, nie wymagają dodatkowej suplementacji tej witaminy, o ile lekarz nie zaleci inaczej.

Witamina K. Pełni ważną rolę w procesie tworzenia białek, m.in. krzepnięcia krwi. Jej niedobór  w pierwszych trzech miesiącach życia dziecka może prowadzić do wystąpienia „krwawienia z niedoboru witaminy K”. Dzieciom tuż po urodzeniu podaje się domięśniowo jednorazową makrodawkę witaminy K w szpitalu,  a niemowlętom karmionym piersią zalecane jest codzienne doustne uzupełnianie witaminy K od 8 doby życia do ukończenia trzeciego miesiąca życia. Dzieci pijące mleko modyfikowane nie muszą przyjmować dodatkowo tej witaminy.

Niedobory pozostałych witamin mogą mieć poważne skutki dla organizmu

Nie tylko niemowlętom zagraża niedobór pewnych witamin. W przypadku wystąpienia pewnych ich braków u starszych dzieci i dorosłych, natychmiast objawia się to zaburzeniami w funkcjonowaniu organizmu:

Witamina A. To jedna z najważniejszych witamin, odpowiada za prawidłową czynność tkanki nabłonkowej, zapobiega zakażeniom układu pokarmowego i oddechowego. Jej niedobór powoduje upośledzenie wzroku, zmiany skórne oraz stany zapalne układu oddechowego. Zbyt mała ilość witaminy A opóźnia rośnięcie, wpływa na brak apetytu, wywołuje bóle stawów, wypadanie włosów.

Witamina B6.  Wpływa na tworzenie hormonów odpowiadających za funkcjonowanie układu nerwowego. Jej niedobór powoduje nadpobudliwość nerwową, drętwienie rąk i nóg, wypadanie włosów. Pozostałe witaminy z grupy B (B1, B2, B5, B12) wpływają na wiele procesów w organizmie, dzięki którym może on poprawnie funkcjonować. Braki m.in. uwidaczniają się poprzez zaburzenia ze strony układu nerwowego, zaników mięśniowych, braku apetytu, zaburzeń trawienia, zmniejszenia masy ciała, niedokrwistości, problemów z pamięcią i wielu innych.

Witamina C. Chroni organizm przed działaniem wolnych rodników i toksyn. Jej niedobór jest przyczyną zmian zapalno-martwiczych dziąseł, wypadania zębów i krwawieniem z błon śluzowych jamy ustnej. Przy jej niedoborze, mogą zdarzać się krwotoki, zaburzenia apetytu, zaparcia, biegunki, wybroczynami, anemia.

Witamina E. Wzmacnia odporność, wpływa na stan skóry oraz funkcjonowanie całego organizmu. Jej deficyt objawia się anemią hemolityczną u wcześniaków i dzieci z niską wagą urodzeniową.

Witamina D. Jest produkowana w organizmie pod wpływem działania promieni słonecznych. Zimą, z powodu małej ilości słońca, może się okazać, że jest jej niewystarczająca ilość. Niedobór witaminy D u dzieci powoduje krzywicę, a u dorosłych – osteomalację, czyli niedostateczną mineralizację kości.

W jaki sposób najlepiej podawać dziecku witaminy?

Należy uważnie dobrać witaminy zgodnie z potrzebami dziecka. Najlepiej wybrać suplement, zapobiegający przedawkowaniu, które może pociągać poważne konsekwencje dla zdrowia, tak jak w przypadku witamin D i A, oraz witaminy C, która może w nadmiarze zaszkodzić nerkom. Nadmiar witamin, szczególnie rozpuszczalnych w wodzie jest wydalany przez nerki.
Przyjmowanie zbilansowanego zestawu witamin nie stwarza ryzyka przedawkowania i wystąpienia niekorzystnych działań. Jeśli zastanawiasz się jak podać dziecku w bezpieczny sposób preparat witaminowy, sięgnij po Plusssz Junior od 3 roku życia, tabletki do ssania lub połykania. Ten kompletny zestaw witamin i minerałów dla dzieci, nie zawiera cukru i sztucznych barwników, a najwyższa jakość witamin gwarantowana jest przez znak Q-Blends. Wystarczy jedna tabletka dziennie, by dostarczyć dziecku kompleks składników wpływających pozytywnie na rozwój i funkcjonowanie mózgu, oczu, kości, zębów oraz tak ważnej odporności. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał przy współpracy z firmą Polski Lek S.A.

 


Największe grzechy i błędy żywieniowe, które popełniamy – kontra nowa piramida zdrowego żywienia

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 marca 2016
Fot. iStock /  wundervisuals
Fot. iStock / wundervisuals
 

Zdrowa, zbilansowana dieta oraz aktywność fizyczna to warunki, aby żyć długo i zdrowo. Nie da się jednak ukryć, że zdrowe, przemyślane jadłospisy królują tylko na talerzach osób, stosujących określony sposób żywienia czy diety. Większa część społeczeństwa z nutką sentymentu przyrządza na obiad tłuczone kartofle z ociekającym tłuszczem kotletem schabowym i niewyszukaną surówką do tego. A błędów popełnianych na co dzień jest jeszcze więcej.

Czym są błędy żywieniowe?

Definicja błędów żywieniowych dotyczy różnych przejawów zaniedbań odnoszących się do sposobu żywienia. Są to zarówno źle komponowane posiłki, jak i ich niewystarczająca ilość spowodowana np. brakiem czasu.

  • Zamiast śniadania w biegu wypijamy kubek kawy, traktując ją jako wystarczające źródło energii. W efekcie dochodzi do spadku zawartości glukozy we krwi, co ma negatywny wpływ na samopoczucie i wydajność pracy czy koncentrację uwagi. Podobnie niewiele energii zyskamy podjadając cały dzień wafle z preparowanego ryżu, pozbawione składników odżywczych. To wcale nie posłuży także figurze, ponieważ głód szybko wróci, a my sięgniemy po coś bardziej kalorycznego, choć zapewne równie bezwartościowego.
  • Nadmierne spożywanie posiłków również jest błędem, których skutki uwidaczniają się w liczbie nadprogramowych kilogramów, a w wielu przepadkach, dużej otyłości zagrażającej zdrowiu i życiu. Spożywanie dużej ilości jedzenia w cale nie wpływa na zaopatrzenie organizmu we wszelkie potrzebne substancje, a działa w drugą stronę. Osoby jedzące nadmierne ilości posiłków, często spożywają duże ilości cukru, soli, tłuszczu  znajdujące się w bezwartościowym jedzeniu typu fast food. Niestety, nawet jeśli kupujecie tam burgery z sałatkami, liczcie się z tym, że obecność sałaty nie zniweluje złego wpływu tłuszczu i soli na figurę i zdrowie. 
  • Brak regularności posiłków mści się wystąpieniem uczucia głodu, co z kolei sprzyja podjadaniu, spożywaniu większych niż potrzeba posiłków lub produktów wysokoenergetycznych. Przegryziony na szybkiego czekoladowy batonik ze śladową ilością zbóż, który ma dodać potrzebnej energii, nie jest dobrym pomysłem. Lepiej kupić lub zrobić samodzielnie prawdziwe batony muesli, które dodadzą długotrwałej energii pochodzącej ze zbóż, niż pochłaniać spreparowane , bezwartościowe ziarna z dużą ilością cukru w wyrobie czekoladopodobnym.
  • Nieodpowiedni styl życia, brak ruchu i destrukcyjne nałogi, również ma znaczenie dla stanu zdrowia.

Błędy najczęściej popełniane w polskiej kuchni:

Zamiłowanie do tłuszczu zwierzęcego

Karkówka, schabowy czy golonka, wielu kojarzą się z pysznym, pachnącym posiłkiem. Co prawda mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego typu masło czy śmietana mają zalety, takie jak m. in. zawartość białka, żelaza, witamin A, D, K które są w tłuszczach rozpuszczalne. Jednak w wyniku spożywania w nadmiarze nasyconych kwasów tłuszczowych, przyspieszamy rozwój miażdżycy, chorób nowotworowych jelita grubego, sutka, oraz raka prostaty. 

Innym źródłem nasyconych tłuszczy są fast foody, lubiane przez młodych ludzi, którzy spożywając je często zamiast zbilansowanych posiłków, utrwalają złe nawyki żywieniowe. Problem który uwidacznia się w sposobie żywienia, wynika z niewystarczającego spożycia zdrowych, tłustych ryb morskich, bogatych w NNKT, kwasy omega 3, ważne dla odporności i układu nerwowego człowieka. Zamiast tego, jeśli sięgamy po ryby, są to najczęściej śledzie przyrządzone ze śmietaną lub w oleju, co nie podnosi ich niewielkich wartości odżywczych, za to dostarcza dodatkowych kalorii.

Spożywamy zbyt dużą ilość cukru

Kochamy jeść słodycze oraz słodzone napoje. Nawet wielu z nas zaczyna dzień od kawy z dwiema – trzema łyżeczkami cukru. Ma być słodko i szybko, ponieważ poziom cukru we krwi wzrasta szybko, choć krótkotrwale, dając energię do działania. Niestety poziom energii spada wraz z poziomem cukru, więc zmuszeni jesteśmy sięgnąć po kolejną dawkę słodkości. Im więcej cukru spożywamy, tym łatwiej jest się od niego uzależnić. I bywa, że słodzoną kawę/herbatę zagryzamy batonikiem z czekoladą, a w ciągu dnia chętnie sięgamy po napoje w puszkach oraz tzw. “energetyki”, które potrafią zmieścić w sobie do ośmiu łyżeczek cukru! Co więcej, wraz ze słodzonymi pokarmami dostarczamy dodatkowe kalorie, oraz szkodliwie działające kwasów tłuszczowych nasycone oraz izomery trans, szkodliwe dla zdrowia.

Uwielbiamy dosalać

Sól to produkt nieodzowny w każdej kuchni, jednak tendencja do jej nadużywania sprawia, że staje się ona zagrożeniem dla zdrowia. Dosalamy nawet gotowe produkty, posypujemy solą kanapki obłożone serami i wędlinami, które zawierają w sobie dużą ilość soli. Sięgamy także po dania typu instant, słone przekąski oraz mieszanki przypraw, które z zamiłowaniem dodajemy do szeregu potraw nadmierne stosowanie soli prowadzi do zatrzymania wody w organizmie i wzrostu ciśnienia, przeciąża również nerki. jej nadmiar podejrzewa się też o wpływ na powstawanie nowotworów żołądka, cukrzycy typu II, otyłości czy udaru mózgu.

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

Spożywamy zbyt mało warzyw i owoców

Braki dotyczą również mleka i jego przetworów, oraz pełnoziarnistych produktów. Prowadzić to do niedoborów żywieniowych, które nie zapewniają dostarczenia wszystkich składników odżywczych i to we właściwych proporcjach.  Niedostatek  warzyw i owoców zubaża organizm w witaminy i składniki mineralne, dieta bez mleka i jego produktów powoduje zaburzenia gospodarki wapniowej, a w przyszłości doprowadzić do osteoporozy.

Nowe zasady zebrano w uaktualnionej piramidzie żywienia

Zaktualizowana piramida żywienia różni się w kilku aspektach od jej poprzedniczki, funkcjonującej jeszcze na początku 2016 roku. Podczas Kongresu, który przebiegał pod hasłem: Żywność, żywienie w prewencji i leczeniu chorób – postępy 2015”*, przedstawiono nową piramidę zdrowego żywienia i aktywności fizycznej.

Oto różnice:

  1. U podstawy piramidy umieszczono warzywa i owoce, które zajęły pierwsze miejsce z powodu zawartości witamin, składników mineralnych oraz polifenoli, składników wpływających na zmniejszenie zachorowalności i umieralności na choroby układu sercowo-naczyniowego, cukrzycę typy 2 oraz choroby nowotworowe.
  2. Na drugie miejsce przesunęły się produkty zbożowe
  3. Wprowadzono zioła, będące źródłem prozdrowotnych składników i wpływające na ograniczenie ilości soli w diecie.
  4. Obok oleju roślinnego na szczycie piramidy znalazły się orzechy jako źródło zdrowego tłuszczu. Podkreślono także konieczność rezygnacji z dosładzania kawy i herbaty, oraz istotna rolę aktywności fizycznej dla zdrowia.


*Źródło: medycyna praktyczna


Odporność na wiosnę? Warto o nią zadbać każdego dnia

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 marca 2016
Fot. Pixabay / Maguiss /
Fot. Pixabay / Maguiss / CC0 Public Domain
 

Zima przemija, a wraz ze zmianami przychodzi czas na wyczekiwanie długich, słonecznych dni. Wraz z nimi dzieci będą mogły wyszaleć się na trawie, spędzać czas aktywniej i zdrowiej niż przez długie zimowe wieczory w domu. Niestety, zanim nastąpi eksplozja radości i energii, często trzeba rozruszać i wzmocnić dziecko, ponieważ senność i zmniejszona energia to nie jedynie przypadłości dorosłych, zmagających się z wiosennym przesileniem. Zimowe miesiące zostawiają po sobie ślady w układzie odpornościowym po przebytych zachorowaniach. Układ immunologiczny systematycznie uczy się rozpoznawać zagrożenie i stale w coraz lepszy sposób chroni dziecko przez zachorowaniem. Po takiej walce bywa jednak osłabiony, koniecznie trzeba wzmocnić dziecko, by miało siłę i ochotę na wiosenne szaleństwa.

Zdrowa dieta to podstawa odporności

Początki wiosny nie obfitują jeszcze w życiodajną zieleń, ale pojawiają się już pierwsze nowalijki, będące miłą odmianą w dość ubogiej w witaminy zimowej diecie. Do tej pory niedostatek świeżych warzyw i owoców sprawiał, że dzieciom dokuczały niedobory witamin i minerałów. W dodatku mała ilość słońca przyczyniała się do spadku nastroju oraz deficytu tak potrzebnej dzieciom do wzrostu, witaminy D. Wraz z pojawianiem się swojskich warzyw i owoców, należy systematycznie poszerzać o nie jadłospis malucha. Dostarczycie w ten sposób dziecku witamin, minerałów i błonnika, które wzmocnią organizm i usprawnią procesy trawienne. Powinny się znaleźć w niej chude mięso, tłuste ryby morskie oraz pełnoziarniste pieczywo. Aby jak najlepiej zbilansować dietę dziecka, proponujcie malcowi dużo produktów mlecznych. Szczególnie ważne są fermentowane jogurty i kefiry,  zawierające żywe kultury bakterii, regulujące pracę układu trawiennego i wzmacniające odporność organizmu.

Zadbaj o ruch na powietrzu

Zima nie nastrajała do aktywności na świeżym powietrzu, co negatywnie działało na kondycję i odporność dziecka.  Gry i zabawy na świeżym powietrzu to nie tylko doskonały pomysł na spędzanie czasu razem z dzieckiem, ale też potrzebne dla zdrowia dotlenienie organizmu. Korzystając w mądry sposób z promieni słonecznych, poprawicie samopoczucie oraz wesprzecie naturalną syntezę witaminy D w skórze. Możecie wspólnie biegać, grać w piłkę czy jeździć rowerem, możliwości są ogromne. Dzięki temu przyzwyczaicie organizm do zmiennych warunków pogodowych, hartując go przy okazji, a sam ruch poprawia kondycję fizyczną oraz reguluje pracę układu krążenia. Dzieci poprzez aktywność wyładowują energię, a wraz z nią emocjonalne napięcia, które mają wpływ na ich samopoczucie i zdrowie. Gdy dziecko traci nadmiar energii z korzyścią dla zdrowia na dworze, przy okazji utrwalając aktywność fizyczną jako naturalny nawyk co zaprocentuje w przyszłości. Natomiast w przypadku, gdy dziecko z jakiegoś powodu nie może uprawiać sportu, wybierzcie się na spacer, a w cieplejsze dni usiądźcie na kocu, urządźcie piknik lub ciekawe zajęcia na łonie natury. Jest wiele możliwości by wspólnie cieszyć się pięknem zieleni i odetchnąć świeżym powietrzem.

Suplementy dla wzmocnienia dziecięcej odporności

Stosując powyższe wskazówki, warto także włączyć w dietę dziecka odpowiednie suplementy, które zadbają by w jego organizmie nie zabrakło bezcennych witamin i minerałów. Często, mimo jak najlepszych chęci rodzica, nie zawsze udaje się zbilansować dietę w sposób jak najbardziej doskonały. Wtedy, by dziecku nie zabrakło cennych składników wspierających jego odporność, zaproponujcie odpowiednie preparaty.

Dla dziecka, które ukończyło 3 rok życia, odpowiedni będzie suplement diety, w postaci lubianego przez młodszych lizaka. Lizaki Plusssz Zizzz nie jest zwykłym słodyczą, ale suplementem który zawiera w składzie witaminę C, ekstrakt z owoców dzikiej róży, oraz sok malinowy w proszku skutecznie wspierającym odporność. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nie ma jednego sposobu, dzięki któremu można wzmocnić odporność dziecka. Jednak wspólne zastosowanie zrównoważonej diety, ruchu na świeżym powietrzu oraz witamin dla odporności, dziecko z łatwością odzyska wigor i wzmocni zdrowie, tak by mogło ono korzystać z tego każdego dnia.


Artykuł powstał przy współpracy z firmą Polski Lek S.A.

 


Zobacz także

Kręgosłup - jak dbać o niego, by nie przysparzał problemów? To powinnaś wiedzieć

Kręgosłup – jak dbać o niego, by nie przysparzał problemów? To powinnaś wiedzieć

Fot. iStock / martin-dm

Idź w tango i… przejdź przez dzień tanecznym krokiem. Akcja #ŁapENDORFINY, wyzwanie #11

Fot. iStock / Imgorthand

Rozwiązanie konkursu „Idziemy po marzenia”