Wąska granica zdrowia i poważnej choroby. Poznaj Syndrom Gotowości Anorektycznej, czyli preludium do anoreksji

Redakcja
Redakcja
8 października 2017
Fot. iStock/atarzynaBialasiewicz
Fot. iStock/atarzynaBialasiewicz

Współczesność i wszechobecny pęd do doskonałości sprawia, że wiele poświęcamy chcąc osiągnąć założone cele. Pragniemy być piękni i młodzi, nie zważając na naturalny upływ czasu. Próbujemy podporządkować się za wszelką cenę pewnym schematom, które towarzyszą nam na każdym kroku.

Bo przecież, gdy mówimy o kobiecie sukcesu, mamy na myśli szczupłą, zadbaną bizneswoman, której niestraszne są nadgodziny w pracy, a nie przeciętną kobietę opiekującą się całymi dniami dziećmi. Chcąc dopasować się do sztywnych ram ideału, łatwo zgubić umiar. Wtedy sięgamy po środki, które bez względu na konsekwencje mają ułatwić skok do lepszego życia. Na skutek tego pojawiają się różne choroby, bo przepracowany organizm nie radzi sobie ze stresem. Psychika i emocje często bywają okaleczane przez nas samych, bo nagminnie pomijamy nasze potrzeby. Częstą konsekwencją tego są zaburzenia odżywiania, które mogą prowadzić do anoreksji, bulimii czy chorobliwej otyłości. Co gorsze, taka niszczycielska presja dotyka coraz młodsze kobiety, które coraz wcześniej przystępują do tego szalonego wyścigu po perfekcję.

Syndrom Gotowości Anorektycznej, czyli „preludium do anoreksji”

Anoreksja dotyczy przede wszystkim kobiet, i to w coraz młodszym wieku — przestają dziwić jej przypadki u dziewczynek poniżej 12 roku życia. Niełatwo jest wyłapać pierwsze sygnały, które świadczą o pierwszych problemach z zaburzeniem odżywiania. Zazwyczaj obraz anorektyczki, który mamy w głowie, kojarzy się jednoznacznie z osobą przeraźliwie chudą, a przecież do takiego skrajnego stanu chora doprowadza się długi czas. Jadłowstręt, czyli rzeczona anoreksja możliwa do zdiagnozowania jest o wiele wcześniej, zanim organizm znajdzie się na krawędzi wyniszczenia. Zanim jednak nastąpi najgorsze, pojawia się SGA, czyli Syndrom Gotowości Anorektycznej.

SGA zaobserwowała w swoich badaniach dr Beata Ziółkowska, określając  trzy czynniki, które prowadzą do jego rozwoju:

  • zaburzenia dystansu pomiędzy rodzicami i dzieckiem — nadmierna bliskość rodziców z dziećmi, nadopiekuńczość, brak samodzielności. Szkodzi także sytuacja odwrotna, gdy rodzice nie zauważają potrzeb dziecka, nie zapewniają wsparcia i uwagi, co skutkuje poczuciem osamotnienia dorastającej osoby. Często dziecku narzucane są wygórowane wymagania, popychanie do perfekcjonizmu, pozbawianie prawa do decydowania o sobie. W efekcie u dziecka pojawia się obniżona samoocena i zachowania typowe dla SGA.
  • zaburzenia percepcji własnego ciała — zaniżona samoocena powoduje, że prawidłowo ważąca dziewczyna zaczyna się porównywać z koleżankami i zauważa mankamenty swojej figury. Myśli o sobie, że jest gorsza, grubsza, brzydsza, co dodatkowo ją negatywnie nakręca. W konsekwencji nadmiernie skupia się na swojej wadze, odsuwa się od otoczenia, zmienia swoje zachowanie na bardziej wycofane. Koncentruje się na swojej wadze i nastrój poprawia jej stosowanie coraz nowszych metod odchudzania.
  • deficyt konstruktywnych strategii radzenia sobie ze stresem — w przypadku SGA (inaczej niż w anoreksji), zachowania anorektyczne pojawiają się nie ciągle, ale w sytuacjach stresowych. Życie obfituje jednak w stresujące momenty i zdarza się, że dziewczyna doświadcza bardzo często negatywnego postrzegania samej siebie. W dodatku młodzi ludzie nie potrafią sobie konstruktywnie radzić ze stresem i zachowania anorektyczne pojawiają się jako sposób na opanowanie narastającego napięcia. Uwagę zwraca fakt, że okresowo przejawiające się zachowania anorektyczne nie prowadzą do nieustannej redukcji masy ciała. Prawdopodobnie nie chodzi tu głównie o utratę kilogramów, ale o obniżenie napięcia. Uzyskiwane przy tym zainteresowanie i troski otoczenia utrwalają te zachowania jako sposób pokonywania trudnej sytuacji.

„Trudny wiek” czyli okres dorastania, w trakcie którego młoda osoba kształtuje swoją osobowość, może nasilać tendencję do pojawienia się Syndromu Gotowości Anorektycznej. W dodatku kultura masowa propaguje nierealistyczny wzorzec kobiecego piękna, łączony z wyjątkowo szczupłymi osobami, podczas gdy naturalnie dziewczęce i kobiece sylwetki najczęściej odbiegają w różny sposób od tego wykreowanego ideału.

Diagnoza SGA i co dalej?

Diagnoza SGA nie przesądza o wystąpieniu anoreksji, należy ją jednak traktować jako istotny czynnik ryzyka. SGA jest sygnałem o istnieniu trudności w funkcjonowaniu młodej osoby, a ignorowanie objawów prowadzi do ekspresji anoreksji. Aby zauważyć moment przejścia w chorobę, potrzebna jest obserwacja zachowań własnych i dziecka.  Granica pomiędzy Syndromem Gotowości Anorektycznej a zachorowaniem na jadłowstręt jest bardzo cienka i łatwo jej nie zauważyć, a konsekwencje są bardzo poważne. W zapobieganiu problemu ważna jest współpraca ze specjalistą zajmującym się psychologią odżywiania, by uniknąć długiego leczenia osoby z pełnoobjawową anoreksją.


 

źródło: bonavita.pl, psychologia.amu.edu.plwww.katarzynadudek.com


„Bo kobiecie z dzieckiem do twarzy. Szczególnie kobiecie sukcesu…”. Akcja „Mama, znaczy piękna”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
8 października 2017
Fot. iStock/yuran-78
Fot. iStock/yuran-78

Kobiecie, jak psu, inaczej latka lecą. To znaczy, że mężczyzna z wiekiem zyskuje, kobieta traci. Ona – traci na urodzie, na świeżości, niewinności. On – zyskuje na doświadczeniu, wiedzy, pozycji. Są kobiety, które za wszelką cenę starają się zatrzymać czas. Widzą to doskonale, że w ich życiu jest jak w starym dowcipie: gdy mają lat 25, zegarek bije dla nich w szybkim, figlarnym rytmie: ten-tamten, ten-tamten, aby z wiekiem zmienić takt na dostojne: byle byyyyyyyył… Aby dłużej cieszyć się stanem ten-tamten, przechodzą przez cały alfabet dla urody: A jak aqualyks, B jak botoks, C jak zabiegi z tą witaminą… Inwestują w opakowanie, zamiast w zawartość.

Gdy tymczasem… Jak mawiają stare kucharki, nieważne w czym, ważne – co. Najważniejsze, wzorem Juliusza Cezara, przyjść, zobaczyć i zdobyć faceta. A potem – utrzymać choćby metodą koła gospodyń wiejskich: tańcząc, śpiewając, recytując i gotując. W ostatnich dziesięcioleciach metoda uległa modyfikacji: coraz mniej jest śpiewu, tańca i recytacji, a nawet gotowania… Za to trzeba urodzić mu dzieci. I nie ma czego się bać. Ciąża to normalny stan, minus dawanie sobie w gaz, minus wypalanie kilku fajek w weekendy. No i przez dziewięć miesięcy jest się organizmem żywicielem… I choć pół roku po ciąży ludzie nadal będą ustępować ci miejsca w tramwaju, a ciąża ostatecznie przekreśli twoje szanse na występ w Tańcu z Gwiazdami (chyba że jesteś Kingą Rusin), powiem ci, że warto.

To nic, że będziesz musiała przerwać branie antykoncepcyjnych pigułek i zacząć się chędożyć z Panem Mężem jak króliki na wiosnę. To nic, że zostaniesz niewolnicą wrzaskliwego bożka, kobietą z obłędem w niewyspanym oku, której wyjścia z domu muszą być planowane z chirurgiczną precyzją. I to naprawdę nic nie szkodzi, że będziesz musiała po ciąży zredukować poziom spożycia czekolady i chipsów. Oraz, jeśli będziesz karmić piersią, alkoholu i cytrusów. Bo kobiecie z dzieckiem do twarzy. Szczególnie kobiecie sukcesu. Chociaż, jak mawia Nora Ephron: „Dziecko jest jak granat ręczny wrzucony w małżeństwo”i różnie wpływa na nasze życie, to wierz mi, zaspokojony instynkt macierzyński plus nasza niewzruszona kobieca wiara w to, że mężczyzna to rozum i dobroć, dają fantastyczny fundament dla rodziny. I jeśli masz przy sobie Pana Męża, którego możesz szanować i przy którym chciałabyś się zestarzeć, to niepotrzebny ci botoks. Twój mąż, w imię wspólnych, dobrze przeżytych chwil i ofiarowanych mu dzieci, wybaczy ci niejedną zmarszczkę.

I warto się na to porwać w młodym wieku. Dwudziestki piątki wybierają. Pięćdziesiątki już nie. Są młodsze na rynku. Po pięćdziesiątce wybiera on, i warto o tym pamiętać. A także mieć na uwadze, że wybierając, mężczyzna może sobie pogrymasić. Że kobieta, oprócz tipsów, powinna mieć poglądy. Zamiast charakterku – charakter. I jeśli nawet ma aspiracje zawodowe – powinna, rzecz jasna, umieć piec racuchy…

Autor: Małgorzata Szcześniak

Akcja „Mama, znaczy piękna”

Napisz, jakie piękno w sobie odkryłaś, co jest dla ciebie inspirujące i dodaje ci skrzydeł, a co je podcina? Piszcie o swoich kompleksach, z którymi walczycie, o akceptacji, o tym, za co swojemu ciału jesteście dziś wdzięczne. Uwolnijmy swoją kobiecość i intymność. Bo każda mama jest kobietą, każda jest piękna – jeśli tylko pozwolimy temu pięknu rozkwitnąć. Właśnie dlatego chciałyśmy was zachęcić, do odszukania swojej kobiecości, piękna, seksapilu… tego samego, który cały czas jest w was – tylko czasami skryty głęboko pod warstwą spraw do załatwienia, uśpiony – często kompleksami. Najciekawsze z listów opublikujemy na łamach portalu, a najlepsze z nich nagrodzimy. Nagrody są bardzo kuszące, ufundowane przez Klinikę Kobiet Medifem. Wszystko po  to, byście znów mogły czuć się pewnie, kobieco, bez żadnego „ale”…

Zadanie konkursowe:

Napisz do nas o tym, co ty myślisz i czujesz. Pracę konkursową na temat: Świat kobiecości, seksualności i macierzyństwa moimi oczami. Prześlij na adres: kontakt@ohme.pl w tytule wpisując „Bella mama”.

Wysłanie tekstu jest równoważne ze zgodą na jego publikację oraz kontakt ze strony kliniki w celu odbioru nagrody. Tekst powinien być podpisany imieniem i nazwiskiem. Publikacja pojawi się pod wybranym przez autora pseudonimem bądź inicjałami. Prosimy o dołączenie informacji, jak chcecie zostać podpisani lub wyraźną informację, że chcecie by tekst pojawił się pod waszym imieniem i nazwiskiem.

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me oraz przez Sponsora akcji – Klinikę Kobiet Medifem (na stronie www sponsora www.medifem.pl oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych).
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora i Sponsora konkursu swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Nagrody:

5 x voucher na zabieg HIFU i laseroterapia stref intymnych w Klinice Kobiet Medifem, o wartości 3.500 zł*

03FDA6F8-F77F-4207-A273-3F3BB774E031

1 x voucher na zabieg 0!shot w Klinice Kobiet Medifem, zabieg poprawiający doznania seksualne*

Dla wszystkich uczestniczek  zabawy specjalna oferta:

Konsultacja lekarska z cytologią w cenie 120 zł (regularna cena 250 zł) oraz 10% zniżki na zabieg  HIFU i laseroterapia stref intymnych – do zrealizowania w Klinice Kobiet Medifem.

*Na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) wydanie nagród, o których mowa w ust.1 powyżej, podlega opodatkowaniu zryczałtowanym podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Obowiązek podatkowy ciąży na Laureacie, wygrywającym nagrodę. W celu dopełnienia formalności, należy skontaktować się z organizatorem. Warunkiem wydania nagrody jest uregulowanie zaliczki na podatek dochodowy.

Akcja trwa od 28.09.2017 do 19.10.2017 roku.

Regulamin zabawy jest dostępny tutaj.

 


5 największych mitów na temat siły psychicznej. Czy w któryś z nich wierzysz?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
8 października 2017
Fot. iStock/swissmediavision
Fot. iStock/swissmediavision

„Ona to jest silna psychicznie” – mówimy o koleżance, która potrafi funkcjonować w stresie, w sytuacji, kiedy my już dawno byśmy nie dali sobie rady z napięciem.

„Ona się ciągle śmieje, jest silna” – kwitujemy, gdy widzimy znajomą, która pomimo zawirowań życiowych wygląda, jakby cały czas była szczęśliwa i widziała szklankę do połowy pełną.

Nie podano gotowego i łatwego przepisu na to, jak zbudować swoją siłę psychiczną. Za to krąży wśród nas wiele błędnych przekonań mówiących o tym, czym jest ta moc.

Pięć największych mitów na temat siły psychicznej

Mit pierwszy: Ludzie są albo silni mentalnie, albo słabi

Taki podział nie istnieje. Nie ma ludzi psychicznie słabych, bo każdy z nas ma jakąś siłę i tylko od nas zależy, jak będziemy nad nią pracować, czy zechcemy ją rozwijać i ćwiczyć, co oczywiście (tak jak na siłowni) wymaga niemałego wysiłku.

Tak jak fizycznie ktoś może mieć silniejsze ręce od nóg lub prawą rękę mocniejszą od lewej, tak samo dzieje się w różnych obszarach naszej siły psychicznej. Przykładowo ktoś, kto potrafi kontrolować swoje emocje w większości sytuacji, to jednak nie radzi sobie w relacjach z toksycznymi ludźmi. Zwrócenie uwagi na nasze mocne jak i słabe strony pozwoli nam je rozwijać i poprawić naszą ogólną kondycję psychiczną.

Mit nr drugi: Osoby silne psychicznie myślą pozytywnie

Budowanie mentalnej siły nie oznacza, że należy zacząć spodziewać się wielkich rzeczy, które mają się wydarzyć lub że należy skupiać swoją uwagę tylko na szczęśliwych myślach. W rzeczywistości pozytywne myślenie w nadmiarze może być tak samo szkodliwe, jak myślenie zbyt negatywne. Siła psychiczna polega na uczeniu się myślenia racjonalnego i realistycznego.

Przecież wiemy o tym, że nasze myśli nie zawsze są prawdziwe. Kiedy czujemy się źle, nasze myśli mogą być przesadnie negatywne. Z drugiej strony, gdy jesteśmy bardzo zadowoleni, stajemy się bardziej skłonni do przeceniania siebie i naszych możliwości.

Rozwój siły umysłowej zwiększa naszą zdolność do oceny naszych myśli i tworzenia bardziej realistycznych monologów wewnętrznych.

Mit trzeci: Silni psychicznie nie okazują słabości

Bycie silnym psychicznie nie oznacza, że nie powinieneś płakać na pogrzebach, ani nie wzruszać się nad cudownym noworodkiem tylko dlatego, żeby wydawać się innym twardym. Zamiast tłumić emocje, zwiększajmy naszą świadomość.

Siła psychiczna to podejmowanie ważnych życiowych decyzji, kiedy jesteśmy w stanie kontrolować nasze emocje. Chodzi o to, by nie pozwolić, aby emocje nas  kontrolowały, decydowały za nas. Silni mentalnie ludzie potrafią rozpoznać, kiedy ich uczucia mogą doprowadzić do niezdrowego zachowania i podejmują efektywne działania, by zapanować i regulować swoimi emocjami.

Mit czwarty: Siła psychiczna wyklucza chorobę psychiczną czy zaburzenia

Kiedy mówimy o kimś, że jest okazem zdrowia, to automatycznie wykluczamy, że na coś choruje, że ma jakieś zdrowotne problemy. Podobnie dzieje się w przypadku, gdy myślimy o ludziach silnych psychicznie. Tymczasem każdy z nas ma zdolność budowania siły psychicznej niezależnie od tego, czy cierpi na depresję, ADHD, czy ma jakiś innych problem ze swoim zdrowiem psychicznym.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że te kłopoty mogą powodować dodatkowe trudności w budowaniu siły mentalnej. Osoba z depresją może doświadczać bardziej negatywnych myśli niż inni, ale to nie znaczy, że nie może być psychicznie silna.

Ludzie z chorobą psychiczną nie są psychicznie słabi. W rzeczywistości wielu z nich jest niezwykle silnych. I, podobnie jak wszyscy inni, mają zdolność do tworzenia pozytywnych zmian w ich życiu.

Mit piąty: Siła psychiczna to jedynie współczesna moda

Ktoś może tak twierdzić, bo nigdy wcześniej nie słyszał o tym, że nie tylko nad siłą fizyczną powinniśmy pracować. „To bzdury wymyślone przez współczesnych terapeutów” – usłyszałam. Tymczasem trening siły mentalnej, jak regulować swoje myśli, zarządzać emocjami pojawił się już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

Jeśli chcesz być zdrowym fizycznie, musisz mieć zdrowe nawyki. Podobnie z siłą psychiczną ona też wymaga zdrowych nawyków, jak chociażby praktykowanie wdzięczności, a z drugiej strony należy zrezygnować z tych niezdrowych – jak rezygnacja z porażki.


źródło: Psychology Today

 


Zobacz także

Fot. iStock/Lisa5201

O której godzinie powinno chodzić spać twoje dziecko, by być zdrowe i mieć dobry nastrój

Fot. iStock/SIphotography

Bolą cię różne części ciała? Ból w tych 11 punktach, to objaw zagadkowej fibromialgii

Polska pigułkomania

„Utonęliśmy w magii kolorowych, uzdrowicielskich pigułek”. Polska pigułkomania