W pracy możesz się dorobić nie tylko pieniędzy. Sprawdź, jak uniknąć problemów ze zdrowiem

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
3 lutego 2016
Fot. Pexels / startupstockphotos.com / CC0 Public Domain
 

Ciężka praca popłaca, dzięki niej budujemy prestiż, zarabiamy pieniądze i spełniamy się na polu zawodowym. Niestety praca fizyczna lub zmuszająca do przebywania w jednej pozycji przez wiele godzin, nie wpływa dobrze na funkcjonowanie organizmu. Z początku drobne dolegliwości nie robią na nas wrażenia, lecz w ostatecznym rozrachunku, mogą przerodzić się w uciążliwe problemy zdrowotne.

Na szczęście są sposoby na to, by zaradzić problemom:

Praca przy komputerze?

Musisz zadbać o wzrok. Długie godziny spędzone przed monitorem mogą skutkować zaczerwienieniem spojówek, suchością oczu lub łzawieniem, bólem głowy a nawet pogłębieniem wady wzroku, jeśli nie pracujesz w zaleconych przez okulistę okularach korekcyjnych. Aby temu zapobiec odrywaj często wzrok od ekranu i zatroszcz się o dobre oświetlenie klawiatury, oraz o poprawne ustawienie monitora tak, by nie odbijało się od niego światło. Zadbaj też o to, by odległość między klawiaturą a brzegiem biurka wynosiła 15 cm. Nie trzymaj podczas pisania dłoni w powietrzu, ponieważ z takiego ustawienia mogą wyniknąć kłopoty z zespołem cieśni nadgarstka, którego skutkiem jest ból oraz osłabienie dłoni. Aby temu zapobiec pamiętaj o gimnastyce nadwyrężanych nadgarstków.

Pracujesz długie godziny przy biurku?

Obciążenie kręgosłupa podczas pozycji siedzącej, jest dwa razy większe niż podczas stania. W dodatku gdy się jeszcze garbimy i nie zmieniamy pozycji przez długi czas, to nie może nam służyć. Zanim dojdzie do zwyrodnień, zadbaj o to, by siedzieć prosto, najlepiej na krześle z możliwością regulacji wysokości i kąta podparcia pleców. Szkieletowi dobrze zrobi oderwanie się od biurka raz w ciągu godziny, choćby na przejście do innego pomieszczenia. Mięśnie się rozluźnią i poprawi się przepływ krwi. Zbyt mała ilość ruchu ma negatywny wpływ na perystaltykę jelit. Kłopoty z wypróżnianiem rzutują nie tylko na ociężałość i samopoczucie, ale mogą spowodować powstanie hemoroidów. Ruszaj się jak najwięcej po pracy, spożywaj produkty bogate w błonnik, owoce i warzywa.

Praca zarówno stojąca jak siedząca nie służy nogom

Zakładaj wygodne obuwie i nieuciskające spodnie, zapomnij o skarpetkach z wąską, wrzynającą się gumką.  Nie stój cały czas w miejscu, ruszaj się w miarę możliwości, a siedząc, nie zakładaj nogi na nogę. Takie działania pozwolą zapobiec powstawaniu opuchlizny i żylaków.


5 powodów by pokochać swoje ciało. Na pewno znajdziecie ich więcej

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 lutego 2016
Fot. iStock / ByeByeTokyo
 

Dla równowagi psychicznej nie ma nic ważniejszego niż akceptacja siebie. Ale miłość do swojego ciała nie zawsze przychodzi nam z łatwością. Bywa, że to kwestia czasu, a nawet jakiś konkretnych przeżyć, które zmienią nasze podejście do naszej fizyczności. Nigdy nie jest za późno by odnaleźć w sobie tę mądrość, która pozwoli nam bezwarunkowo pokochać swoje ciało. Warto jej poszukać, warto nad nią pracować: jest co najmniej kilka ważnych powodów by to zrobić.

Pokochaj swoje ciało, bo

1. Dzięki temu osiągniesz więcej

Osoby, które akceptują swój wygląd i są pogodzone z jego ewentualnymi niedoskonałościami, to osoby bardziej pewne siebie, a w konsekwencji lepiej radzące sobie w życiu. Brak kompleksów ułatwia odnoszenie sukcesów, ale także pomaga nam sobie z tym sukcesem później… poradzić. Wiele osób odnosi sukces, ale potem nie potrafi go udźwignąć. Nie wierzą do końca, że na niego zasłużyły.

Wszelki rozwój i zmiany na lepsze nie są możliwe, jeśli nie rozumiesz kim właściwie jesteś. A nie zrozumiesz do końca kim jesteś, jeśli nie akceptujesz się w całości.

2. Zaczniesz się lepiej odżywiać

Jeśli  kochasz swoje ciało, chcesz dla niego jak najlepiej. Zaczynasz więc zastanawiać się nad tym, jakich składników powinnaś mu dostarczać, by, podchodząc do sprawy „technicznie” odwdzięczyło ci się sprawnym działaniem. Dbasz o odpowiednią, zbilansowaną dietę, o codzienną porcję witamin. A dbanie o dietę to już pewien styl życia, który w tym pędzącym na łeb i na szyję, zabieganym świecie, może przynieść ci tylko same korzyści.

3. Nauczysz się odpoczywać

Jesteś uważnym obserwatorem i łatwo wyłapujesz sygnały świadczące o tym, że twoje ciało potrzebuje snu, relaksu, dopieszczenia. A odpowiednia ilość snu to więcej optymizmu, jasne, klarowne myśli i energia pozwalająca ci zmagać się z codziennymi wyzwaniami. No i przede wszystkim gwarancja lepszej formy, odporności na drobne choroby i przeziębienia. Dobre nawyki procentują.

4. Przestaniesz przejmować się opiniami innych ludzi

Bo cóż cię może teraz obchodzić, to co ktoś ma do powiedzenia na temat twoich może i niedoskonałych kształtów? Dla ciebie, wszystko jest tak, jak trzeba. Jeśli masz taką potrzebę, jeśli poczujesz, że może coś trzeba zmienić, popracujesz nad tym. Ale nie zrobisz tego pod wpływem opinii innych. Taka postawa niesamowicie cię umacnia, sprawia, że emanujesz wewnętrzną siłą. Kto cię teraz zatrzyma?

5. Staniesz się wzorem do naśladowania

Dla swojej córki, przyjaciółki, młodszej siostry… W czasach, gdy zewsząd bombardują nas obrazy przedstawiające wyidealizowane i poprawione przez grafików ciała, kobiety bardzo potrzebują takiego pozytywnego wsparcia. Bądź dobrym przykładem, pokaż im, że ze swoim ciałem można czuć się po prostu dobrze bez prób przerabiania go, ulepszania i udawania kogoś, kim się nigdy nie będzie.

Życie wcale nie jest takie skomplikowane. Starajmy je sobie jeszcze bardziej uprościć. Miłość do siebie to również szacunek dla swojego ciała. Tego, które nam przydzielono, a nie tego, które widzimy oczami wyobraźni. Jeśli się z tą myślą zaprzyjaźnimy, wówczas wiele się w naszym życiu zmieni na lepsze.


Co masz zrobić dziś, zrób dziś. Jak wcielić decyzję w życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 lutego 2016
Fot. iStock / kieferpix

Gdyby tak wszystkie nasze decyzje (oczywiście, te dobre!) udało się wcielić w życie… Bylibyśmy bardzo bogaci w doświadczenia i tacy mądrzy. Często jednak droga prowadząca od podjęcia decyzji do działania jest długa i wyboista. A czasem po prostu na decyzjach się kończy i nie idzie za nimi żadne działanie. Jak doprowadzać swoje decyzje do realizacji? Oto kilka rad dla „opornych”.

1. Co masz zrobić dziś zrób… dziś

Przekładanie to prawdziwa zmora. Na za chwilę, na jutro, na za tydzień, na wieczność… Podjęłaś decyzję – zacznij działać. Jeśli to skomplikowana, delikatna kwestia, działaj krok po kroku, rozważnie, ale zawsze tak, by czuć, że sprawa postępuje. Jeśli coś błahego, nie bagatelizuj. Ciekawe, takich niezrealizowanych „błahostek” zawsze mamy w życiu najwięcej.

2. Zapisuj

Niech żółte karteczki albo twój kalendarz „bezlitośnie” przypominają ci o tym, na co się zdecydowałaś i gryzą twoje sumienie. Najlepiej jakimś kolorowym wkładem, niech się rzuca w oczy! Dobrze jest też powiedzieć kilku znajomym. Kiedy zaczną dopytywać „czy już” udało ci się zrealizować to co sobie zamierzyłaś, a Tobie przestanie wystarczać wymówek, w końcu staniesz przed koniecznością podjęcia jakiejś aktywności. Uczucie „jest mi głupio” bywa szalenie motywujące :).

3. Zaplanuj

Jeśli tego potrzebujesz, rozłóż to „na czynniki pierwsze”. Starannie przemyśl wszystkie kroki związane z twoją decyzją. Rozłóż je w czasie i „rozliczaj się” sama przed sobą z ich realizacji. Monitorując postępy będziesz bardziej zmotywowana do działania: szybko zechcesz „mieć to już z głowy” i z ulgą odhaczyć, jako jeszcze jedno wykonane zadanie.

4. Wyobrażaj sobie

Myśl o efekcie końcowym! Z reguły, tuż po podjęciu decyzji koncentrujemy się na uczuciach jakie będą towarzyszyć realizacji naszego planu. W wyobraźni widzimy siebie dumne, zadowolone i szczęśliwe… I czujemy się tak dobrze, że sama myśl i to wyobrażanie sobie zaczyna nam wystarczać… Rozleniwiamy się. Powinnyśmy sobie wyobrażać efekt końcowy realizacji naszej decyzji: konkretną rzecz, do jakiej chcemy doprowadzić, a nie łechtać na wyrost swoje ego :). Podjęłaś decyzję o zmianie pracy: wyobraź sobie tę zmianę: siebie w nowym miejscu, z nowymi obowiązkami, wszystkie wiążące się z nią konsekwencje w twoim życiu. Ale nie odrywaj się zbytnio od rzeczywistości.

5. Nie wycofuj się

Oczywiście, tylko krowa nie zmienia zdania. Ale jeśli podjęta prze ciebie decyzja była przemyślana i z całą pewnością korzystna, po prostu się jej trzymaj. Zrób sobie z tego życiową zasadę. Prawdopodobnie zawsze znajdzie się w twoim otoczeniu choć jedna osoba, która roztoczy przed tobą całą panoramę wątpliwości. Bądź odporna. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, ale ty już przecież wybrałaś i powinnaś być pewna swego.

6. Nagradzaj się

No, nie od razu… Dopiero wtedy, kiedy zrealizujesz podjętą decyzję. Będziesz miała jeszcze jeden powód, by wszystko doprowadzić do końca. No i realizacja planów będzie ci się już zawsze miło kojarzyć.

Jeśli wiele twoich planów wciąż czeka na realizację, przeanalizuj te 6 wymiennych powyżej punktów. A następnie odpowiedz sobie na pytanie, czy w twym życiu nie brak pewnego innego, niezbędnego elementu: wiary w to, że się uda. Gdy jej nie ma, nie pomogą żadne strategie.


Zobacz także

Jak medytować, żeby w 5 minut pozbyć się uczucia niepokoju. Kilka wskazówek

Dla mnie najgorsza nie jest śmierć, tylko to, co długo przed nią. Trudna ta miłość, przyjmując ją, obierasz komuś szansę na zwyczajne życie

czekolada

Czekolada, najsmaczniejsze lekarstwo dla serca i mózgu. Sięgaj po nią codziennie