Turysto, sprawdź czy wykąpiesz się w Bałtyku! Sanepid zamknął już 20 kąpielisk nad Bałtykiem ze względu na zakwit sinic

Redakcja
Redakcja
22 lipca 2018
Fot. iStock
 

Sanepid zamknął już 20 kąpielisk nad Bałtykiem ze względu na zakwit sinic. Niedostępne dla plażowiczów są kąpieliska w Dębkach, Karwieńskich Błotach Drugich, Karwii (wejście nr 43 i 45), Ostrowie, Jastrzębiej Górze (wejście nr 22, 23, 25), Chłapowie (wejście nr 12 i 13), Władysławowie (wejście nr 3, 4, 6, 9, 10), Chałupach (wejście nr 22) oraz Jastarni (“Ogrodowa”, “ Nadmorska – Plażowa, “Zdrojowa”, “Leśna”). Kąpiel w wodzie, w której występują sinice, może powodować podrażnienia skóry oraz dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Powszechne problemy wywoływane przez sinice to wysypka na skórze, swędzenie i łzawienie oczu, wymioty, biegunka, gorączka, bóle mięśni i stawów.

Zagrożenie dla środowiska

Eutrofizacja (przeżyźnienie wód związkami azotu i fosforu) i utrzymywanie się wysokiej temperatury wody przyczyniają się do powstawania zakwitów sinic i glonów. Masowe zakwity tych organizmów powodują zmętnienie wody i ograniczają jej przejrzystość, woda w Bałtyku staje się mętna i zaczyna przypominać zieloną zupę. Gdy kończy się zakwit martwe glony i sinice obumierają i opadają na dno morza, gdzie gromadzi się martwa materia. Zgromadzona na dnie martwa materia rozkładana jest przez bakterie tlenowe. W tym procesie intensywnie zużywany jest tlen, którego po pewnym czasie zaczyna brakować żyjącym tam organizmom. Gdy brakuje tlenu rozkład kontynuowany jest przez bakterie beztlenowe, które uwalniają do środowiska szkodliwy dla organizmów siarkowodór. W ten sposób powstają martwe strefy – obszary o obniżonej ilości tlenu lub całkowite pustynie tlenowe, w których zamiera  życie. Powierzchnia martwych stref w Bałtyku wzrosła 10-krotnie w ciągu 115 lat i zajmuje około 14% powierzchni dna morza.

wwf_infografika

Przyczyny zagrożeń

Opisany powyżej proces eutrofizacji wód stanowi największe wyzwanie środowiskowe dla Morza Bałtyckiego. Zakwit glonów i sinic zależy od stężenia biogenów w wodzie, tj. składników organicznych (związków azotu i fosforu). Szacuje się, że 80% azotanów i fosforanów trafia do Bałtyku z lądu, pozostałe 20% pochodzi z depozycji atmosferycznej. Od kilkudziesięciu lat w krajach nadbałtyckich intensywnie rozwija się rolnictwo. By zwiększyć plony, do uprawy roślin często stosowane są nawozy, zarówno sztuczne jak i naturalne zawierające związki azotu i fosforu. Niewykorzystane przez rośliny nadwyżki nawozów oraz niezabezpieczone odchody zwierząt razem z deszczem spływają do wód gruntowych i rzek. W ten sposób substancje takie jak azotany i fosforany niesione przez rzeki trafiają do morza. Według Komisji Helsińskiej może być to około 50% biogenów pochodzenia lądowego. Innym źródłem biogenów są źle oczyszczone ścieki przemysłowe i komunalne.

tab_eutrofizacja

Potrzeba zmian

Najważniejszym działaniem chroniącym stan wód Bałtyku jest ograniczenie ilości dopływu biogenów do wód. Mając na uwadze, że głównym źródłem spływających biogenów jest rolnictwo, należy podjąć działania właśnie w tym obszarze. Fundacja WWF Polska od lat zaangażowana jest w promocję rolnictwa przyjaznego środowisku morskiemu, w tym działań ograniczających spływy biogenów m.in. za sprawą organizowanego konkursu na Rolnika Roku regionu Morza Bałtyckiego. Celem konkursu jest zebranie i pokazanie najlepszych, przyjaznych Morzu Bałtyckiemu praktyk rolniczych (np. stosowanie stref buforowych, utrzymywania śródpolnych oczek wodnych czy precyzyjne dobieranie dawek nawozowych) oraz wyróżnienie rolników, które prowadzą swoją działalność z poszanowaniem dla środowiska i Bałtyku. Fundacja WWF jest przekonana, że zamiast modelu rolnictwa intensywnego należy zapewnić wsparcie rolnictwu zrównoważonemu, które umożliwia produkcję wysokojakościowej żywności, sprzyja powstawaniu dobrze prosperujących społeczności wiejskich oraz zabezpiecza i chroni środowisko. Aktualna polityka rolna wspiera rolnictwo intensywne, wzmożoną presję na przyrodę i nadmiernie wykorzystanie zasobów naturalnych, dlatego tak ważna jest reforma Wspólnej Polityki Rolnej w perspektywie 2021-2027, która w swoich zapisach spełniałaby wymagania społeczne i środowiskowe.

Turysto, zanim zaplanujesz wypoczynek nad polskim morzem, sprawdź stan jakości wód Bałtyku. Pamiętaj, że sinice są toksyczne i mogą stanowić zagrożenie dla twojego zdrowia!

Więcej informacji nt. zjawiska eutrofizacji można znaleźć tutaj: https://www.wwf.pl/srodowisko/morza-i-oceany/eutrofizacja

Stanowisko polskich organizacji ekologicznych i społecznych na temat Wspólnej Polityki Rolnej po 2020 r. dostępne jest tutaj:

https://www.wwf.pl/sites/default/files/2017-11/stanowisko.pdf


 

Źródło: infowire.pl


Pielęgnacja posłoneczna – odżywianie i nawilżanie skóry opalonej

Redakcja
Redakcja
23 lipca 2018
opalanie
Fot. iStock / RossHelen
 

Lato jest idealnym czasem, kiedy możemy skorzystać z uroków słonecznych dni, oraz opalić się choć odrobinę. Słoneczny dotyk sam w sobie nie jest zły. To fantastyczna możliwość relaksu na świeżym powietrzu, nadania skórze zdrowszego kolorytu, a także usprawnienie syntezy witaminy D, na której niedobór cierpi przez większość roku wielu Polaków.

Ale nie można mówić jedynie o pozytywach płynących z umiarkowanych kąpieli słonecznych. Każda z nas słyszała o zagrożeniach płynących z nadmiernego opalania, które może skutkować wieloma nieprzyjemnymi konsekwencjami – poparzeniami słonecznymi, nadmiernym wysuszeniem skóry, jej przedwczesnym starzeniem, pojawieniem się przebarwień, poszerzonych naczynek krwionośnych. Z kolei zaczerwienienie i nieprzyjemne pieczenie,jest efektem powstania stanu zapalnego w tkankach, uszkodzenia DNA jak i RNA skóry. To z kolei zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory skóry, w tym czerniaka.

Zamiast czekać na kłopoty, zapobiegaj ich wystąpieniu 

Jest kilka podstawowych zasad, które należy przestrzegać, by opalanie nie stało się przyczyną zdrowotnych i kosmetycznych problemach:

  • Opalaj się przed godziną 11 oraz po godzinie 15.
  • Zawsze korzystaj z kosmetyków z filtrem.
  • Korzystaj z kapelusza oraz okularów z filtrem.
  • Chroń znamiona przed opaleniem.
  • Jedz warzywa i owoce z beta-karotenem, który chroni słońce i przedłuża opaleniznę.

Pielęgnacja posłoneczna to obowiązek dla zachowania pięknej i zdrowej skóry

Pielęgnacja całego ciała po opalaniu jest tak samo konieczna, jak stosowanie odpowiednich kosmetyków przed opalaniem. Należy odpowiednio nawilżyć oraz odżywić skórę, by przyspieszyć regenerację i dodaj jędrności po kąpieli słonecznej.

Warto pamiętać o 4 krokach w pielęgnacji, które sprawdzą się idealnie po opalaniu:

1. Prysznic

To podstawa oczyszczenia i wstępnego nawilżenia skóry. Chłodny strumień wody przyniesie ochłodę i ulgę ciału, jeśli słońce przypiekło zbyt mocno. Dzięki niemu ze skóry pozbędziesz się również potu, resztki kosmetyków oraz zanieczyszczeń, które pojawiają się po kilku godzinach nawet nieruchomego plażowania.

2. Nawilżajacy, kojący balsam 

Dzięki pozostawieniu na skórze delikatnej warstwy odżywczego, lekkiego balsamu do ciała, złagodzisz negatywne skutki działania promieni słonecznych. Balsam ukoi podrażnienia i zapobiegnie jej nadmiernemu złuszczeniu, pomoże zachować jej elastyczność i sprężystość. Pomoże również wydłużyć trwałość opalenizny. Pamiętaj, żeby nie nakładać zbyt dużej ilości kosmetyku, ponieważ niewchłonięty nadmiar może zabrudzić ubranie lub pościel, a poza tym, skóra przyswaja jedynie określoną ilość składników. Koniecznie nałóż ponownie kosmetyk na noc, wtedy skóra lepiej się regeneruje.

3. Maseczka na twarz 

Skóra twarzy jest delikatna i szybciej widać na niej działanie promieni słonecznych, więc wymaga ona szczególnej troski o nawilżenie.

4. Nawilżaj ciało od wewnątrz

Samo nakładanie na twarz i ciało kosmetyków nawilżających, nie zaspokoi wszystkich potrzeb przesuszonej skóry. Intensywne nawilżanie ma miejsce w głębokich warstwach skóry, do których musisz dostarczyć wodę od wewnątrz, czyli wypijać od 1,5 do 2 litrów wody. Jedz również owoce i warzywa, które zawierają duże ilości wody, takie jak np. arbuz, melon, jabłko, ananas, pomidory, kalafior, ogórek, cukinia i wiele innych.

Podjęcie tych działań z wykorzystaniem wysokiej klasy, jak najbardziej naturalnych kosmetyków, poprawi stan skóry po opalaniu, oraz pozwoli cieszyć się jej zdrowiem i opalenizna długi czas.

 


Jak dobrać właściwy rower? Poradnik krok po kroku

Redakcja
Redakcja
22 lipca 2018
Fot. iStock / Petar Chernaev
Następny

Zakup roweru to zadanie, które warto dobrze przemyśleć. W końcu kupiony pojazd na dwóch kołach docelowo powinien służyć nam nawet długie lata. Jaki typ roweru wybrać? Ile pieniędzy przeznaczyć na ten cel? Co jest kluczowe przy doborze roweru i w jakie akcesoria należy zainwestować?

W poniższym poradniku przedstawiamy krok po kroku jak wybrać rower „szyty na miarę”.

Krok 1: Zdecyduj jaki typ roweru wybrać

W tym momencie musimy odpowiedzieć sobie na pytanie: czego oczekujemy od roweru i w jaki sposób będziemy go użytkować? Jeżeli jednoślad ma służyć nam wyłącznie jako środek transportu w mieście: do pracy, na zakupy czy spontaniczne przejażdżki, to najlepszym rozwiązaniem jest rower miejski lub miejski elektryczny np. eLille Le Grand. Jeśli jednak często wyprawiamy się za miasto, jeździmy np. po lesie czy na dalsze terenowe eskapady to wówczas przyda nam się rower crossowy lub turystyczny (trekkingowy). Dla miłośników kolarstwa szosowego idealnym rozwiązaniem będzie rower szosowy – który jednak nie sprawdzi się na leśnych dróżkach a nawet miejskich chodnikach. Miłośnikom jazdy po wzniesieniach warto polecić rower górski, który generalnie jest pojazdem dość uniwersalnym, radzącym sobie w różnych sytuacjach np. w lesie, wśród korzeni, sypkiego piachu i błota, aczkolwiek gorzej już z miejskimi ścieżkami. Warto zapoznać się ze specyfiką każdego rodzaju roweru i po analizie wszystkich plusów i minusów – wybrać ten najlepiej dostosowany do naszych potrzeb.

Krok 2: Przemyśl ile wydać na rower

Określenie budżetu jaki możemy przeznaczyć na zakup roweru jest ogromnie ważne. Tym bardziej, że rowery można zakupić już od 200 zł w hipermarkecie, aż do kwoty rzędu 24 tys. zł za rower górski tej samej klasy na którym jeździ np. Maja Włoszczowska. Przedział cenowy potrafi zwalić z nóg, dlatego ważne żebyśmy wiedzieli, czego szukamy. Rower w cenie używanego samochodu może zakupić wielki pasjonat kolarstwa, który traktuje jazdę na rowerze niemal zawodowo, zwykłemu miejskiemu rowerzyście taki pojazd nie jest potrzebny. Z kolei zakup najtańszego roweru z gazetki w hipermarkecie jest złym pomysłem – po pierwsze, jego jakość pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Po drugie, w przypadku usterki naprawa może przekroczyć wartość samego roweru. Po trzecie, jeśli myślimy o pojeździe, który będzie nam służył przez lata, to marketowe promocje za 200 zł powinniśmy omijać z daleka. Funkcjonalne rowery miejskie, trekkingowe czy górskie znajdziemy w przedziale cenowym 1000-2000 zł, które mogą nam służyć wiele lat. Dobrym pomysłem może być zakup pojazdu pod koniec sezonu rowerowego, gdy sklepy oferują liczne zniżki i promocje.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

Pomyśl o zdrowiu intymnym. Działaj zanim pojawią się kłopoty!

Jak uwolnić się od cukru? Odstaw rafinowany cukier, a wyjdzie ci to na zdrowie

MIŁOŚĆ to…