6 typów kształtu brzucha. Sprawdź, o czym może świadczyć twój brzuch

Redakcja
Redakcja
10 maja 2017
Fot. iStock / Kazzakova
Następny

Kobiecy brzuch to temat wielu rozmów i marzeń o schudnięciu. Natura nie jest dla nas łaskawa, szczególnie gdy za nami jest niejedna ciąża. Trudno cały czas mieć płaski brzuch niczym za nastoletnich czasów, bez wysiłku na siłowni i sensownej diety. Nie da się ukryć, że raz złapany tłuszczyk na brzuchu, szybko przekształca się w znienawidzoną oponkę i wyjątkowo trudno się go pozbyć. 

Zerknij na swój brzuch (bądź uczciwa i nie wciągaj powietrza!), aby stwierdzić, jaki ma faktyczny kształt. To właśnie jego wygląd może o tobie dużo powiedzieć. Jesteś ciekawa, o czym świadczy kształt twojego brzucha i jak możesz na niego wpłynąć?


źródło: www.dailymail.co.uk

Drogi Były, dziękuję ci za to, że wiem, jak nie chce żyć. Za co możemy być wdzięczne swoim eks?

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
10 maja 2017
Fot. iStock / teksomolika
Fot. iStock / teksomolika

Nie udało się wam. A miało być tak pięknie… Miłość do grobowej deski, może biała suknia? To nie był toksyczny związek – po prostu w pewnym momencie poczuliście, że coś się wypaliło i już wam nie jest tak dobrze. Podjęliście decyzję o rozstaniu. Bo po co być ze sobą wiedząc, że to nie jest to?

Idealne zakończenie. Już nie jesteście razem, jednak nie czujesz do niego żalu. Myślisz, że to na pewno nie o tobie, bo nienawidzisz gada? Ej, przecież wiele zostało w twoim życiu po nim. I to nie są tylko wspomienia. Ot, chociażby nauczył cię siły. Z czasem, kiedy opadną już emocje, rozumiemy, że nie tylko partner był tym złym. Kiedy sobie to uświadomimy, możemy poczuć wdzięczność. Wyzwalającą wdzięczność. Przecież kiedyś było między wami dobrze, prawda? A nawet lepiej niż dobrze, wręcz idealnie. Z perspektywy czasu widzisz, że dał ci wiele i wiele po nim zostało w twoim życiu. Za co możesz być mu wdzięczna?

Bo odkrył w tobie kobietę

Wiele z nas ma problem ze swoją kobiecością. Czujemy się mało atrakcyjne, o naszych kompleksach możemy gadać godzinami. Spotkanie odpowiedniego mężczyzny może być początkiem zmiany. Z szarej myszki możemy stać się pewnymi siebie kobietami. Takim przykładem jest 27-letnia Marta. – Nasz związek był ciągłym odkrywaniem – opowiada o byłym. – Odkrywaniem świata, odkrywaniem drugiego człowieka. I odkrywaniem kobiecości. Zanim go poznałam, czułam się gruba i mało atrakcyjna. Kiedy poprosił mnie o numer, nie wierzyłam, że się do mnie odezwie. A jednak. Podczas trwania naszego związku ciągle prawił mi komplementy, kupował seksowną bieliznę i chwalił każdy centymetr mojego ciała. Dzięki niemu poczułam się piękna i pożądana. I choć nie jesteśmy już razem, to dalej czuję się atrakcyjna i nie straciłam tej pewności siebie, którą wspólnie zbudowaliśmy – dodaje. – Jestem mu wdzięczna za to, że się pojawił w moim życiu. Jest wspaniałym człowiekiem, który pomógł mi wyjść z kompleksów i stworzył ze mnie kobietę. Dziwnie tak mówić o byłym, co nie?

Bo ty przy nim odkryłaś, że świat jest piękny i ciekawy

Urzekła cię w nim jego pasja i chęć zwiedzania świata. Wspólnie odwiedziliście kilka miejsc, których widoki zapierały dech w piersiach. Pokazał ci nowe kultury i zwyczaje innych ludzi. Zrozumiałaś, że życie to nie tylko praca i dom, lecz toczy się ono także w wysokich górach i na, wydawałoby się, opuszczonych plażach. Okej, nie jesteście już razem, ale ty planując wakacje już wiesz, że nie musisz odwiedzić luksusowego hotelu i wydawać na to majątku. Z waszego związku została ci lista stron internetowych, na których możesz kupić tanią wycieczkę na Bali. Dzięki niemu odkryłaś też, że urlop to niekoniecznie leżenie plackiem na plaży i picie drinków z palemką. Pamiętasz, jak pożyczyliście skutery i zwiedziliście Maltę? Być może wtedy poczułaś, że tak właśnie chcesz wypoczywać – w ruchu, jeżdżąc na rowerze i pływając na desce. Miłość do niego się skończyła, ale miłość do podróżowania w tobie pozostała. I za to możesz być mu cholernie wdzięczna.

Bo pokazał, jak zachowuje się facet, który kocha

Nawet jeśli to było tylko na początku waszego związku. Przy nim czułaś się ważna. Wiedziałaś, że możesz na nim polegać i on zawsze stanie po twojej stronie. W trudnych chwilach mogłaś wypłakać się w jego ramię i zawsze wiedział, kiedy podać ci herbatę. – Mój eks zawsze stawiał mnie na pierwszym miejscu. Przy nim czułam się najważniejsza. Dbał o mnie jak nikt nigdy wcześniej. Potrafił odłożyć swoje obowiązki żeby mi pomóc – pisze 29-letnia Kasia. – Dzięki niemu zrozumiałam, że mężczyzna powinien dbać o swoją kobietę i nie chodzi o wielkie czyny, ale o drobne gesty. Dziś zwracam uwagę na to, czy facet potrafi się o mnie zatroszczyć. Jeśli tego nie robi, to sygnał, że mu nie zależy na mnie. I kończę znajomość, bo wiem, że jeszcze spotkam mężczyznę, przy którym będę znowu czuć się jak księżniczka.

Bo zrozumiałaś kim jesteś i czego potrzebujesz

Nie wyszło wam. Myślałaś, że będzie inaczej. Na początku wydawał się ideałem. Ale szybko przestał nim być. Wtedy zrozumiałaś, że jest on tylko twoją lekcją męskości, po której doskonale wiesz, jaki twój facet ma nie być. – Na początku uwielbiałam to, że były najchętniej spędza czas w domu – opowiada 27 – letnia Karolina. – W weekendy nie wychodziliśmy z łóżka, był cudowny seks, seriale i jedzenie. Po pół roku to mnie zmęczyło. Chciałam wychodzić. Ale on nie. Okazało się, że jest domatorem, a mnie ciągnie do ludzi. Dziś już wiem, że potrzebuję faceta, który też lubi być w biegu, wśród przyjaciół. Gdy w potencjalnym kandydacie na narzeczonego widzę cechy mojego byłego, mówię „nie zasługuję na ciebie”. I kasuję jego numer telefonu z telefonu i pamięci.

Bo poznałaś seks, którego pragniesz, albo którego nigdy już więcej nie chcesz

Na wspomnienie waszego seksu znowu przechodzą cię dreszcze podniecenia? Bądź wręcz przeciwnie – wzdrygasz się i chcesz o tym zapomnieć. Nieważne, czy był to najlepszy seks w twoim życiu, czy najgorszy. Twój były pokazał ci, czego chcesz lub czego nigdy więcej nie chcesz. Nauczył cię dotyku, który sprawia ci przyjemność bądź dzięki niemu wiesz, że akurat tak nie lubisz być dotykana. Jedno jest pewne – nauczyłaś się siebie. Może poznałaś także, że spontaniczne akcje w przymierzalni zapewniają ci prawdziwy orgazm? I chcesz ich więcej (z innym facetem oczywiście).

Bo nauczył cię tolerancji

Związek to nie tylko dwoje ludzi. To także jego matka, twoja matka, jego kumple i twoja przyjaciółka. I wiele innych osób. Starałaś się tolerować ich i ich nawyki np. wypad na piwo co dwa tygodnie i znikanie na trzy dni, bo jego przyjaciel kupił najnowszą Fifę. Musiałaś także tolerować jego dziwactwa, których nigdy nie mogłaś zrozumieć. A już najbardziej cierpiałaś podczas spotkań z jego rodziną. Przy zastawionym stole i po którymśtam kieliszku rozkręcał się jego podstarzały wujek, który głosił poglądy sprzeczne z twoimi. A ty siedziałaś cicho. – Zawsze, gdy myślę, że jestem furiatką przypominam sobie mojego byłego i jego rodzinę – opowiada Magda, 30 lat. – Święta u nich. Kilka godzin dyskusji, jacy Żydzi są źli i, że wszystko to wina Tuska. Uff, kiedyś bym zabiła za ten brak tolerancji, przy nich siedziałam grzecznie i mówiłam: „Ludzie są przecież różni”. Tak, to była prawdziwa lekcja tolerancji.

Bo pokazał ci czym jest rozstanie

Nieważne, jaki był powód. I kto porzucił. Nawet jeśli była to twoja decyzja, przeszłaś wspaniałą lekcję życia. Sposób, w jaki się rozstajemy, wiele o nas mówi i o naszym stosunku do drugiego człowieka, wspomnień i wspólnie spędzonych chwil. Byliście dla siebie ważni, choć może podczas rozstania już o tym zapomnieliście. Rozstanie to trudna sytuacja, w której możemy kogoś mocno zranić. Jednak pokazuje, czy potrafimy się żegnać i stawiać czoła sytuacji, czy uciekamy. Analizując wasze rozstanie już wiesz, czego więcej nie mówić, lub właśnie co powinnaś powiedzieć (a tego nie powiedziałaś). Czego się wtedy nauczyłaś? Co czułaś? Myślałaś, że tego nie przeżyjesz. Ale przeżyłaś, prawda?

 

Przeżyłaś, a twoje życie po nim jest bogatsze. Dzięki niemu lepiej znasz siebie. I fajnie by było, gdybyś wiedziała, czego chcesz, a czego nie chcesz od związku i kolejnego faceta. Być może dzięki niemu wiesz, jakiego faceta na pewno nie chcesz. A to już jest bardzo dużo.

I za to ci dziękuję, Drogi Były!


„Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo”. Książka DLA SYRII

Redakcja
Redakcja
10 maja 2017
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

10 maja br. nakładem wydawnictwa BAJKA ukazała się książka Grzegorza Gortata „Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo” − powieść dla dzieci, którą powinien przeczytać każdy dorosły. Dochód ze sprzedaży tej książki wydawnictwo BAJKA przekaże Polskiej Akcji Humanitarnej na pomoc w Syrii.

Od ponad sześciu lat media prawie codziennie mówią o wojnie w Syrii, rzadko jednak oddają głos dzieciom. Dzięki książce Grzegorza Gortata możemy posłuchać głosu z samego centrum konfliktu − głosu ośmioletniej Jasminy z Aleppo. Głosu zmęczonego wojną, która trwa już siódmy rok. Zdziwionego tą „niebezpieczną zabawą dorosłych”, która dosięga dzieci. A przecież dzieci powinny bawić się na prawdziwych placach zabaw, a nie w gruzach i grać w piłkę nie o kulach. Głosu przedwcześnie dojrzałego, bo w czasie wojny dorasta się szybciej. Wsłuchajmy się w opowieść dziewczynki i wyobraźmy sobie, jak trudno jest żyć w oblężonym mieście, w ruinach, bez światła, wody, radia i telewizji, gdy podczas zabawy w chowanego, nie wolno odchodzić od domu dalej niż na odległość stu kroków.

Ponad połowa z 13,5 miliona potrzebujących pomocy humanitarnej w Syrii to dzieci i młodzież (wg danych ONZ). Większość z nich nie zna innej rzeczywistości niż wojenna. „Kiedy wybucha bomba, mówimy maluchom, że gdzieś spadł duży kamień albo że pękła opona − opowiada syryjski pracownik PAH. − Starsze dzieci są wciągnięte w ten spisek, bo przed nimi nie da się już nic ukryć. Kiedy nadlatuje samolot, potrafią bezbłędnie rozpoznać, czy jest rosyjski, czy rządowy, wiedzą, jak daleko wybuchła bomba”. To właśnie takie dzieci są bohaterami książki Grzegorza Gortata. Jasmina, Tarik, Nabil, ich rodzice i przyjaciele. Pamiętajmy o nich.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

PAH od 2013 roku prowadzi w Syrii stałą misję i codziennie pomaga potrzebującym bezpośrednio w ogarniętym wojną kraju. W bieżącym roku organizacja dociera z pomocą do ponad 300 tys. mieszkańców Syrii, zapewniając im wodę pitną, żywność i godziwe warunki sanitarno-higieniczne. W grudniu 2016 roku opieką zostały objęte także rodziny, które wydostały się z Aleppo. Dochód ze sprzedaży książki wesprze te działania.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wydawnictwo BAJKA i Polska Akcja Humanitarna zapraszają na prezentację projektu charytatywnego „Książka DLA SYRII” w dniu 10 maja 2017 roku o godzinie 17.00 do Multimedialnej Biblioteki dla Dzieci i Młodzieży nr XXXI przy ul. Tynieckiej 40A w Warszawie. Spotkanie z Autorem książki i Dominiką Arseniuk z Polskiej Akcji Humanitarnej poprowadzi Tomasz Raczek, fragmenty książki przeczyta Karolina Gruszka.

Jak można pomóc:

Kupując książkę „Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo”

Wpłacając darowiznę online na stronie PAH www.pah.org.pl/wspieraj-nas na cel SOS Syria

 


Zobacz także

Zadbaj o zdrowy, silny głos

Zadbaj o kuszący głos, czyli lista 5 rzeczy, które ci szkodzą

Fot. iStock / Rostislav_Sedlacek

Jak uwolnić się od cukru? Odstaw rafinowany cukier, a wyjdzie ci to na zdrowie

Fot.  Screen z Youtube  /

Brzuszki z nogami w górze