Skończyłaś 40 lat? Pamiętaj o koniecznych badaniach profilaktycznych

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 marca 2016
Fot. Pixabay / DarkoStojanovic / CC0 Public Domain
 

Badaniom profilaktycznym powinny poddawać się regularnie kobiety od ukończenia 20 roku życia. Oczywiście, wraz ze zmianą wieku kobiety, zmienia się również zakres i częstotliwość badań. Po wejściu w czwartą dekadę życia, w życiu kobiet rozpoczyna się czas istotnych zmian hormonalnych, które maja wpływ na zdrowie i funkcjonowanie organizmu. Z tego powodu każda z nas powinna pamiętać o konieczności wykonania poniższych badań:

Badania z krwi. Morfologia pozwalająca zdiagnozować różne stany zapalne organizmu, to obowiązek. Poza nią należy wykonać również badanie stężenia hormonów: estriadolu regulującego cykl miesiączkowy, oraz hormonów tarczycowych TSH i FSH, ponieważ w tym wieku często pojawiają się kłopoty właśnie z tarczycą. Sprawdź również poziom magnezu, fosforu i wapnia, których niedobory prowadzą do osteoporozy, oraz zaburzenia pracy układu krwionośnego.

Badanie moczu. Pozwoli wykryć stany zapalne i pewne nieprawidłowości układu moczowego, które mogą wymagać pogłębionej diagnostyki. Jeśli jesteś zdrowa, wystarczy o nim pamiętać raz na dwa lata.

Glukoza. Sprawdzaj jej poziom co dwa lata, a jeśli cierpisz na otyłość, lub cukrzycę w rodzinie, badanie wykonaj dwa razy do roku, lub zgodnie z zaleceniem lekarza. Z wiekiem maleje tempo przemiany materii, przybywają kilogramy a wraz z nimi rośnie ryzyko zachorowania na cukrzycę.

Lipidogram. Pozwoli on określić poziom cholesterolu HDL i LDL oraz trójglicerydów, więc warto wykonać go raz na dwa lata. Jeśli zachodzi ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową, wykonuj badanie częściej.

Ciśnienie krwi. Należy je mierzyć przynajmniej raz do roku, a przy nadciśnieniu które może pojawić się wraz z wiekiem, kontroluj je częściej. Niekontrolowane nadciśnienie obciąża serce, które nie jest już tak wydajne jak przed dekadą.

USG jamy brzusznej. Profilaktycznie raz na pięć lat wykonuj to badanie, by sprawdzić faktyczny stan wątroby, dróg żółciowych oraz innych organów wewnętrznych.

RTG klatki piersiowej. Wystarczy wykonać je raz na pięć lat, a jeśli palisz papierosy, raz na dwa-trzy lata. Dzięki RTG wzrosną szanse uchwycenia chorób płuc w ich wczesnym stadium.

Cytologia. Badanie powtarza się nie rzadziej, niż co 3 lata. Ale tak naprawdę warto wykonywać ją co roku podczas wizyty u ginekologa – rak szyjki macicy dotyka kobiet w różnym wieku, a badanie jest całkowicie nieinwazyjne. Przy okazji zrób też test na obecność wirusa brodawczaka ludzkiego HVP, który ma związek z rakiem szyjki macicy.

USG przezpochwowe. Powtarzane co dwa lata pozwoli wykryć wczesne zmiany w obrębie macicy, począwszy od mięśniaków i polipów, skończywszy na najwcześniejszym stadium nowotworu jajnika.

Badanie piersi. Samokontrolę piersi wykonuj co miesiąc, co roku pamiętaj badaniu USG piersi, a po ukończeniu 45 roku życia, skonsultuj z lekarzem możliwość wykonania mammografii, w której lepiej będą widoczne niepokojące zmiany w strukturze tkanek piersi.

Badanie okulistyczne. Po 40 roku życia następuje większe ryzyko osłabienia wzroku i pogorszenia widzenia, a także występowania wielu chorób, takich jak na przykład jaskra. Badanie oczu – o ile nie ma wady wzroku wymagającej stałej obserwacji i korekty- należy wykonywać co dwa lata. Warto poprosić raz na pięć lat o zbadanie ciśnienia wewnątrzgałkowego, pozwalającego na wykrycie jaskry, która zanim da objawy rozwija się nawet kilkanaście lat.

linia 5x

Przeczytaj również:

Skończyłaś 20 lat? Sprawdź, jakie badania powinnaś wykonywać

Skończyłaś 30 lat? Sprawdź, jakie badania powinnaś wykonywać


Dlaczego ludzie tkwią latami w niszczących związkach? Przeczytaj, zanim ocenisz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 marca 2016
Dlaczego ludzie tkwią latami w niszczących związkach? Przeczytaj, zanim ocenisz
Fot. iStock / swissmediavision
 

Dlaczego ona to sobie robi? Dlaczego on nie potrafi tego przerwać? Często zdarza ci się zastanawiać nad tym dlaczego twój znajomi lub bliscy tkwią w niszczących relacjach, nie decydując się na zmiany? – Ja bym tak nie mogła – stwierdzasz lekko. Zanim ocenisz, zatrzymaj się, zastanów czy na pewno masz do tego prawo. Ludzie pozostają w złych, nieszczęśliwych związkach latami. Męczą się w sieci wzajemnych emocjonalnych i materialnych powiązań, o których być może nie masz pojęcia i nigdy ich nie zrozumiesz, bo po prostu nie byłeś w podobnej sytuacji.

„Dlaczego boję się odejść?”. Dlaczego ludzie tkwią latami w niszczących związkach?

To, co ich ogranicza i blokuje ma głębokie podłoże. Myśląc o rozstaniu stają twarzą twarz ze swoimi obawami i przekonaniami. Oto kilka najczęstszych:

„To moja, oswojona przestrzeń, czuję się w niej bezpiecznie, bo znam ją najlepiej”

Co to właściwie oznacza? Zostanę w tym złym, nieszczęśliwym związku z przyzwyczajenia (to już i tak tyle trwa) i dlatego, że wiem czego mogę oczekiwać. W pewnym stopniu czuję się nawet komfortowo. Póki nie uświadomię sobie, że to co znajome nie znaczy obligatoryjnie „dobre”, nie podejmę żadnych decyzji ku zmianom na lepsze. Zmiany to przecież krok w nieznane.

Wskazówka: Należy spojrzeć na swoją sytuację z boku, pomyśleć o tym, jak powinna ona wyglądać: co mam, czego mi brakuje, dlaczego to nie jest dla mnie dobre? Trzeba spróbować być jak najbardziej obiektywnym. Czasem taki zimny prysznic daje efekt śniegowej kuli.

„Zostanę, bo tak jest bardziej racjonalnie”

Odejście równałoby się przecież z prawdziwą rewolucją w naszym życiu. Taka decyzja wpłynie bezpośrednio na naszą codzienność: o to, co do tej pory (przynajmniej w teorii) dzieliliśmy na dwoje, trzeba będzie zadbać samemu. Wiele spraw zaczniesz od nowa, z wielu będziesz musiała zrezygnować. Największym ograniczeniem są z reguły pieniądze: boisz się odejść z obawy o swoje (a często i dzieci) zabezpieczenie materialne. Obawiasz się, że w pojedynkę sobie nie poradzisz, że nie będzie cię stać na wynajem mieszkania, jedzenie, życie.

Wskazówka: Są sytuacje, w których nie należy krępować się poprosić o pomoc. Pamiętaj, że dla większości problemów łatwiej znaleźć rozwiązanie wspólnie z przyjacielem.

„Zostaję dla dobra dzieci”

To jeden z najbardziej złożonych i istotnych powodów, dla których tkwimy w złych związkach. Czujesz, że jesteś w pułapce.  Z jednej strony wiesz, że dla twoich dzieci życie w atmosferze ciągłego napięcia, nienawiści i strachu jest niszczące i szkodliwe.  Codziennie zastanawiasz się jak to wpłynie na ich życie, a także na dorosłe wybory. Boli cię to i obwiniasz się, że po części sama do tego doprowadziłaś („mogłam wybrać inaczej”). Z drugiej strony pragniesz by miały pełną rodzinę. Nie chcesz fundować im traumy rozwodu rodziców i prawdopodobnej walki o alimenty i „widzenia”. Możliwe, że swoje trzy grosze dokładają do tych twoich wątpliwości życzliwi (na przykład twoi rodzice, mówiąc: „ojciec to jednak zawsze ojciec”).

Wskazówka: Tu ważne jest ustalenie sobie priorytetów. Pomoże ci rozmowa z psychologiem, który uświadomi ci, co będzie w waszej sytuacji mniejszym złem. Jeśli coś postanowisz, trzymaj się tego, zaufaj, że potrafisz zdecydować dobrze.

„Boję się, że nikt inny mnie nie zechce”

To efekt twojej niskiej samooceny, a ta bardzo często jest skutkiem toksycznej relacji, w której się znajdujesz. Jak często zdarza ci się myśleć o sobie źle? Łapiesz się na  przekonaniu, że jeśli ON jest niezadowolony, to znaczy , że znowu zrobiłaś coś nie tak jak trzeba? Czujesz się niewystarczająco dobra? A może takie podejście wyniosłaś jeszcze z domu, kiedy wychowywano cię w poczuciu, że nie spełniasz oczekiwań swoich rodziców?

Wskazówka: Staraj się zmienić swoje nastawienie do siebie samej. Szukaj i znajduj w sobie jak najwięcej pozytywnych cech, to cię wzmocni i pozwoli z większą odwagą spojrzeć w przyszłość.

„Boję się samotności”

Bo odkąd jesteś z nim, wpaja ci się, że sama sobie nie poradzisz. A może prawda jest taka, że uzależniłaś się od swojego nieszczęśliwego związku?

Samotność to dla ciebie, po tym trudnym okresie rozczarowań, doskonała okazja by lepiej poznać i zrozumieć siebie i swoje potrzeby. Założę się, że  prawdopodobnie przez długi czas były one tłamszone i spychane na dalszy plan. Nie bój się samotności, prawdopodobnie potrzebujesz jej teraz bardziej niż dobrych rad przyjaciół. Powinnaś się  na nowo „odnaleźć”, przypomnieć sobie co jest dla ciebie ważne, co kochasz, co sprawia ci przyjemność.

Wskazówka: Pomyśl o tym, jak to było przedtem, zanim związałaś się z nim. Radziłaś sobie, prawda? Śmiałaś, się, byłaś radosna, a nawet szczęśliwa.

Odejście, rozstanie z kimś, z kim było się długo, a może przede wszystkim bardzo intensywnie (z punktu widzenia twoich emocji) jest trudne. Wymaga od nas mobilizacji wszystkich wewnętrznych sił i przekonania mocniejszego od wątpliwości, że to dobra droga.  Trzymam kciuki!


Największe grzechy i błędy żywieniowe, które popełniamy – kontra nowa piramida zdrowego żywienia

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 marca 2016
Fot. iStock / wundervisuals

Zdrowa, zbilansowana dieta oraz aktywność fizyczna to warunki, aby żyć długo i zdrowo. Nie da się jednak ukryć, że zdrowe, przemyślane jadłospisy królują tylko na talerzach osób, stosujących określony sposób żywienia czy diety. Większa część społeczeństwa z nutką sentymentu przyrządza na obiad tłuczone kartofle z ociekającym tłuszczem kotletem schabowym i niewyszukaną surówką do tego. A błędów popełnianych na co dzień jest jeszcze więcej.

Czym są błędy żywieniowe?

Definicja błędów żywieniowych dotyczy różnych przejawów zaniedbań odnoszących się do sposobu żywienia. Są to zarówno źle komponowane posiłki, jak i ich niewystarczająca ilość spowodowana np. brakiem czasu.

  • Zamiast śniadania w biegu wypijamy kubek kawy, traktując ją jako wystarczające źródło energii. W efekcie dochodzi do spadku zawartości glukozy we krwi, co ma negatywny wpływ na samopoczucie i wydajność pracy czy koncentrację uwagi. Podobnie niewiele energii zyskamy podjadając cały dzień wafle z preparowanego ryżu, pozbawione składników odżywczych. To wcale nie posłuży także figurze, ponieważ głód szybko wróci, a my sięgniemy po coś bardziej kalorycznego, choć zapewne równie bezwartościowego.
  • Nadmierne spożywanie posiłków również jest błędem, których skutki uwidaczniają się w liczbie nadprogramowych kilogramów, a w wielu przepadkach, dużej otyłości zagrażającej zdrowiu i życiu. Spożywanie dużej ilości jedzenia w cale nie wpływa na zaopatrzenie organizmu we wszelkie potrzebne substancje, a działa w drugą stronę. Osoby jedzące nadmierne ilości posiłków, często spożywają duże ilości cukru, soli, tłuszczu  znajdujące się w bezwartościowym jedzeniu typu fast food. Niestety, nawet jeśli kupujecie tam burgery z sałatkami, liczcie się z tym, że obecność sałaty nie zniweluje złego wpływu tłuszczu i soli na figurę i zdrowie. 
  • Brak regularności posiłków mści się wystąpieniem uczucia głodu, co z kolei sprzyja podjadaniu, spożywaniu większych niż potrzeba posiłków lub produktów wysokoenergetycznych. Przegryziony na szybkiego czekoladowy batonik ze śladową ilością zbóż, który ma dodać potrzebnej energii, nie jest dobrym pomysłem. Lepiej kupić lub zrobić samodzielnie prawdziwe batony muesli, które dodadzą długotrwałej energii pochodzącej ze zbóż, niż pochłaniać spreparowane , bezwartościowe ziarna z dużą ilością cukru w wyrobie czekoladopodobnym.
  • Nieodpowiedni styl życia, brak ruchu i destrukcyjne nałogi, również ma znaczenie dla stanu zdrowia.

Błędy najczęściej popełniane w polskiej kuchni:

Zamiłowanie do tłuszczu zwierzęcego

Karkówka, schabowy czy golonka, wielu kojarzą się z pysznym, pachnącym posiłkiem. Co prawda mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego typu masło czy śmietana mają zalety, takie jak m. in. zawartość białka, żelaza, witamin A, D, K które są w tłuszczach rozpuszczalne. Jednak w wyniku spożywania w nadmiarze nasyconych kwasów tłuszczowych, przyspieszamy rozwój miażdżycy, chorób nowotworowych jelita grubego, sutka, oraz raka prostaty. 

Innym źródłem nasyconych tłuszczy są fast foody, lubiane przez młodych ludzi, którzy spożywając je często zamiast zbilansowanych posiłków, utrwalają złe nawyki żywieniowe. Problem który uwidacznia się w sposobie żywienia, wynika z niewystarczającego spożycia zdrowych, tłustych ryb morskich, bogatych w NNKT, kwasy omega 3, ważne dla odporności i układu nerwowego człowieka. Zamiast tego, jeśli sięgamy po ryby, są to najczęściej śledzie przyrządzone ze śmietaną lub w oleju, co nie podnosi ich niewielkich wartości odżywczych, za to dostarcza dodatkowych kalorii.

Spożywamy zbyt dużą ilość cukru

Kochamy jeść słodycze oraz słodzone napoje. Nawet wielu z nas zaczyna dzień od kawy z dwiema – trzema łyżeczkami cukru. Ma być słodko i szybko, ponieważ poziom cukru we krwi wzrasta szybko, choć krótkotrwale, dając energię do działania. Niestety poziom energii spada wraz z poziomem cukru, więc zmuszeni jesteśmy sięgnąć po kolejną dawkę słodkości. Im więcej cukru spożywamy, tym łatwiej jest się od niego uzależnić. I bywa, że słodzoną kawę/herbatę zagryzamy batonikiem z czekoladą, a w ciągu dnia chętnie sięgamy po napoje w puszkach oraz tzw. “energetyki”, które potrafią zmieścić w sobie do ośmiu łyżeczek cukru! Co więcej, wraz ze słodzonymi pokarmami dostarczamy dodatkowe kalorie, oraz szkodliwie działające kwasów tłuszczowych nasycone oraz izomery trans, szkodliwe dla zdrowia.

Uwielbiamy dosalać

Sól to produkt nieodzowny w każdej kuchni, jednak tendencja do jej nadużywania sprawia, że staje się ona zagrożeniem dla zdrowia. Dosalamy nawet gotowe produkty, posypujemy solą kanapki obłożone serami i wędlinami, które zawierają w sobie dużą ilość soli. Sięgamy także po dania typu instant, słone przekąski oraz mieszanki przypraw, które z zamiłowaniem dodajemy do szeregu potraw nadmierne stosowanie soli prowadzi do zatrzymania wody w organizmie i wzrostu ciśnienia, przeciąża również nerki. jej nadmiar podejrzewa się też o wpływ na powstawanie nowotworów żołądka, cukrzycy typu II, otyłości czy udaru mózgu.

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / StockSnap / CC0 Public Domain

Spożywamy zbyt mało warzyw i owoców

Braki dotyczą również mleka i jego przetworów, oraz pełnoziarnistych produktów. Prowadzić to do niedoborów żywieniowych, które nie zapewniają dostarczenia wszystkich składników odżywczych i to we właściwych proporcjach.  Niedostatek  warzyw i owoców zubaża organizm w witaminy i składniki mineralne, dieta bez mleka i jego produktów powoduje zaburzenia gospodarki wapniowej, a w przyszłości doprowadzić do osteoporozy.

Nowe zasady zebrano w uaktualnionej piramidzie żywienia

Zaktualizowana piramida żywienia różni się w kilku aspektach od jej poprzedniczki, funkcjonującej jeszcze na początku 2016 roku. Podczas Kongresu, który przebiegał pod hasłem: Żywność, żywienie w prewencji i leczeniu chorób – postępy 2015”*, przedstawiono nową piramidę zdrowego żywienia i aktywności fizycznej.

Oto różnice:

  1. U podstawy piramidy umieszczono warzywa i owoce, które zajęły pierwsze miejsce z powodu zawartości witamin, składników mineralnych oraz polifenoli, składników wpływających na zmniejszenie zachorowalności i umieralności na choroby układu sercowo-naczyniowego, cukrzycę typy 2 oraz choroby nowotworowe.
  2. Na drugie miejsce przesunęły się produkty zbożowe
  3. Wprowadzono zioła, będące źródłem prozdrowotnych składników i wpływające na ograniczenie ilości soli w diecie.
  4. Obok oleju roślinnego na szczycie piramidy znalazły się orzechy jako źródło zdrowego tłuszczu. Podkreślono także konieczność rezygnacji z dosładzania kawy i herbaty, oraz istotna rolę aktywności fizycznej dla zdrowia.


*Źródło: medycyna praktyczna


Zobacz także

Chorobliwa zazdrość, paranoje? Poznaj 16 zaburzeń, w wyniku których człowiek traci kontakt z rzeczywistością

cukrzyca - popularne mity

7 mitów na temat cukrzycy. Jeśli w nie wierzysz, masz większą szansę zachorować

Kobiety po 40-tce mają dziś dziś większe szanse na zajście w ciążę niż kiedykolwiek