Siedem rzeczy, które ci się przytrafią, jeśli będziesz jeść nie jedno, a trzy jajka dziennie

Redakcja
Redakcja
24 października 2018
Fot. iStock/FatCamera
 

Jajka przez wiele lat miały zły PR, na szczęście zaczyna się to zmieniać i bardzo dobrze! Bo jajka są zdrowe, a jedzenie nawet kilku dziennie pozwala ci czerpać niesamowite korzyści. 

Czy wiesz, że  jedno duże jajo na twardo zawiera między innymi: witaminę A, B5, B12, B2, kwas foliowy, fosofor, selen, wapń i cynk. Poza tym to 77 kalorii, 6 gramów białka i 5 gramów zdrowych tłuszczów.

Zachęcamy do jedzenia jajek. Jeśli masz wątpliwości – oto lista fajnych rzeczy, które ci się przytrafią, jeśli będziesz jeść nie jedno, a trzy jajka dziennie.

Wzrośnie twój „dobry” cholesterol HDL

Tyle zostało powiedziane na temat wysokiego cholesterolu, tymczasem jajka mają coś takiego jak dobry cholesterol i mają go dużo. Kilka badań wykazało, że regularne spożywanie jajek powoduje wzrost poziomu HDL (lipoproteiny o dużej gęstości). Ten rodzaj cholesterolu jest potrzebny w organizmie do przenoszenia cholesterolu z innych części ciała z powrotem do wątroby, aby usunąć zły cholesterol z organizmu.

Zmniejszysz ryzyko chorób serca

Posiadanie wysokiego poziomu HDL pomoże uwolnić twoje ciało od „złego” cholesterolu (LDL, czyli lipoproteiny o dużej gęstości), który  jest związany ze zwiększonym ryzykiem chorób serca.

Będziesz mieć silniejsza i twoje mięśnie staną się zdrowsze

Duże jajko zawiera przeciętnie tylko 72 kalorie – większość z nich ma postać białkową. Twoje ciało potrzebuje białka do budowy i naprawy komórek mięśniowych, a jajka są idealnym paliwem dla twoich mięśni.

Będziesz miał zdrowsze kości

Stara szkoła mówiła,  że ​​spożywanie białka zwierzęcego ma negatywny wpływ na zdrowie kości. Jednak ostatnie odkrycia obaliły tę myśl, stwierdzając, że istnieje istotna pozytywna zależność między spożyciem białka a masą lub gęstością kości. Okazuje się, że białko zwierzęce w rzeczywistości pomaga zatrzymać i wchłonąć wapń – co poprawia gęstość i wytrzymałość kości.

Poprawisz zdrowie swoich oczu

Jajka zawierają luteinę i zeaksantynę, które są przeciwutleniaczami, korzystnie wpływającymi na zdrowie twoich oczu. Te silne antyoksydanty gromadzą się w siatkówce oka, pomagając przeciwdziałać niektórym procesom zwyrodnieniowym, które mogą wpływać na nasz wzrok.

Będziesz jeść mniej

Jedzenie jest nie lada przyjemnością, ale czasami z braku czasu wrzucamy w siebie śmieci. Na przyszłość pomyśl o jajku. Jego białko pomaga czuć się pełnym, redukując stałe uczucie głodu, które skłania cię do podjadania przez cały dzień.

Będziesz miał więcej czasu i energii

Czy kiedykolwiek poświęciłeś czas na przygotowanie jajek? Jeśli tak, to wiesz, jak mało czasu na to potrzeba. Wbić kilka na patelnię, wymieszać z solą i pieprzem i w ciągu trzech minut masz pyszną jajecznicę. Podobnie z gotowaniem jajek. Możesz je wrzucić do wody, w międzyczasie przygotować się do pracy. To pożywny, niskokaloryczny posiłek który zawsze można mieć pod ręką.

To jak? Zaopatrujcie się w większą ilość jajek na co dzień?


źródło: foodprevent


Dlaczego warto piec ciasta? Jest przynajmniej 6 powodów!

Redakcja
Redakcja
24 października 2018
Fot. iStock / gpointstudio
 

Niedzielne spotkania przy cieście, herbacie czy kawie to dla wielu z nas jedno z najmilszych wspomnień z dzieciństwa. To właśnie wtedy człowiek spędzał popołudnie nad albumem ze zdjęciami i kawałkiem pysznej maminej szarlotki. Chociaż życie nabrało tempa, warto wrócić do tradycji związanej z pieczeniem. Sentymentalna podróż w czasie to nie jedyna zaleta. 

Pamięć węchowa to istny fenomen ludzkiego organizmu, który sprawia, że nawet po wielu latach konkretna woń pozwala nam przywołać nawet najdalsze wspomnienia. To ona sprawia również, że jesień kojarzy nam się z zapachem suszonych grzybów, a Boże Narodzenie z aromatem pomarańczy czy przypraw korzennych wykorzystywanych podczas robienia pierników. Pieczenie ciast poza wywoływaniem miłych wspomnieć ma również inne zalety.

Czas tylko dla Ciebie

Piekąc choć na chwilę odcinamy się od świata. W zależności od stopnia skomplikowania wypieku, musimy odpowiednio skoncentrować się na produktach, proporcjach i odpowiednim czasie przygotowywania odpowiednich elementów. Dla osób, które są w ciągłym biegu, jest to idealna okazja do wyciszenia się i pozostania chociaż na chwilę sam na sam ze swoimi myślami.

Fot. Materiały prasowe

Zdaniem profesor Donny Pincus z Uniwersytetu w Bostonie wszystkie czynności, które wykonujemy podczas pieczenia ciasta: mierzenie i mieszanie składników, miksowanie czy zanurzanie dłoni w miękkim cieście, pozwalają nam na koncentrację i relaks zarówno ciała, jak i umysłu. Przyjemny smak i zapach dodatkowo nas odprężają” – komentuje Marta Rolnik-Warmbier, psycholog współpracujący z marką Delecta.

Słodki efekt końcowy i poczucie satysfakcji dodatkowo zwieńczają dzieło.

Wiem, co jem

Samodzielne przygotowywanie ciasta, choćby i instant, sprawia, że doskonale wiemy co kryje się w naszym wypieku. Mamy świadomość co zostało użyte do jego produkcji, jak również sami mamy wpływ na proporcje. A do tego można je samodzielnie przyozdobić 🙂

Oszczędność

Nie bez znaczenia jest też aspekt finansowy. Kupując ciasto w cukierni płacimy za nie około 22 zł za kilogram lub około 16 zł za kawałek w popularnych kawiarniach. Przy samodzielnym wypieku koszt ten jest dwu a nawet trzykrotnie mniejszy. Zakup ciasta wydaje nam się bardziej opłacalny, ponieważ sądzimy, że i tak nie zjemy całej blachy? Temu jednak można zaradzić!

Pretekst do spotkań

Nie czarujmy się. Coraz więcej Polaków żyje w pojedynkę, a dzieci wcześniej czy później opuszczają rodzinny dom. Czy w takiej sytuacji jest sens przygotowywania całej blachy ciasta? Oczywiście! Stworzenie pysznego wypieku to świetna okazja do zaproszenia znajomych bądź odwiedzenia ich z niezapowiedzianą wizytą. Ciasto przyniesione do pracy w poniedziałkowy poranek również z pewnością wywoła uśmiech na twarzy niejednego współpracownika.

Fot. Materiały prasowe

Wyrażenie uczuć

Samodzielne przygotowanie potrawy to najprostszy sposób do powiedzenia drugiej osoby, że troszczymy się o nią i jest dla nas ważna. Przyniesienie słodkiego deseru przygnębionej osobie może czasami wyrażać więcej niż słowa.

„Wielu z nas nie lubi mówić o swoich uczuciach, bojąc się, że zabrzmią one zbyt patetycznie, a co za tym idzie, śmiesznie. Dodatkowo, nasze społeczeństwo ma mocno zakorzenione w głowie zdanie ’czyny, nie słowa’. Czasami może okazać się, że mały, drobny gest, taki jak słodki deser może faktycznie wstępnie zastąpić pewne zwroty, a najlepiej- stanowić dobry początek do szczerej rozmowy” – komentuje Marta Rolnik-Warmbier, psycholog współpracujący z marką Delecta.

Cóż, powiedzenie „przez żołądek do serca” nie wzięło się znikąd. 😉

Twórcze działanie

Samodzielne przygotowywanie wypieków to również możliwość dania upustu swoim twórczym umiejętnościom. Tort w kształcie ogniska? Babeczki – duszki? A może precyzyjnie udekorowane lukrem pierniczki? Ogranicza nas tylko wyobraźnia, więc do dzieła!

A co, jeśli zaprosisz Kogoś do wspólnego twórczego działania? Sprawdź, co może się wydarzyć!

Więcej słodkich inspiracji można znaleźć na www.delektujemy.pl


Artykuł powstał we współpracy z Delecta.


Fałszywe twarze depresji. Nie daj się jej zwieść, oszukać, wciągnąć w czarną otchłań

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 października 2018
Fot. iStock/Mixmike

Depresja jest nieproszonym gościem, który nie dzwoni informując, że przyjdzie, nie puka do drzwi. Wślizguje się prosto w nasze życie, długo pozostając niewidocznym. Często nie jesteśmy nawet świadomi jej istnienia, ponieważ z ogromną łatwością przybiera różne role, doskonale się maskuje, nęci nas, byśmy obok niej przysiadli i dali się jej skusić.

Depresja jest jak twój przyjaciel

Depresja jest z nami zawsze, jak najlepszy przyjaciel. Możemy się jej zwierzyć ze wszystkiego. Ona zawsze wie, jak mija nam dzień, zawsze wie, co sądzimy o konkretnej osobie, jak czujemy się w danej sytuacji. Wyznajemy jej najgłębsze obawy, zna wszystkie nasze tajemnice. Wie wszystko, o czym wiedziałby nasz prawdziwy przyjaciel. Więc często słuchamy jej podszeptów, bo kto nie chciałby słychać przyjaciela. Mówi: „nie angażuj się”, „nie dzwoń do niej, masz mnie”, a nam się wydaje, że chce dla nas jak najlepiej. Nasza depresja zna nas lepiej niż my sami.

Depresja jest jak twój lekarz

Lekarze mówią, jak powinniśmy prowadzić nasze życie, by było ono pełne zdrowych nawyków. Depresja każe nam pozostać w łóżku, czasami cały dzień. Czasami przez tydzień. Podpowiada, żeby wypić lampkę wina albo trzy, żeby się lepiej poczuć choć przez chwilę. Mówi, żeby zostać w domu zamiast iść na siłownię. Uważa, że aktywność, wysiłek, dieta są głupie i efekciarskie. Tłumaczy, że wszystko jest w porządku, że to inni powinni się martwić o twoje sprawy. Nalega, by powrócić do złych nawyków, ponieważ dzięki nim czujemy się dobrze. Jednak – co najważniejsze, wmawia, że nie jest depresją – przynajmniej klinicznie – i że nie jesteś typem osoby, która cierpi na depresję. Nakłania cię do „ignorowania znaków”. Przekonuje cię, że wie najlepiej i że jeśli tylko będziesz jej słuchać, poczujesz się lepiej.

Depresja zastępuje ci innych

Depresja sprawia, że nikogo nie potrzebujesz. Mówi ci, że „nie zasługujesz na niego/nią” albo że „możesz zrobić lepiej”. Jest zazdrosna o ważne dla ciebie relacje i sprawia, że stajesz się zła, zazdrosna, obrażona. Przestajesz mówić to, co naprawdę myślisz, zamykasz się, odcinasz. Ignorujesz ludzi i uwagę, jaką chcą ci dać. Zaczynasz czuć się samotna, nawet jeśli wokół masz przyjazne i kochające się osoby. Relacje – te najbardziej dla nas wartościowe – opierają się na zaufaniu, tymczasem depresja czyni nas sceptycznymi wobec wszystkich, dlatego to ona staje się naszym numer jeden.

Depresja jest jak twoje szczęście

Jest przebiegła tak bardzo, że potrafi udawać szczęście. Przyjaciele i rodzina będą mówić: „Jak ty to robisz, że zawsze jesteś taka szczęśliwa?”, będą się dziwić, że tak często się uśmiechasz, ale to tylko oszustwa i sztuczki depresji. Czasami, kiedy jesteś sama czujesz ogromny, głęboki smutek, jednak wśród ludzi, depresja nałoży ci na twarz uśmiech, stworzy pozory szczęśliwości w obawie przed ujawnieniem. Depresja zamieni twoje media społecznościowe. Będzie na Instagramie, publikować i ćwierkać o tych wszystkich rzeczach, które sprawiają, że wydajesz się być szczęśliwa. Depresja kłamie.. Nie może znieść pokazania prawdy, więc tworzy własną, w której satysfakcję można znaleźć w liczbie „lajków”.

Problem z depresją polega na tym, że jest jak nasz toksyczny przyjaciel, któremu trudno się oprzeć. Nie daj się jej zwieść, oszukać. Nie zamykaj się, mów głośno to, co czujesz, nie ukrywaj emocji, informuj najbliższych, że zapadasz się w otchłań, w którą ona cię wciąga.


Zobacz także

Tak, kocham wodę. Kocham Diu Vitam. Gapię się na siebie z rosnącą przyjemnością i nic na tę nową miłość nie mogę poradzić

9 rzeczy, których twoje zęby nie wybaczą. Ty też popełniasz te błędy?

Zrozum Matkę nie śpiącą, całą dobę czuwającą!