Psychosomatyczna mapa ciała. 10 rodzajów bólu związanego bezpośrednio z emocjami

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 grudnia 2016
Fot. iStock / praetorianphoto
Fot. iStock / praetorianphoto

Stres jest nieodłączną, choć mało pożądaną, częścią naszego życia. Nie da się go całkowicie wyeliminować, ale można z nim funkcjonować, a nawet potraktować go, jako koło napędowe, bo w tym kontekście stres bywa czasem motywujący. Jednak zarówno stres, jak i negatywne emocje, mogą wywoływać fizyczne dolegliwości i ból. 

Zarówno stan psychiczny wpływa na poziom odczuwanego bólu, jak i ból wpływa na obniżenie się poziomu dobrego samopoczucia. Jedno i drugie jest ze sobą połączone, określane mianem zaburzeń psychosomatycznych. Dolegliwości cielesne (somatyczne), mogą mieć podłoże w psychice człowieka, i dotykają one zarówno kobiety, jak i mężczyzn w różnym wieku. Przedłużające się odczuwanie negatywnych emocji, zwiększa ilość hormonów stresu co przekłada się na napięcie w ciele i odczuwanie bólu. Dominującymi emocjami w bólu przewlekłym są smutek, przygnębienie, rozgoryczenie, żal, frustracja, bezradność, złość czy gniew.

10 różnych rodzajów bólu, które są bezpośrednio związane z uczuciami, emocjami i myślami

1. Ból pleców

Plecy i kręgosłup stanowią najlepsze wsparcie dla całego ciała. Gdy pojawiają się problemy, pojawia się również długotrwały ból pleców, najczęściej z powodu zawirowań w pracy czy życiu osobistym. Stres i zmartwienia wyjątkowo negatywnie nakręcają odczucia bólowe, szczególnie w obszarach pleców i ramion. Mogą oznaczać oznaczają brak wiary w życie, brak oparcia, przytłoczenie odpowiedzialnością za innych.

2. Bóle głowy i migreny

Emocje takie jak gniew, lęk, smutek, przekładają się na uporczywy ból głowy. Migreny zwykle występują, gdy decyzja zostanie już podjęta świadomie lub nie, ale za tą decyzją nie idą inne, konkretne działania. Głowa sygnalizuje zastój w temacie i blokowane emocje z tym związane.

3. Ból szyi

Ból szyi, która wspiera głowę jest jednym z objawów emocjonalnego przeciążenia. Nagromadzenie negatywnych emocji wpływa na powstanie uczucia ciężkości, bólu. Może również wskazywać na wskazuje na przesadny opór i brak zgody na odpuszczenie sobie, nadmierne trzymanie się rozumu i pomijanie podpowiedzi instynktu.

4. Ból barków

Barki są powierzchnią ciała najbardziej podatną na negatywne skutki odczuwania stresu. Mówi się, że to na barkach dźwigamy nasz świat, a nadmiar problemów wydaje się nas przygniatać do ziemi. Uważa się, że ból tej części ciała wynika z braku kontroli emocjonalnej nad życiem, nadinterpretacji znaczenia problemów, nieumiejętności cieszenia się życiem.

5. Bóle żołądka

Negatywne emocje, takie jak: zmartwienia, lęki i niepokoje, szczególne piętno odbijają na funkcjonowaniu żołądka. Może pojawić się ból, skurcze, brak apetytu. Przewlekły stres może wpłynąć na utworzenie się wrzodów żołądka. 

6. Ból (sztywność) łokci

Może być wynikiem obaw związanych z koniecznymi zmianami w życiu i brakiem ich akceptacji.

7. Ból ręki

Może wynikać z obaw o zawiązanie nici porozumienia z innymi osobami. Szczególnie brak równowagi oznacza ból nadgarstków, ponieważ one są zaangażowane w relacje międzyludzkie przez gest podania ręki.

8. Ból bioder

Mogą go powodować emocje związane z obawą przed podejmowaniem ważnych decyzji, wchodzeniem na nowe drogi rozwoju, których nie znamy.

9. Ból kolan

Może wskazywać na problemy w relacjach z innymi, niezdolność do przystosowania się do otoczenia, pójścia na kompromis. Efektem może być zapalenie stawów, powodujące ból i sztywność kolan.

10. Ból stóp

Stopy mają ponad 7000 połączeń nerwowych z resztą ciała, nic dziwnego, że właśnie w ich obszarze pojawiają się kłopoty. Może to wynikać z nawyku zakładania z góry porażek, pojawiających się lęków i stanów depresyjnych.

Co więcej, badania, pokazują, że zaburzenia psychosomatyczne dotykają wiele układów, które dają jeszcze inne obawy :

  • wegetatywne (pokrzywka, alergie czy znane atopowe zapalenie skóry)
  • układu krążenia (np. choroba wieńcowa)
  • układu oddechowego (astma oskrzelowa)
  • układu pokarmowego (choroba wrzodowa)
  • problemy i zaburzenia związane ze snem
  • cukrzyca
  • otyłość (wybrane jej rodzaje)
  • problemy i zaburzenia odżywiania

Postawienie odpowiedniej diagnozy nie jest łatwe, a cierpiący, zanim trafi na terapię, w ciągu długiego czasu konsultuje się z wieloma specjalistami, szukając przyczyny problemów z nawracającym bólem. Pacjent nie łączy objawów fizycznych z emocjami i stresem, co odwleka i utrudnia potrzebne leczenie.


źródło: www.powerofpositivity.comwww.psychiatria.plsekrety-zdrowia.org


Czasem zerwanie rodzinnych więzi jest dla nas jedynym ratunkiem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 grudnia 2016
Fot. iStock/MilosStankovic
Fot. iStock/MilosStankovic

Odcięcie się od rodziny, zerwanie więzi z rodzicami, rodzeństwem, krewnym to zawsze trudna emocjonalnie, bolesna decyzja. Towarzyszy jej poczucie porażki, niepewność (bo może coś można było zrobić lepiej, inaczej, dać z siebie więcej, żeby tej sytuacji zapobiec)i wyrzuty sumienia (w końcu to moi najbliżsi). Świąteczna atmosfera sprzyja refleksjom dotyczącym pojednania i przebaczenia, w prasie pojawiają się artykuły nawołujące do szukania zgody. Nauczyliśmy się wierzyć, że rodzina to dobro najwyższe, a ograniczenie więzi z nią jest moralnie złe. Fakty są jednak takie, że członkowie  naszej rodziny są tylko ludźmi, ze wszystkimi swoimi słabościami. Bywa, że takimi, których nigdy dobrowolnie nie przyjęlibyśmy do swojego życia, gdyby nie fakt, że jesteśmy spokrewnieni. Spędzamy zatem lata, dzieląc się wigilijnym opłatkiem z ojcem – katem, z siostrą, która chętnie utopiłaby nas w łyżce wody, z toksyczną matką, i mamy wewnątrz poczucie ogromnej sprzeczności. Cierpi na tym nasze zdrowie psychiczne i emocjonalne.

Czasem ograniczenie kontaktu z kimś z rodziny, zamknięcie drzwi, usunięcie numeru telefonu staje się jedynym ratunkiem, jedyną szansą na „normalne życie”. Żeby to zrozumieć, żeby pozbyć się wątpliwości i wyrzutów sumienia, trzeba przejść długą drogę w swojej samoświadomości, zacząć zauważać w jaki sposób relacje z tym okrutnym ojcem, z tą ciągle jeszcze niszczącą nas matką wpływają na nasze emocje, nasze związki, decyzje, na to kim się staliśmy. I jeszcze, chcieć to zmienić, chcieć być szczęśliwym i wolnym. Bo, jak każda toksyczna relacja, ta „niedobra” z  rodzicami czy rodzeństwem również zniewala, uzależnia i sprawia, że nie potrafimy do końca żyć własnym życiem, rozwijać się, mądrze i dobrze kochać.

Masz prawo (a czasem nawet powinieneś) zakończyć relację z kimś z rodziny:

W przypadku gdy opiera się ona (lub opierała w przeszłości) na wszelkiego rodzaju nadużyciach psychicznych, fizycznych, seksualnych, werbalnych lub emocjonalnych. Wtedy, gdy jej podstawą jest manipulowanie tobą (jawne lub ukryte), gdy jesteś wykorzystywany, gdy żyjesz w ciągłym lęku i niepewności.

Gdy każdy kontakt z tą osobą powoduje, że czujesz się źle, twoje poczucie wartości gwałtownie spada, czujesz się nie wystarczająco dobry, uważasz, że nie spełniasz jej oczekiwań, pod wpływem jej słów i zachowania rezygnujesz z korzystnych dla siebie decyzji i przedsięwzięć. Inaczej mówiąc, ta osoba cię „blokuje” i ogranicza.

Kiedy ta relacja jest dla ciebie źródłem takiego stresu, że zaburza, czy paraliżuje ona zawodowy lub/i osobisty obszar twojego życia. Gdy emocje związane z daną osobą są tak silne, że nie jesteś w stanie dać z siebie tego, co najlepsze innym – partnerowi, dzieciom.

Jeśli ta osoba rozsiewa plotki o tobie oraz „puszcza w obieg” inne, fałszywe informacje, a ty ponosisz z tego powodu konsekwencje ostracyzmu, nie mogąc się obronić, cierpisz podwójnie: ten cios zadał ci ktoś bliski, musisz tłumaczyć się z czegoś, co nie ma nic wspólnego z prawdą.

Kiedy ta relacja opiera się tylko na jednostronnej korzyści materialnej: jest podtrzymywana lub „odnawiana” przez drugą stronę tylko wtedy, gdy potrzebuje ona od ciebie pożyczki.

Kiedy każde spotkanie przebiega tak samo:  jest to słowna utarczka na argumenty, wzajemne obrażanie się, poczucie absolutnego braku zrozumienia, przekonanie, że tu nigdy do porozumienia nie dojdzie – zbyt wiele was dzieli. Po co tracić czas na coś, co jedynie zabiera ci energię, irytuje, za każdym razem psuje nastrój i nie wnosi nic pozytywnego ani wartościowego  do twojego życia?

Kiedy ta osoba bezpardonowo ingeruje w twój związek, niszcząc go, zasiewając ziarno niepokoju, skłócając cię z partnerem, przy czym złe intencje są tu ewidentne.

Większość z nas intuicyjnie wie, kiedy należy przeciąć rodzinne więzy. Od wiedzy do czynów jest jednak jeszcze daleka droga. Niektórym zajmie to kilka dni, innym miesięcy, jeszcze innym kilkadziesiąt lat. Nie wszystko jest jednoznaczne i proste, jeśli chodzi o zrywanie długoletnich relacji z ludźmi. Nasza matka jest babcią naszych dzieci, prawdopodobnie dla nich jest zupełnie inną osobą niż dla nas. Przybywa wątpliwości. Bywa bardzo ciężko to wszystko jakoś sobie „poukładać”. Jednak w miarę jak dojrzewamy, zaczynamy sami rozumieć, co jest dla nas najlepsze i jakie rozwiązanie będzie najbardziej korzystne. Zaufajmy sobie, nie trzymajmy się konwenansów tam, gdzie w grę wchodzi szczęście – nasze i naszych najbliższych.


Źródło: huffingtonpost.com


Jak „kochać” kogoś z depresją? 8 sposobów na wsparcie chorego

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
19 grudnia 2016
Fot. iStock / OcusFocus
Fot. iStock / OcusFocus

O depresji napisano i powiedziano już wiele. Nie jest to temat łatwy, o którym dyskutuje się przy filiżance kawy. W zależności od nasilenia objawów u osoby z depresją, życie z nią bywa naprawdę trudne. I dla chorego, i dla osoby towarzyszącej – bez względu na to jaka łączy nas relacja.

O osobach, które starają się wspierać chorych, mówi się rzadko. Poniekąd są pozostawiani sami w sobie, bo w opinii otoczenia nie oni chorują, więc nie oczekują dla siebie pomocy czy choćby wskazówek.

Towarzyszenie w chorobie jest trudne

Depresja jest trudną i częstą chorobą, a kontekst, w jakim się o niej mówi, najczęściej dotyczy porad dla osób nią dotkniętych. Ich bliscy pozostają w cieniu, choć sami potrzebują wiedzy, jak okazywać uczucie choremu. Smutek osoby z depresją udziela się najbliższym i oni także stają się smutni, żyją w poczuciu zagrożenia, szczególnie gdy pojawiają się próby samobójcze. Bliscy żyją w ciągłym poczuciu bezradności i bezsilności wobec choroby.

Zaangażowanie rodziny jest cenną pomocą w czasie trwania terapii i pozwala sprawniej wracać do zwyczajnej codzienności. Bardzo ważna jest uczciwość wobec chorego i okazywanie uczuć, co nie zawsze jest łatwe, bo bliscy boją się popełniać błędy. Szczególnym problemem bywa zmienność zachowania, gdy nie wiadomo, co robić, kiedy wczoraj wydawało się, że jest lepiej, a nazajutrz chory jest wycofany i próbuje zachować dystans.

8 możliwości na okazanie uczucia osobie z depresją

Emocjonalne wspieranie najbliższej osoby ułatwia złagodzenia cierpienia oraz powrót do równowagi. Uczucia można okazywać na wiele sposobów.

1. Bądź po jego stronie

Osoba cierpiąca na depresję zwykle traci perspektywę, jeśli chodzi o ocenę rzeczywistości. Towarzyszące jej poczucie samotności jest potężnym źródłem cierpienia. Pocieszanie, że chory da sobie radę, tylko musi się zmobilizować, nie przyniesie skutku. Lepiej być przy nim i powiedzieć, że wiesz jak jemu jest trudno i że jesteś po jego stronie.

2. Wyrażaj uczucia

Osoby cierpiące na depresję uważają często, że są niegodne miłości, że ona im się nie należy. Szczerze powiedz, że kochasz i akceptujesz chorego takim, jaki jest. Mów mu o jego zaletach, ale nie wymyślaj nieprawdziwych atutów. Warto przypominać choremu to, co w nim dobre, za co naprawdę kochasz. To pomaga zmierzyć się z destruktywnymi myślami.

3. Okaż zrozumienie

Nawet jeśli u każdej innej osoby, na łzy patrzyłabyś w poczuciu zażenowania i niezrozumienia, tu sytuacja jest inna. Chorzy na depresję nie użalają się nad sobą, tylko rozmyślają nieustannie o tym, co ich spotyka, a to jest jeszcze bardziej dołujące. Gdy chory ma gorszy czas bądź obok fizycznie, by pozwolić mu na bliskość, gdy będzie chciał się przytulić i wypłakać. Badania udowadniają, że przytulanie dłuższe niż 20 sekund, powoduje pozytywne zmiany w chemii mózgu.

4. Zachęć do mówienia

Nic na siłę, nie da się zmusić nikogo do otwarcia się na innych ludzi. Będąc blisko osoby cierpiącej na depresję, zachęć ją do opowiedzenia o swoich przeżyciach. Bez naciskania powiedz, że chętnie wysłuchasz, jeśli tylko zechce spróbować opisać to, co się w nim dzieje. Niech ma świadomość, że jego opowieść jest ważna i chętnie poświęcisz mu czas. Okaż współczucie, ale wstrzymaj się od dawania porad.

5. Pomóż dbać o siebie

Podczas trwania depresji cierpi nie tylko dusza, ale i ciało, któremu chory nie poświęca należytej uwagi. Aspekt dbania o higienę i estetyczny wygląd schodzi na dalszy plan. Z kolei fizyczne zaniedbanie wpływa na powstawanie następnych, nakręcających depresję myśli, o własnej beznadziei, cielesnym zapuszczeniu i przekonania, że stał się człowiekiem odpychającym, niegodnym uwagi i miłości. Spróbuj wykonać za chorego jakąś czynność, by on sam mógł skorzystać w tym czasie np. z prysznica, wybierzcie się razem do fryzjera. Jeśli jest bardzo źle, zabierz do lekarza, po specjalistyczne wsparcie.

6. Przekonaj do wyjścia na zewnątrz

Osoby z depresją mają tendencję do izolowania się od świata zewnętrznego i kontaktów z ludźmi. Aby wyrwać chorego z trwania w czterech ścianach, zaproponuj wyjście, ale nie tyle do ludzi, ile w spokojne, relaksujące miejsce. Pobyt na łonie natury wycisza, koi nerwy i pomaga odzyskać równowagę. Warto przypomnieć przyjemny dotyk promieni słonecznych, bliskość natury i jej piękno. To naturalnie wpływa na produkcję serotoniny i poprawę nastroju.

7. Zorganizuj przestrzeń wokół chorego

Najtrudniejsze w depresji są niemoc i poczucie samotności. Z tego powodu chorzy nie radzą sobie z organizacją przestrzeni, w której funkcjonują. Możesz pomóc oferując swą pomoc w sprzątaniu, myciu czy praniu, co sprawi, że otoczenie wyda się bardziej przyjazne. Nie chodzi o wyręczanie, ale taki podział obowiązków, by odciążyć chorego, który mógłby przestać odczuwać bezradność w tej materii. Pamiętaj, że pomagając pokazujesz, że akceptujesz stan, w jakim chora osoba się znalazła i nie jest wstydem przyjmować pomoc. Razem łatwiej jest pokonywać wyzwania.

8. Nakarm go z miłością

Wydaje ci się, że ugotowanie obiadu w niczym nie pomoże? Nieprawda, takie codzienne gesty mają wielkie znaczenie, bo pozwalają otoczyć troską osobę chorą. W końcu „zwykła” codzienność składa się właśnie z takich elementów, więc trzeba je przybliżać osobie cierpiącej z powodu depresji. Ponadto chorzy mają problem z brakiem apetytu, ponieważ przestają czuć smak potraw lub jedzą cokolwiek, zaniedbując potrzeby swojego organizmu. Warto poszukać też informacji o produktach spożywczych, które warto włączyć do diety osoby chorej na depresję.


źródło: charaktery.euzwierciadlo.plwww.nazdrowie.pl


Zobacz także

Filipek urodził się 6 listopada 2015 r. z wrodzoną, złożoną wadą serca. Już kilka miesięcy przed jego urodzeniem rodzice wiedzieli, że ich dziecko czeka wiele.

Nie wiesz jak bardzo można się bać. Ja czekałam na najgorsze, na narodziny mojego, chorego synka

Fot. iStock portishead1

Oczy ci się same zamykają? Zbyt krótko śpisz w nocy? Uważaj na skutki niewyspania

Fot. Picjumbo / Victor Hanacek / CC0 Public Domain

Dzień #23. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO